Gość: Aga
IP: 194.146.128.*
28.04.04, 21:39
Nie wyobrażam sobie mówienia do obcej kobiety per "mamo". Mamę mam jedną,
wspaniałą, wystarczy mi. Czy to nieszczęsne "mamo" do teściowej jest
konieczne? A jeśli nie, to co w zamian - po imieniu? Per "pani"? W trzeciej
osobie (bo i o takim przypadku słyszałam)? Jak to rozwiązałyście bądź
rozwiązać chcecie?