bowie_online
09.03.11, 13:43
W jednym z wątków ktoś zachwalał książkę o ww tytule, z ciekawości zajrzałam do księgarń internetowych i przeczytałam kilka opinii, bardzo negatywnych zresztą. W wątku rzecz dotyczy uwodzenia, robienia wrażenia i chęci poderwania.
Zastanowiłam się nad swoim (niewielkim w tej materii) doświadczeniem i nad samym pytaniem: czy rzeczywiście jest tak? Tylko kobiety wzdychają, wyobrażają sobie, marzą, snują opowieści, przegadują z koleżankami, a mężczyźni tak po prostu albo chcą i coś robią, albo nie chcą i nie robią niczego w tym kierunku? Choćby upraszczając, czy generalnie właśnie tak jest? Czy jak świat długi i szeroki mężczyzn jest zbyt wiele rodzajów, a niejeden ma więcej pierwiastka żeńskiego niż siostra? Czy mężczyzna jest zdolny do wzdychania przez tydzień, dwa lub miesiąc, patrząc jedynie na obiekt i marząc o nim? Czy zakładając, że jest zakochany, pewnikiem jest że i działać będzie?