kto ma racje

20.03.11, 07:49
zainspirowana wątkiem "zaręczyny???"

mężczyzna i kobieta bardzo się kochają, chcą być razem na dobre i złe, mają podobne cele , pragnienia, jeno ich różni ---tylko jedna strona chce ślubu -nieważne czy cywilnego, czy kościelnego -a 2 strona za żadne skarby się nie zgadza--jak to pogodzić? jaki kompromis? poświęcić miłość? czyż yć wbrew sobie? ale kto ma rację?
    • khadroma Re: kto ma racje 20.03.11, 09:59
      Jesli facet sie nie zgodzi na ślub, to chocby skały sr..ły nic nie zrobisz. Taki lajf. :)
    • lady.godiva Re: kto ma racje 20.03.11, 10:04
      Każda ma rację, swoją.

      Powiedz facetowi, że nie zamieszkasz z nim bez ślubu i już.
      Albo lepiej: żadnego seksu bez ślubu, od razu zmięknie ;)

      Teraz oni mają wszystko: nasze ciała na żądanie, bo od razu zgadzamy się na zamieszkanie razem, mają gotowanie, pranie i sprzątanie. To po co on się ma z tobą żenić?
      • silic Re: kto ma racje 20.03.11, 11:16
        Rozumiem, że wy nie macie nic ? Oddajecie wasze ciała, usługi, czas z poświęcenia, przymuszenia czy czego tam jeszcze. Zyski czy też korzyści zaczynacie odnosić dopiero po ślubie, czy tak ?
      • robinia.akacjowa Re: kto ma racje 20.03.11, 12:06
        > Teraz oni mają wszystko: nasze ciała na żądanie, bo od razu zgadzamy się na zam
        > ieszkanie razem, mają gotowanie, pranie i sprzątanie. To po co on się ma z tobą
        > żenić?

        To, że mieszkam z facetem, nie oznacza od razu, że mu gotuję, sprzątam i piorę, ha ha. Chociaż rzeczywiście wiele osób tak z góry zakłada :/
      • wartosc.energetyczna Re: kto ma racje 20.03.11, 13:23
        lady.godiva napisała:

        > Teraz oni mają wszystko: nasze ciała na żądanie, bo od razu zgadzamy się na zam
        > ieszkanie razem, mają gotowanie, pranie i sprzątanie. To po co on się ma z tobą
        > żenić?

        fajne masz związki..
        • sid-the-sloth Re: kto ma racje 20.03.11, 15:07
          Chciałam napisać to samo.:)
      • triismegistos Re: kto ma racje 20.03.11, 15:16
        lady.godiva napisała:

        > Każda ma rację, swoją.

        >
        > Teraz oni mają wszystko: nasze ciała na żądanie, bo od razu zgadzamy się na zam
        > ieszkanie razem, mają gotowanie, pranie i sprzątanie. To po co on się ma z tobą
        > żenić?
        Tak, oddaję swe ciało za darmo, bo przeca ja seksu nie lubię, piorę, gotuję, przątam, zbiertam brudne skarpety a w nocy chlipię w poduszkę bo ślub mi się śni...
    • wicehrabia.julian Re: kto ma racje 20.03.11, 10:17
      okularnicagrudniowa napisała:

      > jak to pogodzić? jaki kompromis? poświęcić miłość? czyż yć wbrew sobie? ale kto
      > ma rację?

      nikt nie ma racji, to nie do pogodzenia
      • ursyda Re: kto ma racje 20.03.11, 11:04
        i tu wyjątkowo się z tobą zgodzę
    • bonnie79 Re: kto ma racje 20.03.11, 11:12
      Racje ma ten kto trzyma kase...a tak na serio jeśli rozdźwięk jest poważny to lepiej za wczasu się rozstać, bo prędzej czy później zacznie się przepychanka i wymówki...chyba, że któraś strona czuje, że w tej kwestii może odpuścić i zrobić dobrze partnerowi :)

      "You become responsible, forever, for what you have tamed."
    • princessjobaggy Re: kto ma racje 20.03.11, 11:41
      > ale kto
      > ma rację?


      Kazdy ma swoja.
    • varia1 Re: kto ma racje 20.03.11, 11:57
      racja jest jak doopa... każdy ma swoją
    • jan_hus_na_stosie Re: kto ma racje 20.03.11, 12:10
      się kochają ale mają inne priorytety, no cóż, trzeba się rozejść
      • jan_hus_na_stosie Re: kto ma racje 20.03.11, 12:13
        ludzie biorą śluby od tysięcy lat, bez względu na narodowość, wyznanie, kolor skóry, jeśli nie chce się z tobą ochajtać to niech spada na drzewo, zapyziały zwolennik konkubinatu (a fuj, nawet to kreślenie jest ohydne) ;)
        • gr.een Re: kto ma racje 20.03.11, 15:39
          ja nie lubię słowa konkubinat i jego wszelakich odmian - dla mnie kojarzy sięz takim półświatkiem
    • wartosc.energetyczna Re: kto ma racje 20.03.11, 13:18
      > mężczyzna i kobieta bardzo się kochają, chcą być razem na dobre i złe, mają po
      > dobne cele , pragnienia, jeno ich różni ---tylko jedna strona chce ślubu -niewa
      > żne czy cywilnego, czy kościelnego -a 2 strona za żadne skarby się nie zgadza


      to zależy od powodów dla którego ktoś kto jest pewien że chce spędzić z tą drugą osobą resztę życia kategorycznie sprzeciwia się ślubowi, ja bym wątpiła w szczerość tego "kocham cię na dobre i na złe" bez racjonalnych przesłanek takiego sprzeciwu. żeby nikt mnie źle nie zrozumiał: nie uważam że ślub cokolwiek gwarantuje.
      • triismegistos Re: kto ma racje 20.03.11, 16:03
        Niektórzy są przeciwni ślubom z zasady i nie ma to nic wspólnego z chęcią spędzenia z kimś reszty życia.
        • wartosc.energetyczna Re: kto ma racje 20.03.11, 19:42
          triismegistos napisała:

          > Niektórzy są przeciwni ślubom z zasady i nie ma to nic wspólnego z chęcią spędz
          > enia z kimś reszty życia.

          ale ja pytam o racjonalne przesłanki kategorycznego sprzeciwu
    • sid-the-sloth Re: kto ma racje 20.03.11, 15:08
      Kompromis jest chyba niemożliwy, ale zastanawia mnie, jak na pozór udane związki potrafią się rozpaść z takiego powodu.
    • triismegistos Re: kto ma racje 20.03.11, 15:25
      Co to za pytanie "kto ma rację?" Każdy ma swój sposób na życie. Mnie zastanawia, jak to możliwe, by udaną była para, która ma tak inne priorytety w życiu. Przecież stosunek do ślubu to nie jest goły stosunek do ślubu, to dużo mówi o innych cechach osobnika, o przywiązaniu do tradycji i takie tam...
      • sid-the-sloth Re: kto ma racje 20.03.11, 15:34
        Pomijając kwestię wiary, to jak dla mnie niewiele mówi. Choćby wątki gdzie panny chcą zaciągnąć przed ołtarz swoich wahających się facetów - ja tak żadnego przywiązania do tradycji nie widzę.:D A w przypadku ślubów cywilnych, to już w ogóle.
        • triismegistos Re: kto ma racje 20.03.11, 15:45
          A ja uważam, ze jest coś na rzeczy. Małżeństwo leży w sferze konserwatywnych, mieszczańskich wartości.
          • sid-the-sloth Re: kto ma racje 20.03.11, 15:50
            Ok, ale współczesne motywacje bywają zgoła inne niż tradycja i wartości konserwatywne.
            • triismegistos Re: kto ma racje 20.03.11, 15:55
              Cóż, trudno się z tym nie zgodzić. Niemniej uważam, ze osoba z parciem do ołtarza i osoba niechętna legalizacji związku niespecjalnie do siebie pasują. Trochę tutaj mieszam własne doświadczenia, miałam kiedyś faceta z parciem na ślub. Nie pasowaliśmy do siebie. KJompletnie.
              • sid-the-sloth Re: kto ma racje 20.03.11, 16:01
                No raczej się nie dogadają. Chyba, że któraś strona da się przekonać, ale autentycznie, a nie dla świętego spokoju.
      • raohszana Re: kto ma racje 20.03.11, 19:39
        A oprócz "przywiązania do tradycji", której właściwie nie ma, bo jest tylko kwestia "co ludzie powiedzo"; to o jakich cechach jeszcze świadczy stosunek do ślubu, eh?
    • rach.ell Re: kto ma racje 20.03.11, 15:48
      Jesli w ogole ktos musi miec racje to to zalezy od powodow , dla ktorych jedno chce sloobu a drugie nie. Sam akt zawarcia malzenstwa nie musi miec wiele wspolnego z miloscia, to nie jest potrzebne zeby sie kochac. Wlasciwie to ta umowe podpisuje sie dla wszystkiego innego ale nie dla milosci.
      • nchyb Re: kto ma racje 20.03.11, 16:43
        > nego z miloscia, to nie jest potrzebne zeby sie kochac. Wlasciwie to ta umowe p
        > odpisuje sie dla wszystkiego innego ale nie dla milosci

        z drugiej strony, marna to miość, jeżeli nie chce się ta druga strona poświęcić i ślubu wziąć, jeżeli ukochanej tak zależy. Rozwód wziąć wszak można, gdy miłość przeminie...
    • bylsobiektos Re: kto ma racje 20.03.11, 16:34
      może dotrzeć do sedna, dlaczego nie chce ślubu i to sedno wyjaśnić, rozwiać wątpliwości ? Trudno znaleźć kompromis (a tu jest niezbędny) w sytuacji zero-jedynkowej. Może ktoś ustąpi - w zamian za coś innego ? Na przykład, ślubu może nie być ale w tej i tej sprawie - ty zrobisz tak i tak ?
    • policjawkrainieczarow Re: kto ma racje 20.03.11, 16:44
      > mężczyzna i kobieta bardzo się kochają, chcą być razem na dobre i złe, mają po
      > dobne cele , pragnienia, jeno ich różni ---tylko jedna strona chce ślubu -niewa
      > żne czy cywilnego, czy kościelnego -a 2 strona za żadne skarby się nie zgadza

      to zależy od tego, jakie są te wspólne cele i pragnienia. Jeśli wspólnym celem i pragnieniem jest przyjemne spędzanie czasu i bujanie się towarzyskie do później starości, to na ch... im ślub. Jeśli wspólnym celem jest jakakolwiek inwestycja w mieszkanie/dom lub biznes, dzieci etc. - czyli cokolwiek, co w razie rozejścia się lub śmierci jednego z partnerów może być przyczyną problemów (typu "rodzina zmarłego bierze cały dorobek, a nieślubny partner może im naskoczyć", to zazwyczaj rację ma ta osoba, która chce ślubu. Znam dwie pary, które żyją długo i szczęśliwie (so far) bez ślubu a ze wspólnym majątkiem czy dziecmi, ale to są osoby wyjątkowe pod każdym względem i raczej bym ich nie stawiała jako przykład osiągalny dla każdego. Taki układ raczej może się udać osobom z mentalnością pedantyczno-księgową, które nie mają skłonności do maniany, jeśli ktoś nie chce ślubu bo "w dupie ma papierki", to można przypuszczać, ze w dupie będzie mieć też papierki typu testament.
      • yoko0202 dokładnie 20.03.11, 21:53
        właśnie coś w ten deseń miałam napisać
        niech sobie gadają niektórzy, że ślub niczego nie gwarantuje itp., no ale jednak w praktyce gwarantuje
        jest to pewna finalna deklaracja odpowiedzialności i potwierdzenie, że tak, zamierzam z Tobą razem przewalić się przez to życie, i będziemy się razem wspierać (bo jak Cię oleję za kilka lat i zostawię z trójką dzieci, bo zachce mi się eksplorować kolejną znajomość bez ślubu, to mnie pozwiesz do sądu nie tylko o alimenty, ale i np. połowę majątku, który razem sobie wypracowaliśmy, że nie wspomnę o testamencie, rencie po zmarłym itp. itd.)
    • slodkie_malenstwo Re: kto ma racje 21.03.11, 15:20
      to jest nienormalne jak facet nie chce ślubu. ale takie czasy niestety, zero szacunku do kobiet. ja bym zostawila kogos takiego. przeciez on cie nie kocha, gdyby kochal to by sie ozenil, proste.
      • raohszana Re: kto ma racje 21.03.11, 15:36
        A dlaczego nienormalne jak się nie chce ślubu?
        • princess_yo_yo Re: kto ma racje 21.03.11, 16:46
          dla tych ktorzy chca slubu jest to nie normalne, tak samo jak chcenie slubu dla myslacych inaczej :-)
    • soulshunter2 Re: kto ma racje 21.03.11, 15:31
      Odpowiem krotko zwiezle i na temat (chyba po raz drugi bo teraz po przemysleniu w postaci Jack Daniels) = gó_wno prawda, ze obydwoje sie kochaja.
    • policjawkrainieczarow Re: kto ma racje 21.03.11, 15:40
      poczytaj se: wyborcza.pl/1,75476,9199258,Coraz_nizsza_cena_seksu.html?order=najstarsze#ixzz1FuHgJKwo
    • princess_yo_yo Re: kto ma racje 21.03.11, 15:57
      tutaj nie ma miejsca na kompromisy, nie mozna byc malzenstwem w polowie, tak samo jest z dziecmi i innymi waznymi kwestiami, gdzie albo sie ma wspolny front albo zupelnie odmienny.
      owszem, jedna strona moze ustapic, czy to z powodu zmiany przekonan (co akurat ma sens o ile jest to autentyczna zmiana przekonan) czy w imie 'milosci' ale takie wymuszone ustepstwa potem sie czesto odbijaja czkawka wiec ogolnie nie warto. dotyczy to obu stron tego sporu.
    • dorotajank Re: kto ma racje 21.03.11, 16:03
      Gdyby cie naprawde kochal zrobilby to dla ciebie, widocznie nie jestes ostatnia albo on ma zrabana psyche. Ktos pieknie powiedzial kochac to patrzec w tym samym kierunku.
    • dorotajank Re: kto ma racje 21.03.11, 17:24
      Powiem wiecej to poczatek konca
    • merda Re: kto ma racje 21.03.11, 17:38
      Jest slub koscielny-jednostronny. Slub cywilny moze odbyc sie bez gosci.
      Zalezy jak strony argumentuja swoje decyzje.
      Pozatym generalnie zawsze jedna ze stron, przy takim problemie, bedzie musiala sie poswiecic.
    • triss_merigold6 Re: kto ma racje 21.03.11, 19:13
      Nie ma kompromisu.
    • sabriel Re: kto ma racje 21.03.11, 19:18
      Kompromisu w takiej sytuacji nie ma. No bo jaki ma być? że bierze się ślub jednostronny lub tylko cywilny? to jest żaden kompromis, bo ślub się jednak bierze.
      Albo jedna strona zgodzi się na ślub albo druga z niego zrezygnuje. Innej opcji nie ma. Można się jeszcze rozstać.
      Lepiej nie zmuszać nikogo do ślubu. Takie wymuszanie wcześniej czy później kończy się rozwodem.
      Ale to nie znaczy, że ma się nie rozmawiać na ten temat.
    • kakt-us15 Re: kto ma racje 22.03.11, 11:52
      Należy się przede wszystkim zastanowić, co zmienia papierek w życiu tej pary. Warto na kartce zapisać plusy i minusy życia zarówno bez legalizacji związku, jak i w związku sformalizowanym.

      Być może to ułatwi podjęcie decyzji ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja