Płacenie za seks

26.02.11, 17:20
Prostytucja gdy klientem jest facet, to temat stary jak świat i obgadany z każdej strony.
Ale co, gdy jest odwrotnie? Czy wyobrażacie sobie płacenie za seks, np. z pięknym, świetnie zbudowanym 25-latkiem? Mogłybyście tak? W ramach eksperymentu, albo gdyby z powodu waszej (rzeczywistej lub hipotetycznej) nieatrakcyjności czy nieśmiałości nie było szans na poderwanie naprawdę przystojnego faceta? A może z innych powodów?
    • sundry Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:28
      Nie, nie chciałabym tak. Mimo iż nie zaliczam się do kobiet nie mogących się opędzić od facetów. Facetów nie wybieram pod kątem urody poza tym.
      • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:30
        Ale tu nie chodzi o wybór partnera życiowego.:)
        • sundry Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:35
          Ja uznaję seks tylko z partnerami życiowymi.
          • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:38
            Aha, to ok.:)
          • samentu Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:45

            > Ja uznaję seks tylko z partnerami życiowymi.

            wszystkie tak mówią:P
            • sundry Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:46
              U mnie na razie się sprawdza:)
              • salwa_tore Prostytutce nie placi sie za seks, ... 10.03.11, 13:42
                ale za to, ze kiedy jest 'po', prostytutka wstaje, ubiera sie i bez gmerania sobie idzie.
                I nie bedzie wydzwaniac.

                czy to meska, czy tez kobieca.
            • q-ku jakaś rzadka perła;-) 10.03.11, 15:21
              z moich obserwacji wynika coś innego
              BARDZO wiele (a i badania to potwierdzają - że większość) pań uprawia seks NIE TYLKO z partnerami życiowymi;-)

              nie potępiam oczywiście bo panowie robią to samo, ale to bardzo zabawne, to zarzekanie się że "nieeee, absolutnie"
              • sundry Re: jakaś rzadka perła;-) 10.03.11, 15:40
                No napisałam przecież, że do tej pory się nie zdarzyło i nie zanosi się na zmianę tej sytuacji. A co robi większość, to już problem tej większości:)
      • iamhier Re: Płacenie za seks 10.03.11, 14:16
        do sundry-gdyby ktos mi kazał wybierać:masz do wyboru-średnio atrakcyjnego dla ciebie meza (z sexem po polsku) i super stalego kochanka,ale nie zyjecie razem.Wybieram zdecydowanie to drugie.W miarę rezolutny życiowo osobnik/osobnica i zdrowy seksualnie i psychicznie,wybierze to drugie.Reszta to ściema dla naiwnych.
    • sumire Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:30
      nie. absolutnie, całkowicie, zupełnie nie.
    • asqe Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:36
      Moglabym zaplacic za seks, nie za taki zwykly, ale za specjalny tak :)
      Znam faceta, ktory w mlodosci byl oplacany za seks, milo to wspomina, ale znudzilo mu sie po nieco ponad pol roku.
    • kombinerki.pinocheta Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:37
      >z pięknym, świetnie zbudowanym 25-latkiem

      To o mnie. :)

      Jak Ty to sobie wyobrazasz w przypadku niesmialych osob? Niesmiala kobieta nie poderwie sama faceta, a ma wykonac telefon, umowic sie na platny seks, skorzystac z faceta, zaplacic i go pozegnac?
      Widac od razu, ze nie wiesz co to znaczy niesmialosc.

      A co pozostaje nieatrakcyjnym? Nieatrakcyjni, a jezeli chca wiecej to musza dac cos od siebie.

      Chociaz kiedys, gdy studiowalem i jeszcze mieszkalem na parterze, slyszalem dwoch rozmawiajacych ze soba gosci. Szli sobie chodnikiem i jeden do drugiego powiedzial - motyla noga, ale dawno nie wprowadzalem w zycie ruchow posuwisto-zwrotnych, wybzykalbym byle co zeby sobie tylko ulzyc. Tylko, ze on uzyl mocniejszych slow. Takze czasami i nieatrakcyjnemu cos sie trafi (tak wiem, to jest szansa dla mnie, zlosliwych chcialbym pozdrowic w tym miejscu).
      • sundry Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:40
        wybzykalbym byle co zeby sobie tylko ulzyc

        Chyba nigdy nie zrozumiem takich ludzi:)
        • samentu Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:43
          > Chyba nigdy nie zrozumiem takich ludzi:)

          za parę parenaście latek
          jak wzrośnie Tobie libido
          zapewniam - zrozumiesz;)
          • sundry Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:45
            U mnie budowanie relacji na tyle bliskich, żeby pójść do łóżka trwa naprawdę dłuugo, więc wątpię. Wolę sama sobie ulżyć.
            • samentu Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:50
              to kwestia chemii

              Wolę sama sobie ulżyć.

              na dzis pewnie starczy
              ale przy wyższym stężeniu estrogenów już tak łatwo nie będzie:P
              poza tym
              dojdzie jeszcze świadomośc upływu czasu i chęć nadgonienia straconego czasu
              ale to tak gdzies powyżej 45 dopiero;)
              • sundry Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:54
                Bardziej sobie cenię stabilizację niż chemię. A nadgonienie straconego czasu...hmm. Jak straconego? Że np. miałam trzech partnerów, a nie trzydziestu? Chyba lepiej stawiać na jakość niż na ilość w tej dziedzinie.
                • samentu Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:00
                  > Bardziej sobie cenię stabilizację niż chemię

                  tak się tylko mówi
                  zobaczysz sama, że chemia wyłącza trzeźwe rozumowanie

                  A nadgonienie straconego czasu...
                  > hmm. Jak straconego? Że np. miałam trzech partnerów, a nie trzydziestu?


                  wierz mi - mówię jak jest
                  na podstawie własnych obserwacji wielu, bardzo wielu przypadków

                  Chyba lepiej stawiać na jakość niż na ilość w tej dziedzinie.

                  zdecydowanie tak
                  ale w praktycznym stosowaniu tej zasady chemia właśnie przeszkadza a nie pomaga
                  • sundry Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:14
                    Chyba się nie dogadamy:) Szanuję Twoje zdanie, ale sama mam inne:)
                  • iamhier Re: Płacenie za seks 10.03.11, 14:22
                    do samentu-chemia to podstawa wszystkiego.To motor napędowy dla wiekszosci ludzi.To zdrowie psychiczne,to poczucie energii życiowej.Dla mnie osoba,ktora moze uprawiac sex,albo cos kombinowac z facetem/kobieta w tej dziedzinie,jest chora psychicznie.chyba ma jakies zadatki na socjopate.

                    Ja sie nie potrafie zakochac w mezczyznie z ktorym robie cokolwiek w dziedzinie "bliskosci fizycznej" tak to sobie okreslmy.Nie,wiem moze jestem za kobieca na to cale towarzystwo......Jak mi kolezanki opowiadaja jak one to robia z mezami,partnerami,kochankami,to......ja bym sie załamała psychicznie.Zerowe poczucie wartosci jako kobieta bym miala.

                    Wspołczuje kazdemu,kogo nie dosięga strzała amora.I dojrzałych ludzi emocjonalne,to nawet moze byc bardzo stałe uczucie....wbrew mrzonkom dla nastolatek....
                    • iamhier Re: Płacenie za seks 10.03.11, 14:23
                      nie potrafie "NIE zakochać".sorry...
              • six_a Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:56
                >ale przy wyższym stężeniu estrogenów już tak łatwo nie będzie:P
                poza tym

                z którym wiekiem? im starzej tym rośnie? chyba jak się ma 10 lat;)
      • asqe Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:41

        >motyla noga, ale dawno nie wprowadzalem w zycie ruchow posuwisto-zwrotnych, >wybzykalbym byle co zeby sobie tylko ulzyc (...)
        >Takze czasami i nieatrakcyjnemu cos sie trafi (tak wiem, to jest szansa
        > dla mnie, zlosliwych chcialbym pozdrowic w tym miejscu).



        Obawiam sie, ze to dziala tylko w jedna strone :)
      • maitresse.d.un.francais Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:43
        motyla noga, ale dawno nie wprowadzalem w zycie ruchow posuwisto-zwrotnych, wybzykalbym byle co zeby sobie tylko ulzyc. Tylko, ze on uzyl mocniejszych slow.

        Temu cytowanemu chamowi już dziękujemy, nawet jeśli był to osobiście kąbi udający, że to nie on.
      • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:46
        No właśnie nieśmiała kobieta nie, a nieśmiały facet już prędzej może załatwić sprawę płatnie, że tak się wyrażę. Kobiety rzadko kiedy potrafią traktować seks na zasadzie: mam ochotę, idę i bzykam. a na tym jak sądzę często polega korzystanie z usług prostytutek przez facetów - tylko na zaspokojeniu popędu.

        Co do nieatrakcyjności, to wcale nie chodziło mi o to, że nieatrakcyjny nie ma szans na seks czy, jak to czasami się głupio pisze na forum. związek. Przecież nie jest tak, ze jedna płeć jest cała atrakcyjna, a druga różnie, w związku z czym część osób z tej drugiej płci ma seks z głowy.
        Chodzi mi o ochotę na seks z kimś o niebo atrakcyjniejszym od delikwenta/ki, a "tak normalnie" szanse na to pewnie będą takie sobie.
        • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:47
          Nie wiem czy ja to logicznie napisałam.
    • samentu Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:47
      polecam fora
      Faceci z Egiptu
      vel
      Faceci z Tunezji
      trafiłem tam - jak zazwyczaj po linku z głównej
      i gdybym nie poczytał to bym nie uwierzył
      ile kobieta jest w stanie zapłacić za seks w plenerach egzotyki
      • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:48
        Znam. Ale tam nie ma prostej transakcji z kasą do ręki.
        • samentu Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:51
          Ale tam nie ma prostej transakcji z kasą do ręki.

          bo kobiety w roli seksturystek dopiero stawiają pierwsze kroki
          więc z reguły nie wiedzą jak się do tego zabrać
          i najczęściej przepłacają za usługę niskiej jakości
          • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:59
            A mnie się wydaje, że kobiety najczęściej nie potrafią podejsć do seksu tak mechanicznie jak faceci.
            • samentu Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:03
              no o tym mówię
              dodam jeszcze postawę
              i chciałabym bardzo, bardzo ale się wstydzę - sama przed sobą - chcieć
              kobiety się ogromnie wstydzą własnej seksualności i pragnień/fantazji związanych z tą sferą
              ba
              większośc nawet się wstydzi przeżyć orgazm
              • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:06
                Przesadzasz.
                Aczkolwiek w ogóle w kwestii seksu są dwie pułapki. Albo tabu i grzech, albo musi być super i jak w "Sex and the city", a jak nie, to ze mną jest coś nie tak, lub udajemy, że nie widzimy problemu. Albo pruderia, albo wyzwolenie na całego.
                • samentu Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:15
                  wyzwolenie na całego

                  w tym kraju takiego przypadku jak żyje 35 lat nie zaobserwowałem
                  w słowach to i może,
                  ale tylko w słowach

                  Albo tabu i grzech, albo mu
                  > si być super


                  najczęściej to wystepują łacznie w tym samym czasie
                  i ogromne poczucie wstydu, że ma sie potrzeby seksualne w ogóle i chce je realizowac z kimś
                  i jednocześnie oczekiwania nie wiadomo jakiego silnego przeżycia
                  taki nieracjonalny i infantylny stosunek do seksu
                  a przecież to poczucie wstydu + kac moralny wyklucza super hiper orgazmy
                  • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:18
                    No właśnie chodziło mi o słowa i deklaracje.
                    • samentu Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:25
                      > No właśnie chodziło mi o słowa i deklaracje

                      ale to nie to samo
                      bo słowa nic nie znaczą
                      i dopiero deklaracje związane są z czynami
                      zazwyczaj więc na słowach się kończy i w fazę deklaracji już nie przechodzi
                      to zresztą jest fajny test na to czy jest w ogóle sens przechodzić do czynów
                      ja bez całkowicie jednoznacznych deklaracji nie przechodzę
                      to nie ma sensu
                      cudów z tego i tak nie będzie
                      a za mizerne efekty kobiety zawsze i tak winią faceta, jakby on był czemuś winien
                      • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:28
                        Nie, mi chodzi właśnie o deklaracje i pozę. Że każdy ma super życie seksualne, świetny seks, maż jest rewelacyjnym kochankiem, orgazm zawsze, seks po 10 latach małżeństwa jest boski, każda lubi połykać i jest hiper bezpruderyjna, a jak ktoś ma inaczej, to cnotka-niewydymka. I w drugą stronę, seks jako tylko i wyłącznie przyjemność to zło, a kobiety z przykładu pierwszego to puszczalskie.
                        • samentu Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:36
                          mi chodzi właśnie o deklaracje i pozę

                          ale to jest pustosłowie i - jak piszesz - poza własnie
                          kompletnie bez znaczenia
                          deklaracja to cos innego
                          to już konkretne gesty i słowa które kierujesz wobec partnera informując go o swoich oczekiwaniach
                          "chce x y i 3 x z" np
                          deklaracja wiedzie bezposrednio do czynów
                          cała reszta bez znaczenia
                          lepiej lub gorzej zagrane rólki w teatrze
                          ja tego nawet nie słucham
                          • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:38
                            Chyba o różnych rzeczach mówimy.:)
                            • gr.een Re: Płacenie za seks 27.02.11, 09:16
                              bez problemu. Przynajmniej człowiek nie musi gotować , prać i prasować.
                              A i tak dostanie to czego własciwie chce.
              • darmowe.konto Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:27
                to prosta konsekwencja represyjnego stosunku spoleczenstwa do kobiecej seksualnosci
                facetom wolno wszystko, kobieta albo jest dziwka albo matka polka
                • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:30
                  A to też.
                • samentu Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:31
                  > to prosta konsekwencja represyjnego stosunku spoleczenstwa do kobiecej seksualn
                  > osci


                  banialuki:P
                  kiedys to i owszem
                  ale dziś
                  to bardzo kiepska wymówka:P
                  • darmowe.konto Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:34
                    jakie banialuki?
                    z ksiazyca chyba spadłeś
                    • samentu Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:36
                      to kto Cię dzis prześladuje?
                      ogranicza?
                      itd?
                      po nazwiskach prosze:P
                      • darmowe.konto Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:43
                        tanie chwyty, samentu, zaklinanie rzecywistosci
                        wymigujesz sie zadawaniem absurdalnych pytan

                        moze ty masz zdrowe podejscie
                        duza czesc ludzi NIE
                        • samentu Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:49
                          > wymigujesz sie zadawaniem absurdalnych pytan

                          bo pytanie nie jest absurdalne
                          a odpowiedź na nie brzmi
                          przede wszystkim kobietę więzi własna psychika + kulturowość + sterowane nimi sumienie
                          i to bardzo skutecznie zazwyczaj
                          a jak nawet któreś się uda
                          dekonstrukcja kulturowa + zapanowanie nad psychiką (a wymaga to sporej pracy nad sobą)
                          to jako odwód bardzo skuteczny stoją zastępy tych kobiet, którym się nie udało lub najczęściej nie chce
                          i takie zawistnice same walczące z własnymi pragnieniami o tej wyzwolonej mówią per "a to puszczalska .... jedna"
                          tak tak
                          to kobieta jest najlepszym strażnikiem samej siebie
                          • darmowe.konto Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:55
                            przede wszystkim kobietę więzi własna psychika + kulturowość + sterowane nimi s
                            > umienie
                            > i to bardzo skutecznie zazwyczaj
                            > a jak nawet któreś się uda
                            > dekonstrukcja kulturowa + zapanowanie nad psychiką (a wymaga to sporej pracy na
                            > d sobą)
                            > to jako odwód bardzo skuteczny stoją zastępy tych kobiet, którym się nie udało
                            > lub najczęściej nie chce
                            > i takie zawistnice same walczące z własnymi pragnieniami o tej wyzwolonej mówią
                            > per "a to puszczalska .... jedna"

                            rozsadny post, nie rozumiem wiec, czemu sie ze mna nie zgadzasz, skoro sie zgadzasz (na podstawie tego, co napisales, moge stwierdzic, ze mamy podobne zdanie)

                            lubisz sie droczyc, jest ci dzisiaj wesolo czy lubisz przeinaczac i zawsze wlasnorecznie stawiac kropke nad i?

                            o kobietach pisales, zauwaz, ze faceci sa czesto bardzo prostaccy i ordynarni i tym samym nas krzywdza duzo bardziej niz inne kobiety
                            • samentu Re: Płacenie za seks 26.02.11, 19:23
                              > lubisz sie droczyc

                              czasami lubię
                              ale
                              w tym przypadku zwyczajnie nie zauwazyłem, że się zgadzamy
                              wybacz ale jeszcze rozszywrowywania kobiecych aluzji nie opanowałem

                              zauwaz, ze faceci sa czesto bardzo prostaccy i ordynarni i
                              > tym samym nas krzywdza duzo bardziej


                              a to osobny problem, a nawet dwa
                              raz problem z wyborem partnera - bo zapewniam, że sporo dziewczyn jest równie prostackich i ordynarnych - to kwestia kultury i wychowania - ale nie musze ich wybierać
                              a dwa
                              kwestia nieznjomości przez kobiety męskiej seksualności
                              jakos tak jest że to raczej faceci chcą się uczyć seksualności kobiecej - często z praktycznych powodów
                              a w druga stronę nie bardzo już
                              • darmowe.konto Re: Płacenie za seks 27.02.11, 04:37
                                a dwa
                                > kwestia nieznjomości przez kobiety męskiej seksualności

                                [pojecie-wor, w ktory mozna upakowac kazde swinstwo i wytlumaczyc etykietka na worku

                              • darmowe.konto Re: Płacenie za seks 27.02.11, 06:01
                                wybacz ale jeszcze rozszywrowywania kobiecych aluzji nie opanowałem
                                > [i]

                                zaadne aluzje, po proastu staram sie wytlumaczyc sobie absurdalnosc Twojego zachowania
                            • iamhier Re: Płacenie za seks 10.03.11, 14:43
                              do darmowe konto-kazdy czlowiek musi miec kochanka swoich marzen w zyciu.Po prostu musi i juz.A to przychodzi z wiekiem....Niestety wiekszosc w mlodym wieku sie chajta i cierpi wielka frustracje z tego tytulu.to samo dotyczy starszych,ktorzy zrobili dziecko komus "obcemu" nie dla siebie,pod presja wieku.

                              Jesli uwazasz,ze ktos taki zrezygnuje z czegos tak istotnego w zyciu,to sie grubo mylisz.Człowiek mus być spełniony w tej dziedzinie (nie mylic z iloscia partnerów!),a wiekszosc nie jest,mimo posiadania zony/meza.
                      • wyrwana.z.kontekstu Re: Płacenie za seks 10.03.11, 11:57
                        forum.gazeta.pl/forum/w,1182,122507546,,maz_chce_sprobowac_z_inna.html
                        zobacz jak w tym wątku skomentowano fakt że kobieta...fuj...miała KILKU partnerów PRZED ślubem, ZANIM poznała ślubnego of course
                    • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:40
                      No chyba tak.:) Z tym księżycem.
              • triismegistos Re: Płacenie za seks 27.02.11, 16:57
                samentu napisał:

                > większośc nawet się wstydzi przeżyć orgazm

                Ojezusieprzenajświętszy! Możesz mi zdradzić gdzie mieszkasz?
            • triismegistos Re: Płacenie za seks 27.02.11, 16:56
              sid-the-sloth napisała:

              > A mnie się wydaje, że kobiety najczęściej nie potrafią podejsć do seksu tak mec
              > hanicznie jak faceci.

              Zależy jakie kobiety i jacy faceci. Znam facetów monogamistów którzy sekszą się tylko z miłości, znam kobiety, które jak mają chęć wyciągają jednoraówkę z internetu, znam całe stado ludzi, którzy reprezentują postawę pośrednią. Inne podejście kobiet i mężczyzn to stereotyp.
              • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 10.03.11, 18:04
                Dlatego napisałam "najczęściej".:)
        • iamhier Re: Płacenie za seks 10.03.11, 14:32
          do sid-the-sloth-znam takich panów koło 40 stki i lekko po,ktorzy maja tak negatywne doswiadczenia z platnymi partnerkami,ze nie potrafia przejsc do normlanej akcji bez "tej tranzakcji".To taki mechanizm u faceta.On jest przyzwyczajony do tego przez takie panie,ze musi płacic za sex,tak czy inaczej,ze zadna sie nim nie zachwyca,tylko go WYKORZYSTUJE.

          Dlatego gdy takiemu panu wpadnie w oko jakaś niewiasta to ją zapewne tym "mechanizmem nabytym" zmrozi.To troche jak choroba przewlekła,albo jakiś wirus....Jemu sie juz nie bedzie chcialo spiewac serenad pod okrnem kobiety i jej zwyczajnie podrywac....A to źle...
    • grave_digger Re: Płacenie za seks 26.02.11, 17:48
      nie, bo umarłabym ze wstydu.
    • slottka.ja Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:07
      ja sobie tego nie wyobrażam,
      ale może to tylko kwestia czasu....
    • chersona Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:08
      Chcieć, to może bym i chciała, ale nie dałabym rady przejść samej siebie.
      • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:12
        No właśnie ja mam podobnie. Wydaje mi się, że mogłabym, ale nie jestem przekonana.
        • chersona Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:17
          nie. ja piszę, że chciałabym, ale pewnie bym nie mogła. za bardzo zakazy i nakazy społeczne mną rządzą.
          • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:26
            Aha. Ja chyba bym chciała i mogła, ale pewnie czułabym się dziwnie. Też bo zakazy i nakazy społeczne.
    • kiira_korpi Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:22
      W teorii byłabym nawet w stanie to sobie wyobrazić. Że rzucam kasę na łóżko, albo zostawiam chłoptasiowi na nocnym stoliku. Ale to bardziej chodziłoby o władzę, nie o seks.

      W praktyce, w realnym życiu, to sytuacja odwrotna byłaby dużo bardziej prawdopodobna (co nie znaczy, że możliwa).
      A tak w ogóle to 25-letni chłopcy nie są moim targetem, co innego dojrzali mężczyźni, którzy nie zatracili jeszcze tego chłopięcego błysku w oczach i którzy mają naturalny instynkt brania pewnego dziewczątka pod swe opiekuńcze skrzydła.
      • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:25
        To był przykład z tymi 25-latkami, wiadomo że co kto lubi.:)
    • darmowe.konto Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:23
      Jeśli bede już starsza i samotna, to czemu by nie. Tyle że na takie rzeczy nie ma społecznego przyzwolenia i trzaba bardzo uważac, zeby sie nie wydalo (chore)
      • sundry Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:32
        Gdzie wy żyjecie, że wam inni do łóżka zaglądają?
        • darmowe.konto Re: Płacenie za seks 26.02.11, 18:36
          ludzie sa wredni! obys sie nie zdziwila kiedys
          • sundry Re: Płacenie za seks 26.02.11, 20:04
            Ludzie wiedzą o twoim życiu tyle, ile im sama powiesz. To, co sobie dopowiadają, to chyba sprawa, którą powinno obejmować tzw. wdupiemanie.
    • ritsuko Re: Płacenie za seks 26.02.11, 19:12
      W odniesieniu do psychologii ewolucyjnej to nie miałoby sensu. Kobiety oczekują czego innego niż ładny tyłek, nawet za niego płacą to płacą za potwierdzenie własnej atrakcyjności, pokazanie się innym, podniecenie tą myślą itp. Jeśli miałyby płacić to raczej za co innego niż fizyczność czy wiek. Czytałam ostatnio o anegdotce z pytaniem pewnej kobiety czy za milion poszłaby do łóżka z R. Redfordem, odpowiedziała "Jasne, tylko dajcie mi trochę czasu na uzbieranie takiej kasy" (piszę z pamięci, sorry za ew. błędy :)). Czyli raczej jak kobieta płaci to przybiera inne kryteria. Nie, nie płaciłabym, wolę wydać kasę na co innego :)
      • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 26.02.11, 19:15
        > W odniesieniu do psychologii ewolucyjnej to nie miałoby sensu. Kobiety oczekują
        > czego innego niż ładny tyłek, nawet za niego płacą to płacą za potwierdzenie
        > własnej atrakcyjności, pokazanie się innym, podniecenie tą myślą itp. Jeśli miałyby
        > płacić to raczej za co innego niż fizyczność czy wiek.

        Co wynika w znacznym stopniu z wychowania i norm społecznych, nie tylko z takich a nie innych potrzeb.
        • ritsuko Re: Płacenie za seks 26.02.11, 19:20
          Wynika to z tego, że tacy a nie inni nasi przodkowie przetrwali, w związku z czym pewne cechy uznawane za atrakcyjne się utrwaliły jako te "wymagane do przetrwania"
          • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 26.02.11, 19:23
            Możesz tak myśleć, nie bronie. Ja fanką socjobiologii nie jestem.
            • ritsuko Re: Płacenie za seks 26.02.11, 19:44
              Wolę to niż pseudoteorie na temat braku różnic pomiędzy kobietami a mężczyznami :)
              • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 26.02.11, 20:55
                A tylko takie dwie były do wyboru? No to rzeczywiście kiepsko.
                • ritsuko Re: Płacenie za seks 26.02.11, 20:59
                  No dobra, nie będę się kłócić, i w nauce teorii wiele, to, że jakaś taka jestem przyczepiona do tych biologicznych nie znaczy, że mam rację, ale nie tłumaczyłabym wszystkiego wychowaniem i wpływem kultury, składowych jest wiele- o tak lepiej :)
                  • sid-the-sloth Re: Płacenie za seks 26.02.11, 21:01
                    > składowych jest wiele

                    I tutaj się zgodzę.:)
      • darmowe.konto Re: Płacenie za seks 26.02.11, 19:16
        oczekuj jeszcze ladnej buzi, reszty ciala i elementarnej grzecznosci :)
        • ritsuko Re: Płacenie za seks 26.02.11, 19:22
          To było skrótowe- dla kobiet statystycznie fizyczność się tak nie liczy, owszem stosunek barków do bioder, względne zdrowie, ale inne wartości górują :)
      • ritsuko Re: Płacenie za seks 26.02.11, 19:19
        Tak myślę, że bardziej skłonne płacić byłyby kobiety o męskim typie psychiki, ale biorąc pod uwagę, ze społeczeństwo robi się coraz bardziej androgyniczne, to kij wie ;)
        • samentu Re: Płacenie za seks 26.02.11, 19:27
          społeczeństwo robi się coraz bardziej androgyniczne

          ja bym powiedział, że raczej unisex
          kobiety się androgenizują
          a faceci feminizują
          podział społeczny płciowy zanika
          • ritsuko Re: Płacenie za seks 26.02.11, 19:43
            Dokładnie :), to właśnie androgynia oznacza, andros Cię zmyliło :D
            • samentu Re: Płacenie za seks 26.02.11, 19:44
              andros Cię zmyliło

              faktycznie gynii nie doczytałem
    • virtual_woman Re: Płacenie za seks 26.02.11, 19:39
      Nie mogłabym. W moim przypadku seks musi być powiązany z uczuciem.
    • moonogamistka Re: Płacenie za seks 26.02.11, 21:13
      A ja moglabym:)
      Musialby byc idealnie piekny- wg moich gustow, do tego myslacy, inteligentny, poczucie humoru- wczesniej kolacja i rozmowa, pozniej reszta a potem ma zniknac- IDEAL:) Super:)
    • stephanie.plum Re: Płacenie za seks 26.02.11, 22:45
      hipotetycznie - wizja upojnej nocy, a nawet dnia, w ramionach osobnika stanowiącego chodzący ideał - inteligentnego, silnego, pięknego, trochę zabawnego a trochę groźnego ale zawsze czułego, no i w dodatku bez reszty wsłuchanego w moje prgnienia - jest bardzo atrakcyjna.

      chodzi tylko o to, na ile skutecznie umiałabym oszukać samą siebie. musiałabym wszak wymazać ze świadomości fakt, że on jest ze mną tylko dla forsy!!!
      to chyba brak pokory, ale taka świadomość zepsułaby mi zabawę...
      • bowie_online Re: Płacenie za seks 10.03.11, 13:52
        Pospisuję się pod każdym słowem Stephanie!
    • mala_gorzka facet nie musi byc atrakcyjny 27.02.11, 01:05
      j.w.
      nawet brzydka, ale w miare zrobiona i sympatyczna kobieta ma spore szanse na seks bez zobowiazan. natomiast przecietny facet juz moze miec z tym wiecej trudnosci.
      • sundry Re: facet nie musi byc atrakcyjny 27.02.11, 09:20
        Atrakcyjny wcale nie znaczy wyglądający jak model.
    • triismegistos Re: Płacenie za seks 27.02.11, 16:50
      Nie wyobrażam sobie płacić za seks. Po pierwsze jak by mnie sparło mogę błyskawicznie coś sobie znaleźć. Po drugie nie lubię seksić się z kimś, z kim nie mam jakiejś więzi. Nie mówię o dozgonnych miłościach, ale muszę lubić człowieka, którego wpuszczam, do łóżka. A po co pytasz? Chcesz rozkręcić biznes i robisz badanie rynku? Lepiej od razu się nastawić na rynek gejowski.
      • sumire Re: Płacenie za seks 27.02.11, 16:55
        czemu na gejowski? :)
        • triismegistos Re: Płacenie za seks 27.02.11, 17:03
          Bo męskie prostytutki świadczące usługi gejom zarabiają wiecej i łatwiej im złowić klienta niż żigolaki.
      • princessjobaggy Re: Płacenie za seks 27.02.11, 16:57
        > Po drugie nie lubię seksić się z kimś, z kim nie mam
        > jakiejś więzi. Nie mówię o dozgonnych miłościach, ale muszę lubić człowieka, którego wpuszczam, do łóżka.


        Mam to samo, nie potrafie podejsc do seksu mechanicznie.
        • iamhier Re: Płacenie za seks 10.03.11, 14:49
          do princessjobaggy-to nieatrakcyjne desperatki,ale dosc sprytne proponuja taki uklad facetowi,zazwyczaj starszemu,bo.......NIE MUSI SIE STARAC O NIE.Płaci i MA.....a o te atrakcyjniejsze bedzie sie musial starac,a on z jakichs mu znanych wzgledow nie ma choty na te gierki.....Szantażują go.

          Generalnie powinna powrocic stara instytucja kochanki/kochanka.Tam nie bylo mowy o kasie czy sponsoringu.Uklad roznil sie tylko tym od tradycyjnego zwiazku miłosnego,ze......oboje ci razem nie mieszkali,nie mogli byc malzenstwem i zawyczaj nie posiadali dzieci.To sie nazywało kiedyś ROMANS,tylko jakieś głupie pindy zrobily z tego prostytucje,wykorzystujac gorszą passę pana w podbojach na rynku-damsko-meskim....Ale do tego to trzeba zakochania,zauroczenia,och i ech.....
    • hejterzyna nie mialbym nic przeciwko jakby mi za 28.02.11, 10:59
      to placono.
      • wersja_robocza Re: nie mialbym nic przeciwko jakby mi za 10.03.11, 12:03
        hejterzyna napisał:

        > to placono.

        A czemu nie charytatywnie?
      • ursyda Re: nie mialbym nic przeciwko jakby mi za 10.03.11, 14:37
        ogłoś się:)
        • hejterzyna Re: nie mialbym nic przeciwko jakby mi za 10.03.11, 14:44
          pare priwkow polecialo

          pozniej licze na poczte pantoflowa
        • morusek00 [...] 10.03.11, 16:46
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • hejterzyna [...] 10.03.11, 17:08
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • morusek00 [...] 10.03.11, 17:11
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • morusek00 Re: nie mialbym nic przeciwko jakby mi za 10.03.11, 17:30
          ursyda napisała:

          > ogłoś się:)

          Ogłosil sie, linku nie podam, wkleilem wczesniej, ale kasuja - pewnie widzialas.
          Szuka milego, bogatego pana.
          • wersja_robocza Re: nie mialbym nic przeciwko jakby mi za 10.03.11, 18:12
            A ty co? Nie dałaś rady hejterzynie pod swoim nickiem to trzeba było tchórzliwie szkalować go tym ogłoszeniem, a tutaj zakładać nowy nick, zgrywać faceta co jakimś wielkim przypadkiem trafił na fk i takim samym przypadkiem trafił na to ogłoszenie, by tak samo przypadkiem je tu wkleić?
            Tchórzliwa...
            • morusek00 Re: nie mialbym nic przeciwko jakby mi za 10.03.11, 18:33
              Przepraszam, nie wiedzialem, ze taki styl bycia jaki reprezentuje ten pan jest tutaj akceptowany.
              Nie wiem jak Ty tutaj trafiłas, moze z polecenia, moze szukalas takiego wlasnie forum, ja przez przypadek, pewnie jak wiekszosc osob.
              Napisze Ci to co napisalem Urydzie. wkurzyl mnie sposob bycia tego faceta, nieprzyszloby mi do glowy tak do kobiet sie odzywac, chyba z innej gliny ulepiony jestem.
              • wersja_robocza Re: nie mialbym nic przeciwko jakby mi za 10.03.11, 18:37
                Nie jest akceptowany. Ale tak samo nie są akceptowane tchórzostwo i donosicielstwo.
                • morusek00 Re: nie mialbym nic przeciwko jakby mi za 10.03.11, 20:34
                  wersja_robocza napisała:

                  > Nie jest akceptowany. Ale tak samo nie są akceptowane tchórzostwo i donosiciels
                  > two.

                  To wspaniale. Nie wiem tylko jaki zwiazek tchorzostwo i donosicielstwo ma ze mna.
              • ursyda Re: nie mialbym nic przeciwko jakby mi za 10.03.11, 20:42
                morusek00 napisał:

                >i to co napisalem Urydzie.

                Ursydzie
                • morusek00 Re: nie mialbym nic przeciwko jakby mi za 10.03.11, 20:46
                  ursyda napisała:

                  > Ursydzie

                  Przepraszam, nie pamietam wszystkich nickow.
                  Teraz juz nie zapomne :).

    • berta-live Re: Płacenie za seks 10.03.11, 13:57
      To nie jest jakiś abstrakcyjny temat. Panowie prostytuowie naprawdę istnieją i naprawdę świadczą seksusługi klientkom. I to nie tylko w Egipcie. Kobiety też się lubią zabawić niezobowiązująco. A jak duży jest to target, to wystarczy sobie pogooglać, bo nikt specjalnie się z tym nie kryje. Ogłoszenia panów do towarzystwa są ogólnodostępne.
    • iamhier Re: Płacenie za seks 10.03.11, 14:10
      Bardzo poważny temat podjęłaś .Bardziej poważny niz sie komus wydaje.Placic czy nie placic? A czy placac za sex,bez wzgledu na to czy jest sie kobieta czy mezczyzna mozna miec z niego zadowolenie.Nie.Bo dalej nie czujemy tego co powinien dawac nam ktos ,kto nadaje sie na naszego PARTNERA SEKSUALNEGO.Zaspokojenie takich potrzeb jak bycie dla kogos atrakcyjnym,bycie pożądanym,to procz picia ,jedzenia i pracy najwazniejsza potrzeba czlowieka.I niech ktos nie pitoli mi,ze bez tego czlowiek moze sie obyc.Oczywiscie dochodzi cos tak chyba niezbyt korzystnego dla nas jak spoleczna przyzwoitosc (bo jestesmy zonaci,czy mamy kogos),ale ....to silniejsze od nas samych.I to w pewnym sensie bardzo dobrze.

      Mezczyzna kupujacy sobie sex nie zaspokaja takich potrzeb.Jest to wszystko puste.....Pozostaje wycofanie wobec kobiet,gniew wobec kobiet,a nawet bierna agresja (mimo obraczki na reku i cukierkowatego zycia).I nie da sie komus takiemu przetlumaczyc,ze jest dla nas idealem,gdy zaczelo sie tak jak sie zaczelo...

      Ja bym nie zaplacila za sex.Tylko forma platnosci tu tez moze byc UKRYTA (koszty ukryte tak zwane).Kupowac faceta mozna na rozne sposoby.Ale to jest okropne dla innego czlowieka......

      Nie sposob przecenic błysku w oku faceta i takiej skrywanej GOTOWOSCI wejscia blizsze,intymne formy kontaktu,bicia serca,emocji......i mliona innych rzeczy bez ktorych ktos zdrowy psychicznie zwyczajnie sfiksuje....I jeszcze jedno:nie jest łatwo o taką osobę.Nawet przypadkową.To nie jest takie proste.A wiekszosc ludzi "chajta sie" nie z tą,nie z tym....I cierpi.
      • lonely.stoner Re: Płacenie za seks 10.03.11, 16:48
        iamhier napisała:
        A czy placac za sex,bez wzgledu na to czy jest sie kobieta czy me
        > zczyzna mozna miec z niego zadowolenie.Nie

        no niby masz racje, ale gdyby tylko po to ludzie seks uprawiali zeby zaspokoic jakies tam inne poza seksualnym popedy to by nikt nie wymyslil takiej zabawki jak wibrator. Jak ktos jest na 'glodzie' to byle co mu wystarczy zeby ten pierwszy glod uciszyc. Potem mozna zaczac myslec o milosci, iskrze w oku i innych duperelach.
    • wycieczkowicz111 to zalezy od... 10.03.11, 15:32
      sytuacji finansowej mojego meza.Jak bym mogla od niego wyciagac na ta kase to tak
      • iamhier Re: to zalezy od... 10.03.11, 16:14
        Nie wystarczy przyjechać na rumaku na każde zawołanie jakiejś pani lub czekac by zdobyć kobiete.....Pomyśl nad tym wieczorową porą.
    • lonely.stoner Re: Płacenie za seks 10.03.11, 16:45
      za jednorazowy numerek raczej nie, ale gdybym byla stara kobieta, taka co juz raczej sama z siebie nie wyrwie mlodszego atrakcyjnego faceta i by mnie bylo stac to pewnie ze bym miala takiego utrzymanka, najlepiej mlodszego sporo, jak juz mam wybierac, to tak 25 lat, wyglad bylby bardzo wazny ale i charakter tez (Zeby mozna bylo o czysm jeszczep ogadac). To sie chyba nazywa bycie zigolakiem - jesli facet jest z kobieta dla pieniedzy, czyz nie?? profesja istnieje od daaaaaawna.
    • pedorona Re: Płacenie za seks 10.03.11, 22:11
      no tak, czuję że za te 20 lat będe do tego zmuszona. póki co twierdzę że młodzi i piękni są nudni i nieatrakcyjni.
      i może jeszcze dodam, że teraz ja - i moje libido - sama chciałabym być opłacana. o
    • dorry Re: Płacenie za seks 11.03.11, 14:04
      >Czy wyobrażacie sobie płacenie za seks, np. z pięknym, świetnie zbudowanym 25-latkiem? Mogłybyście tak?
      Nie.
      Ani w ramach eksperymentu, ani w żadnych innych.
      Wg mnie płacenie za seks jest żałosne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja