tracja4
23.02.11, 16:20
Jak u was wyglądało poznanie rodziców z waszymi facetami?
Mieszkam z rodzicami. Mój ojciec nigdy nie zaprosił mojego chłopaka na obiad, kawę, na nic. Traktuje go jak powietrze, bo mówi, że póki nie mamy ślubu, to on nie ma obowiązku przebywania z obcym mężczyzną. Kiedyś, po kilku miesiącach związku (ja już znałam rodziców mojego faceta, bo zaprosili mnie do siebie, a potem często zapraszali na niedzielne obiady), mój facet powiedział, że przyjdzie do mnie w pierwszy dzień świąt, żeby poznać rodziców.
Powiedziałam ojcu, a on wpadł we wściekłość i mówił, że czemu ma spędzać święta z obcym facetem i że powinnam go zapytać o pozwolenie. Ok - powinnam, ale szczęśliwa zamiast prosić o pozwolenie, wpadłam i powiedziałam z radością, że mój facet przyjdzie w święta, a on się wściekł.
W tej chwili - po 3 latach związku - mój ojciec najwyżej powie do niego "dzień dobry", kiedy chłopak jest u mnie. Powiedziałam mu, że boli mnie, że rodzina chłopaka traktuje mnie wspaniale, że czuję się u nich mile widziana, a moi rodzice mają gdzieś mojego chłopaka, a kiedy do mnie przychodzi, to nie może nawet wejść do kuchni, bo ojciec sobie nie życzy, żeby obcy facet się tam kręcił. Ojciec powiedział, że to my powinniśmy jego zaprosić, a nie odwrotnie. Ale to przecież jego dom, on jest gospodarzem i mnie się wydaje, że mój ojciec powinien zrobić pierwszy krok.
Jak sądzicie?