Terror i rezim w pracy;]

23.02.11, 22:04
czysty terror i oboz pracy - narazie nie mam wyjscia i musze tam popracowac przez najblizszych kilka tygodni, miesiecy

jak do tego podejsc jak codziennie boli mnie brzuch w pracy a kazdy na Ciebie wrzeszczy (
na wszytskich sie wydzieraja- jak juz mowilam totalby oboż ;] )

wiem ze najlatwiej odejsc ale chce nawet z takiej atmosfery wyciagnac jakies wnioski i uodpornic sie na parszywych ludzi...jak narazie zaczelam swoja nowa prace z lekka depresja i nerwica....
    • gnomowladny Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:13
      A gdzie Ty pracujesz?
      • ursyda Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:15
        napoćcie
        • gr.een Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:27
          Ursyda, no lubie Cie, daj mordy :)
    • krwawa_orlica Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:17
      Też to miałam i wiedziałam jedno, albo się stamtąd zwolnię sama z siebie, albo narobię takiej zadymy, że wylecę dyscyplinarnie, wybrałam pierwszą opcję.

      Pracujesz w biurze prawnym, kancelarii, albo jakiejś instytucji finansowej?
      • krwawa_orlica Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:21
        Aha i rzuciłam pracę nie mając innej, jestem bezrobotna.
        Doszłam do wniosku, że nie będę się za MARNE pieniądze angażować tak jak tego oczekiwali.
        • gr.een Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:27
          a jakie to były pieniadze?
          • krwawa_orlica Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:30
            Dobra i tak tam nie pracuje, 1600 netto i rzekoma premia od kierownika.
            Premii nigdy nie uświadczyłam, mimo, że swoje obowiązki wykonywałam jak trzeba.
            W skrócie to coś jak pomoc biurowa, chociaż aplikowałam na specjalistę ds. sprzedaży. :P
        • salma75 Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:28
          krwawa_orlica napisała:

          > Aha i rzuciłam pracę nie mając innej, jestem bezrobotna.
          > Doszłam do wniosku, że nie będę się za MARNE pieniądze angażować tak jak tego o
          > czekiwali.

          Ja tez była przez chwilę bezrobota.
          Po to by po kilku miesiącach otworzyć własny biznes :). I jeszcze dotację z unii zgarnąć ;).
          Nie jest lekko, ale pracuję, nikt mi nad głową nie skrzeczy, urlopów z łaską nie wydziela i jestem pełna optymizmu :).
          • krwawa_orlica Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:32
            Wiesz, też o tym myślę, mam fajny pomysł, ale zero kasy, rozważałam nawet wyjazd za granicę w celu zarobkowym na ten pomysł, ale czekam jeszcze na odzew z jednej firmy.
    • salma75 Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:18
      Współczuję.
      Nie mogłabym tak żyć.
      • gr.een Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:20
        ja mam podobnie, i czegośtakiego jeszcze nie miałam i jestem w zespole samych młodych ludzi.
        Takiego traktowania raczej można się spodziewać po osobach, które przepracowały kilkanaście lat
    • gr.een Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:18
      pomysl tylko, że wszystko co złe kiedyś się skończy.
      Musi się kiedyś skończyć, bo mnie diabli wezmą
    • maitresse.d.un.francais .jak narazie zaczelam swoja nowa prace z lekka dep 23.02.11, 22:19
      Jeśli zaczęłaś pracę z lekką depresją i nerwicą, to ci się może pogłębić.
      • gr.een Re: .jak narazie zaczelam swoja nowa prace z lekk 23.02.11, 22:21
        to brzmi obiecująco , dobrze, że to koniec
    • to_byl_sen Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:27
      pracuje w UK/magazyn
      mimo ze to moja ktoras praca z kolei w zadnej z poprzednich nie doswiadczylam takiego nieprawdopodobnego terroru
    • hotally Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:28
      Dla Mnie to jakaś abstrakcja. Nie wyobrażam sobie, ze można się stresować, dać zgnębić i znerwicować. Nigdy nie stresowały Mnie żądne sprawdziany w szkole, pytania ostrych nauczycieli, egzaminy na studiach. Do wszystkiego podchodziłam z luzem, polecam. Jak krzyczą na Ciebie, powiedz "zamknij morde" włącz ipoda i rób swoje. Totalna olewka...
      • jan_hus_na_stosie Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:34
        bo nigdy nie musiałaś martwić się o swój byt materialny, w razie zwolnienia mogłaś liczyć na pomoc finansową rodziców :)
        • hotally Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:43
          Raczej mam godność i nie dałabym sobą nieludzko pomiatać.
          Zresztą, Ja nigdy dla nikogo nie pracowałam...
      • menk.a Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:36
        hotally napisała:

        > Jak krzyczą na Ciebie, powiedz "zamknij morde" włącz ipoda i r
        > ób swoje. Totalna olewka...
        >

        Ally. Poważnie? Ty umiesz tak się odezwać? :>
        • hotally Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:39
          nigdy nie byłam w takiej sytuacji, więc nie wiem :)
          • krwawa_orlica Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:49
            Nie to, że się czepiam, ale to tak jakby głuchy doradzał jakim tonem nagrać wiadomość na poczcie głosowej.
            • hotally Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:52
              czepiasz sie, dobra rada. na chamstwo czasami trzeba zareagowac na tym samym poziomie. Bycie milym i grzecznym sprawia, ze jestes znerwicowanym popychadłem.
              Albo chama zatka i sie zamknie, a nastepnym razem odezwie sie po ludzku; albo Cie zgnebi jeszcze bardziej (w sumie co za roznica, a bedzie mial sygnal ostrzegawczy), albo zwolni (co skroci męki).
              • sumire Re: Terror i rezim w pracy;] 24.02.11, 13:03
                niestety w relacjach służbowych wzajemne pyskowanie na siebie nie jest do końca dobrą metodą. inna rzecz, że odpowiadanie na chamstwo chamstwem prowadzi jedynie do eskalacji tego chamstwa. znam masę ludzi, którzy są mili, grzeczni, a mimo to mają ogromny posłuch i poważanie. kwestia autorytetu, nie przerzucania się epitetami.
                a danie się zwolnić to średnie rozwiązanie, chyba że człowieka stać na długie bezrobocie. to tylko w amerykanckich filmach ładnie wygląda. w prawdziwym świecie lepiej odchodzić samemu.
    • to_byl_sen Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:28
      jedyne co mnie powstrzymuje przed odejscia to fakt ze jest to praca na kontrakt a nie przez agencje - a teraz czasy nie sa za lekkie i o kontrakty ciezko
    • izabellaz1 Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:32
      to_byl_sen napisała:

      > jak do tego podejsc jak codziennie boli mnie brzuch w pracy a kazdy na Ciebie wrzeszczy

      Ale kłaniasz się przy tym w pas i wypinasz dópcie?
      • lonely.stoner Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:50
        ja mialam raz taka prace, myslalam ze jakos wytrzymam wlasnie ze wzgledu na pieniadze, ale po ok.1,5 miesiaca odeszlam z wielkim hukiem :) teraz znowu mam problem taki ze mnie moja praca przygnebia, doluje, i jak tylko mam wstac rano to jest mi zle na sama mysl- i nie ma tam nic ani stresujacego, ani zadnego szefa wariata, ani wlasciwie nic na co moglabym sensownie narzekac. Po prostu za dlugo tam siedze i nie lubie w kolko robic tego samego. Ale jakos nie potrafie odejsc bo sie boje ze nie znajde szybko nic nowego. Musze sie jakos zmobilizowac i cos zrobic ah.
    • zawszekacperek Re: Terror i rezim w pracy;] 23.02.11, 22:48
      Papieros w usta. Na kombinezonie roboczym umieść jaskrawy napis: Don't touch! Explosive!
      W kieszonce na piersi zamiast długopisu dwie laski dynamitu z lontem (mogą być atrapy)
      Sukces murowany. Na hali zapanuje śmiertelna cisza. I ... będziesz mogła spokojnie skupić się na swojej pracy.
      Kacperek
    • yoko0202 Re: Terror i rezim w pracy;] 24.02.11, 12:52
      to_byl_sen napisała:

      > czysty terror i oboz pracy - narazie nie mam wyjscia i musze tam popracowac prz
      > ez najblizszych kilka tygodni, miesiecy

      czy to jest jedyny zakład pracy w promieniu 200 km? bo nie bardzo rozumiem, dlaczego nie masz wyjścia
    • hejterzyna Re: Terror i rezim w pracy;] 24.02.11, 13:10
      bol brzucha zawsze przed matematyka i fizyka :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja