Gość: AJJ29
IP: *.pse.pl
25.02.02, 10:44
Parę razy przeglądałem to forum i stwierdziłe,że może tutaj znajdę rozwiązpomoc
w rzwiązaniu moich problemów, moich problemów z Nią oczywiście
Ale od początku, poznaliśmy się 1,5 roku temu, miłość od pierwszego wejrzenia,
taka którą spotyka się w kinie, było poprostu cudownie. Wspólne plany na
przyszłość, długi nocne rozmowy, kolacyjki przy świecach, wyjścia do kina,
teatru, aż... No właśnie pewnego dnia usłyszałem, że istnieje ktoś z
przeszłości, facet, z którym była 5 lat ale od którego nie potrafiła się
uwolnić. Stwierdziła, że do tej pory nie miała siły, ale teraz kiedy ja jestem
przy niej ma siłe, ma dla kogo żyć, jest szcześliwa i chce zamknąć tamten
rozdział swojego życia. Zwłaszcza, że on, jak mi mówiła tak naprawdę chyba jej
nie kochał, koledzy, mecze, ryby i inne rzeczy zawsze były dla niego
ważniejsze. Jak twierdziła nie mieli już ze sobą nic wspolnego. Powiedziała mi,
że potrzebuje trochę czasu, abyu to skńczyć, paru spotkań aby to zamknąć.
Zgodziłem się na te spotkania, i to chyba był mój błąd, w tym czasie bardzo
zachorował ich wspólny znajomy (białaczka), odwiedzała go wtedy też przy okazji
spotykała jego. Odniosłem wrażenie, że ta tragedia ich zbliżyła. Od tego czasu
coś zaczęło się między nami psuć, nie była już tak czuła jak na początku, coraz
rzadziej mówiła mi o tym że mnie kocha, coraz częściej wspominała o przeszłości
z nim... Stwierdziłem, że trzeba coś z tym zrobić wyjechaliśmy na 2 tygodniowy
urlop za granicę, było naprawdę super, znów poczułem się naprawdę kochany,
poczułem że znów ją odzyskałem. Po powrocie, było wszystko w porządku.
Po pewym czasie, jak fatum z przeszłości znów pojawił się on, znów pojawiły się
telefony od niego nalegania na spotkania...
Znów zaczęła się oddalać, odniosłem wrażenie, że chyba bezpowrotnie ją tracę.
Coraz częściej w rozmowie, wspomina mi, że on jednak nie była taki zły itp a
tak w ogóle to jaki jest on przystojny, i chyba by nie zniosła gdyby on był z
jakąś inną. Cholera już mnie brała. Coraz częściej zaczęła też zwracać uwagę na
mój wzrost (jesteśmy równi, 176 cm), coraz częściej zastanawiała się co
powiedzą ludzie na to że nie jestem od niej wyższy.
Ostatnio stwierdziła, że nie wie co robić, że jej życie się bardzo
skomplkiowało od dnia kiedy ją poznałem ,nie wie co robić. Mówi mi, że mnie
kocha, że chciałby być ze mną, ale jednocześnie wspomina, że chyba jednak coś
czuje do niego...
Nie wiem co robić w takiej sytuacji, dość często ostatnio stwierdzam, że moje
życie ma coraz mniej sensu, wali mi się praca, szef coraz częściej ma do mnie
pretensje. A ja najzwyczajniej nie potrafię się skupić na tym co robię, cały
czas myslę tylko o niej, zastanawiam się w którym miejscu popełniłem błąd, co
zrobiłem źle skoro ją straciłem.
Proszę poradźcie mi co mam zrobić, aby ją odzyskać.
pozdrawiam