O co jej chodzi?

    • tequil.a Re: O co jej chodzi? 16.03.11, 21:46
      ona nie chce. nie trać na nią czasu.
    • masher Re: O co jej chodzi? 16.03.11, 21:52
      ale teraz napisz w skrocie z czym masz problem? idz walnij sie do wyra, wyspij sie i znikna ci takie problemy. nic nie bylo, nic sie nie zaczelo, nic nie bedzie- tyle w skrocie
    • fo.xy Re: O co jej chodzi? 17.03.11, 04:01
      znam to z autopsji... sama czesto wyjezdzam na projekty i niestety, przy takiej pracy nie ma latwo z poznaniem kogos...

      Czesto slysze, ze fajna ze mnie babka, konie ze mna krasc i w ogole same komplementy. Ale ze moze na razie nie chca sie wiazac. Potem ja musze wyjechac i kiedy probuje podtrzymywac znajomosc na czysto kolezenskiej stopie, to slysze, ze sie z kims spotykaja... Nie narzucam sie, nie wydzwaniam i nie spamuje smsami.

      W zasadzie chetnie poczytam ten watek, moze sie dowiem, co jest nie tak... :/
    • amj6 Re: O co jej chodzi? 17.03.11, 07:37
      może po prostu jest rozsądna i flirt - flirtem w momencie gdy nikogo "nie ma", ale coś więcej to już nie bo wie, że związki na odległość są do d?
    • funny_game Re: O co jej chodzi? 17.03.11, 08:27
      Muehehehehe, uwielbiam to:
      jak się ktoś nie odzywa, bo chce o mnie zapomnieć, to ja po miesiącu dzwonię i pytam, jak idzie zapominanie mnie :F
    • wesolydiabel A ile masz lat, gapujdo? 17.03.11, 09:45
      sprawa pracy za granicą (i nie są to Chiny) świadczy, że chyba więcej niż 9, a z kolei z opisu całej akcji wynika, że pomiędzy 7 a 8. Jestem skołowany.
      • ursyda Re: A ile masz lat, gapujdo? 17.03.11, 11:15
        co to za słowo "gapujda"?
        • hejterzyna Re: A ile masz lat, gapujdo? 17.03.11, 11:53
          skladak z gapcia, dupka i niedojdy
          • wesolydiabel Re: A ile masz lat, gapujdo? 17.03.11, 12:11
            Sam bym tego lepiej nie wyjaśnił :) Dokładnie tak.
    • peryklejtos Re: O co jej chodzi? 17.03.11, 11:57
      pięcioletnie dzieci mają lepiej poukładane w głowie :)
      • wszedlem Re: O co jej chodzi? 17.03.11, 12:54
        nazbieralo sie przez nocke. postanowilem zaspokoic ciekawosc badz ustosunkowac sie do wypowiedzi szanownych rozmowcow. jedziemy:

        empeczy

        >jesteś miałki. Było ją brać, gdy była ku temu okazja, a nie potem wspominać, jak to fajnie MOGŁO by być. Chłopie, więcej zdecydowania w tym, co Ci podpowiada instynkt.<

        sek w tym, ze takowej okazji nie bylo. nie rozumiem skad taki tok myslenia.

        fo.xy

        >Kiedy wyjezdzasz na projekt do obcego kraju mozesz roznie trafic... Nie zawsze jest duza grupa ludzi zawsze chetna do wyjscia na miasto. Nie kazdy po pracy ma ochote siedziec w hotelowym barze i pic do nieprzytomnosci i nie zawsze masz mozliwosc byc w duzym miescie, gdzie przebierasz w barach, pubach, restauracjach i centrach rozrywki/sportu. >

        cieple slowo od osoby w podobnej sytuacji. dzieki. to samo tu - kawalek swiata czlowiek zobaczy, poszerzy wiedze, nauczy sie tolerancji, ale nie selektywnej jak to czesto w kraju bywa i w dodatku placa niezle. z drugiej strony ustatkowac sie ciezko i trzeba uwazac na amatorki zakupow, bo z taka tez juz mialem do czynienia - ciagle chciala wpadac na kilka dni.

        raohszana i sid-the-sloth

        >> Litości, po jednym spotkaniu, tak przez telefon i komputer to można sobie rozmo
        > wy z dziesiątką albo i dwudziestką znajomych rozmawiać, w miedzyczasie pieląc z
        > agony na farmville czy zabijają zombie...
        >
        > A swoją drogą to w na samym początku znajomości zaczynanie rozmawiać o swojej z
        > najomości, to kiepsko to widzę. >

        No i piona, bo myślałam, że tylko mnie rozwaliło to "nie chce się angażować" w sytuacji, gdy ludziska widzieli się RAZ na oczy. >


        wniosek zaakceptowany choc moglbym sie upierac, ze przeciez od czego trzeba zaczac, ale dla dobra dyskusji nie bede

        raind

        <@ wszedlem
        Tym strzałem z liścia mnie zabiłeś. Tekstem "konkretniej proszę" jeszcze poprawiłeś.
        Jesteś kolego za inteligentny jak na autora tak durnego wątku. Ergo - jesteś zwyczajnym trollem.
        Rispekt! :) >


        durne watki czesto generuja sensowne wypowiedzi

        wersja_robocza

        <A jakie to ma znaczenie? Wybrał ją sobie i daje się jej wodzić za nos. Do tego nie potrafi być konkretny i stanowczy: wóz albo przewóz. >

        preferuje jasne sytuacje, ale czasem mozna zrobic wyjatek dla wyjatkowej osoby. zaufaj mi, nie ganialbym( choc juz przestalem) za byle siksa.

        iamhier


        <Pogięło Cię? Jakie masz IQ?

        Tak zachowuje się kobieta,która a) chce natychmiast sexu zaraz i teraz bez przekomarzania (ja tak mam,wtedy udaje,że mi ktoś wisi,a on dobrze wie,że tak nie jest gdyż cały w tym ambaras,ze tu dwoje chce naraz,tylko się wstydzi),b) podobasz się,ale chce mieć kogoś pod ręką,czeka na kogoś innego. >

        co ma IQ wspolnego z ta sytuacja? moglbym miec nawet 170 i byc kompletnym oslem w sferze emocjonalnej badz odwrotnie.

        "chce natychmiast sexu zaraz i teraz" - fajne, nie pomyslalem, byc moze powinienem sie podpsiywac na tych kartkach "hojnie obdarzony" . glupi michal, glupi!

        best.yjka

        <Jesteś na ławce rezerwowych. Jak na nic lepszego nie trafi, to da ci znać. >

        celny komentarz, bralem taka mozliwosc pod uwage

        kookardka

        <może w tabelkę w excelu to wpisz i jakąś formułę zastosuj ...>

        tym mnie szczerze rozbawilas


        sselrats

        <masz dwie siodemki>

        nie rozumiem, pewnie nie chce zrozumiec, ale i tak prosze o wyjasnienie


        masher

        < ale teraz napisz w skrocie z czym masz problem? idz walnij sie do wyra, wyspij sie i znikna ci takie problemy. nic nie bylo, nic sie nie zaczelo, nic nie bedzie- tyle w skrocie >

        w zasadzie chyba tak to wlasnie wyglada. spuszczam sie za bardzo nad hipotetyczna sytuacja. dzieki.

        wesolydiabel
        <sprawa pracy za granicą (i nie są to Chiny) świadczy, że chyba więcej niż 9, a z kolei z opisu całej akcji wynika, że pomiędzy 7 a 8. Jestem skołowany. >

        byc moze nie bylbys skolowany gdybys wyciagnal palec z dupy i dzieki temu przestal narzekac na swedzenie, bo w takim tonie jest twoja wypowiedz. rozterki emocjonalne mozna miec w kazdym wieku, nie wszyscy latwo zawiazuja dluzsze znajomosci i nie kazdy trzyma sie regulaminu poznawania nowych osob co, zakladam, tobie nie sprawia zadnych klopotow

        hejterzyna
        < skladak z gapcia, dupka i niedojdy>

        powiedzmy, ze przyjmujac do wiadomosci twoje wczesniejsze posty, musze sie pogodzic z faktem, ze masz mnie za frajera, wiec gapcia i niedojde pokornie przyjmuje, ale czym zasluzylem sobie na dupka? jak w odwecie zlamie komus innemu serce, to bede fajniejszy?
    • magdulka26 Re: O co jej chodzi? 17.03.11, 12:25
      Póki co dała bym sobie z nią spokój.Ja bym nie pisałą,nie dzwoniła,nie sms itp.Jak będzie chciała sama się odezwie.
    • komisario Re: O co jej chodzi? 17.03.11, 12:36
      hmm ja myślę że jesteś milutki a ona dziwna
      dziwnym ludziom nie wiadomo o co chodzi i nie ma co sie zastanawiać
      plus dla niej za szczerość
    • eekonomista Re: O co jej chodzi? 17.03.11, 12:46
      Niedoświadczony przyjacielu,
      napisz jej tak na fb lub gg:
      "Cześć, co słychać? U mnie nieźle się układa. Poznałem chyba mój ideał. Jednak przyniosłaś mi szczęście, bo dwa tygodnie temu, w czasie nudnych zakupów w markecie, znowu myślałem o Tobie i taki zamyślony wpadłem półkę z ketchupami. Kilka się rozbiło i kiedy zacząłem je zbierać to oczywiście zaraz miałem ręcę upaćkane. I wtedy zza półki wyłoniła się naprawdę śliczna dziewczyna i kiedy mnie zobaczyła, to aż zbladła, bo myślała, że tak się pociąłem przy zbieraniu. Potem była kawa, a raczej kilka. I tak prawie codziennie :)
      A co u Ciebie? Mam nadzieję, że też fajnie Ci się układa :)"

      Wyślij jej to i czekaj na efekt. A potem możesz mi podziękować na forum.

      Pozdrawiam,
      Ekonomista
      blogekonomisty.blogspot.com/
      • wszedlem Re: O co jej chodzi? 17.03.11, 13:01
        piekne, cudowne!

        btw. przejrzalem Twoj blog, wyslij mi wiadomosc na "gazetowa" skrzynke, gdybys szukal pracy - tak sie odwdziecze, jesli bedzie okazja. pozdrawiam.
        • eekonomista Re: O co jej chodzi? 17.03.11, 13:15
          Najpierw sprawdź, czy zadziała, bo może efekt będzie odwrotny ;)

          Pozdrawiam,
          Ekonomista
          blogekonomisty.blogspot.com/
      • tarantinka Re: O co jej chodzi? 18.03.11, 12:57
        przecież, ona od razu bedzie wiedziała że to pokazówka, po jakiego grzyba informowac pannę która nic dla ciebie nie znaczy że masz nową ? jesli ją o tym informujesz to znaczy że nie jest ci obojętna. To tylko połechce jej ego. Nic tak nie drażni jak obojętność !
    • coelka Re: O co jej chodzi? 17.03.11, 14:20
      Człowieku ja mam takich znajomosci conajmniej kilka, gdzies tam kogos poznałam , utrzymujemy kontakt, tak dla zabawy.
      Jednemu nawet w grudniu jak był na swieta Polsce to obiecałam ze do niego do Anglii przyjade a wcale nie bylam pewna i ale tak sobie walnełam, dalej gadamy co jakis czas tel. lub gg i ciagle mowie moze przyjade zastanowie sie, ale nic nie obiecuje i takie tam gadania hehe.
      • coelka Re: O co jej chodzi? 17.03.11, 14:36
        I traktuje ich jako kolegów niz kogokolwiek innego a koledzy to tylko koledzy, nawet jak sie poflirtuje czasami to tylko koledzy.
    • yoko0202 ???? 17.03.11, 14:25
      nie widzę żadnej sensownej odpowiedzi na Twoje pytanie: o co jej chodzi, poza wielkim NIC.
      tu nic nie ma, nic nie było, i szanse na to, że cokolwiek będzie są w granicach błędu statystycznego.
      a przede wszystkim, kompletnie absolutnie nie jestem w stanie zrozumieć powodów, dla których przeprowadziłeś aż taką analizę znajomości, która do Twojego życia nic nie wniosła i nie wniesie; ta analiza jest (wybacz please) mniej więcej na poziomie niestabilnej emocjonalnie licealistki, która widzi rzeczy i słyszy głosy, choć ich nie ma.
    • princess_yo_yo Re: O co jej chodzi? 17.03.11, 14:50
      12) na fb pytam czy powtorzymy jeszcze nasza rozmowe sprzed dwoch tygodni, bo s
      > wietnie spedzilem czas, ona na to, ze owszem, bylo interesujaco, ale raczej nie
      > , bo sie z kims teraz spotyka...:(
      > 13) odpisuje, ze ok, niech da znac gdyby zmienila zdanie
      >

      moze odpisze jesli zmieni zdanie, jak dla mnie wszytko jasne. za duzo sobie wyobraziles na podstawie niezobowiazujacego flirtu i tyle. kazdemu moze sie zdarzyc.
      • s.dedalus Re: O co jej chodzi? 17.03.11, 16:01
        było już coś takiego i nawet pod tym samym tytułem. Może chodzi o tę samą kobietę? :)
        • s.dedalus Re: O co jej chodzi? 17.03.11, 16:02
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,121758906,121758906,o_co_jej_chodzi_.html
    • lusseiana Re: O co jej chodzi? 18.03.11, 00:53
      Odnoszę wrażenie, że zabierasz się do niej jak pies do jeża. Jednym słowem dajesz jej niejasne sygnały, więc się Tobą bawi, podobnie, jak i Ty nią.

      Oboje jesteście po równo niezdecydowani. Na moje oko z tej mąki chleba nie będzie.
Pełna wersja