yoko0202 life is brutal 03.03.11, 13:44 raczej nie znam kobiet ani facetów, którzy polują tylko na jednostki zajęte [jako jedyną interesującą ich grupę] wyłącznie dla sportu; albo ja się po prostu nie zadaję z takimi ludźmi, albo może nie jest to aż tak powszechne zjawisko. z drugiej strony, powszechnym raczej zjawiskiem jest pojawienie się tej "trzeciej" osoby w związku, i w rezultacie pewna rotacja partnerów, takie życie, jak kogoś strzała amora powali na kolana to nic nie poradzisz [jeden z moich byłych się wziął i najnormalniej zakochał w innej jak był ze mną, to już było dobrze ponad 10 lat temu, dzisiaj mają dwójkę dzieci i są wciąż zakochani jak nastolatki, w sumie dobrze wyszło bo to oznacza, że nie byliśmy dla siebie stworzeni] Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: life is brutal 03.03.11, 13:54 a co to mnie do chu....pana interesuje? Odpowiedz Link Zgłoś
hejterzyna Re: life is brutal 03.03.11, 13:59 a kim ty jestes prostaku ze piszesz tak brzydko? Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: life is brutal 03.03.11, 14:03 przynajmniej cię wyruc....bo bez ich widoku byłoby cięzko.... w rywalizacji z innym jej panem moze nawet zrobi ci dziecko...Od razu poczynisz awans spoleczny.PO co pyszczysz na tym forum? przeciez bez kobiet lepszych od siebie nie mialabys na to szans....i gdyby te jak tam okreslacie przystawiajace sie....nie robiły im złudnych nadziei na cos wiecej....na coś co oczywiście nigdy się nie spełni. Trzeba miec swiadomosc swoich brakow.A nie uwazac sie za ech i och! Odpowiedz Link Zgłoś
yoko0202 ło jezu hejterzyna dziecko chcą ci zrobić :))) 03.03.11, 14:05 iamhier napisała: > przynajmniej cię wyruc....bo bez ich widoku byłoby cięzko.... > w rywalizacji z innym jej panem moze nawet zrobi ci dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: ło jezu hejterzyna dziecko chcą ci zrobić :)) 03.03.11, 14:11 yoko0202 napisała: > iamhier napisała: > > > przynajmniej cię wyruc....bo bez ich widoku byłoby cięzko.... > > w rywalizacji z innym jej panem moze nawet zrobi ci dziecko... > > O! W takich momentach zaczynam żałować, że używam opcji wygaszania forumowiczów ograniczonych umysłowo :). Wnioskuję, że iamhier jakiś fajny dialog z hejterzyną prowadzi? ;). Pewnie jest ciekawie, reprezentują podobny poziom :). Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: ło jezu hejterzyna dziecko chcą ci zrobić :)) 03.03.11, 17:09 salma75 napisała: > O! W takich momentach zaczynam żałować, że używam opcji wygaszania forumowiczów > ograniczonych umysłowo :). Wnioskuję, że iamhier jakiś fajny dialog z hejterzy > ną prowadzi? ;). Pewnie jest ciekawie, reprezentują podobny poziom :). Tylko hejterzyna chyba mniej zaćpał dzisiaj, to aż takiego poziomu bełkotu nie osiągnął ;) Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: life is brutal 03.03.11, 17:08 iamhier napisała: > Trzeba miec swiadomosc swoich brakow.A nie uwazac sie za ech i och! A Ty masz świadomość swoich? Bo chyba nie. Odpowiedz Link Zgłoś
yoko0202 nie rozumiem o czym do mnie rozmawiasz 03.03.11, 14:04 iamhier napisała: > a co to mnie do chu....pana interesuje? ja nie wiem nie pisałam do Ciebie na priv, tylko odpowiadam na watek na forum, więc czy Ciebie osobiście to co napisałam interesuje, to mi lata kalafiorem Odpowiedz Link Zgłoś
e.i.t.h.e.l Re: life is brutal 03.03.11, 14:21 A co resztę forumowiczów interesuje twoje życie prywatne, którym chwalisz się w prawie każdym swoim poście? Przyganiał kocioł garnkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: life is brutal 03.03.11, 18:25 do "life is brutal"ty masz takie odzywki jak baba z PGR-u.W połączeniu z agresją ,zawiścią i specyficznym alkoholickim kaprysem buziaczka to niezbyt miły widok sie pojawia. Lubisz nękać wszystkich dokoła.Nie kazdy jest zrownowazony psychicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
e.i.t.h.e.l Re: life is brutal 03.03.11, 23:47 Za to ty wymyślasz sobie wyimaginowane osoby z którymi dyskutujesz. To na pewno jest objaw zdrowia psychicznego :) Odpowiedz Link Zgłoś
e-droczek Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 15:50 Jak dla mnie brak honoru. Na całe szczęście kocham swoją dziewczynę i mam gdzieś takie podrywanie, nawet jeśli sam się gapie na cycki/nogi/tyłeczek danej delikwentki. Odpowiedz Link Zgłoś
eastern-strix Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 15:55 Dość prostacki sposób na podbicie sobie ego - 'skoro odbiłam go jej to jestem od niej lepsza' itp. Mam z tym do czynienia ciągle, mój mąż jest muzykiem. Mamy czesto okazję się pośmiać z wiadomości na fejsbuku od zakochanych lasek. W 'realu' też się zdarza, ale mąż nie jest z tych 'łatwych'. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_druga Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 19:10 ja mam. koleżanka mojego męża z pracy - 100% KŁUSOWNICZKA!!!. Poznali się parę miesięcy temu /ona była na stażu/. W pracy 100 innych facetów a ona poluje na mojego. Betoniara ma 35 lat i jest nadal wolna. Chyba jest z nią coś nie tak? Skoro w tym wieku nie potrafi znaleźć sobie wolnego faceta. Ciągle wydzwaniała do niego, bo nie wiedziała jakie ma kupić opony, to jakiego wybrać stolarza.... Powiedziałam mojemu wprost, ze nie życzę sobie żeby ta betoniara wydzwaniała do niego. Śmiał się, ze to tylko koleżanka, że jest "tak brzydka, ze prąd jej nie j....ie", ale jest taka miła i fajna! Nie chciał mi powiedzieć jak się nazywa, dowiedziałam się przez przypadek. Okazało się, ze jest to dziewczyna, z którą kiedyś się uczyłam. W jednym tylko nie kłamał, ona rzeczywiście jest brzydka. Sama nie jestem pierwszej urody ale ona jest no okropnie brzydka. Czy dlatego nie może znaleźć sobie wolnego faceta? Dzisiaj wiem, ze nadal do siebie wydzwaniają, spotykają się na "herbatce" nie będę zresztą wdawać się w szczegóły... Ciekawi mnie tylko jedno, czy jak jej powiem /bo wcześniej czy później spotkam ja/ że mój mąż uważa, że "jest tak brzydka, że prąd jej nie jebie" czy będzie chciała nadal pijać z nim te herbatki? Odpowiedz Link Zgłoś
sid-the-sloth Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 19:17 Jakoś nie dziwie się facetowi, że potrzebuje odskoczni, Miss Polonio.;) Odpowiedz Link Zgłoś
sid-the-sloth Re: przystawianie się do zajętych facetów 03.03.11, 19:21 Te teksty o kompleksach i podwyższaniu własnej atrakcyjności u kobiet, które wyrywają zajętych, to po to, żeby tzw. partnerki poczuły się lepiej? I czy to te same partnerki, które np. idą rozmówić się z kochanka męża, żeby tylko misia zatrzymać?:) Odpowiedz Link Zgłoś