Wasze problemy z facetami...

20.03.11, 00:19
Czytam to forum od jakiegoś czasu i postanowiłam też coś napisać :) próbuję was zrozumieć ale nie bardzo mi się to udaje ale może mi wytłumaczycie :p Dlaczego wiążecie się z facetami a pozniej żalicie? Chodzi mi o to że powinniście wiedzieć że facet na początku związku zawsze jest super, udaje żeby zdobyć serce kobiety a pozniej za jakiś czas pokazuje swoje prawdziwe oblicze więc dlaczego jesteście takie naiwne i wchodzicie w kolejne związki a pozniej tu szukacie rady? Pomyślcie czy nie lepiej mieć spokój psychiczny i nie wiązać sie wogóle? Ile byście nerwów i łez zaoszczędziły gdybyście były wolne? Po co sie na siłę katujecie? Może mi ktoś wytłumaczy może nie, ale pozdrawiam was cieplutko:D
    • raohszana Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 00:23
      I każdy facet tak ma i tak robi? Serio, chmurwa, serio?
      • soulshunter2 Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 00:56
        serio serio.
        • raohszana Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 00:59
          Ty się nie wypowiadaj, niegodziwcze, bo Ty kłamliwym samiecem jesteś i o!
          • kalka.kalka Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 01:21
            raohszana napisał:

            > Ty się nie wypowiadaj, niegodziwcze, bo Ty kłamliwym samiecem jesteś i o!
            >
            Jestem kobietą ale ok :)
            • raohszana Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 01:31
              kalka.kalka napisała:

              > Jestem kobietą ale ok :)
              Przecież ja nie do Ciebie, tylko do Soula to... Drzewko nie gryzie.
              Do Ciebie było pytanie o to, czy każdy facet tak ma jak piszesz i czy zawsze.
    • wartosc.energetyczna Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 00:23
      w sensie że wszyscy faceci to zuooo?
      ja się nie zgadzam, problemów z obecnym nie mam, choć już dawno pokazał to swoje "prawdziwe oblicze"
      • kalka.kalka Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 01:23
        wartosc.energetyczna napisała:

        > w sensie że wszyscy faceci to zuooo?
        > ja się nie zgadzam, problemów z obecnym nie mam, choć już dawno pokazał to swoj
        > e "prawdziwe oblicze"
        >
        >
        To widocznie nie pokazał do końca ,, prawdziwego oblicza " prędzej czy pozniej każda kobieta płacze z powodu faceta, zawsze jest jakieś ,, ale " dlatego nie rozumiem po co się tak katować :/
        • kiira_korpi Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 01:28
          O jezu, ale bierzesz pod uwagę, że niektórzy faceci są jednak fajni i szczerze kochają kobietę? I nie zrobią nic, aby sprawić jej ból?
          Zresztą, co ja tam wiem. Co prawda obchodzić będziemy zaraz z MMŻetem ósmą rocznicę bycia razem, ale muszę mu chyba powiedzieć, żeby mi wreszcie pokazał to swoje 'prawdziwe oblicze'.
          • ursyda Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 09:26
            jak ci kalka powiedziała, że pokaze to pokaże
            czekaj i strzeż się
            • ursyda Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 09:26
              ewentualnie profilaktycznie się rozwiedz!
        • wartosc.energetyczna Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 01:31
          kalka.kalka napisała:

          > wartosc.energetyczna napisała:
          >
          > > w sensie że wszyscy faceci to zuooo?
          > > ja się nie zgadzam, problemów z obecnym nie mam, choć już dawno pokazał t
          > o swoj
          > > e "prawdziwe oblicze"
          > >
          > >
          > To widocznie nie pokazał do końca ,, prawdziwego oblicza " prędzej czy pozniej
          > każda kobieta płacze z powodu faceta, zawsze jest jakieś ,, ale " dlatego nie r
          > ozumiem po co się tak katować :/

          no skoro tak twierdzisz to się rozwodzę!
        • raohszana Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 01:32
          A te mundrości czerpiesz tylko z foruma, a? I oczywiście żadna kobieta nie jest nigdy niczemu winna i nie krzywdzi faceta?
          • cus27 Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 05:24
            Czyzby stara panna sie odezwala ? "Wasze problemy z facetami..." sa naszymi problemami ,
            dodam ,ze zycie bez problemow...szare i nudne... jest !
            • sid-the-sloth Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 09:44
              Tak, na pewno stara panna i na pewno zazdrości.
              • raohszana Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 19:52
                Cicho bądź i też zazdrość, wyrabiaj normę!
    • sid-the-sloth Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 09:37
      Po pierwsze - tego typu wątki zakładają raczej jednorazowe nicki, niż stałe forumowiczki.
      Po drugie - co za atrakcją byłby wątek "mam fajnego faceta i jest super". Tym bardziej, że skłonność do wygadania się jest wtedy, kiedy coś leży na duszy.
      Po trzecie - ja nie wierzę w mityczne zmienianie ise czy pokazywanie prawdziwego oblicza. Ok, ktoś może ściemniać i to skutecznie, ale przesłanki (większe lub mniejsze) najczęściej są, tylko często nie chce się ich widzieć.
    • princessjobaggy Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 11:57
      > Chodzi mi o to że powinniście wiedzieć że facet na początku związku zawsze jest super, udaje żeby zdobyć serce kobiety a pozniej za jakiś czas pokazuje swoje prawdziwe oblicze

      Jezeli na poczatku zamiast kogos zwyczajnie poznac, uskutecznia sie gierki i stroszenie piorek, to sie nie dziwie, ze w gre wchodzi udawanie. Nie wiem co to zaslepienie, nie dodaje ludziom cech, ktorych nie maja, a testowania i glupich gierek nie uznaje.

      Nie wiem co rozumiesz przez 'prawdziwe oblicze'. W zyciu czekaja nas rozne, czesto niespodziewane sytuacje. Nikt nie jest w stanie przewidziec jak sie w nich zachowa.

      Dla mnie radosc z zycia z druga osoba przewyzsza strach przed smutkiem spowodowanym potencjalnymi problemami. Nie zamkne sie w piwinicy tylko po to, zeby przypadkiem nie wpasc pod samochod.
    • krwawa_orlica Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 13:19
      kalka.kalka napisała:

      Chodzi mi o to że powinniście wiedz
      > ieć że facet na początku związku zawsze jest super

      Co?
      U mnie początek wcale nie był super. Leczyłam klin klinem, penisa, penisem.
      Nie było uniesień, ani motylków w brzuchu, była przyjaźń i jakaś tam dziwna fascynacja, na pewno nie wizualna, nie było słodkich słówek, ani spacerków za rączkę, było po prostu na luzie. Pan ten był po prostu dobrą opcją na niemyślenie o kimś kogo kochałam ponad życie.

      Więc od kiedy to na początku zawsze jest ślicznie i przyjemnie?
      • ursyda Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 13:24
        u większości
        mało kto się decyduje na związek kiedy przyjemnie nie jest
    • sumire Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 13:33
      a co proponujesz w zamian? przerzucenie się na samiczki czy celibat po wsze czasy?
    • triismegistos Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 13:44
      Wątek dość kuriozalny... Ale skorzystam z okazji i się pożąlę, jeden z moich facetów okazał się rozkapryszoną primadonną :O
    • mahadeva Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 13:47
      czasem kobiety maja konkretne powody, np. ja nie mam rodziny, nie radze sobie sama z pewnymi rzeczami
      wiec weszlam w zwiazek
      ale wiadomo kazdy jest trudny pod jakimis wzgledami, wiec warto o nich rozmawiac, zeby naprawic pewne rzeczy...
    • liisa.valo Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 15:48
      Ja miałam ostatnio taki problem, że mam uczulenie na jakiś składnik L'Oreala, a on się uparł, że kremu do twarzy L'Oreala będzie używał.
      • raohszana Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 19:55
        I co? I co?! No opowiadaj co dalej!<gryzie palce z niecierpliwości>
        • liisa.valo Re: Wasze problemy z facetami... 21.03.11, 23:30
          Szantaż. Zawsze pomaga.
          • raohszana Re: Wasze problemy z facetami... 21.03.11, 23:31
            Terrorystka! :P
    • real_mayer Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 15:57
      Dlaczego wiążecie się z facetami a pozniej żalicie?
      Dlatego, że związek jest fajny, ale nie ma ludzi idealnych, więc czasami jakieś działanie partnera sprawa przykrość. Po kilku dniach sprawa się wyjaśnia i jest ok. A co już się nawet pożalić nie można, bo wychodzi się na idiotkę?
      • raohszana Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 19:56
        W skrócie - ano tak.
        Ale wiesz, te wątki tutaj zakładane to zwykle takie związki przedstawiają, że nie wiadomo - śmiać się czy płakać.
        A kalka-mędrczyni nam zwiała.
        • real_mayer Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 20:33
          My sobie siedzimy w fotelu i czytamy że Zenek to zostawił skarpetkę obok kibla. Reagujemy:
          - Zenek to naprawdę chu#j jakich mało
          - Zenek jest maminsynkiem
          - żona Zenka to idiotka, bo pewnie po nim posprząta
          - Zenek na taczkę
          - żona do roboty!!
          i na wiele innych sposobów :)Na problemy innych nie wiadomo jak reagować, więc reagujemy stosownie do swojego humoru.
          A kalka nam tu napisała, że jak mamy problemy z mężczyzną, to beznadzieja ogólna i lepiej sobie w domu siedzieć i czytać forum oceniając innych na zasadzie: po co mam się nauczyć jazdy na rowerze, gdy mogę siedzieć w domu bez siniaków.
          • real_mayer Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 20:40
            no i przy okazji, kalka faktycznie nawiała, zamykając nam dyskusje :/
          • raohszana Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 21:18
            Nienienie - kalka nam zaimputowała, żeśmy hurtem ślepi i głupi, bo bierzemy byle chłopa i potam żalim na forumie. A w ogóle to wszystkie chłopy są be i niedobre i udają [ takim pomówieniem czuję się wyraźnie dotkniętym! ] i w ogóle najlepiej to jakieś bezchłopie ogłosić.
    • facettt nie mam zadnych 20.03.11, 20:41
      omijam ich szerokim lukiem.
      • real_mayer Re: nie mam zadnych 20.03.11, 20:48
        dlaczego?
        • facettt Re: nie mam zadnych 20.03.11, 20:50
          real_mayer napisała:

          > dlaczego?


          a po xuj mi oni ?
          • raohszana Re: nie mam zadnych 20.03.11, 21:16
            facettt napisał:

            > a po xuj mi oni ?
            Dokładnie po to ;)
            • facettt Re: nie mam zadnych 20.03.11, 21:23
              raohszana napisał:

              > Dokładnie po to ;)


              dziekuje, jestem pozytywnie zorientowany.
              • raohszana Re: nie mam zadnych 20.03.11, 22:29
                facettt napisał:

                > dziekuje, jestem pozytywnie zorientowany.
                Pozytywnie w sensie dzielenia na pozytywne/negatywne czy jak w badaniach na obecność czegoś we krwi?
    • kadfael Re: Wasze problemy z facetami... 20.03.11, 21:31
      Ja jeszcze bym dodała od siebie, że w ogóle życie jest ciężkie i niezdrowe.
    • dorotajank Re: Wasze problemy z facetami... 21.03.11, 16:26
      Bo czasem sie udaje i kazdy wierzy ze w koncu sie uda. Mi sie udalo za 3 razem i za 2 miesiace slub i weselich jestem cala happy:)))))))
      • izi-euforia Re: Wasze problemy z facetami... 21.03.11, 19:48
        Za facetem nie nadążysz ale po pierwszej dekadzie związku idzie się przyzwyczaić, a ponarzekać trzeba,oj trzeba :) To zdrowo ;)
    • nothing.at.all Re: Wasze problemy z facetami... 22.03.11, 10:26
      To ja Ci wytłumaczę...
      Niektórzy potrzebują partnera, kiepsko sobie radzą jako singel. I dlatego szukają dalej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja