Dłuższy wyjazd a tabletki...

28.04.04, 14:27
Mam pewnien problem. Za dwa miesiące wyjeżdzam na długo do Kanady. Nie wiem
jeszcze dokładnie ile ten wyjazd potrwa, a co za tym idzie nie wiem jak duzo
opakowan tabletek (REGULON) powinnam ze sobą zabrać. Poza tym przed wyjazdem
raczej nie steć mnie na to żeby wydac 300-400zl na półroczny zapas tabletek.
Nie bardzo wiem co mam w tej sytuaćji zrobić. Zastanawiam się czy znacie może
preparat, który dostępny jest zarówno w Polsce jak i na zachodzie,tak żebym
recepty mogła realizować na bieżąco. Nie byłoby problemu, gdybym wiedziała w
jakim stopniu będe mogła kożystać z opieki medycznej na miejscu, ale tego
niestety nie mogę przewidzieć. Co robić??

    • Gość: pinacolada Re: Dłuższy wyjazd a tabletki... IP: 212.122.215.* 28.04.04, 17:09
      Mozesz tez zrobic co innego. Wez od swojego lekarza zapas pojedynczych recept i
      popros, by nie wpisywal dat. Zostaw te recepty komus znajomemu, kto podejmie
      sie wykupywania pigulek i wysylania ich Tobie (bedzie wpisywal daty). To zalezy
      czy masz kogos takiego. Ja tak robilam przez pol roku.
    • evrin Re: Dłuższy wyjazd a tabletki... 29.04.04, 00:51
      z tego co wiem to w Stanach (podejrzewam ze w Kanadzie tez)nie ma tych samych
      pigulek co w Europie.Kolezanka wziela 12 opakowan a potem przezucila sie na
      tamtejsze. Ja jade na 4 miesiace(USA) i wykupie anty. tutaj(wydatek duzy ale
      co zrobic.
    • Gość: cani Re: Dłuższy wyjazd a tabletki... IP: *.sympatico.ca 29.04.04, 02:29
      opieka w kanadzie tylko za gotowke, a jezeli masz warte i wypadek wtedy zwrot w
      kraju kosztow ci przysluguje. piguly to twoja prywatna sprawa i koszt.
      a nie mozna przestac brac???
      • oralhella Re: Dłuższy wyjazd a tabletki... 29.04.04, 02:32
        Gość portalu: cani napisał(a):


        > a nie mozna przestac brac???


        Przeciez w Kanadzie tez chce sie poruchac.
      • caermee Re: Dłuższy wyjazd a tabletki... 29.04.04, 12:16
        Raczej kiepski pomysł zwłaszcza że jadę do mojego narzeczonego. Chyba zrobie
        tak, że zostawie przyjaciółce recepty bez dat, tak zeby mogła mi je wykupowac
        stopniowo i przesylac...Ale jeste jeszcze problem tego typu ze nie wiem jak
        dlugo tam bede, a moj oganizm raczej kiepsko przechodzi adaptacje do nowych
        preparatow...ale mam kiepskie przeczucie, ze nie obejdzie sie bez zmiany
        pigulek. A potem po powrocie zowu przezucenia sie na polskie. Glupia sprawa.
        Dzieki za wszystkie odpowiedzi (no z malym wulgarnym wyjatkiem, moze) pozdr.
Pełna wersja