Dodaj do ulubionych

jestem wredna siostra?

02.03.11, 11:54
po krótce: w grudniu 2010 kupilismy z partnerem mieszkanie dla mamy na wsi, urzadzone na tip top, moj brat nie chcial wynosic sie na wies, wiec pozwolilam mu mieszkac jeszcze z nami zanim my nie uzbieramy kasy na remont dla siebie. i tak sobie mieszkal do wczoraj.
od 2 tyg prosilam go by sprzatnal pokoj, ktory ma i tak baaaardzo maly,syf jaki tam panuje od zawsze zaczal mnie wkurzac na maxa, i prosilam brata, wez posprzataj ten pokoj,daje mu czas do konca tygodnia. i co i nic. w ta niedziele, z partnerem robilismy male porzadki, odkurzanie,zmywanie podlogi itp, i mowi do brata, ogranij w koncu pokoj. cos tam pozamiatal u siebie, siersci po psie za łózkiem mial tyle ze az odkurzac sie zapchał. oczywiscie tego nie ogarnał.
nic nie robi w naszym domu, nie sprzatanie po sobie, jedynie pozmywa jak nie zapomni. ale takie prace od siebie,np umycie umywalki bo czasem mu krew z nosa leci, nieee bo po co. przychodza do niego koledzy w butach, wchodza przez salon ktory jest pusty, ale ani mysli by pozamiatac piach.
i wczoraj oto juz wybuchlam na maxa, i powiedzialam wprost: chce wiedziec kiedy ogarniesz pokoj! jak ci sie nie podoba i nie masz zamiaru sie dostowac to wyprowadzaj sie na wies .
inna sprawa ze moj brat ma 20 lat, studia sobie darowal, i zwolnili go z pracy, gdzie mial tylko pol etatu i to na popoludnie, nigdy nie chcialo mu sie wstac wczesniej niz 14 by ogarnac pokoj

i teraz mam wyrzuty sumienia, bo nie wiem czy jestem wredna czy co, wracam wczoraj od weterynarza, a ten z workami w drzwiach stoi i mowi ze sie wyprowadza.
oki i sobie poszedl.
moja mama zawsze mu wszystko robila, sniadanie, pranie itp, chlopak ma 20 lat a jest tak nie ogarniety zyciowo ze az mnie to wkurza, bo on nigdy nie mial obowiazkow w domu.

Obserwuj wątek
    • jasna_olera Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 12:01
      wredna to nie, ale głupia. Bo tak długo pozwoliłaś dorosłemu bratu u siebie mieszkać, tym samym umożliwiłaś mu efektywne marnowanie sobie życia. Gdyby nie miał opiekuńczej siostry i nie chiał mieszkać na wsi, szybciej znalazłby motywację do tego by się ogarnąć (utrzymać lub zmienić pracę, znaleźć mieszkanie itd ).

      Dobrze się stało i zazdroszczę, że wreszcie podjęłas decyzję. I żeby nie było, ja cierpię na tego samego typu głupotę :/
    • real_mayer Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 12:02
      myoptic napisała:
      chce wiedziec kiedy ogarniesz pokoj! jak ci sie nie podoba i nie masz zamiaru sie dostowac to wyprowadzaj sie na wies .


      Jak sobie poszedł, to znaczy, że mu się nie podoba inie ma zamiaru się dostosować. No więc żadna strata dla niego, a wręcz wyrwał się w końcu dla swojego dobra ;)
      • myoptic Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 12:10
        ja wiedzialam ze tak czy siak on w koncu bedzie musial sie wyprowadzic, bo my mamy zamiar robic generalny remont. szkoda tylko ze rozstalismy sie w nerwach, jestem starsza siostra, o 6 lat, ale powiem wam, ze chcialabym miec normalne relacje z bratem, ot tak by na stare lata czuc ze mam brata i miec jakies oparcie. pochodzimy z rozbitej rodziny, i jak czasem patrze na inne kolezanki, co maja siostry, czy braci, maja normalne relacje czasem im zazdorszcze, bo tez bym chciala takie miec. moj chlop mowi mi bym sie nie przejmowała, ze gdyby mu bardzo zalezało to codziennie szorował by kibel tylko po to by z nami mieszkac. moze i ma racje
        • bea-luz Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 17:05
          Nie jesteś wredna siostra. Przepraszam, że to mówię ale tak nieraz bywa, że samotne mamy chcą wynagrodzić taką sytuację młodszym (szczególnie) dzieciom i je nazbyt rozpieszczają. Na Ciebie spadł niejako ten obowiązek kiedy mama poszła na wieś a Twój brat dostał wybór gdzie chce mieszkać.
          Moim zdaniem źle zrobiliście, że nie ustaliliście na początku pewnych zasad, sprzątanie wspólne mieszkania w jeden dzień tygodnia no i po sobie i swoich gościach obowiązkowo. Co do pokoju, Twój dom, Twoje zasady, nie ma gadania i koniec kropka, do tego miałaś prawo.
          Jeżeli kiedykolwiek miałabyś w przyszłości mieć złe stosunki z bratem, jak mówisz 'na starość' to na pewno nie z powodu tego co teraz zrobiłaś. 20 lat to chyba najwyższy czas nauczyć się samodzielności. Jeśli go teraz mama nie przyjdzie pod swój garnuszek na tych samych zasadach, na jakich był u Ciebie to wyjdzie mu to na zdrowie. Jeśli zamieszka z mamą ale ona ustali pewne zasady to też w porządku. Chodzi o to aby się chłopak już teraz nauczył doceniać bliskich ludzi i wartość pieniądza bo jak go kiedyś za przeproszeniem życie kopnie w dupę to się może nie pozbierać.
    • berta-live Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 12:08
      Skoro to jego pokój, to co wam do tego, że tam nie sprząta? Co innego jak sprowadzi kumpli, którzy w całym domu się panoszą w ubłoconych buciorach albo zasyfi wspólną łazienkę. Poza tym tak to już jest ze współlokatorami. Jeszcze się tak nie zdarzyło, żeby się dogadali w kwestii sprzątania. Dobrze jak się jako tako dogadują w kwestiach finansowych, bo i z tym jest problem. I nie ważne czy to rodzina czy obcy ludzie. Generalnie dobrze się stało, bo wspólne życie pod jednym dachem to horror jest.
      • myoptic Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 12:12
        berta, chodzi oto ze moj brat, chodzi w brudnych łachach, rzuca to na podloge, do niego nie da rady wejsc, bo ma zagracony pokoj, kupe kabli, posciel prana...... nie wiem kiedy, az czasem tam smierdzialo, ja mu mowilam, pytalam, czy mu nie wstyd jak kolegow sprowadza.... nieee nie odczuwa wstydu
        • a1ma Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 12:47
          Ale co Cię to obchodzi, w jakim syfie on mieszka??
          Nie musisz przecież wchodzić do JEGO pokoju.

          Inna sprawa, że ogarnięcie powierzchni wspólnej powinno odbywać się wspólnymi siłami i skoro on z Wami mieszka(ł), to powinien tak samo w tym uczestniczyć i wywiązywać się ze swojej działki.

          Ale już po problemie, skoro się wyprowadził, tak?
          • soulshunter2 Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 12:52
            > Ale co Cię to obchodzi, w jakim syfie on mieszka??
            > Nie musisz przecież wchodzić do JEGO pokoju.

            pokój nie jest JEGO tylko jest integralna czescia mieszkania i jest wlasnoscia watkodawczyni . W zwiazku z tym, to ONA decyduje co i jak ma byc w tym pokoju. Jesli to do ciebie nie dociera to moze masz jakies ograniczenie umyslowe? Albo moze jeszcze nie masz swojego wlasnego mieszkania i tego po prostu nie rozumiesz.
            • six_a Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 12:54
              no ja np. nie ogarniam, czy ona do mieszkania partnera wprowadziła się z bratem, czy też do jej mieszkania rodzinnego, w którym kiedyś mieszkali z matką, wprowadził się partner.
              • a1ma Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 13:05
                Ja zrozumiałam, że ona została w mieszkaniu rodziców (mamy?), wprowadził się do niej partner, mamie kupili mieszkanie na wsi, a brat nie chciał się wynosić na wieś, więc został na starych śmieciach. Czyli de facto brat ma takie same prawa do mieszkania jak założycielka wątku (chyba że ustalili z mamą inaczej).
            • a1ma Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 13:03
              soulshunter2 napisał:

              > > Ale co Cię to obchodzi, w jakim syfie on mieszka??
              > > Nie musisz przecież wchodzić do JEGO pokoju.
              >
              > pokój nie jest JEGO tylko jest integralna czescia mieszkania i jest wlasnosc
              > ia watkodawczyni
              . W zwiazku z tym, to ONA decyduje co i jak ma byc w tym p
              > okoju. Jesli to do ciebie nie dociera to moze masz jakies ograniczenie umyslowe
              > ? Albo moze jeszcze nie masz swojego wlasnego mieszkania i tego po prostu nie r
              > ozumiesz.

              Bez przesady. Jeśli pozwalam mieszkać komuś w MOIM mieszkaniu, to oddaję mu jakąś jego część na wyłączne użytkowanie i nie sprawdzam, czy ma bałagan w szafie i brudne majtki.

              I daruj sobie proszę osobiste przytyki.
              • poecia1 Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 13:10
                Syf o jakim pisze autorka to pewnie nie tylko bałagan w szafie i skarpetki na podłodze, ale przede wszystkim brud i smród. Skoro pozostali domownicy szorowali podłogę w części wspólnej, a brat w swoim królestwie hodował kłęby, kurzu, brudu i piachu to jak uważasz ile czasu podłoga by była czysta? Gdyby wyhodował robaki, mrówki, albo mole to one też trzymałyby się karnie tylko części mieszkania wydzielonej dla brata?
              • ewasuwek Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 14:49
                > Bez przesady. Jeśli pozwalam mieszkać komuś w MOIM mieszkaniu, to oddaję mu jak
                > ąś jego część na wyłączne użytkowanie i nie sprawdzam, czy ma bałagan w szafie
                > i brudne majtki.
                >
                a jakby chciał hodować np. karaluchy to też byłoby ok.?
          • myoptic Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 12:54
            no niby po problemie, ale nie zdziwiłabym się jak by za jakis czas...chciał wrócic

            co mnie obchodzi jego pokoj, to ze smierdzi na reszte mieszkania. ostatnio przebudzilam sie w nocy o 5 rano, bo siusiu sie zachcialo, kątem oka widze ze kot zrzucil mały kwiat, wiec podniosłam go, a on brata pokoj waliło jak z gorzelni , fajami i alkoholem. rano po przebudzeniu pytam sie co to za smord, a on co: a bo wiesz kuba dostał wypłate i walilismy whisky (czy jak to sie pisze...:P ) do rana...

            super...
              • myoptic Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 13:02
                moje i partnera. wczesniej mojej mamy, ale tak jak pisalam kupilismy jej mieszkanie na wsi, ,wyremontowalismy i tam mial byc przeznaczony pokoj dla brata, i jest. z tym ze on nie chciał bo tutaj mial prace, a teraz go zwolnili. mama w jego pokoju zrobila sliczna sypialnie, w kolorze rozowym... i teraz to bedzie pokoj brata :) hehehe

                  • a1ma Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 13:07
                    Czyli mieszkanie na dzień dzisiejszy jest Twojej mamy, tak?
                    Jeśli tak, to wydaje mi się, że brat ma do niego dokładnie takie samo prawo, jak Ty. A na pewno większe, niż Twój "partner".
                    • myoptic Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 13:09
                      nie na dzien dzisiejszy, wszystko prawnie jest uregulowane dokumetami, ze mama nabyła nowe mieszkanie,tzn( darowizna ze my przekazujemy jej te nowe, a ona nam te stare nasze co mieszkamy od lat)
                      • a1ma Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 13:11
                        No dobra, nieważne.
                        W każdym razie jeśli brat będzie chciał wrócić - ustalić z nim jasne zasady (ma nie naruszać przestrzeni wspólnej, ale też Ciebie nie powinien obchodzić kurz za jego łóżkiem).
                        • an_99 Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 17:15
                          Super, a1ma, upierasz się przy swoim zdaniu, choć ewidentnie nie masz racji, a kiedy w końcu założycielka wątku tłumaczy tak, że jaśniej się nie da, zbywasz to tekstem 'no dobra, nieważne':)
                      • myoptic Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 13:16
                        do poeci 1


                        Wiesz brud u niego, to jakby nie patrzec roznosi sie po calym mieszkaniu, jak czasem znajde stare skarpety, takie wiecie czarne jak smoła i sztywne, to sobie mysle: boooze prac to ? tylko czy to ma sens, i wywalam te sztywne znoszone skarpety bo nawet jakbym prała 3x w 90 stop to i tak to nie pomoze. najlepiej bylo ostatnio jak do mnie dzwoni brat i sie pyta: ty wiesz robie sobie pizze...jak wlaczyc piekarnik....

                        albo uczylam go jak robic pranie, bo mamy nowa pralke, i mowie mu: masz tutaj oo są nowe 2 proszki, wypierz sobie wszystkie ciuchy zeby byly pachące, ( czesto chodzi w przepoconych, i smierdzialo od niego) ,wiecie co zrobil............. wywiozl pranie na wies do mamy....
                      • berta-live Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 14:21
                        Matka zrobiła prezent obcemu facetowi??

                        Domyślam się, że matka miała mieszkanie w mieście i była jego prawną właścicielką. Mieszkaliście w nim w trójkę, razem z bratem. I w związku z tym byliście wszyscy zameldowani, czyli z pełnym prawem do mieszkania tam. Do tego mieszkania wprowadził się twój partner, z którym wymyśliliście, że matce kupujecie mieszkanie na wsi a sami będziecie mieszkać w mieście. I matka teraz ma prawo własności do mieszkania na wsi a ty i partner macie prawo własności do mieszkania w mieście, jako współwłaściciele. A kto konkretnie dał na to wszystko kasę? Z tekstu wynika, że masz 26 lat, w tym wieku ciężko o jakąś sporą gotówkę.
                  • 1.41421356i Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 20:34
                    kupiła mieszkanie matce i bratu na jakimś wypi...wiu, brat mieł mieszkanie w mieście i z rodzinnego mieszkania nie chciał się wynosić
                    bez sensu
                    autorka wątku zyskała mieszkanie - bo na pewno kilka razy tansze niz to co kupiła matce io bratu
                    matka ma mieszkanie i mieszka sama we wsi, i oki
                    ale ten biedny bra, choćby nie wiem jak bardzo bałaganił, został bez niczego albo z pokojem na wsi na jakimś wypi...wiu, gdzie ani znajomych, ani pracy, ani nic, do czego przywykł w domu / mieszkaniu rodzinnym
                    niezła cwaniara z autorki wątku, oj niezła :)
            • bea-luz Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 17:09
              Jak zechce wrócić z podkulonym ogonem to nawet i spoko, lepiej u was niż pokątnie u znajomych robiąc niewiadomo co; bez przesady, jesteś jego najbliższą rodziną to zrozumiałe jest, że nie chcesz go zostawiać na pastwę losu. Ale wtedy trzeba ustalić zasady i ważniejsze, trzymać się ich: idziesz do pracy i dokładasz się do mieszkania/jedzenia/czego tam chcesz. Nasze mieszkanie i oczekujemy pewnych zasad zachowania, wstyd nam przed ludźmi Twojego syfu i smrodu.
              Czego nie rozumiem to tego, że jak rodzice ustalają zasady to jakoś nikt tego nie kwestionuje, bo oni utrzymują, wychowują to i oczekują. Ale jak siostra to już nie może. A niby dlaczego skoro tu siostra spełnia niejako rolę matki?
    • krwawa_orlica Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 13:12
      Twoja mama wychowała darmozjada, a Ty to powielasz.
      Przecież ten pasożyt nigdy się nie zmieni, jeśli dalej będziesz go traktować, jak traktujesz, tym sposobem będziesz go mieć przez całe życie, zupełnie jak upośledzone dziecko, ale z takim jestem w stanie zrozumieć poświęcenie, bo wymaga opieki, Twój braciszek jest po prostu leniwy i wygodny.
      • myoptic Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 13:19
        orlica... zgadzam sie ze to pasozyt, mojej mamie tez to mowilam, zeby powiedziala, ze ma wyjsc z psem, odkurzyc czasem mieszkanie, jak mieszkalismy wszyscy razem.... a ona tylko tak tak. i czesto bylo ze to ja sama ogarnialam cale mieszkanie ,bo mnie wkurzal 2cm kurz na meblach.

        moj brat ma na wszystko wymowki, kiedy trzeba bylo wyjsc z psem mowi: to nie moj pies,
        jak zachlapie plytki scienne krwia z nochala, to on tego nie widzi, jak nasra tak ze trzeba czyscic kibel szczotka, to on mowi ze to nie jego........jest poprostu genialny, czasem sie zastanawiam jak by to bylo jakby poszedl na stancje, moze inni ludzie uswiadomiliby mu ze jest niechlujem, bo wiecie on ma wyje*** ne co powie rodzina, bo my baby powiemy swoje a on i tak sobie tego nie bierze do siebie
        • krwawa_orlica Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 13:29
          Ja wiem, że to Twój brat, ale moim zdaniem powinnaś zacząć być stanowcza.
          Ja bym postawiła sprawę jasno w stylu : jak chcesz u mnie mieszkać, to dostosuj się do moich zasad, bo nie twój dom i od tego momentu płacisz za wynajem pokoju, tyle i tyle i utrzymujesz się sam, bo ja nie mam takiego obowiązku.
          Inaczej nie nauczysz go życia, odpowiedzialności i samodzielności, a pomyśl trochę, przecież całe życie go na głowie chyba mieć nie będziesz?
          • myoptic Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 13:44
            nie zadalam pieniedzy za wynajem, tylko tyle by sobie zarcie kupowal , gotowal sprzatal po sobie. prac mu nie bede. nie mowi np o tym ze ja robie obiad dla siebie i faceta, a wchodzi moj brat i mowi: hm... jak fajnie pachnie moge???

            noż kurde...albo pale fajka w kuchni przez okno, a on : oo widze ze masz papierosy daj jednego, wiec daje, pozniej wychodzi do pracy i sie pyta : czy dam mu 1 na droge, i tak w kółko. w koncu nie wyrobilam i mowi: kuźwa stary pracujesz to se kup, ugotuj, a nie wicznie cos chcesz. wtedy zarabiał i mogl se kupic. nie pracuje od wczoraj.
        • kookardka Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 13:38
          Klasyczny przypadek kaleki życiowej, którą wychowują rodzice na własne życzenie ...
          Mamusia załatwia sprawy, ogrania problemy, rozwiązania podtyka pod nos, a potem rośnie takie uj wie co, które nie potrafi sobie w życiu poradzić. Żadna normalna kobieta nie wytrzyma z taką fleją pod jednym dachem, wspólne mieszkanie to pikuś , bo wspólne łóżko to dopiero będzie koszmar !!!
      • myoptic Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 13:39
        no poprostu czuje wiesz... bo rozstalismy sie z nerwowej sytuacji, on ogolnie jest nerwowy, moj facet to zauwazyl że to przez to że pewnie za duzo pali trawki....on widzial to u kumpli swoich, nigdy nie brałam tego pod uwagę, że tak może byc. nie wtracam sie w jego zycie prywatne co robi, tyle ze jest syfiarzem i nie potrzeby sprzatania wokol siebie nie mowiąc o wspolnych pomieszczeniach z ktorych korzystamy/liśmy razem. chcialabym miec lepszy kontakt, ale on chyba jeszcze jest za mlody na to, by zrozumiec pewne rzeczy,
        • kookardka Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 13:57
          Duża rożnica wieku miedzy Wami jest, a poza tym oboje jeszcze młodzi jesteście.
          Do pewnych rzeczy się dorasta ;) Daj i jemu i sobie czas, ale nie dręcz się, młodszy
          to nie oznacza, że ma mieć fory ;)
            • bea-luz Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 17:25
              hej no bez przesady! z tego co tu jest napisane przez samą autorkę wynika , ze to nie jest jakiś super odpowiedzialny chop, któremu się noga powinęła i teraz odwraca się od niego rodzona siostra. autorka pisze, że chłopak jest cyt. "rozpieszczonym" "syfiarzem", który pomimo ustalanych zasad nie trzymał się ich i wyraźnie się od nich migał. trzymanie nad kimś klosza nigdy nie wychodzi na dobre, produkuje się wtedy kompletnie nieprzystosowanych do życia społecznie nierobów. pozwól, że zadam Ci pytanie: co by się stało gdyby nagle, nie daj Boże, zabrakło jego bliskich i zostałby sam? Jasne, miałby dwa mieszkania czyli byłby zabezpieczony ale z takim podejściem rozeszłoby się natychmiast i tak naprawde nie wiedziałby co dalej robić ze swoim życiem. Uważam, że rodzina jest po to aby wspierać, pomagać w chwilach dołka ale nie od tego aby wychowywać 20 letniego faceta. W tym wieku człowiek wychowuje się już sam. A przynajmniei powinien.
              Brat zwyczajnie strzelił focha stulecia i mu w końcu przejdzie. To nie jest sprawa życia i śmierci więc nie trzeba tragizować, że się już z bratem nigdy nie pogodzi :)
    • ursyda Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 17:17
      przeczytałam cały wątek i naprawdę nie rozumiem twoich dylematów. Gówniarz, nie pracuje nie uczy się popija i pali (zbyt dużo - jak sama napisałaś) trawy, nie ogrania nawet swojego pokoju a ty co? Masz zamiar go przeproscić, że ci ciśnienie podniosł?
      Matka jakby była mądrzejsza (nie obrażając zupełni, chodzi mi tylko o tę kwestię) to by go na tę wieś też nie przyjęła, dopóki nie zacznie albo pracować, albo studiować. Nauczyłby się raz, dwa,
      • 1.41421356i Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 20:42
        óla
        ja też czytałam
        i nie mogę pojąć, dlaczego matka zgodziła się na taka "zamianę mieszkan"
        ona została z facetem w domu rodzinnym, w którym od lat mieszkała ona, matka i brat, matce kupiła jakieś mieszkanie na wsi (czyli tansze kilka razy conajmniej, niż to mieszkanie, w którym została) a 20letniego brata chcieli wszyscy wysłać na wies do matki, do tego mieszkanka.
        Co ten chłopak ma robić na wsi? Ani pracy tam nie będzie, ani znajomych, 20latek na pewno imprezuje, i nie ma co sie dziwić, to, ze bałaganiarz to swoja drogą, ale go wszyscy tutaj w ch...a zrobili, z siostrą na czele, a matka chyba nie bardzo kumata, nie powinna jednemu dziecku zostawiać mieszkania w mieście, a drugiemu kiedys tam na wsi
        • ursyda Re: jestem wredna siostra? 03.03.11, 10:28
          sqrt(-2)
          tak naprawdę nie wiemy jak to jest i jak to zostało załatwione bo być może ten dom na wsi jest wypasioną hacjendą nie umywającą się do mieszkania w mieście. Z tego co autorka napisała to jest to mieszkanie (dom?) już urządzone. No ale pomijając całą tę kwestię to nie może być tak, że dwudziestoleni chłop ani nie pracuje ani się nie uczy, prawda? I nie może być tak, że jak zabrakło mamy w tym mieszkaniu to nagle nie ma komu sprzątnąć w pokoju, że już nie wspomnę o paleniu trawy i chlaniu. Bo z tego co piszesz, to wygląda, ze chłopak może być w tym wszystkim usprawiedliony z tego względu, że go rodzina wy.ruchała.
    • e-no-kolego Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 17:35
      Nic sę nie przejmuj. Dobrze zrobiłaś. :)
      Koleś oczwiście jest syfiarzem - młody i kawalerski "styl". Ale zaczyna życie dorosłe i musi się nauczyć. Sam olał studia, jak piszesz - więc skończył okres "ochronny".
      Wy zaczynacie życie nowej rodzinyi macie swoje prawa.
      Moim zdaniem sytuacja jest zupełnie naturalna i nie należy zbytnio tragizować. Byleby nie zapędzać się w nerwowych rozmowach zbyt daleko. Kolesie trochę później dojżewają po prostu (tak 25-30 lat).
      :)
    • all.those.yesterdays Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 17:37
      Krwotoki z nosa to pewnie efekt wciągania amfy albo innego syfu.
      ps. dobrze zrobiłaś, na mojego brata poskutkowało wywalenie z domu przez mamę, która nie wyrabiała z syfiarzem, miał wtedy 23 lata.
      mieszkał pokątnie u kumpli przez jakiś miesiąc, potem znalazł pracę i wynajął sobie pokój w mieszkaniu studenckim - mama nie dawała mu grosza, miał długi u kolegów, ale trudno. musiał znaleźć pracę, żeby oddać i szybciutko poczuł, co znaczy brak kasy i nieuprane gacie.
      a teraz chodzi i się chwali, jaki to obrotny jest (ma firmę), i jak to w miesiąc sobie poradził.
      hehe
    • katharsisss Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 19:10
      A ja dziwię się osobom, które napisały, że skoro pokój brata, to autorka nie powinna mieć pretensji o bałagan, nawet jeśli to jej mieszkanie. A ja miałam kiedyś identyczną sytuację i też mój brat syfiarz musiał u mnie pomieszkać przez rok. Syf jaki po sobie zostawił był niesamowity. Musieliśmy malowac ściany (to jeszcze jest do zniesienia), wymienić panele (!!!), bo byly zasyfione na amen i wszędzie poprzyklejane były gumy do zucia i musieliśmy też wymienić część mebli! Także sorry, ale co innego bałagan, czyli jakieś porozrzucane ciuchy, trochę naczyń (bez pleśni) czy niepościelone łóżko, a co innego totalny syf, którego potem nawet po wyprowadzce bałaganiarza nie da się posprzątać.
      • myoptic Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 21:56
        ogolnie wszystko tam jest do wymiany, i do odswiezenia bo wszystko przesiakniete jest fajkami, ,panele porysowane od piachu, i rozwalone dzrwi balkonowe...ale to szczegol....

        wlasnie rozmawialam z mama, no coz ma sliczna rozowa jej sypialnie :) musi sie czuc pedalsko heheheh, no ale fakt faktem wyro ma teraz taaaakie wielkie ze hej
        • lonely.stoner Re: jestem wredna siostra? 02.03.11, 22:05
          dobrze zrobilas, pewnie by z wami mieszkal do 30tki hehe, i na zadne poworoty sie nie zgadzaj, niech sie wreszcie ten twoj brat ogarnie i albo wezmie do roboty albo zrobi cokolwiek. Stary chlop i nie wiedzial jak pralke oblsuzyc tylko wywiozl do mamusi, makabra. Ale gorsze jest to, ze matka mu nie wywalila tych brudnych gaci na ulice i nie kazala samemu uprac. Zrobi z niego kaleke na reszte zycia.
          • myoptic Re: jestem wredna siostra? 03.03.11, 10:03
            ochrzanilam moja mame za te pranie, że je w ogole przyjela do siebie. powiedzialam jej ze kupilismy proszki zeby sobie wyprał, a ona powiedziała: aaa wiesz nie chce was narazac na koszty bo wiesz pralka duzo pobiera.....

            zawsze go broni...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka