facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub)

14.03.11, 14:07
Facet 4 lata w związku (standardowy konkubinat). Za 4 miechy urodzi mu się dzieć. Ślubu kościelnego nie chce (cywilnego zresztą też nie), ale strasznie zależy mu na chrzcie dziecka.
Kobiecie, jak to kobiecie, na ślubie zależy, ale wie, że szans na to nie ma (facet powiedział nie i już).
Powinna się zgadzać na chrzest dziecka?
    • krwawa_orlica Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 14.03.11, 14:10
      Czemu traktujesz dziecko jak kartę przetargową? :/
    • aqua48 Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 14.03.11, 14:13
      Jeśli nie ma przeszkód, żeby wzięli ślub kościelny (typu wcześniejszy rozwód któregoś z rodziców, jedno niewierzące itp.), to niech się tłumaczy księdzu przy załatwianiu tego chrztu. Generalnie księża bardzo niechętnie podchodzą do osób, które bez żadnych powodów nie chcą wziąć ślubu kościelnego, a życzą sobie ochrzcić dziecko. Bo to jakby lekkie rozdwojenie jaźni z punktu widzenia religijnego.
      • erillzw Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 14.03.11, 14:16
        Dokładnie o tym samym pomyslałam.
        Typowa katolica hipokryzja jak widać :/
        • stara_jedza Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 14.03.11, 14:26
          Nie traktuje dziecka jako kartę przetargową, ale nie wyobrażam sobie chodzenia do księdza i proszenia o chrzest dziecka. Powodów do nie zawarcia ślubu kościelnego brak.
          • princess_yo_yo Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 14.03.11, 14:28
            jest jeden bardzo wazny powod, jedna ze stron nie chce sie brac udzialu w ceremonii.
    • princess_yo_yo Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 14.03.11, 14:27
      ale jak jest katoliczka to chyba jej samej zalezy na chrzcie dziecka, czy nie? jak oboje nie sa katolikami to nie rozumiem po co chrzest.
      • michalina_kowalczyk2 Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 15.03.11, 22:05
        Katolicy (teoretycznie :)) nie mają dzieci bez ślubu :)
        • a1ma Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 15.03.11, 23:39
          Ależ Ci państwo nie mają dzieci teoretycznie, oni je mają całkiem praktycznie ;)
    • soulshunter2 Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 14.03.11, 14:35
      skoro facet jest niezrownowazony to po co bylo sie decydowac na dzieci z w/w? Paranoja.
      • krwawa_orlica Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 14.03.11, 14:36
        Też się zastanawiam nad tym. :P
    • berta-live Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 14.03.11, 14:37
      Naskarżyć księdzu, niech się potem tłumaczy i sam załatwia wszystkie formalności.
      • ursyda Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 14.03.11, 16:21
        dokladnie:)
    • kadfael Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 14.03.11, 17:10
      Ale o co chodzi z tym niezrównoważeniem? Ja tam bym sie nie chciała chajtać (hajtać?!) z niezrównoważonym facetem.
    • devilyn Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 14.03.11, 17:11
      I bardzo dobrze, że nie chce kościelnego :D

      Tylko po co ta szopka z chrztem???
    • wikary.bis [...] 14.03.11, 17:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • krakoma Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 14.03.11, 21:47
      dlaczego mialaby sie nie zgodzic, jesli jest katoliczka?? to wlasnie jej powinno na tym zalezec, ze skoro juz bez sakramentu poczete to przynajmniej ochrzczone.
      a kk powinien sie przeciez cieszyc na jeszcze jedna owieczke, nawet jesli rodzice to grzesznicy. czemu ksiadz mialby sie stawiac?
      • krakoma Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 14.03.11, 21:48
        a co ma do tego nierownowazenie tez nie qmam
    • miss.yossarian Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 14.03.11, 21:51
      fajne geny postanowiłaś przedłużyć
    • akle2 Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 14.03.11, 21:57
      Dziecko chrzcisz dla niego samego a nie dla faceta (lub facetowi na przekór).
      • feel_good_inc Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 16.03.11, 09:49
        akle2 napisała:
        > Dziecko chrzcisz dla niego samego a nie dla faceta (lub facetowi na przekór).

        Wręcz przeciwnie, dziecko chrzcisz dla rodziców. Chyba, że wydaje ci się, że noworodkowi jest do czegoś potrzebny ten czy inny bóg.
        • a1ma Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 16.03.11, 09:57
          > Wręcz przeciwnie, dziecko chrzcisz dla rodziców. Chyba, że wydaje ci się, że no
          > worodkowi jest do czegoś potrzebny ten czy inny bóg.

          Ja się nie znam, ale wierzący chyba tak właśnie uważają, prawda?
          I nawet jeśli nie dbają o własne zbawienie, to mogę zrozumieć, że dbają o zbawienie swojego dziecka.
          • feel_good_inc Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 16.03.11, 15:08
            a1ma napisała:
            > Ja się nie znam, ale wierzący chyba tak właśnie uważają, prawda?
            > I nawet jeśli nie dbają o własne zbawienie, to mogę zrozumieć, że dbają o zbawi
            > enie swojego dziecka.

            Trochę to bez sensu. Skoro sami nie potrafią wypełniać obowiązków, które nakłada na nich przyjęty światopogląd, dlaczego chcą do tego zmuszać dziecko?
    • miss.yossarian Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 14.03.11, 21:58
      stara_jedza napisała:

      > Facet 4 lata w związku (standardowy konkubinat). Za 4 miechy urodzi mu się dzie
      > ć. Ślubu kościelnego nie chce (cywilnego zresztą też nie), ale strasznie zależy
      > mu na chrzcie dziecka.
      > Kobiecie, jak to kobiecie, na ślubie zależy, ale wie, że szans na to nie ma (fa
      > cet powiedział nie i już).
      > Powinna się zgadzać na chrzest dziecka?

      a w ogóle to Twoja zgoda nie jest wymagana, można ochrzcić dziecko, wystarczy zgoda jednego z rodziców :) tylko mu tego nie mów, bo nie będziesz miała nic na "wymianę" za ślub..
    • bazyli_15 Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 14.03.11, 21:59
      > Powinna się zgadzać na chrzest dziecka?

      zaraz zaraz... to kto tu jest niezrównoważony? :DD
      a co dziecko winne? daj spokój.
      • usunelamkonto Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 15.03.11, 20:04
        Facet wyrazil opinie.mial prawo zdecydowac o stanie cywilnym. Taki zyli przez lata i nic nikomu to nie przeszkadzalo wiec dlaczego ma to zmienic ze wzgledu na dziecko. Mowiac o chrzcinach decyduje o dziecku. kobieta nic nie wskora naciskami i straszeniem,a madry facet straci potem szacunek do ow kobiety,ew odetnie sie od dziecka.jesli planowal slub a zmienil zdanie to tym bardziej po co jego bycie w zyciu kobiety?
        • ankh_morkpork A gdzie prawa i decyzje kobiety? 16.03.11, 08:38
          > Facet wyrazil opinie.mial prawo zdecydowac o stanie cywilnym.

          No i kobieta ustąpiła mu i zaakceptowała życie na kocią łapę, chociaż jest to wbrew jej chęciom. Więc w ramach partnerstwa w związku facet mógłby uszanować jej sprzeciw wobec chrzczenia potomka. Zwłaszcza że religia nie jest ważna w jego życiu - jakby była, to by np. wziął ślub kościelny.

          > Mowiac o chrzcinach decyduje o dziecku.

          A bycie nieochrzczonym to straszna tragedia, 100 razy większa niż bycie nieślubnym bękartem.

          > ,a madry facet straci potem szacunek do ow kobiety,ew odetnie
          > sie od dziecka

          Sorry, ale dla mnie ten facet jest dupkiem, a nie mądrym. Jakby był mądrym, to by wiedział, czego w życiu chce i był w tym konsekwentnym. Albo jest się religijnym i praktykującym katolikiem, albo nie. Jak mu tak zależy na chrzcie dziecka, to dlaczego nie zależy mu na ślubie kościelnym? Traktuje chrzest nie jako sakrament, tylko jako folklor? To niech wyprawi rodzinną popijawę bez zawracania głowy księdzu, kościelnemu i przede wszystkim swojej partnerce.
          • usunelamkonto Re: A gdzie prawa i decyzje kobiety? 16.03.11, 10:42
            Inteligenta osoba albo zgadza sie na luzny zwiazek,albo szuka innego pana do slubu. W zwiazku nie musi ulatniac sie milosc i zalatywac przysiegami.pojejrzewam ze wiecej dzieci jest nieslubnych jak bez chrztu. Taka w polsce jest mentalnosc, a pani albo jest rozgoryczona zw ze slubem albo nie jest wierzaca. Ja np nie ochrzcze dziecka bo nie klepie paciorkow a moj facet wspominal ze cos tam chce
            • jack20 Re: A gdzie prawa i decyzje kobiety? 16.03.11, 15:28
              Powiedz wprost: bo jestem niewieraca a nie obrazliwe i sqrw... z pozycji szacunku czlowieka do czlowieka: nie klepie paciorkow.
              • usunelamkonto Re: A gdzie prawa i decyzje kobiety? 17.03.11, 13:34
                klepanie a modlenie sie to roznica. wierzacy praktykujacy modli sie, wie ze bog mu da, ze bog go wyslucha itp, a klepanie jest na pokaz, byle odwalic, byle uzyskac sakrament itp

                amen :D
        • tully.makker Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 16.03.11, 11:31
          a madry facet straci potem szacunek do ow kobiety,ew odetnie
          > sie od dziecka.


          masz ciekawe kryteria madrosci.
    • rzeka.chaosu Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 15.03.11, 20:11
      Nie musi się godzić, wystarczy, ze on chce. a czy powinna – to zależy od tego czy jest wierząc i czy zamierza dziecko tak wychować. Bo głupi papierek to komedia i nic niewarty śmieć.
      • wikary.bis Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 15.03.11, 21:16
        dla wierzacych pani Chaos ten smiec ma istotne znaczenie.
      • wersja_robocza Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 15.03.11, 23:37
        Rzeko, a Ty w takim razie dlaczego zamierzasz wychodzić za mąż? Po co Ci ten nic niewarty śmieć?
        • martishia7 Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 16.03.11, 11:46
          Wydaje mi się, że rzece chodzi o chrzest "pro forma", bez nawet najmniejszego zamiaru wychowania dziecka w wierze. I ja ją rozumiem. Czekają mnie dokładnie te same tarcia.:) Rodzina mojego chłopa jest mniej więcej tak wierząca jak ja, ale cyklu życia bez chrztów wesel i pogrzebów, to po prostu sobie nie wyobraża. Ja nie jestem strasznym betonem, prawdopodobnie mogłabym ewentualnie zgodzić się na ślub jednostronny i chrzczenie dzieci. Ale tylko dla kogoś, dla kogo wiara ma znaczenie, a nie dla rodziny niewierzących, (od święta) praktykujących.
    • ankh_morkpork A czy ta kobieta jest osobą wierzącą? 16.03.11, 08:30
      Jeśli tak, to zapewne na ślubie kościelnym zależy jej tak samo, jak na chrzcie dziecka. Dlaczego zatem miałaby "żyć według zaleceń religii w połowie"? Ślub kościelny nie, bo pan konkubent nie chce, ale dziecko chrzcić, bo pan konkubent ma taką fanaberię? A jak pan konkubent ma zamiar po tym chrzcie wychowywac dziecko w wierze katolickiej, skoro sam według niej nie żyje?

      Jeśli kobieta jest osobą niewierzącą, niepraktykującą, to bez względu na temat ślubu byłoby uczciwym wobec dziecka i kościoła oraz wyrazem szacunku dla osób wierzących, gdyby nie robiła z sakramentu szopki tylko dla kaprysu konkubenta.

      A ja osobiście, gdybym się znalazła w takiej sytuacji, to bym się na chrzest dziecka nie zgodziła nie tylko z powyższych powodów, ale również z czystej złośliwości i chęci rewanżu. I wcale się tego nie wstydzę.

      A jak facetowi tak na chrzcie zależy, to niech idzie do kancelarii parafialnej i spróbuje to załatwić. Tylko kobieta powinna iść razem z nim i słuchać, czy na pytanie księdza "dlaczego państwo nie mają ślubu" koleś mówi prawdę i całą prawdę.
    • feel_good_inc Ten chrzest to dla rodziny czy żeby nie wytykali? 16.03.11, 09:55
      Skoro żyją i dymają się bez ślubu, to raczej nie świadczy to o ich żarliwości religijnej, rozumiem więc, że ten chrzest to na pokaz? No, chyba że z typowo katolicką żarliwością wypełniają tylko te zapisy religijne, które im pasują do światopoglądu ;)
      • kotek.filemon Re: Ten chrzest to dla rodziny czy żeby nie wytyk 18.03.11, 13:50
        feel_good_inc napisał:

        > Skoro żyją i dymają się bez ślubu, to raczej nie świadczy to o ich żarliwości r
        > eligijnej, rozumiem więc, że ten chrzest to na pokaz?

        Obstawiam, że tak. Prowincjonalna ciemnota łyknęła już życie bez ślubu jako prawie równorzędną opcję i chodzenie z brzuchem znacznie rzadziej bywa już powodem gwałtownych nacisków na ślub, bo "łolabogacoteracaławieśpowie", ale póki co niechrzczenie dzieciaka to jeszcze wykroczenie przeciw kanonowi społecznemu, nawet jeśli rodzina z tych sumiennie religijnych, co to w kościele bywa jak się ktoś urodzi względnie w kalendarz kopnie.
    • angelinax Re: facet niezrównoważony (dzieci, chrzest i ślub 18.03.11, 12:53
      1) Nie wymuszać ślubu, ale przemyśleć, czy związek w którym oczekiwania partnerów się różnią ma sens.
      2) Nie używać dziecka jako karty przetargowej.
      3) Dziecko chrzci się po to, żeby je wprowadzić do religii katolickiej i w niej wychowywać. Czyli chodzenie do kościoła i te sprawy. Jeżeli chcesz ochrzcić dziecko tylko bo "co ludzie powiedzą" itp. to to jest bzdura. Chcesz imprezy? Jest takie coś jak "cywilne nadanie imienia" w USC i wsio.
      Wilk syty i owca cała. I uważam, że ksiądz nie powinien Wam ochrzcić dziecka - bo skoro wy nie żyjecie zgodnie z religią katolicką (i nie zamierzacie) to też dziecka na katolika nie wychowacie. Naprawdę, chrzest jest "po coś" a nie dla lansu.
      4) Facet nie jest niezrównoważony - to typowy hipokryta w kwesti wiary i tyle.
      A na pytanie czemu on się żenić nie chce nikt ci tu nie odpowie.

      I na koniec pytanie: czy być z partnerem, który po mimo tego iż wie, że 2 stronie na ślubie zależy mówi kategoryczne nie i koniec? Ustąpić czy się rozstać? Jaki może być kompromis w tej sprawie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja