tolalala0186
09.03.11, 16:59
Hej dziewczyny! Niestety, jak się jest wysoką kobietą w Polsce to trzeba sobie radzić z różnymi problemami w życiu. Ostatnio zajęłam się tą kwestią, czytałam na różnych forach wypowiedzi dziewczyn, i sprawa jest poważna. Jeśli macie chwilę czasu, to wypełnijcie proszę ankietę, anonimowo:
spreadsheets.google.com/viewform?formkey=dFFoRG1fUHBtWTI5UGlVTkJRcFhpQ1E6MQ
Z doświadczenia wiem, że jest kilka problemów. Po pierwsze: zakupy to najczęściej kompletna strata czasu. Mam 186 cm i osobiście nienawidzę już chodzić po sklepach w poszukiwaniu normalnych spodni, bluzek, marynarki, które nie byłyby za krótkie. Bo za krótkie jest wszystko - oczywiście rękawy i nogawki, ale także proporcje się nie zgadzają (wcięcie pod biustem ląduje na biuście, spódnice za krótkie...).
I jak tu założyć szpilki do spodni, skoro ledwo sięgają? Zapomnij. Jedyne co się udaje znaleźć do dżinsy (biodrówki), których mam już serdecznie dość. Z resztą w ogóle z obcasami jest problem. Jak czytam wypowiedzi na innym forum, to dziewczyny mają czasem np. 176 cm i boją się nosić szpilki. A co jak się ma 186 cm? Moim zdaniem to żaden problem, bo facetom parę cm od szpilek różnicy raczej nie robi, za to sylwetka poprawia się zauważalnie.
W ogóle to jest moim zdaniem problem ukrywania wzrostu - a powinien on być zaletą, prawda? Przecież pozwala pobawić się różnymi formami i wzorami, na które niskie osoby nie mogą sobie pozwolić. Zamiast być dumną ze swojego wzrostu, to strach... Ale jak się słyszy głupie komentarze w stylu "idzie żyrafa", albo coś w tym stylu, to też się nie ma co dziwić.
No i już mam serdecznie dosyć pytań "ale jesteś wyższa od swojego faceta? jak to?"...
Napiszcie jak sobie radzicie? Może któraś z Was znalazła już jakiś sklep, gdzie da się ubrać? Jak jest z butami?