przystawianie się do zajętych facetów

26.02.11, 20:39
macie w swoim otoczeniu kobiety, które lubią się przystawiać do obcych facetów? celowo pytam o osoby lepiej wam znane, a nie jakieś laski z klubu np., bo chcę lepiej zrozumieć przyczynę zjawiska. może same macie jakieś nieprzyjemne doświadczenia z tzw. "koleżankami", które miały chrapkę na Waszego faceta? z czego to wynika? z jakiejś chęci górowania nad innymi kobietami, stałej potrzeby rywalizacji i robienia za tę "lepszą"? jedna moja ex-znajoma zawsze mówiła, że to bardzo nęcące odbić faceta innej kobiecie... co sądzicie na ten temat?
    • raohszana Re: przystawianie się do zajętych facetów 26.02.11, 20:44
      Sądzimy, że takimi, które się kleją do wszystkich to się nie ma co zadawać. Oraz sądzimy, iż facet, który się dał tak odbić to osobnik, na którego nie warto było marnować czasu.
      Panie podbijają sobie samoocenę w ten sposób - "o, ma babę, ale tak reaguje na moje klejenia, jestem lepsza od niej!"
    • ursyda Re: przystawianie się do zajętych facetów 26.02.11, 20:44
      znamy
      były, są i będą
      • nolus Re: przystawianie się do zajętych facetów 26.02.11, 20:48
        te, które ja znam są zazwyczaj średnio atrakcyjne, średnio zdolne ...w sumie pod każdym względem przeciętne. pewnie więc dlatego szukają jakiegoś sposobu by podreperować swoje ego i pod jakimś względem poczuc się tą lepszą...
    • vandikia Re: przystawianie się do zajętych facetów 26.02.11, 20:48
      nęcące? chyba w gimnazjum, bo zakładam, że każda normalna i dorosła kobieta prócz dobrej zabawy z misiem ma jeszcze wyrzuty sumienia wobec misiowej

      a całą filozofię sprowadziłabym do chemi ale ja się może nie znam :P
      • nolus Re: przystawianie się do zajętych facetów 26.02.11, 20:49
        e tam, mnóstwo kobiet to robi, to bardzo powszechne zjawisko...
        • krwawa_orlica Re: przystawianie się do zajętych facetów 26.02.11, 20:56
          Ja tam może się nie znam, ale kojarzę takich osób z mojego środowiska, albo umiejętnie dobieram znajomych.
    • sid-the-sloth Re: przystawianie się do zajętych facetów 26.02.11, 20:58
      Kobiety, którym się zdarzyło znam/znałam. Ale takie, które mają tego typu upodobanie i uparcie wyrywają tylko zajętych, to chyba jakaś urban legend na potrzeby teorii o biednym misiu.
      • samentu Re: przystawianie się do zajętych facetów 26.02.11, 23:13
        to chyba jakaś urban legend na potrzeb
        > y teorii o biednym misiu.


        bynajmniej
        znałem na studiach taką
        całkiem fajna, żaden pustak, wcale nie brzydka
        ale wolni ją w ogóle nie interesowali
        za to uwielbiała misie 40+
        bynajmniej nie w celach zakładania jakiś związków
        tylko w celu wybzykania misia - tylko i wyłącznie w łóżku misiowej i często/gęsto w jej ciuchach
        po czym zawsze zostawiała misiowej wcale, a wcale niedwuznaczną pamiątkę by ona wiedziała
        więc jak sądzę chodziło o podbudowanie własnego kobiecego EGO
        • sid-the-sloth Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 13:59
          Za materac robiłeś?
          • samentu Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 14:03
            za pocieszyciela dotknietego misia,
            który absolutnie zrozumieć nie mógł dlaczego go takie coś spotkało
            wciąz powtarzał "co ja jej takiego zrobiłem?"
            • sid-the-sloth Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 14:06
              Aha, biedny misio podstępnie uwiedziony, tak myślałam.:D
              • samentu Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 14:10
                uwiedziony jak uwiedziony
                wiadomo
                kryzys wieku średniego i misio nie bez winy
                ale to co panna zrobiła potem
                to już było dla niego kompletnie niepojęte i niezrozumiałe
                dla żony misia zresztą też
                • triismegistos Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 16:43
                  Aż mnie uszy palą, napisz pikantne szczegóły :D
                  • samentu Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 17:22
                    alez nie było żadnej pikanterii
                    miś 45+ więc kryzys wieku średniego
                    żona w delegacji więc słomiany wdowiec
                    do klubu z kumplem gdzie poznał młodą studentke
                    a że ona chetna i chata wolna więc....
                    wszystko było OK dopóty zona nie wróciła i rozpakowując się w swojej bieliźniarce między swoimi majtasami nie odkryła pary niewątpliwie do niej nie należącej
                    miś przyparty do muru próbował desperacko sie tłumaczyć, że kupił zonie na prezent
                    ale
                    raz że rozmiar nie ten
                    a dwa że majtasy używane były
                    no i zrobiła się afera
                    biedaka naprawdę było żal bo spadło to na niego jak grom z jasnego nieba
                    a że jeszcze córke miał w podobnym wieku więc ww domu furia do kwadratu
                    • triismegistos Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 18:49
                      Haha, znam taką historię z bliskiego otoczenia. Dziewczyna miała straszną alergię na zdradzajacych facetów. Kiedy uderzył do niej w koperczaki jeden żonaty facet bzyknęła sie z nim a na pozegnanie upchnęła pończochę w czeluściach małżeńskiego łoża. Innym razem (nie doszło do spotkania) znalazła faceta na pejsbuku, znalazła jego małżonkę i wysłała jej całą gorącą korespondencję :D
                      Jakoś mi nie żal biednych misi, w końcu mogli trzymać fiutka na wodzy :D
                      • samentu Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 18:59

                        > Jakoś mi nie żal biednych misi, w końcu mogli trzymać fiutka na wodzy :D

                        niby tak
                        ale z drugiej strony
                        1. wyrwanie takiego tatuska to żaden powód do dumy
                        bardzo łatwa zdobycz
                        2. upokarzanie jego zony dla podbudowania własnego ego, też chyba na fanfary nie zasługuje
                        no i
                        3. ta destrukcja dla czystej destrukcji jakos tak nie teges
                        • triismegistos Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 19:09
                          samentu napisał:

                          >
                          > ale z drugiej strony
                          > 1. wyrwanie takiego tatuska to żaden powód do dumy

                          O ile wiem, ona tego nie robiła dla "powodów do dumy". Widziałam zdjecia tego faceta, z którym się bzyknęła. Wysoki, szczupły, wijące się blond włosy... No, śliczny.

                          > 2. upokarzanie jego zony dla podbudowania własnego ego, też chyba na fanfary ni
                          > e zasługuje
                          > no i
                          Absolutnie sie z tobą zgadzam. Zdradzenie swojej małżonki dla podbudowania ego nie tylko nie zasługuje na fanfary, ale jest świństwem.

                          > 3. ta destrukcja dla czystej destrukcji jakos tak nie teges
                          Co nazywasz destrukcją dla destrukcji? Znam to dziewczynę. Nie zaczepia tych facetów, sami sie do niej garną. A ze ma alergię na zdradzaczy i fałszywców to daje im popalić. Ja na miejscu tych małżonek bym jej flachę postawiła, za uświadomienie z jaką kanalią dzielą zycie.
                    • stefanka35 Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 12:33
                      laska lubiła łatwe łupy, bo tacy faceci sa bardzo podatni na romanse. poza tym to jednak mógł się powstrzymać a nie grać potem przerażonego i zaskoczonego "jak w ogóle mogło do tego dość"... widocznie mogło, skoro doszło.
                      • samentu Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 14:46
                        a nie grać potem przerażonego i zaskoczonego "ja
                        > k w ogóle mogło do tego dość


                        miś nie grał przerażonego
                        on był przerażony
                        i zachodził w głowe nie jak mogło do tego dość
                        tylko dlaczego doszło
                        nie mógł pojąć intencji
    • masher Re: przystawianie się do zajętych facetów 26.02.11, 21:00
      zawsze mowilem, zostawic was w spokoju i sie same powybijacie :D
      moze to jeszcze macie z czasow malpich, gdzie to widzac bardziej zadbana, dokarmiona malpe chcialyscie tak samo. wtedy tamta malpe w ciemie i na ruszt, pozniej tylko wystawic tylek pozostalo i malp wasz. malp tym samym nawet nie musial sie wysilac aby miec x partnerek, wystarczylo ze zadziubal mamuta i reszta swiata jego :D
    • sabriel Re: przystawianie się do zajętych facetów 26.02.11, 22:50
      Nie, nie mam.
      Znam za to zajętych facetów, którzy lubią się przystawiać do innych lasek.
      • piataziuta Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 13:22
        O! Takich też dużo znam.
        • sid-the-sloth Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 14:10
          Ja też.:)
    • soulshunter2 Re: przystawianie się do zajętych facetów 26.02.11, 22:57
      >, bo chcę lepiej zrozumieć przyczynę zjawiska.
      w jakimz to ceku, bo nie moge zrozumiec.
    • qw994 Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 13:14
      Życie to dżungla i każdy chce jak najwięcej ugrać dla siebie - oto przyczyna zjawiska.
    • piataziuta Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 13:20
      Nie.
      Mam za to kolegę, który notorycznie ma chrapkę na zajęte dziewczyny.
      Sam nie potrafi tego wyjaśnić.
      Ostatnio na pożegnanie, na oczach mojego faceta, pocałował mnie w usta.
    • fajnaret przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 13:57
      Znałam takie. Ale to były desperatki, których nikt w przeszłosci nie chciał. I co ciekawe łapia sie zajectych facetów niz starych kawalerów.
      • sid-the-sloth Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 14:21
        No jak to, ci zajęci jakoś łaskawie je chcieli.:P
        • fajnaret przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 15:35
          sid-the-sloth napisała:

          > No jak to, ci zajęci jakoś łaskawie je chcieli.:P
          Mi chodziło o to ,ze te wolne i zdesperowane kobiety wolały szukac sobie kandydatow na mezów, rozwalając zwiazki innych kobiet, zamiast ogladac sie za "starymi kawalerami". Według nich taki "zajety" jest juz sprawdzony przez inne kobiety, więc po co brac niedowartosciowanego starego kawalera. I pchac się w "niepewne"
          • e.i.t.h.e.l Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 12:42
            No czyli całkiem logiczne podejście. To ci zajęci panowie powinni się pilnować, skoro to oni ślubowali. Wolnym kobietom podobać się chyba może każdy. Może akurat w ich otoczeniu naprawdę ci samotni mężczyźni są gorsi od zajętych, a zatem trudno zmusić się do wielbienia czegoś gorszego, skoro coś lepszego jest w zasięgu ręki i jest całkiem chętne jak się okazuje.
    • lolcia-olcia Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 14:15
      to żałosna próba dowartościowania się - nie lubimy takich
      • muminek98 Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 16:24
        facet nie jest własnością kobiety...poza tym każdy "wagonik" można odczepic.
    • triismegistos Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 16:45
      Ja kiedyś dość skutecznie "odbiłam" faceta innej pannie. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że o jej istnieniu zostałam poinformowana z pewnym opóxnieniem.
      • muminek98 Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 17:02
        no i nie ma sie czego wstydzic...
        Powtarzam-kazdy wagonik(czyt.inna kobieta) mozna odczepic!
        • triismegistos Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 17:20
          Ależ oczywiscie, ze można. Facet to nie jest rzecz, która można zabrać. Ma swój rozum i jak zdecyduje, że woli jedną kobietę od innej to jest to jego decyzja.
          Ale i tak nie mam w zwyczaju podrywać zajętych facetów. Jeśli ktoś zachowuje się nieetycznie wobec jednej osoby (a wchodzenie w nowy związek nie zamykając starego uważam za takie zachowanie) to nie ma co się łudzić, że wobec ciebie zachowa się lepiej. Są Xuje i porządni ludzie, doprawdy nie wiem czemu, ale wolę zadawać się z tymi drugimi.
          • muminek98 Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 17:48
            rozumiem ze kobiete ktora sie (nie)stety zakochla w zajetym facecie nazywasz c.ujem?
            • triismegistos Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 18:44
              Órany, przeczytaj uważnie co napisałam... Faceta, który kombinuje z nową kobieta zanim zamknie stary związek nazywam xujem. A kobietę, która w taki układ się pakuje nazywam naiwniarą, która widząc, że jej wybranek okazał się nielojalnym xujem liczy, że ją potraktuje inaczej.
      • best.yjka Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 18:54
        Nie ty jedna ;)

        Ja po takiej informacji się wycofałam. Niech szuka Misiu innej spódniczki. A raczej spodni, bo ja w spodniach biegam :)
    • kapselodtymbarka Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 18:27
      "obcych facetów", "Waszego", "odbić". To poczucie własności, władzy i egzekwowanie urojonych "obowiązków" jest zabawne :))
      • qw994 Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 18:37
        To prawda.
      • triismegistos Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 18:52
        Pozwolę sobie sie z tym zgodzić.
        • lonely.stoner Re: przystawianie się do zajętych facetów 27.02.11, 19:38
          boze, sama bylam taka 'niedobra' kobieta pare razy:
          1. poszlam do clubu z kolezanka i jej facetem, facet postawil mi drinka- afera gotowa, kolezanka nie chciala ze mna gadac przez pare tygodni. Potem sie okazalo ze tak reagowala na kazda taka kacje swojego faceta, wobec kazdej innej dziewczyny. Ktory swoja droga ani mnie nie podrywal ani ja jego. Po prostu okazalo sie laska byla zawsze taka zazdrosna.
          2. Dowiedzialam sie ze facet ma dziewczyne juz jak bylismy hmm no powiedzmy po wstepnej konsumpcji, i to wlasciwie nie ja biednego misia a biedny misio zabiegal o mnie, tak sie skonczylo ze sie w koncu razem ze mna przeprowadzil.

          Takich co podrywaja zajetych facetow dziewczyn raczej nie znam, na studiach mialam jedna taka kolezanke w grupie ktora troche byla od nas wtedy starsza i chyba musiala miec jakis kryzys wieku sredniego (?), flirtowala z kazdym napotkanym facetem, zajetym czy nie, czasem to az bylo wstyd za nia, hehe, no ale w sumie nic jej nigdy z tych zabiegow nie wyszlo.
      • sid-the-sloth Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 19:19
        > "obcych facetów", "Waszego", "odbić". To poczucie własności, władzy i egzekwowanie
        > urojonych "obowiązków" jest zabawne :))

        Plus poczucie własności oraz brak woli i odpowiedzialności u (naszego) misia, za to ogrom winy u (obcej) baby.
    • facettt mamy 27.02.11, 23:32
      nolus napisała:

      > macie w swoim otoczeniu kobiety, które lubią się przystawiać do obcych facetów

      mamy.
      ale zawsze chcielibysmy ich wiecej.
      • empeczy Re: mamy 03.03.11, 11:50
        haha. mistrz cietej riposty.
      • slottka.ja Re: mamy 03.03.11, 15:17
        facettt napisał:

        > mamy.
        > ale zawsze chcielibysmy ich wiecej.

        ech ci faceci, zawsze im mało...
    • akle2 Re: przystawianie się do zajętych facetów 28.02.11, 01:09
      A Ty się wypowiadasz w imieniu wszystkich żon swoich mężów, czy to tylko Twój jest taki nie do upilnowania?
    • jowita771 Re: przystawianie się do zajętych facetów 28.02.11, 12:58
      Znam trzy takie dziewczyny, w tym dwie od czasów podstawówki. Wynika to z tego, że długo były nieatrakcyjne dla facetów. teraz wyglądają dużo lepiej, czują się nieco pewniej, ale nadal kompleksy siedzą w nich tak głęboko, że muszą cały czas potwierdzać swoją atrakcyjność podrywając każdego faceta, jaki jest w zasięgu wzroku. A jak facet jest zajęty, a taka dziewczyna ma choćby złudzenie, że "gdyby tylko chciała", to już jest jej lepiej.
    • kryptopatolog typowe dla kobiet z 2 powodów. 03.03.11, 11:58
      1. zajęty facet, oznacza facet, którego ktoś chciał. czyli jakieś zalety ma. mężczyzna wolny, to w domyśle: zboczeniec, desperat, socjopata, impotent, seksoholik, nierób i damski bokser (w zależności co kobiecie przeszkadza najbardziej).

      2. słodko jest odbić komuś mężczyznę, gdyż automatycznie staje się taka kobieta gorszą od nas samych. tak myśli część kobiet, specyficznie wychowana i dorastająca. to ten tak zwany charakter "suki". rywalizacja, oplotkowywanie konkurencji, agresja. bardzo typowe u współczesnych nastolatek, choć oczywiście wcześniej również obecne, pewnie "od zawsze". no i oczywiście, mniej smakuje takim kobietom odbicie mężczyzny nieznajomej, o wiele "pyszniejsze" jest zrobić to koleżance, a nawet przyjaciółce - za cenę utraty przyjaźni. pokazać wszystkim znajomym, że się jest lepszą od znanej im osoby - BEZCENNE!

      tak właśnie działa umysłowość prostych kobiet. często mądrych (w kwestii wiedzy książkowej), często inteligentnych. ale prostych jak budowa cepa.
      • afffffff4 Re: typowe dla kobiet z 2 powodów. 03.03.11, 12:18
        zastanawia mnie umysłowość faceta, którego można ot tak odbić.
        • sokolasty Re: typowe dla kobiet z 2 powodów. 03.03.11, 15:40
          Pojeść
          Popić
          Pospać
          P.ru...

          Proste jak budowa syfonu ;)
    • mariuszg2 Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 12:30
      nolus napisała:

      > z czego
      > to wynika? z jakiejś chęci górowania nad innymi kobietami, stałej potrzeby ryw
      > alizacji i robienia za tę "lepszą"? jedna moja ex-znajoma zawsze mówiła, że to
      > bardzo nęcące odbić faceta innej kobiecie... co sądzicie na ten temat?

      Nic z tych rzeczy siostro...Czysta statystyka W woj mazowieckim np na 100 facetów przypada 109 kobiet....wybacz ale te dziwięć musi sie gdzieś jakoś, prawda czasu, prawda ekranu, prawda zutylizować nieprawdaż?

      Przy okazji chciałem pozdrowić rodzinę, oraz mashera i facettta...
      • martishia7 Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 12:35
        No następny. Te 9 jest po 60ce...
        • mariuszg2 Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 12:43
          martishia7 napisała:

          > No następny. Te 9 jest po 60ce...

          aaa... czyli nawet dla kurażu cos łyknęły...pij pij będziesz łątwiejsza tak? ;)
          • martishia7 Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 13:21
            ;) W takim układzie demograficznym, to raczej panowie powinni coś strzelić.
            • mariuszg2 Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 13:36
              martishia7 napisała:

              > ;) W takim układzie demograficznym, to raczej panowie powinni coś strzelić.

              martisza...zaprawdę, zaprawde powiadam Ci, jeszcze dziś wieczór wypiję zdrowie Twoje oraz swojej żony....

              ale ale coś mi podsunęłaś ale to może ...inym razem...
              • martishia7 Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 13:49
                Wolni panowie. Nie liczysz się :-P Na zdrowie!
                • mariuszg2 Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 14:04
                  martishia7 napisała:

                  > Wolni panowie. Nie liczysz się :-P Na zdrowie!

                  :DDDD
                  Aaaallleee jjjaaa jjeeeesssteemm baaaarrrdzooo wooooolnnny....ddddaaaajjj mmmiiii sssszzzaaannnnssssęęęę.....
                  • martishia7 Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 14:24
                    <rotfl>

                    Prrrrr szaloooooooooooooooonyyyyyyy.
                    • mariuszg2 Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 14:39
                      martishia7 napisała:

                      > <rotfl>
                      >
                      > Prrrrr szaloooooooooooooooonyyyyyyy.

                      nie tak ostro ...cholera jasna na swoim śluzie się przewróciłem...
                      • martishia7 Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 14:44
                        Trza uważać przy hamowaniu...

                        www.clipartguide.com/_named_clipart_images/0511-0903-2722-5561_Snail_with_a_Rocket_Attached_to_It_clipart_image.jpg" border="0" alt="https://www.clipartguide.com/_named_clipart_images/0511-0903-2722-5561_Snail_with_a_Rocket_Attached_to_It_clipart_image.jpg">
                        • martishia7 Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 14:45
                          https://www.clipartguide.com/_named_clipart_images/0511-0903-2722-5561_Snail_with_a_Rocket_Attached_to_It_clipart_image.jpg
                        • mariuszg2 Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 14:56
                          martishia7 napisała:

                          > Trza uważać przy hamowaniu...
                          >
                          No ba...a kto mnie tak nakręcił...
                          • martishia7 Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 15:06
                            Idę się wstydzić. Ale to też Twoja wina - trzeba było powiesić kartkę "Nie zagadywać kierowcy".
                            • mariuszg2 Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 15:13
                              martishia7 napisała:

                              > Idę się wstydzić. Ale to też Twoja wina - trzeba było powiesić kartkę "Nie zaga
                              > dywać kierowcy".

                              No nie będziemy płakac nad rozlanym mlekiem.... oczywiście to moja wina...absolutnie nie Twoja... ale teraz musisz poczekac...zanim sie pozbieram...dorzuciłaś mi nowe brzemię...dlaczegóż ach dlaczegóż musze tak cierpieć....śluzu mój śluzu...
    • e.i.t.h.e.l Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 12:50
      Sprecyzuj "lubią się przystawiać".
      • iamhier Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 13:29
        do eithel-wasi mężowie to uwielbiają w stosunku do singielek.Nawet nie wiesz do czego zdolni pod wasza nieuwagę!!!

        Co do tych waszych meżów.Czy patrzac na te kobiety nie odnosisz wrazenia,ze stać je na coś lepszego?

        Bo ile może znaczyć facet,ktory sobie bierze za żonke czy partnerke takie rury jak wy....?? To naprawde nco najwyżej niska klasa średnia.....

        A mozliwosci waszych laleczek do nękania -rywalek -siegaja daleko dalej.
        Jak to zrozumiesz,bedzie ci lżej....

        Tylko w chamidle swym nie przeginaj bo dostaniesz za swoje....Nie jest ich winą ,że nie ma ani urody ani IQ.
        • iamhier Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 13:51
          no już jedną taką agresorkę to trzeba było pała policyjną gonić taka jest uciążliwa.Na bydło nir ma innego sposobu.Notabene żonka lekarza....Ale jak to mawiają przy takich pustakach...sraj suce w oczy o suka dalej swoje,czego to forum jest najlepszym przykładem...

          Nie kazdej bozia daje rozum!
          Czy nie mam racji?
          • sanna.i Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 14:12
            Nie wiem co bralaś, ale zmień dilera.
          • e.i.t.h.e.l Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 14:15
            Oczywiście, że nie masz, bo jak zwykle rozmawiasz sama ze sobą o jakichś swoich urojeniach :) Zwracasz się do mnie i piszesz cały elaborat, a niestety ma się to wszystko nijak do mnie, gdyż ja nawet męża nie mam. Ale życzę dalszej miłej konwersacji ze sobą samą :)
    • zawsze-soffie Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 12:58
      Wydaję się tym kobietkom, że jak odbiją faceta innej kobiecie albo go zaliczą to będą takie super, takie atrakcyjne, takie lepsze a prawda jest taka że zdobycie zajętego faceta to jedno z najmniejszych wyzwań i niczego nie potwierdza.

      Pozdrawiam cudownego moderatorka. smacznych pączusiów :***
    • fangbanger23 Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 13:05
      chciałam się wypowiedziec z pozycji singla a raczej singielki.Osobiscie uważam,że nie mam ŻADNYCH ale to absolutnie żadnych zobowiązań wobec ewentualnej stałej partnerki faceta który mi się podoba.Nie znam jej = nie mam żadnych skrupułów.Wyjątkiem są faceci przyjaciółek, tego bym nigdy nie zrobiła....ale np. facet koleżanki z pracy.....?Dlaczego nie - kto powiedział że związki są na zawsze; nie widzę powodu aby rezygnowac z kogoś tylko dlatego,że jest już związany z kim innym, Poza tym - rzeczywiście, ktoś zajęty jest o wiele lepszym celem niż singiel - nie będzie wydzwaniał nadmiernie, chciał się żenic i próbował za głęboko wniknąć w mój świat.
      A jeśli chodzi o zwykły flirt - sorry ale nic nie mogę poradzic na to że ktoś się gapi na mój dekolt;to czy ma żonę/ dziewczynę czy nie to już sprawa drugorzędna. Tak, lubię czuc na sobie męskie spojrzenia,lubie się podobac - czy to grzech? Bycie szarą myszką to z reguły wybór; ludzie ( faceci) postrzegają Cię tak ,jak sama się czujesz.....A jeśli ktoś boi się ze jego facet zostanie poderwany przez takie jak ja - coż,widocznie brakuje jej pewności siebie. I pewności co do swojego mężczyzny. Smutne....
      • iamhier Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 13:20
        do fangbanger23-i to jest właściwa postawa.Co to znaczy "zajęty facet"?????????????

        A tak apropos.....to ci żonaci nie mają skrupułów w rwaniu singielki (to znacyz wg.nich singielki,bo obraczki na reku nie widza).Ja sie nie moge odgonic od takch panow....lekarzy,dentystow etc....

        Nie jest wina kobiety,ze podoba sie ŻONATYM MEZCZYZNOM.

        Ale gdy ktos przegina lufe chamstwa w braku obiektywizmu oceny sytuacji (co czesto sie zdarza zonom) to moze dostac po mordzie.

        Atrakcyjna nie znaczy głupia.Nie pokazdej ślicznocie mozna jeździc jak po maśle,bo jest niezamężna.To nie jest powod do chamstwa.

        A żonom radze wiecej klasy,oglady i kultury osobistej,bo jakas laska pokaze wam gdzie jest wasze miejsce....i słusznie.
      • sid-the-sloth Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 19:25
        > chciałam się wypowiedziec z pozycji singla a raczej singielki.Osobiscie uważam,
        > że nie mam ŻADNYCH ale to absolutnie żadnych zobowiązań wobec ewentualnej stałe
        > j partnerki faceta który mi się podoba.

        Zgadzam się i też to powtarzam, kiedy jak bumerang wraca temat winy czy odpowiedzialności, które z jakichś kosmicznych powodów ma ponosić ta trzecia. Aczkolwiek nie da się nie zauważyć, że wyrywanie zajętego jest po prostu nie fair i podłe. Tyle.
    • iamhier Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 13:14
      ROBIĄ TO TYLKO WTEDY GDY JAZGOT ZABORCZYCH ZON NISZCZY IM ŻYCIE,BO ICH FACECI ZWYCZAJNIE ICH MOLESTUJĄ.

      a MOLESTUJA JE DLATEGO BO WOLELI BY MIEC JE ZA ZONY NIZ WAS.

      PROSTE!
    • kicia_223 Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 13:24
      to daje im duża satysfakcje poczucie że są lepsze, bo mimo że facet ma dom, rodzine, czy poprostu dziewczyne i tak jest się w stanie właśnie w niej zapomnieć.
      • iamhier Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 13:31
        do kicia-no cóż......dają im trochę lukusu,na ktory ich nie stać.....
    • jibrille-kira Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 13:25
      Zdarzają się takie. Laska - suka, facet - kretyn. Może to i lepiej jak swój na swego trafi?
      • iamhier Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 13:34
        do jibrella- jak patrze na IQ i urode żon to sie tym facetom nie dziwie.Nie mieli biedacy szcześcia.Musieli kupować towar z niższych półek.Na dodatek bez kultury....

        Nawet nie wiesz jak sie podniecaja tym,ze takie laski w ogole (za sprawa ich nędznych żon) sie nimi "INTERESUJĄ".

        Moze nawet was przelecą po ciemku jak sie dobrze podnieca poza domem.Pomysl nad tym i nie życz innym kobietom źle....
        • iamhier Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 13:41
          i jeszcze raz podkraślam:WY NIE JESTEŚCIE KIMŚ Z KIM ONE CHCĄ RYWALIZOWAĆ.A skoro nie jesteście kimś takim,to i wasi faceci nie są dla nich atrakcyjni.Za wysoko sie cenicie (zbyt wysokie mniemanie na swój temat).

          To tak jakby w rywalizcji ustawić syrenkę i Porsche,albo co najwyżej Tico i Porsche Caymann.
          One rywalizuja o chłopa z kimś NA SWOIM POZIOMIE.

          A wy chocby ze względu na brak wrodzonej urody i figury kimś takim dla nich nie jesteście...
          (i nawet po wielu operacjach nie będziecie).

          Trochę pokory w życiu kobitki,pokory i GODNOŚCI ,życzę!
          • fangbanger23 Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 13:56
            iamhier - dzięki za popracie,widze że jedziemy na tym samym wózku;-)
            nie nasza wina że zajęci faceci na nas lecę, w habicie nie będę chodzic przeciez;-D
          • jibrille-kira Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 16:46
            Ale co ja mam do rywalizowania z jakąś panną? Ciężko być facetem na tym forum, oj ciężko. Wszystkie baby mają mnie za pannę...
            • raohszana Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 17:07
              jibrille-kira napisał:

              > Ale co ja mam do rywalizowania z jakąś panną? Ciężko być facetem na tym forum,
              > oj ciężko. Wszystkie baby mają mnie za pannę...
              Taki masz nick, mylący dla niewprawnych :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja