Dwoje dzieci, każde z innym.

26.02.11, 19:10
Piszę na forum, bo chciałabym poznać opinię w sprawie konfliktu, który pojawił się w naszej rodzinie.
Mój młodszy brat, 28 letni chłopak związał się z kobietą, której nie akceptują nasi rodzice. Jest ona dwa lata od niego starsza (to nie problem), jest rozwódką z dwójką dzieci, każde jest z innego ojca.
Poznałam ją, to bardzo fajna dziewczyna, w życiu nie miała lekko, musiała pomagać w wychowaniu rodzeństwa, potem młodo wyszła za mąż (przerwane studia), urodziła dziecko, mąż okazał się palantem, potem po rozwodzie poznała innego, byli razem kilka miesięcy, zaszła w ciąże, potem po porodzie pan stwierdził, że "nie jest na to gotowy i nie jest ona tą kobietą, której poszukuje". Jest więc samotną matką, ten drugi łoży na utrzymanie dziecka i odwiedza je, są natomiast problemy z ex mężem.
Rodzice są zrospaczeni, nigdy wcześniej nie mieli problemu z dziewczynami brata, takich poważniejszych było 2, pierwsza od liceum i dużą część studiów- była uwielbiana wręcz i wszyscy myśleli, że wejdzie do rodziny, druga to ok roczny związek, ale też ją rodzice zaakceptowali mimo iż weszła na miejsce ukochanej tamtej. Jego obecnej partnerki nie mogą znieść, najpierw nie chcieli jej poznać, potem w końcu przystali na zaproszenie, ale z relacji wiem, że byli baardzo oschli. Brat nie może przyjeżdżać z nią do domu itp, przez co zerwał kontakty z rodzicami, którzy z kolei przelewają wszystkie żale na mnie. Mam już tego powoli dosyć, bo przecież to nie moja sprawa, nie moje życie. Jednak rozumiem rodziców, ich lęk, żeby brat nie wkopał się w problematyczny związek.
Ja ją polubiłam, ale sama nie wiem, czy chciałabym żeby brali ślub (co planują), na razie ona z dziećmi wprowadziła się do brata (wcześniej wynajmowała mieszkanie). No bo, rozumiem mieć pecha w życiu, ale czy to "dwoje dzieci, każde z innym" nie jest oznaką braku odpowiedzialności? A może jestem niesprawiedliwa?
    • soulshunter2 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 19:14
      a moze niech brat sam zadecyduje co jest da niego dobre a co nie? Chyba jest juz pelnoletni taaaaaakkkkkk?
      • ursyda Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 19:17
        no zdecydował, nie kontaktuje się z rodzicami
        więc albo będą żyli długo i szczęśliwie
        albo rodzice będę mieli powod by wypowiedzieć nieśmiertelne "a nie mówiliśmy?"
        • soulshunter2 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 19:22
          ewentualnie zrobia wszystko, zeby ta kwestie mogli wypowiedziec. No bo przeciesz co ludzie powiedczo?
          • ursyda Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 19:32
            I właśnie obiawiam się, że tak będzie
            znam takie przypadki niestety
            • piotrs Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 18.03.11, 11:59
              E tam, taka Kaczyńska teżma dwie córki z dwoma różnymi facetami (ale nie z mężem), a w życiu sobie radzi i ludzie jej nie wytykają palcami. A ta dziewczyna przynajmniej nie puszczała się na boku i dzieci miała z tym partnerem, z którym wtedy była.
              • stasi1 ale kaczynska to nie pierwsza 18.03.11, 13:28
                lepsza! A jak mówią; Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie
                • mrarm Re: ale kaczynska to nie pierwsza 18.03.11, 15:48
                  Chyba Cię powaliło. Od kogoś kto chce być autorytetem wymaga się WIĘCEJ.
      • wj_2000 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 18.03.11, 11:49
        soulshunter2 napisał:

        > a moze niech brat sam zadecyduje co jest da niego dobre a co nie? Chyba jest ju
        > z pelnoletni taaaaaakkkkkk?

        Mówisz tak mądrze, że aż głupio!
        "Miłość jest ślepa" - znane powiedzenie. Hormony czynią cuda. Mężczyzna jest dorosły i zrobi tak jak zechce. Ale dla kogoś patrzącego z boku, często oczywiste będą przesłanki, że to się źle skończy. Próba odwiedzenia osoby bliskiej od złej decyzji jest jak najbardziej na miejscu (choć rzadko skuteczna). Powstrzymanie się zupełne to byłoby pójście w ślady Piłata: "umywam ręce - rób jak uważasz", przecież jesteś dorosły.
        • afffffff4 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 18.03.11, 12:35
          > "Miłość jest ślepa" - znane powiedzenie. Hormony czynią cuda. Mężczyzna jest do
          > rosły i zrobi tak jak zechce. Ale dla kogoś patrzącego z boku, często oczywiste
          > będą przesłanki, że to się źle skończy. Próba odwiedzenia osoby bliskiej od zł
          > ej decyzji jest jak najbardziej na miejscu (choć rzadko skuteczna). Powstrzyman
          > ie się zupełne to byłoby pójście w ślady Piłata: "umywam ręce - rób jak uważasz
          > ", przecież jesteś dorosły.


          Miłość do dziecka tez bywa ślepa. I nagle się okazuje, ze każdy potencjalny zięć lub każda synowa jest za mało dobry/dobra.
    • kitek_maly Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 19:16

      Znam dziewczynę, która ma podobną historię, tylko dzieci pochodzą ze związków a nie z małżeństwa i to związków przelotnych. :/

      druga to ok roczny zw
      > iązek, ale też ją rodzice zaakceptowali mimo iż weszła na miejsce ukochanej tam
      > tej.

      Łaskawcy. :D

      No bo, rozumiem mieć pecha w życiu, ale czy to "dwoje dzieci, każde z in
      > nym" nie jest oznaką braku odpowiedzialności?

      Zdecyduj się. Nieodpowiedzialność czy pech?
    • sid-the-sloth Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 19:17
      A już omówiliście temat z sąsiadkami?
      • soulshunter2 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 19:20
        i co na to ksiundz proboszcz?
        • oldbay Jak to co? Zrospaczony! n/t 18.03.11, 15:27

    • mrs.g Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 19:23
      mysle, ze dwoje to jeszcze zdazyc sie moze, wiec nie przesadzalabym z tym brakiem odpowiedialnosci. Decyzja i tak nalezy tylko i wylacznie do brata, a panika rodzicow napewno mu w podjeciu tej slusznej nie pomoze.
      • illatal Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 18.03.11, 12:07
        mysle, ze dwoje to jeszcze zdazyc sie moze

        haha no tak...bo dzieci to takie "coś" co czasem się niektórym zdarza...zupełnie jak pech...
        trzeba myśleć mózgiem a nie kroczem!!!! nie potępiam jej za próbę ułożenia sobie życia z nowym partnerem ale ta dwójka dzieci JEST niestety dowodem jej braku odpowiedzialności.
        • wyrwana.z.kontekstu Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 18.03.11, 15:37
          nie potępiam jej za próbę ułożenia sobi
          > e życia z nowym partnerem ale ta dwójka dzieci JEST niestety dowodem jej braku
          > odpowiedzialności.


          Ach nie potępiasz...?wzruszyłam sie naprawdę...
          Moim zdaniem to jest raczej dowód braku odpowiedzialności jej partnerów - ona swoją odpowiedzialność ponosi wychowując te dzieci i narażając sie tym samym na niepochlebne opinie.
          Rozumiem, że gdyby miała w dorobku jedno dziecko i jedną skrobankę, to byłaby odpowiedzialna?
          • takajatysia Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.04.11, 12:16
            Fajnie, ze ktoś to napisał. Niestety w zakłamanym społeczeństwie to dwie skrobanki byłyby o wiele lepiej przyjęte niż dwójka dzieci z innymi ojcami.
    • virtual_woman Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 19:32
      Brat ma prawo przeżyć życie tak jak chce, wy za niego tego nie zrobicie.
    • wacikowa [...] 26.02.11, 19:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sabriel Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 19:50
      Rozumiem rozterki rodziców,ale brat jest dorosły. Sam powinien układać sobie życie, choć jego przyszła nie wydaje się być dla nich ideałem. Może się okazać, że będzie miała nie dwoje, a troje dzieci, i każde z innym. Pewnie, że lepiej mieć partnera bez takiego bagażu, ale serce nie sługa.Może ta dziewczyna nie jest taka zła tylko miała pecha trafiać na dupków.Może warto dać jej szanse, poznać,zanim się ją skreśli.
    • raohszana Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 19:53
      A co rodzice mają do tego z kim dorosły syn się spotyka?
      • szpil1 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 20:38
        A może będzie trzecie dziecko z bratem? I następna rodzina w przyszłości będzie miała dylemat?
        • raohszana Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 20:47
          szpil1 napisała:

          > A może będzie trzecie dziecko z bratem? I następna rodzina w przyszłości będzie
          > miała dylemat?
          I to ich sprawa jest?
        • doral2 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 20:49
          szpil, z ustów mię wyjęłaś/eś.
          właśnie miałam napisać, oby braciszek nie okazał się następnym, nieodpowiedzialnym palantem, który zrobi tej kobicie następne dziecko i porzuci za kilka miesięcy.
          • raohszana Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 20:50
            Bidulka się może bronić przecież - co on jej, wbrew woli zmajstruje tego dzieciaka?
          • ursyda Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 21:01
            może się tak stać jak rodzinka pomoże
    • vandikia Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 20:50
      ale jak można oceniać w ten sposób ludzi? szczególnie, że macie czarno na białym, że pani się nie sprzedawała na ulicy i nie ma dzieci z klientami czy alfonsami, a po prostu w cyiu jej 2 razy nie wyszło
      jak można w ogóle mieć tu rozterki? a rodzice niech się walną w czółko, chyba że się boją, że źle wychowali syna i go po zauroczeniu przerośnie wychowywanie dwójki nieswoich dzieci
      • izabellaz1 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 11:27
        A Tobie nie wydaje się mało odpowiedzialne zachodzenie w ciążę po kilku miesiącach znajomości? No raz jeszcze można zrozumieć, może się zdarzyć ale ten raz niczego panny nie nauczył?
        • raohszana Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 11:32
          izabellaz1 napisała:

          > A Tobie nie wydaje się mało odpowiedzialne zachodzenie w ciążę po kilku miesiąc
          > ach znajomości? No raz jeszcze można zrozumieć, może się zdarzyć ale ten raz ni
          > czego panny nie nauczył?
          No zakochała się, a Ty ją tak rozliczasz! :P
          • izabellaz1 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 11:39
            raohszana napisał:

            > No zakochała się, a Ty ją tak rozliczasz! :P

            No nic nie poradzę, że nie popadam w takie stany bezrozumnej fascynacji :)
            • raohszana Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 11:44
              izabellaz1 napisała:


              > No nic nie poradzę, że nie popadam w takie stany bezrozumnej fascynacji :)
              Po prostu jesteś nieczuła i niewyrozumiała dla bidnych dziewczątek, ot co! :D
              • izabellaz1 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 11:49
                raohszana napisał:

                > Po prostu jesteś nieczuła

                Z pewnością :) Ale nie jest mi z tym źle.
                • raohszana Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 11:50
                  izabellaz1 napisała:

                  > Z pewnością :) Ale nie jest mi z tym źle.
                  To dobrze!

                  Swoją drogą - zawsze zastanawiały mnie motywacje takich pań - parę miesięcy zna i dziecko. Czy to idzie o pierwsze czy piętnaste.
                  • izabellaz1 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 12:11
                    Chyba brak wyobraźni i poddawanie się zauroczeniu i chwili. Żeby było jasne: nic mi do tego jak kto żyje i nie potępiam takich pań. Żal mi tylko dzieci, jeśli panna nie ma zaplecza materialnego.
                    Ja nie umiałabym tak żyć. Inni może mniej serio podchodzą do rozmnażania się.
                    • raohszana Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 12:21
                      Osobiście uważam, że kota nie można brać poddając się zauroczeniu i chwili, a co dopiero robić bezmyślnie dziecko. Bezmyślność uznaję za głupią.
                    • khadroma Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 12:23
                      Daj bratu troche czasu. I tak zostawi ta dziewczyne. Tylko zeby prezerwatyw uzywał.
          • jack20 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 18.03.11, 10:58
            Rozliczac taka osobe z postepowania jak i wystepowac z jej krytyka ma prawo KAZDY bo z prawdopodobienstwem zblizonym do pewnosci jest, ze efekt koncowy jej milostek bedzie na utrzymaniu spoleczenstwa.
            To jest tez kompletny brak odpowiedzialnosci w stosunku do swojego produktu.
            I dzieje sie to w panstwie aspirujacym do panstwa cywilizowanego, gdzie srodki antykoncepcyjne dostepne sa na kazdym kroku.
            W rozwoju psychicznym jednak to spoleczenstwo tkwi w sredniowieczu.
            • eriu Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 03.05.18, 12:21
              Wyobraź sobie, że są kobiety, które mają dobrą pracę i pensję i są w stanie utrzymać 2 dzieci za nią. Także tego typu komentarze zachowaj dla siebie.

              Jakoś na samców, którzy bezmyślnie rozsiewają swoje nasienie nie najeżdżasz.
    • grassant Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 20:54
      Kobieta płodna, będzie mieć trzecie dziecko z trzecim. nie rospaczaj.
    • gyubal_wahazar Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 21:03
      Wymiksuj się z zaangażowania w temat. To brata życie i jak zaczniesz w nie ingerować, to po chwili brat zerwie kontakty również z Tobą. I słusznie zresztą, moim skromnym
      • edyta.55 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 21:14
        Widać normalny facet z Twojego brata ma swój rozum.
    • berta-live Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.02.11, 21:35
      Brat pewnie i tak zrobi co zechce. Powiedz rodzicom wprost, że nie życzysz sobie bycia mediatorem, że to nie twoje życie ani nie twoja sprawa, więc niech ci już nie zawracają bratem głowy.

      A co do tej kobiety, to najprawdopodobniej efekt błędów młodości. Raczej nie związała się celowo z palantami, żeby zostać potem samotną matką i to podwójną. Może pech może nieodpowiedzialność, zwłaszcza, że nawet mieszkania nie ma, więc finansowo kiepsko stoi. W końcu nikt nie zmienia się po ślubie i jeszcze jest coś takiego jak antykoncepcja. Może wydoroślała, a może dalej, niczym elfik skacze z kwiatka na kwiatek i szuka prawdziwej miłości bo nie może żyć bez faceta. A może jest z nią coś na tyle nie tak, że wszyscy faceci od niej po jakims czasie uciekają. Może jest infantylna a może wyrachowana i wyczuła nadzianego frajera z mieszkaniem. A może naprawdę jest to miłość aż po grób. Kto to może wiedzieć.

      Nie mniej jednak lepiej się zabezpieczyć na wszelki wypadek, przynajmniej na początku związku, dopóki nie będzie jasne jak to się rozwinie i jakie są intencje. Czyli nie meldować pod swoim dachem obcej kobiety z dziećmi, bo można mieć potem spore kłopoty, żeby ich eksmitować. A jak sobie zrobią jeszcze jedno dziecko, to może być ugotowany alimentami do końca życia, czyli de facto może się okazać, że będzie miał na utrzymaniu ekspartnerkę i troje dzieci. Najlepiej jakby zamieszkali w jakimś neutralnym miejscu i żeby brat gumek używał.
    • firlefanz nie dziwię się rodzicom... 27.02.11, 09:23
      ...ale ich taktyka "obrażania się" tym bardziej utwierdzi Twojego brata w jego wyborze, do którego ma prawo.

      Co nie zmienia faktu, że wiązanie się z tą kobietą jest totalną głupotą (żeby nie było - w przypadku siostry i 30-letniego faceta z dwójką dzieci z różnymi kobietami napisałabym dokładnie to samo)

      Pecha to można mieć w kwestiach małżeńsko-związkowych raz. Ale jeśli podobna historia powtarza się dwa razy (i to w tak krótkim czasie!) to najprawdopodobniej ta osoba jest nieodpowiedzialna i nie potrafi dokonywać dobrych życiowych wyborów.

      • megg78 Re: nie dziwię się rodzicom... 27.02.11, 09:42
        (żeby nie było - w przypadku siostry i 30-letniego faceta z dwójką dzieci z różnymi ko
        > bietami napisałabym dokładnie to samo)

        A co byś napisała w przypadku 30letniej siostry z dwójką dzieci i 28letniego faceta??
        • firlefanz Re: nie dziwię się rodzicom... 27.02.11, 12:59
          czemu miałabym odradzać tej 30-letniej kobiecie taki związek, przy założeniu, że facet jest fajny ? :)
          Ale o opinię zapytała siostra 28-letniego faceta, więc oceniam sytuację z punktu widzenia ich rodziny.

          W tej historii przede wszystkim krótki czas między tymi dwoma nieudanymi związkami jest znaczący, bo pokazuje, że ta osoba nie potrafi w ogóle uczyć się na własnych błędach albo ma bardzo lekkomyślny stosunek do życia.
          Większość osób po jednej wpadce zaczęłaby przywiązywać ogromną wagę do antykoncepcji. Jeśli po tym pierwszym życiowym zakręcie nie zmieniła swojego podejścia do życia to szanse, że teraz nagle się to zmieniło są niewielkie.










      • fajnaret Re: nie dziwię się rodzicom... 27.02.11, 13:59
        firlefanz napisała:

        > ...ale ich taktyka "obrażania się" tym bardziej utwierdzi Twojego brata w jego
        > wyborze, do którego ma prawo.
        >
        > Co nie zmienia faktu, że wiązanie się z tą kobietą jest totalną głupotą (żeby n
        > ie było - w przypadku siostry i 30-letniego faceta z dwójką dzieci z różnymi ko
        > bietami napisałabym dokładnie to samo)
        >
        > Pecha to można mieć w kwestiach małżeńsko-związkowych raz. Ale jeśli podobna hi
        > storia powtarza się dwa razy (i to w tak krótkim czasie!) to najprawdopodobniej
        > ta osoba jest nieodpowiedzialna i nie potrafi dokonywać dobrych życiowych wybo
        > rów.
        > Ja bym na miejscu jego rodzicow zajęla takie samo stanowisko
    • nople Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 09:30
      Różnie się ludziom życie układa. To, że kobieta ma dwoje dzieci, a każde z nich innego ojca - nie oznacza przecież, że jest gorszym człowiekiem. Brat może być z nią bardziej szczęśliwy niż z jakąkolwiek inną kobietą. Zresztą jest dorosły i nikt mu życia nie powinien układać. Rodzice jeśli mają wątpliwości mogą z nim o tym porozmawiać, poznac jego zdanie i stanowisko. Porozmawiac jak dorośli ludzie, a nie korzystać z drugiego dziecka jako mediatora/pośrednika, stawiając córkę w nieciekawej sytuacji.
      • megg78 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 09:45
        zgadzam się z tobą, ale cienko to widzę, rodzice nie chcieli jej nawet poznać bo maja zakute łby nasączone uprzedzeniami.
    • izabellaz1 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 09:47
      Trochę szkoda, że rodzice nie wiedzą co się dzieje u syna. Ja chyba chciałabym trzymać rękę na pulsie.
      Czytałam posty innych i z jednej strony rozumiem, że brat dorosły itd., z drugiej strony rozumiem rodziców, bo dla mnie młoda kobieta, która po kilku miesiącach znajomości z partnerem od razu zachodzi w ciążę ma inne spojrzenie na życie niż ja i pewnie ciężko byłoby się dogadać. Pomijam już fakt, że martwią się też pewnie o potomstwo swojego syna, bo jeśli będą razem to oznacza że będą mieli co najmniej trójkę dzieci a teraz mało kogo stać na utrzymanie 5osobowej rodziny.
      A tamte dzieci utrzymują kontakty ze swoimi ojcami?
      • sid-the-sloth Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 11:16
        A tu racja. Moi rodzice pewnie nie byliby zachwyceni, gdyby strzeliło mi do łba związać się z facetem, który ma dwoje dzieci, z jedną czy dwiema kobietami.
        • izabellaz1 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 11:26
          Z jedną nie widzę problemu. Ale nie byłabym zachwycona gdyby moja córka chciała związać się z mężczyzną, który byłby obarczony obowiązkiem płacenia alimentów dwóm różnym kobietom.
          No chyba, że byłby bardzo majętny i w żaden negatywny sposób nie wpłynęłoby to na rodzinny budżet.
          Poza tym bałabym się o jej komfort psychiczny relacji z byłymi w liczbie większej niż jedna i odczytywanie/dopasowywanie się do potrzeb dzieci mężczyzny z poprzednich związków.
          • sid-the-sloth Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 11:31
            Racja, im mniej, tym lepiej, poza tym dwie wpadki każą uważniej przyjrzeć się facetowi/dziewczynie.
            • gr.een Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 12:08
              id-the-sloth napisała:

              > Racja, im mniej, tym lepiej, poza tym dwie wpadki każą uważniej przyjrzeć się f
              > acetowi/dziewczynie.

              hm... przyjrzeć uważnie? Chcesz szukać dziewictwa?
              • sid-the-sloth Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 13:57
                Tak, obowiązkowo.
                • gr.een Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 15:57
                  No to powodzenia
                  • sid-the-sloth Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 17:54
                    Dzięki.:)
          • saga55-5 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 20:25
            Ale nie byłabym zachwycona gdyby moja córka chciała związać się z mężczyzną, który byłby obarczony obowiązkiem płacenia alimentów dwóm różnym kobietom.

            Ale gdyby to Twoja córka miała 2 dzieci ( każde z innym ) nie protestowałabyś że chce z nią być jakiś facet prawda ?
            • izabellaz1 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 22:16
              Na razie nie ma. I rozmawiamy o odwrotnej sytuacji. Poza tym moje dziecko aktualnie nie jest ofiarą trudnego dzieciństwa tak jak ta dziewczyna więc nie ma sensu odpowiadanie na tak postawione pytanie.
              • saga55-5 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 22:49
                izabellaz1 napisała:

                > Na razie nie ma. I rozmawiamy o odwrotnej sytuacji. Poza tym moje dziecko aktua
                > lnie nie jest ofiarą trudnego dzieciństwa tak jak ta dziewczyna więc nie ma sen
                > su odpowiadanie na tak postawione pyta

                Ok, aktualnie nie jest ijej nie życzę by była, ale....nikt nie wie co przyniesie los.
                Poza tym, gdzie to wyczytałaś że owa dziewczyna miała trudne dzieciństwo ? bo albo przeoczyłam, albo nie jest tak napisane.
                • izabellaz1 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 23:07
                  "Poznałam ją, to bardzo fajna dziewczyna, w życiu nie miała lekko, musiała pomagać w wychowaniu rodzeństwa, potem młodo wyszła za mąż (przerwane studia), urodziła dziecko,"

                  Poza tym nie musiałabym czytać, żeby się domyślić, że pchanie się do wyrka i zachodzenie od razu z każdym partnerem w ciążę nie jest mocną stroną dziewczyn wychowujących się w nie tyle "dobrych domach", co w domach, w których brakowało uczuć, miłości, akceptacji itd. Takie kobiety na ogół poszukują takich emocji w kolejnych związkach.
                  • saga55-5 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 23:17
                    Poniekąd masz rację, ale jak wiesz na pewno, życie czasami lubi płatać figle.
                    Z tego jednego zdania na pewno nie możemy tak od razu stwierdzić jakie było to jej życie.
                  • takajatysia Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 26.04.11, 12:25
                    Kolejna co wie najlepiej jakie ktoś ma/miał motywy i wyczyta wszystko między wierszami. W realu jesteś pierwszej wody plotkarą fabrykującą fakty z domysłów? Ciemnogród i zakłamanie.
    • easyblue Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 11:05
      Zostawcie ich w spokoju.
      Pewnie Twoi rodzice woleli by majętną, urodziwą, bezdzietną pannę:P
      Ale zamiast wspierać wolą własnemu synowi truć i robić "dobrą" opinię wśród znajomych. Żenujące. I zwyczajnie niedojrzałe - to, co zarzucją Twojemu bratu sami reprezentują. On ma odwagę powiedzieć basta. Szczerze mówiąc powinni go podziwiać ze chce być ojcem nie swoich dzieci. To naprawdę dojrzala decyzja. Znam podobne małżęństwo i jestem pełna podziwu dla faceta. Jest prawdziwym facetem, a nie pozerem.
      Jeszcze sie przekonacie, ze pomimo Waszych obiekcji uda im się. Ale Wy raczej się nie przyznacie do błędu i dalej będziecie szukać dziury w całym i na siłę udowadniać, ze nie są udanym małżeństwem. Oni potrzebują wsparcia, wiary w ich związek, a od Was otrzymują jedynie kłody, które rzucacie im pod nogi. Rozumiem obiekcje Twoich rodziców, ale to ich problem, ze jej nie akceptują. Własnemu dziecku powinni zawsze pomagać i zawsze je wspierać, niezależnie od tego, czy im się podoba jego decyzja czy nie. Tak trudno było powiedzieć - wolelibyśmy, by inna kobieta była twoją żoną, ale skoro taka twoja decyzja, będziemy robić wszystko, by wam się udało i byście byli szczęśliwi.
      • lavinka Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 18.03.11, 11:06
        Dokładnie, też znam chłopaka który niedługo po trzydziestce ożenił się z "matką dwójki dzieci". Nie wiem z ilu partnerów, ale co to za różnica? Małe były. Teraz mają trójkę i są wspaniałym małżeństwem. Finansowo jak to w Polsce, ale on ma dobrą posadę na uczelni, więc przynajmniej stałe źródło dochodu, ona całkiem obrotna, także głodem nie przymierają. Nie znam jednak ich sytuacji rodzinnej(dalecy znajomi mamy) i podejrzewam,że na początku dziewczynie nie było lekko z teściami.Taki kraj.
    • taja11 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 12:06
      Akurat w Rodzinie zdarzyła się dokładnie taka sama historia z tym że zakochani byli sporo starsi i jej dzieci były w wieku jedno 10 drugie 12 lat.Oczywiście on jej dzieci utrzymywał - a że w tamtym czasie świetnie zarabiał to była sielanka.A jak zachorował(dzieci już po studiach i choć pracowały to do
      życia się nie dokładały)to się wszystko rozpadło.Są już po rozwodzie.Przypuszczam że gdyby nie mieli finansowego kryzysu to miłość kwitłaby dalej.
      Ale co para to inna historia.
    • qw994 Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 13:28
      To jest życie brata, a nie twoje i waszych rodziców.
      • olewka100procent Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 13:40
        to ja wrzuce swoje 3 grosze bo też znam taką dziewczyne, z tym że ona ma już trójke, każde z innym. Ojca drugiego dziecka sama pogoniła. Nie powiem ma odwage dziewczyna... teraz sobie znalazła młodszego i z nim żyje (3 dziecko jest jego) ciekawa jestem jak to sie zakończy .Ale to durnota robić sobie dziecko z każdym napotkanym na drodze facecie.
    • triismegistos Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 16:28
      Tak, jesteś niesprawiedliwa.
    • princess_yo_yo Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 17:30
      mnie w takich historiach najbardziej rozpie... ze ludzie ktorzy dorobili sie doroslych dzieci, swoje przezyli, oczywistym sie wydaje ze zycie czegos ich nauczylo zachowuja sie jak rozwydzone nastolatki. zero rozsadku, racjonalnej oceny sytuacji i madrosci zyciowej ktora teoretycznie powinna przychodzic z wiekiem. najlepsze wyjscie to obrazic sie, ma byc po mojemu, swiat jest czarno bialy itd. porazka.
      • lonely.stoner Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 19:54
        hehe, twoi rodzice zachowuja sie troche jak adolf hitler, chcieliby wszystko ustawic po swojemu a jak nie to sie obrazic. Twoj brat dobrze zrobil ze sie na nich wypial, a w moim przypadku to by sami musieli przyjsc i przepraszac za swojego szczeniackie strzelanie focha.
        Nie wiem w ogole skad sie biora tacy ludzie na swiecie, stary dziady, pewnie maja z 60 lat, swoje przezyli i zmiast jakies wsparcie okazac, zrozumienie, troske to jedyne na co ich stac to strzelic focha i sie lobrazic.
        Twojemu bratu albo sie ulozy albo nie, jest dorosly i sam wie co robi, a jesli jest jakims glupkiem to zadne fochy twoich rodzicow mu nie pomoga.
        • ma_dre [...] 02.03.11, 18:12
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • awesome.opossum Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 27.02.11, 19:54
      Wyluzuj, juz z jednym szybko zaszla, twoj brat bedzie nastepny do "wpadki"
    • maly.jasio Troje dzieci, każde z inna. 27.02.11, 23:10
      to jest dopiero osiagniecie.
      przymierzal sie do czwartego i czwartej,
      tyle ze zginal w wypadku drogowym
      z szybkoscia 190 km /h.
    • brak.slow Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 28.02.11, 00:16
      babka jest po ostrych przejściach nie powiem...
      zastanawiam się tylko po co jej tak szybko kolejny ślub? czyżby łapała faceta byle szybciej, byle by był?
      znasz ich historię? ona na ślub naciskała, albo chociaż mówiła, że jej tak bardzo zależy czy też może twój brat aż taki zakochany, że z miejsca się oświadczył?
      ona wygląda mi na osobę, która zbyt pochopnie podejmuje decyzje.
    • reniatoja Re: Dwoje dzieci, każde z innym. 28.02.11, 10:41
      Jednym słowem, w myśl logiki Waszych szanownych Rodziców, ta kobieta nie ma już prawa ułożyc sobie życia, no moze z jakimś równie wybrakowanym jak ona elementem, w każdym razie z nikim bez zakrętów w zyciorysie.

      Powiedz tylko swoim święto.bliwym Rodzicielom, ze pycha to największy grzech. Z niego wynikają, czy się tego chce, czy nie, wszystkie następne, z brakiem miłosci i nienawiścią - na czele.

      Młodych, wolnych mężczyzn, którzy nie boją się związku z kobietami z przeszłoscią, z bagazem doswiadczeń i dwójką dzieci, podziwiam. Życzę im szczęścia.

      A Starzy może jeszcze się ogarną.
Pełna wersja