Do przeciwniczek kosmetyków

18.03.11, 14:34
Często spotykam się z ignorancją w stosunku do pielęgnacji skóry twarzy jak i samego malowania się, a tym samym używania kosmetyków kolorowych.
Panie jako argument podają najczęściej ten związany ze zdrowiem i domniemaną toksycznością chemii zawartej w produktach kosmetycznych.
Jednak jakby się tak szczegółowiej zapytać wiedza tych Pań (a raczej niewiedza) jest zatrważająca.
Osobiście zauważyłam, że kobiety używające takich sformułowań są najczęściej zapuszczone i leniwe,a zabiegi przy sobie traktują jak karę. Więc pytam się:co z tą chemią? Jakieś sensowne argumenty?
    • princess_yo_yo Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 14:47
      nies wiec kaganek oswiaty... najlepiej w swiecie rzeczywistym a nie na forum.
      • best.yjka Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 14:51
        Amen
      • lonely.stoner Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 14:52
        to zalezy- mowisz o totalnych abnegatkach czy o kims kto ma ekologiczne podjescie do zycia (w tym do kosmetykow?). Bo ja np. mam jakas tam wiedze na temat kosmetykow, skladow etc. Mam podjescie do zycia ekologiczne, staram sie jak najmniej chemi jesc, smarowac na twarz i w ogole uzywac. Zawsze staram sie dokladnie czytac sklad zanim cos kupie (ostatnio mialam problem przez to z wyborem kosmetykow filtrami- bo akurat na tym sie nie znam) i ogolnie poza kolorowka i perfumami to na mojej toaletce nie ma nic z chemicznego syfu ktory szkodzi skorze. I wygladam extra :)
        • lonely.stoner Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 14:54
          a co do kosmetykow kolorowych - jesli ktos ma naprawde hopla na punckie bycia w zgodzie z natura to jest taka firma dr Haushka, robia kolorowke i maja swietne sklady - Tekst linka
          wiec z tym niemalowaniem sie bo to szkodzi skorze to moze byc faktycznie wymowka na lenistwo :)
        • lacido Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 23:04
          myślę że właśnie o ogólnikowe określenia typu "chemiczny syf" chodzi autorce
    • sweet_pink Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 14:56
      To ja wyjaśnię jako osoba z cerą problemowa i nie używająca kosmetyków kolorowych. Nie znam się na składach chemicznych kosmetyków totalnie. Przetestowałam mnóstwo podkładów i pudrów droższych, tańszych, z drogerii i z apteki, łącznie z kosmetykami mineralnymi. Do tego testy najróżniejszych środków do zmywania makijażu. I nie znalazłam żadnego kosmetyku, który nie zwiększał by problemu wyprysków. Po prostu podkład = nowe pryszcze. To nie jest wiedza to czysta empiria. Moja cera bez paćkania jest zdrowsza i tyle.

      btw. tak ja zabiegi przy sobie traktuje jak karę,bo zwyczajnie szkoda mi na niektóre pierdoły czasu i tyle. Od lat muszę poświęcać swojej cerze więcej uwagi (i kasy, kurde kasy idzie na to kupa) niż przeciętna kobieta i wyłazi mi to uszami.
      • sweet_pink Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 15:02
        Dodam, że testy robiłam w konsultacji z dermatologiem.
    • 10iwonka10 Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 15:06
      Chemia jak chemia ja lubie delikatny makijaz , dobry krem ale jak ktos sie packa na okraglo to bez makijazu zaczyna wygladac jak wyliniala mysza.
      • lonely.stoner Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 15:27
        10iwonka10 napisała:

        > Chemia jak chemia ja lubie delikatny makijaz , dobry krem ale jak ktos sie pack
        > a na okraglo to bez makijazu zaczyna wygladac jak wyliniala mysza.

        aaa to ciekawe, powiedz cos wiecej bo pierwsze slysze zeby makijaz mial jakis wplyw na to ze sie czlowiek zamienia w wylniala mysze?

        http://www.petycjeonline.pl/petycja/petycja-w-sprawie-wymierzenia-maksymalnych-mozliwych-kar-trzem-sprawcom-bestialskiego-spalenia-kota-w-wigilie-swiat-bozego-narodzenia-2009-a-takze-rozpatrzenia-spraw-przez-sad-i-wydania-wyrokow-w-terminie-bez-dopuszczenia-do-przedawnienia-czynu/161
        • 10iwonka10 Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 15:48
          prosta obserwacja- osoby ktore nakladaja cudziennie duze porcje tuszu na rzesy , podklady - bez tego wygladaja blado i dosc nijako. (Moze to troche kwestia kontrastu.) A wiec musza go ciagle nakladac bo zle sie bez niego czuja. Osoby ktore prawie sie nie maluja wygladaja dosc podobnie bez makijazu i z makijazem. Ja niestety zawsze mam maly makijaz ale zazdroscilam czasem kolezankom ktore maluja sie od wielkiego swieta a na codzien bez makijazu wygladaja ladnie i naturalnie.
    • happy_time Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 15:27
      > Osobiście zauważyłam, że kobiety używające takich sformułowań są najczęściej za
      > puszczone i leniwe,a zabiegi przy sobie traktują jak karę. Więc pytam się:co
      > z tą chemią?
      Jakieś sensowne argumenty?

      SLS zawarty w kosmetykach do mycia, szamponach to bardzo silny detergent, który wywołuje podrażnienie i wysuszenie skóry. Parafina i oleje mineralne, któr często dodaje się do kremów też nie działają najlepiej i przynoszą więcej problemów niż pożytku.
      Nie jestm przeciwniczką kosmetyków, przynajmniej nie wszystkich. Zapuszczonba i leniwa też nie.
      • kokolina_koko Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 17:01
        @happy, wreszcie jakaś sensowna odpowiedź. Tylko, że np. o taki szampon czy żel do mycia bez sls, bardzo trudno. Przynajmniej u nas w PL póki co, ciemnogród.
        • happy_time Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 17:24
          Też tak kiedyś myślałam bo nawet niektóre produkty reklamowane jako dermatologiczne, do skóry wrażliwej miały SLS w składzie. Od kilku lat używam żelu do mycia dla dzieci. Nie ma sls i jest bardzo dobry do mojej wrażliwej skóry. Jedyne wady, chociaż dla mnie to raczej zalety, nie pieni się (a za to odpowiedzialny jest właśnie sls) i praktycznie nie pachnie (to też dobrze). A i kosztuje mniej niż popularne żele pod prysznic.
          • kokolina_koko Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 22:56
            happy_time napisała:
            > Od kilku lat używam żelu do myci
            > a dla dzieci. Nie ma sls i jest bardzo dobry do mojej wrażliwej skóry.

            Również tak robię:)
        • unbreakable Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 18:49
          wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=66
        • unbreakable Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 18:58
          a dokladniej: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=140497
    • maitresse.d.un.francais Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 16:54
      zabiegi przy sobie traktują jak karę

      To trzeba je kochać? te zabiegi?
    • hotally Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 17:10
      porównuję swoją cerę z cerą koleżanek, z którymi chodziłam do LO i które już etedy na twarzy nosiły tapetę. Różnica jest przerażająca... oczywiście na ich niekorzyść.
      Mniej znaczy więcej...
      • kokolina_koko Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 18:10
        hotally napisała:

        > Mniej znaczy więcej...
        Dobre na tekst w łóżku w razie rozczarowania
        • hotally Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 18:35
          Moja koleżanka kiedyś wypaliła "oooo.... lubie małe" :D
    • berta-live Re: Do przeciwniczek kosmetyków 18.03.11, 18:19
      Tak samo jest ze zdrowym odżywianiem się, zdrowym stylem życia, czy czymkolwiek innym co w potocznym mniemaniu jest właściwe. W przypadku 99,99% osób, które to uskuteczniają, jest to ślepe podążanie za modą, bo sami nie mają najmniejszego pojęcia ani o fizjologii, ani o chemii, ani o niczym innym. Nie mogą zatem dokonać żadnego racjonalnego i świadomego wyboru.
    • pendzacy_krolik no ja moge sie nie myc, ale umalowac sie.... 18.03.11, 20:12
      MUSZE!
      • raohszana Re: no ja moge sie nie myc, ale umalowac sie.... 18.03.11, 20:16
        A makijaż zmywasz czy jeden na drugi nakładasz?
        • happy_time Re: no ja moge sie nie myc, ale umalowac sie.... 18.03.11, 20:21
          Pewnie jeden na drugi. Ciekawe ile warstw ma teraz? :D
          • raohszana Re: no ja moge sie nie myc, ale umalowac sie.... 18.03.11, 20:28
            happy_time napisała:

            > Pewnie jeden na drugi. Ciekawe ile warstw ma teraz? :D
            Wiesz, może po prostu nakłada taką ilość, że może ściągnąć wieczorem jak maskę typu peel-off albo dłutem zbija ;)
            • happy_time Re: no ja moge sie nie myc, ale umalowac sie.... 18.03.11, 20:35
              A może po prostu wytrze o poduszkę i rano makijażu niet :) Najlepiej niech się krolik wypowie bo możliwości pewnie jest mnóstwo ;)
              • pendzacy_krolik Re: no ja moge sie nie myc, ale umalowac sie.... 18.03.11, 20:40
                dzieki. juz wyzej napisalam,ze zmywam i to porzadnie. do oczu mam specjalna emulsje, twarz zmywam mleczkiem, nastepnie tonikiem.
                jeszcze jakies pytania?

                happy_time napisała:

                > A może po prostu wytrze o poduszkę i rano makijażu niet :) Najlepiej niech się
                > krolik wypowie bo możliwości pewnie jest mnóstwo ;)
                • happy_time Re: no ja moge sie nie myc, ale umalowac sie.... 18.03.11, 20:50
                  Nie, nie napisałaś wyżej. Napisałaś to później niż ja :)
        • pendzacy_krolik Re: no ja moge sie nie myc, ale umalowac sie.... 18.03.11, 20:38
          zmywam:)
          raohszana napisał:

          > A makijaż zmywasz czy jeden na drugi nakładasz?
          >
          • raohszana Re: no ja moge sie nie myc, ale umalowac sie.... 18.03.11, 20:40
            pendzacy_krolik napisała:

            > zmywam:)
            No to myjesz przecież, to co piszesz, że nie myć się możesz, jak musisz stary zmywać? :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja