okularnicagrudniowa
20.03.11, 07:49
zainspirowana wątkiem "zaręczyny???"
mężczyzna i kobieta bardzo się kochają, chcą być razem na dobre i złe, mają podobne cele , pragnienia, jeno ich różni ---tylko jedna strona chce ślubu -nieważne czy cywilnego, czy kościelnego -a 2 strona za żadne skarby się nie zgadza--jak to pogodzić? jaki kompromis? poświęcić miłość? czyż yć wbrew sobie? ale kto ma rację?