czy to już standard?

23.02.11, 15:12
że wszyscy na nic nie mają czasu? praca, praca, praca, a po pracy zakupy, robienie kolacji, prysznic i spać, i tak do następnego dnia, praca, praca, praca, zakupy, kolacja, spać.

od czasu do czasu zamiast zakupów człowiek znajdzie chwilę aby wyskoczyć do jakiejś knajpy na piwo, ale to tylko od czasu do czasu

jak dzwonię po firmach, spotykam się z klientami to każdy jest zawalony robotą po uszy, niemal każdy pracuje za dwóch lub trzech, ludzie na nic nie mają czasu

co to za chory system, który zrobił lub próbuje zrobić z ludzi niewolników pracy?
to tyle, znikam, praca na mnie czeka :/
    • jan_hus_na_stosie Re: czy to już standard? 23.02.11, 15:13
      studenci utrzymywani przez rodziców i niepracujące żony utrzymywane przez męża mogą się nie wypowiadać
    • green-chmurka Re: czy to już standard? 23.02.11, 15:14
      nie mam czasu pisac bo wlasnie lece do pracy.
    • hotally Re: czy to już standard? 23.02.11, 15:17
      Nie wiem czy standard, Ja tak nie mam.
      Pracuję dla pieniędzy, żyję dla własnych przyjemności.
    • hejterzyna soulshunter 23.02.11, 15:17
      czy jak mu tam
      nie mial czasu zeby mi odpisac
    • potworski Re: czy to już standard? 23.02.11, 15:21
      jan_hus_na_stosie napisał:

      > że wszyscy na nic nie mają czasu?


      Nie=np potworski ma w ch#uj czasu również poza obowiązkami. Trzeba sobie umieć zorganizować życie=hahahaha.
      • real_mayer Re: czy to już standard? 23.02.11, 15:52
        czemu zawsze piszesz o sobie, w 3 osobie?
        • potworski Re: czy to już standard? 23.02.11, 16:26
          real_mayer napisała:

          > czemu zawsze piszesz o sobie, w 3 osobie?


          Zawsze?
          • real_mayer Re: czy to już standard? 23.02.11, 17:05
            Miałam od razu napisać sprostowanie, ale ciekawość mnie podkusiła, żeby poczekać i zobaczyć czy zwrócisz uwagę na to sformułowanie.
            Nie, nie zawsze, ale tak często, że zwróciło to moja uwagę.
            • potworski Re: czy to już standard? 23.02.11, 22:27
              A masz jakąś teorię na ten temat?

              real_mayer napisała:

              > Miałam od razu napisać sprostowanie, ale ciekawość mnie podkusiła, żeby poczeka
              > ć i zobaczyć czy zwrócisz uwagę na to sformułowanie.
              > Nie, nie zawsze, ale tak często, że zwróciło to moja uwagę.
              • real_mayer Re: czy to już standard? 24.02.11, 08:24
                Nie, nie mam żadnej teorii.
                Gdybym miała, pewnie bym się nią zadowoliła zamiast pytać.
    • soulshunter2 Re: czy to już standard? 23.02.11, 15:23
      kto nie ma, to nie ma a kto ma, to ma.
      • vandikia Re: czy to już standard? 23.02.11, 21:26
        lubie to :)
    • krwawa_orlica Re: czy to już standard? 23.02.11, 15:27
      Nie, ja mam dużo czasu, bo jestem bezrobotna chwilowo, nawet jak pracuję, to robota nie jest dla mnie najważniejsza, bo nie pracuję dla siebie, więc moje życie i mój czas są ważniejsze niż zostawanie po godzinach i całowanie prezesa w sygnet.
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: czy to już standard? 23.02.11, 15:44
      Trzeba się nauczyć delegowac obowiązki oraz zarządzania sobą w czasie czyli czasem;) I wtedy człowiek ma czas na przyjemności, hobby i inne rzeczy poza pracą. Zresztą, ludzie, któzy wciąż tylko pracują wcale nie są dobrymi pracownikami. A poza tym co ważniejsze-trzeba jednak wypracować sobie takie życie, które daje szczęście a życie samą pracą zdecydowanie ze szczęściem nie koreluje.
      • jan_hus_na_stosie Re: czy to już standard? 23.02.11, 15:52
        asystentka_prezesa_zarzadu napisała:

        > Trzeba się nauczyć delegowac obowiązki oraz zarządzania sobą w czasie czyli cza
        > sem;)

        mogę delegować obowiązki innym o ile nie będę musiał płacić im co miesić regularnie pensji (nawet jeśli mi klient nie zapłaci w terminie), zusu i podatku
        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: czy to już standard? 23.02.11, 16:08
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > asystentka_prezesa_zarzadu napisała:
          >
          >
          > mogę delegować obowiązki innym o ile nie będę musiał płacić im co miesić regula
          > rnie pensji (nawet jeśli mi klient nie zapłaci w terminie), zusu i podatku
          >

          Nie wiem czy rozumiem-chciałbyś, żeby inni pracowali dla Ciebie za darmo, tak? Tylko co wtedy ma do rzeczy kwestia tego czy Tobie płacą w terminie czy nie?
    • princess_yo_yo Re: czy to już standard? 23.02.11, 15:50
      ja tez jestem strasznie zarobiona i na nic nie mam czasu jak rozmawiam z ludzmi z ktorymi sie nie chce spotkac.
      • martishia7 Re: czy to już standard? 23.02.11, 15:59
        O właśnie. Poza tym roztaczanie wokół siebie aury niezwykle zapracowanego jest trędy i świadczy o sukcesie. :)
        • jan_hus_na_stosie Re: czy to już standard? 23.02.11, 16:02
          pracoholizm nie jest trendy
          • ssdd1975b Re: czy to już standard? 23.02.11, 16:09
            no to dodam jeszcze jedno - gdy pojawia sie dziecko/dzieci to tez latwiej nie jest... :)

            ale ze nigdy nie bylem pracoholikiem to ja "prostytuje" sie dla pracodawcy w godzinach pracy za ktora dostaje wynagrodzenie - po godzinach poswiecam sie rodzinie, hobby i podrozom... :)
          • potworski Re: czy to już standard? 23.02.11, 16:11
            A ty janek jesteś pracoholikiem czy Simplus płaci ci plusikowe?
          • berta-live Re: czy to już standard? 23.02.11, 16:15
            Pracoholizm zawsze był trendy. Pokaż mi epokę, gdzie ludzie nie harowali? Zmieniają sie tylko metody motywowania ich do harówki.
            • ssdd1975b Re: czy to już standard? 23.02.11, 16:21
              pracoholizm jest trendy z punktu widzenia pracodawcy, bo jezeli chodzi o pracobiorcow to nie za bardzo... :) stad tez penwie zwiazki zawodowe powstaly :) i walka o prawa pracownikow... :)

              teraz pracoholizm to tylko przy wyscigu szczurow jest trendy i bardzo ale to bardzo wymagany... :) chyba ze mowisz o wlasnej dzialalnosci - to wtedy jest lepiej spostrzegany i ty sam sobie panem jestes... :)

              Aczkowliek znam takich zreformowanych pracoholikow co to dopiero ok 50tki stwierdzili ze zmarnowali pol zycia, bo ani dobrych stosunkow z dziecmi nie maja 9nie bylo ich dla nich) wiec i dzieci traktuja ich przedmiotowo, a i czasu dla rozwijania swoich paskji nie mieli - na szczescie ogarneli sie w pore i wykorzystuja czas na samorealizownaie sie w innch dziedzinach niz tylko praca...
            • gr.een trzysta procent normy :) 23.02.11, 18:15
              a jak łatwo zniechęcić :)
          • martishia7 Re: czy to już standard? 23.02.11, 16:16
            W niektórych środowiskach - jest. Albo jest dobrym powodem do ponarzekania, a co Polacy lubią bardziej niż ponarzekać? Albo jest też znakomitą wymówką, dla ludzi z którymi nie mamy specjalnie się widzieć w danym momencie.
            • vandikia Re: czy to już standard? 23.02.11, 21:29
              powiedzialabym.. w wiekszosci srodowisk jest trendy :]
              na szczescie coraz bardziej w modzie jest "życie eko, green"
              za jakiś czas fala przewinie się przez gabinety psychologów, a nasze dzieci być może przeżyją epokę dzieci wiatów bis
      • soulshunter2 Re: czy to już standard? 23.02.11, 21:20
        No to jest słuszna koncepcja. Tak jest! To jest słuszna koncepcja.
    • starykawaler35 Re: czy to już standard? 23.02.11, 16:16
      niech to bedzie odpowiedzia


      .nie ma większej wolności niż bycie tym,kim naprawdę jesteś.Nie ma większej wolności niż nieuleganie cudzym wymaganiom,niż życie uważnie i spontanicznie

      • ssdd1975b Re: czy to już standard? 23.02.11, 16:22
        starykawaler35 napisał:

        > .nie ma większej wolności niż bycie tym,kim naprawdę jesteś.Nie ma większej wol
        > ności niż nieuleganie cudzym wymaganiom,niż życie uważnie i spontanicznie

        nie do konca kumam ostatniego

        "zycie uwaznie i spontanicznie" - nie wyklkucza sie to przypadkiem, bo ciezko byc spontanucznym bedac wciaz uwaznym... :) - przynajmenij im to nie wychodzi... :)
    • kotsimona Re: czy to już standard? 23.02.11, 16:26
      Dwa razy w życiu zdarzyły mi sie epizody pracoholizmu. Pracowałam dużo, spałam mało i na nic nie było czasu.
      Potem przewartościowałam kilka spraw i związków. Obecnie jestem z partnerem, do którego, do domu, chcę wracać. Pracuję dużo mniej. Kasy, o dziwo, wcale nie jest dużo mniej. Okresami pracoholizmu wyrobiłam sobie renomę w swojej dziedzinie i teraz mogę odsapnąć.
      Pracuję z przyjemnością, a potem z jeszcze większą przyjemnością wracam do domu. Moe mam mercedesa, ale czuję, że jest fantastycznie.
      • moonogamistka Re: czy to już standard? 23.02.11, 21:26
        Znam to. Teraz praca " U siebie" czesto w nd - bo lubie. Nie wyobrazam juz sobie pracy od-do.
      • kotsimona Re: czy to już standard? 23.02.11, 23:00
        *Nie mam mercedesa, (...)
    • izabellaz1 Re: czy to już standard? 23.02.11, 18:20
      Są knajpy. Są znajomi. Jest czas :)
    • princessjobaggy Re: czy to już standard? 23.02.11, 21:02
      Ja tam na wszystko znajde czas. Jesli chce.
    • wicehrabia.julian Re: czy to już standard? 23.02.11, 21:16
      jan_hus_na_stosie napisał:

      > to tyle, znikam, praca na mnie czeka :/

      twoja praca polega na przesiadywaniu na forum, to zabawne, ale "telepracownicy" są tak zarobieni że nie mają na nic czasu :D a wystarczyłoby się skoncentrować na robocie
      • vandikia Re: czy to już standard? 23.02.11, 21:34
        faktycznie coś w tym jest, że janek często pisze na forum, że jest mega zapracowany, albo ma mega roboty we własnej, jednoosobowej firmie no i przy każdej okazji zawsze potępia kobiety, które zrezygnowały z pracy zawodowej na rzecz pracy w domu/prowadzenia domu

        gdybym ja tyle mówiła o zarobieniu i krytykowała w kółko innych, to pewnie 1/8 z jego czasu bywałabym na forum :) albo i 1/16
        • wicehrabia.julian Re: czy to już standard? 23.02.11, 21:38
          vandikia napisała:

          > faktycznie coś w tym jest, że janek często pisze na forum, że jest mega zapraco
          > wany, albo ma mega roboty we własnej, jednoosobowej firmie no i przy każdej oka
          > zji zawsze potępia kobiety, które zrezygnowały z pracy zawodowej na rzecz pracy
          > w domu/prowadzenia domu
          >
          > gdybym ja tyle mówiła o zarobieniu i krytykowała w kółko innych, to pewnie 1/8
          > z jego czasu bywałabym na forum :) albo i 1/16

          ale to proste: albo robota albo forum, a statystyczny telepracownik czy freelancer "niebiurowy" robi 100 rzeczy na raz i tym sposobem nie ma na nic czasu

          a jasiu taki zapracowany, że notorycznie wpada na forum głupoty wklejać
          • vandikia Re: czy to już standard? 23.02.11, 21:40
            albo spanie :)

            freelancerstwo kuszące ale wymaga więcej dyscypliny niż etat i to chyba o wiele więcej, szczególnie przez pierwszych 10 lat, gdy na renomę trzeba zapracować, a klientów do siebie przywiązać
            • wicehrabia.julian Re: czy to już standard? 23.02.11, 21:42
              vandikia napisała:

              > freelancerstwo kuszące ale wymaga więcej dyscypliny niż etat i to chyba o wiele
              > więcej, szczególnie przez pierwszych 10 lat, gdy na renomę trzeba zapracować,
              > a klientów do siebie przywiązać

              mnie zupełnie nie kusi, siedząc w domu człowiek dziczeje
              • asystentka_prezesa_zarzadu Re: czy to już standard? 23.02.11, 22:27
                wicehrabia.julian napisał:

                > >
                > mnie zupełnie nie kusi, siedząc w domu człowiek dziczeje

                coworking coworking!
                • jan_hus_na_stosie Re: czy to już standard? 23.02.11, 22:33
                  asystentka_prezesa_zarzadu napisała:

                  > coworking coworking!

                  większość ludzi nawet nie wie co to jest :) pracuję w takim biurze, tyle że przeszedłem z open space do dedykowanego biurka, które jest w oddali od reszty, dzięki czemu człowieka inni nie rozpraszają w pracy :)
            • soulshunter2 Re: czy to już standard? 23.02.11, 21:43
              wcale ze nie. Po prostu wiesz co masz zrobic i to robisz. Najczesciej jest to cos co lubisz robic wiec nie ma tu zadnego problemu. Traktuje sie taka prace jak hobby ktorego dodatkowym + jest kasa.
              • vandikia Re: czy to już standard? 23.02.11, 21:49
                zbyt utopijnie to brzmi :)
        • jan_hus_na_stosie Re: czy to już standard? 23.02.11, 21:51
          vandikia napisała:

          > faktycznie coś w tym jest, że janek często pisze na forum, że jest mega zapraco
          > wany, albo ma mega roboty we własnej, jednoosobowej firmie

          - po pierwsze, nie jednoosobowej, tylko dwu, od sierpnia zatrudniam jednego programistę, czyli stworzyłem w tym kraju dwa etaty pracy, dla siebie i dla drugiej osoby a także regularnie daję zarobić grafikom i uczciwie płacę podatki :)
          - po drugie, pracuję pół na pół, czyli połowę czasu w biurze połowę w domu
          - po trzecie, wbrew pozorom nie siedzę ciągle na forum :)
          • gr.een Re: czy to już standard? 23.02.11, 22:24
            jak dobrze, już myslałam, że jesteś moim niedoszłym szefem, jak ja się cieszę z tego powodu, jak się cieszę .
            Teraz już wiem, że w ogóle do mnie się nie odzywa , ani w pracy ani tu :)
            Mało optymistyczne wprawdzie , ale i tak się cieszę
            • jan_hus_na_stosie Re: czy to już standard? 23.02.11, 22:29
              myślałaś, że jestem Twoim byłym szefem? jakąś wstrętną mendą? :)
              • gr.een Re: czy to już standard? 23.02.11, 22:34
                niedoszłym szefem :) , aż taka menda to nie jest(to na wszelki wypadek gdybyś był tym szefem :))
                • gr.een Re: czy to już standard? 25.02.11, 19:15
                  jesteś?
              • kitek_maly Re: czy to już standard? 24.02.11, 08:08
                > myślałaś, że jestem Twoim byłym szefem? jakąś wstrętną mendą? :)

                A okazało się, że 'tylko' to drugie.
    • vandikia Re: czy to już standard? 23.02.11, 21:25
      w moim przypadku
      nie
    • lacido Re: czy to już standard? 23.02.11, 21:29
      nie
      niektórym się po prostu nic więcej nie chce :D
    • minasz Re: czy to już standard? 23.02.11, 21:54
      niestety
      co ciekawe nie wynika to z samej pracy zawodowej a z prac pobocznych
      dzieci, zdrowie swoje i w rodzinie, samochód, organizacja wyjazdów, zakupy domowe, ubraniowe, sprzatanie, psujacy sie sprzet etc. etc. etc.

      sama praca zawodowa moze nie pochłaniac duzo czasu a mozna byc zarobionym
    • kiira_korpi Re: czy to już standard? 23.02.11, 22:39
      Coś w tym jest, że człowiek spędza w robocie kawał życia. O tyle dobrze, jeżeli swoją pracę lubi. Jeszcze lepiej, gdy jest ona jego pasją.
      Ja sama łapię się na tym, że gdzieś te godziny mi się gubią - zwykle wracam do domu koło 20.
      Ale spokojnie - sił wystarcza na jakieś fajne knajpki od czasu do czasu, weekendowy maraton filmowy czy serialowy, na weekendowe odsypianie zaległości.
      Dla mnie to jest normalne, satysfakcjonujące życie.
      W życiu bym się nie zamieniła z moimi rodzicami, którzy kiedyś chodzili do roboty na 07 rano a o 15.15 byli z powrotem w chacie.
      Ja to o 07 rano nie jestem w stanie otworzyć nawet jednego oka;).
      • ssdd1975b Re: czy to już standard? 24.02.11, 09:53
        @kiira_korpi

        Oj zmieni CI sie to bardzo szybko po urodzeniu dziecka... :) szybko nauczysz sie wstawac o 6ej rano (nie licze nawet wstawania do niemowlaka... :) ale juz pozniej ok 1-2 letniego dziecka... :)

        ale czasami jak czytam wpisy rodzicow mowiacych ze nie maja czasu na siebie bo dzieci, praca itd - to troszke nie moge uwiewrzyc w to - bo jednak mozna to pogodzic (no chyba ze jest sie sdamotnym rodzicem) wtedy zeczywiscie moze byc problematyczne wychgodzenie do knajpy zeby spotkac sie ze znajomymi...
    • qw994 Re: czy to już standard? 24.02.11, 07:32
      Ja mam czas.
      Ty też sporo, sądząc po liczbie postów na forum.
      • au_lait Re: czy to już standard? 24.02.11, 08:02
        Otóż to. Kwestia ustalenia priorytetów. Choć to też łatwiej powiedzieć, a trudniej zrobić. Jednak są ludzie, dla których wolny czas (przeznaczany np. na hobby) jest na tyle ważny, że nigdy nie pracują więcej niż 8 godzin na dobę, po prostu mają taką zasadę. I to chyba jest najzdrowsze podejście. W końcu pracujemy, żeby żyć, a nie na odwrót. :)
    • sid-the-sloth Re: czy to już standard? 25.02.11, 17:47
      Ja wyróżniam trzy kategorie:
      - ludzie, którzy rzeczywiście z jakiegoś powodu (praca, rodzina) nie mają czasu wolnego,
      - ludzie, którzy muszą pokazać jacy to są zajęci, zapracowani, bo to takie modne i świadczy o tym, ze są potrzebni, robią coś ważnego,
      - ludzie, którzy maja taki charakter, że się zamęczają i z dnia wolnego zrobią dzień udręki. Imo to pewien rodzaj kalectwa, ale co kto lubi.
      Typ drugi i trzeci czasami się łączą u jednej osoby. Znam dziewczynę, która pracuje na pół etatu, reszta dnia wolna, mieszka z kilkoma innymi osobami, wiec podział obowiązków domowych jest, balastu typu dzieciak brak, jakichś czasochłonnych zajęć brak. I ona nigdy nie ma czasu (sama tak mówi o sobie, że nie ma czasu).
      • female.pl Re: czy to już standard? 25.02.11, 17:50
        qurcze, a ja mam taki za...dol, ze nawet nie mam czasu pracowac.
    • annataylor Re: czy to już standard? 25.02.11, 19:09
      sami się godzimy na taki styl zycia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja