Wybaczenie zdrady i jak jest dalej ?

IP: *.crowley.pl 01.05.04, 09:49
Kochani, wybaczyłam ukochanemu, z którym jestem 3 lata, zdradę. Myslę, że
nikt nie jest idealny i każdy może popełnić w swoim życiu jakiś błąd. Dałam
szansę, po prostu. Myślę, że nasz związek odrodził się na nowo. Chętnie
posłucham opowieści tych, którzy wybaczyli i zaczęli życie "od nowa" z
niewiernym.
    • Gość: Fema Re: Wybaczenie zdrady i jak jest dalej ? IP: 62.80.63.* 01.05.04, 10:37
      ja jstem z tych, ktorzy nie wybaczaja. wedlug mnie potluczona szklanke mozna
      posklejac, ale nie bedzie juz taka mocna jak przed rozbiciem. mimo to naprawde
      Cie podziwiam, ze zdobylas sie na taki gest:) powodzenia i wiele szczescia:)
    • vaporetto Re: Wybaczenie zdrady i jak jest dalej ? 01.05.04, 13:11
      I ufasz mu dalej tak samo, jak dotąd ?
      • Gość: Maja Moja odpowiedź IP: *.crowley.pl 01.05.04, 14:33
        Pewnie, że nie, ale komu można dzisiaj ufać ? Przeczytaj moją odpowiedź dla
        Ptasznika. Pozdrawiam
    • Gość: ptasznik Monogamia to wymysł naszego chorego społeczeństwa IP: *.chello.pl 01.05.04, 13:31
      Ktoś sobie kiedyś wymyślił że mamy mieć monogamię a wszystko inne jest
      zboczeniem. I ludzie tak żyją. Ale przecież są społeczeństwa w których
      mężczyzna ma kilka kobiet lub kobieta ma kilku mężczyzn i włąśnie to uważają za
      normalne!!! precz z głupimi normami. No ale conieco zboczyłem z tematu,
      wracając: dobrze żw wybaczyłaś, nikt nie jest doskonały i takie rzeczy mogą się
      zdarzyć. Jeśli Wasze uczucie jest prawdziwe to przetrwa. Pomyśl że są
      społeczeństwa gdzie takie coś nie jest niczym wielkim, tylko normą, nie
      przejmuj się innymi, jeśli wybaczyłaś to ciesz się i żyjcie dalej szczęśliwie.
      • Gość: Maja Re: Monogamia to wymysł naszego chorego społeczeń IP: *.crowley.pl 01.05.04, 14:30
        Cieszę się, że mnie rozumiesz. Zastanawiam się, czy są jeszcze monogamiczne
        związki(myslę o naszej kulturze). Jeden po prostu się przyzna, inny zostaje
        przyłapany a ktoś inny przemilczy. Uważam, że należy brać życie takim jakim ono
        jest. Kto da nam gwarancję, że następny partner będzie wierny ? To chyba utopia
        we współczesnym świecie. Ja wiem jedno, wolę być nieświadoma tego, co robi moj
        chłopak w czasie, gdy nie widzimy się.
        Pozdrawiam Cię serdecznie.
        • vaporetto Re: Monogamia to wymysł naszego chorego społeczeń 02.05.04, 12:28
          Przykro mi niezmiernie,że byłaś ( czy jesteś) zdradzana, więc masz zrozumiały
          uraz , żyjąc w przekonaniu,że wszyscy postępują tak, jak Twoi dotychczasowi
          partnerzy ( czy Ty sama). Ale uwierz mi na słowo- to naprawdę nie jest norma.
          Życzę więcej szczęścia w miłości.
    • Gość: NINA Re: Wybaczenie zdrady i jak jest dalej ? IP: *.zim.citynet.pl / 80.51.253.* 01.05.04, 14:50
      Jest bardzo cięzko żyć z poczyciem zdradzonej.Chwilowe sa uniesienia po
      wybaczonej zdradzie.Kto raz zdradził nie jest wart zaufania.Ty mimo wszystko
      bedziesz żyła w ciągłych podejrzeniach.Kto raz zdradził uczyni to pewno poraz
      kolejny.Wprawdzie to nie reguła ale w wiekszosci przypadków tak bywa.Przeszłam
      podobną sytuację i uwież mi mimo staran faceta siedzi we mnie brak wiary i
      zaufania . Wracają wspomnienia. Podejrzenia są nawet te bezpodstawne bo czasem
      go sprawdzam. To jest okropne wiem ja juz nie wierze i nie ufam mojemu facetowi.
      • Gość: iza Re: Wybaczenie zdrady i jak jest dalej ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 17:15
        ja wybaczyłam i przyjełam zasadę czego oczy nie widzą tego sercu nie żal!
        Kategorycznie zabroniłam informowania mnie o podobnych sytuacjach.Jesli ktos
        chce zdradzac niech sam sie męczy ze swoim sumieniem.
        Co do wiary w innego człowieka , ja nie wierze sobie wiec jak mozna zay=ufac
        komus innemu?
        Tak nalezy załozyc ze nikt nie jest idealny ani do konca uczciwy ani do konca
        szczery, bo takie jest zycie.
        Dotad dokad wasze relacje układają sie dobrze on okazuje Ci uczucia miłość,
        zależy mu to co z tego że przeleciał inną?
        To tylko seks, ciało, fizyczność .
        MOzna zapomnieć, można całkowicie uzdrowić siebie i swój związek, można zacząć
        żyć nie tylko dla drugiej osoby ale przede wszystkim dla samego siebie, można
        mocniej kochać i jeszcze bardziej pragnąć-;)
        • Gość: Maja Specjalnie dla Izy-dziękuję.. IP: *.crowley.pl 01.05.04, 17:40
          Droga Izo,
          Jak wspaniale napisałaś, jakaż wielka siła bije z Twoich słów ! Po co nam
          zgryzoty, wspomnienia, żale, życie idzie naprzód a my uczmy się wybaczać (raz),
          a potem żyjmy w niewiedzy, jakże dobroczynnej dla nas; bo czyż przykujemy
          naszych facetów do kaloryfera, tylko po to by być pewnymi ich wierności ? Nawet
          my, kobiety, które tak często deklarujemy wiernośc, nie możemy tak naprawdę
          ufać sobie w 100%. Człowiek jest tylko człowiekiem, kochajmy się z naszymi
          słabościami ! A facet, gdy zdradzi... lepiej niech tego nam nie mówi.
          Pa, bardzo pozdrawiam. Cieszę, sie, że mam sojuszniczkę w Tobie.
          • Gość: zdzisiek Re: Specjalnie dla Izy-dziękuję.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 18:47
            Sorry, Maju, ale mam wrażenie, że ten wątek założyłaś głównie po to aby pozbyć
            sie własnych obaw co do twojej decyzji. Z jednej strony piszesz, że wybaczyłaś,
            ale z drugiej strony zaczynasz zniekształcać świat i dopasowywac go do własnych
            potrzeb. Te zdania: czy są jeszcze związki monogamiczne, że wierność to utopia,
            że nie można byc pewnym nikogo, to być może podświadoma chęć "pomniejszenia"
            sprawy poprzez stwierdzenie "inni są tacy sami" - czyli inni też zdradzają.
            Na takim tle, które sobie tworzysz, zdrada twojego faceta staje się prawie
            czymś naturalnym, a jej znaczenie maleje. "Przecież to tylko seks", jak pisze
            Iza. Jeśli faktycznie masz takie zdanie, to właściwie nie masz czego wybaczać,
            bo nic się nie stało.
            Dla mnie zaufanie i lojalność drugiej osoby to sprawy fundamentalne.
            Dziwi mnie to tym bardziej, że jesteście ze sobą dość krótko, wszak trzy lata
            to nie tak wiele.
            Ale każdy żyje jak chce (przynajmniej pozornie). A jesli wolisz żyć w błogiej
            niewiedzy, to twój wybór.
            • Gość: Maja Re: Dla Zdziśka IP: *.crowley.pl 01.05.04, 21:35
              Zasady, zasadami a życie - życiem, to ono przewartościowuje nasze idee,
              weryfikuje poglądy i ocenę drugiego człowieka. Zaufanie, lojalność - gdzie ich
              szukać, kto może nam je zagwarantować, nawet gdy głosi tak szczytne hasła ?
              Wkraczamy w jakiś związek jako idealiści ale ile razy okazuje, że szybko
              jestesmy odarci z marzeń, poznajemy brutalność życia. I cóż wtedy ? Patrzymy na
              nasz zrujnowany własny świat i szukamy rozpaczliwie odpowiedzi na dreczące nas
              pytania. Odpowiedzi niestety brak, ratujemy się innymi wzorcami, wybaczamy, i
              podżwigięci ciągniemy ten wózek dalej.
              Pozdrawiam serdecznie.
            • mejson.e5 Fundament 02.05.04, 00:24
              Gość portalu: zdzisiek napisał(a):

              "Dla mnie zaufanie i lojalność drugiej osoby to sprawy fundamentalne. "

              Właśnie - zaufanie i lojalność.
              Bez tego nie można mówić o dobrym związku.
              Jeśli dla autorki wątku zdrada to tylko seks, to nigdy się nie zrozumiemy.

              Odpowiadając na pytanie wątku czyli wybaczyć i jak jest dalej?
              Wg mnie jest nijak i nie wiadomo, kiedy wszystko się rozpadnie na dobre.

              Nie wybaczać i wykreślić związek z życiorysu.

              Pozdrawiam,

              Mejson
        • madbach Re: Wybaczenie zdrady i jak jest dalej ? 02.05.04, 18:38
          zal mi was, dorabiacie teorie do rzeczywistosci, podpasowujecie pod siebie....
          ja tez zostalam zdradzona i nie wybaczylam, bo kto raz zawiedzie, bedzie to
          robil dalej. Jezeli dwoje doroslych ludzie (podkreslam: doroslych, nie dwoje
          gowniarzy) decyduje sie na zwiazek to powinni przestrzegac podstawowach zasad.
          A wiernosc jest jedna z nich. wiec nie chrzancie o tym, ze czlowiek popelnia
          bledy, bla bla, ze to tylko fizycznosc, biologia, fizjologia. Jak sie kocha to
          sie nie zdradza! Poza tym kazdy z nas jest wyposazony w taki pozyteczny narzad:
          mozg , z dolaczona instrukcja: uzywac jak najczesciej!!!!
          • Gość: iza Re: Wybaczenie zdrady i jak jest dalej ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 21:33
            a co zrobisz jak zostaniesz zdradzona przez kolejengo partnera a potem
            nastepnego i jeszcze kolejnego?
            Bedziesz tak rozstawała sie do swojej smierci?
            Piszesz ze ludzie maja mozg i z całą pewnością nie jest to odkrywcze,problem w
            tym ze ludzie posiadaja też emocje nad ktorymi niestety nie potrafia panować.
            Wtedy ten mózg ulega wyłączeniu, zapomina się że sie kocha że sie kogoś
            krzywdzi.Wtedy gdy emocje biorą góre nie używa sie tego wspaniałego narządu i w
            tym jest cały problem.
            Nie wiem skad bierzesz rowniez taka pewnosc ze bedzie zdradzał dalej?
            Sa różne przypadki powiedzmy 1:1 i nigdy nie wiadomo jak zycie potoczy sie
            dalej.
            pozdrawiam
            iza
    • Gość: Rocco frajerka,zdrady sie nie wybacza........... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 22:20
      bo bedziesz jeszcze zdradzana..............
    • Gość: Mrufka Re: Wybaczenie zdrady i jak jest dalej? IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 01.05.04, 22:51

      ptasznik napisal:

      >Ktoś sobie kiedyś wymyślił że mamy mieć monogamię a wszystko inne jest
      zboczeniem. I ludzie tak żyją. Ale przecież są społeczeństwa w których
      mężczyzna ma kilka kobiet lub kobieta ma kilku mężczyzn i włąśnie to uważają za
      normalne!!! precz z głupimi normami.

      No to niech sobie taki poligamista jedzie do innego kraju i tam bierze sobie ze
      dwadziescia kobiet do lozka na raz. Jak to u nich jest taka norma to nikogo nie
      bedzie ranilo, no nie?
      A jak sie mezczyzna wiaze z kobieta, ktora jest monogamistka, ktora ufa mu
      bezgranicznie i liczy na jego wiernosc to ten mezczyzna ma byc do jasnej anieli
      WIERNY.
      To sie nazywa szacunek dla uczuc drugiego czlowieka, panie Ptaszniku.






    • Gość: Ania Re: Wybaczenie zdrady i jak jest dalej ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 16:41
      Maju, ja jestem z facetem, ktory zdradzał juz 10 lat "po".
      Skoro wybaczylam, nie zamartwiam sie, nie sledze, nie przezywam katuszy, czy
      aby numeru nie powtórzyl.Raczej nie, bo po tej nauczce jaka dostalam, wiem jak
      wyglada zachowanie osoby, ktora zdradza.Jestem spokojna i nie wietrze wszedzie
      podstepu, nie doszukuje sie we wszystkim kolejnej zdrady.
      Jednakze co najbardziej mnie denerwuje to brak jego poczucia winy, wybielanie
      sie, a takze krytykowanie "prowadzenia sie" innych.Uwazam, ze ktos taki nie ma
      moralnego prawa wypowiadac sie na temat wiernosci, zdradzajacych zon czy mezów.
      Mozna zyc ze swiadomoscia zdrady dalej, rozstanie nie jest jedynym rozwiazaniem.
Pełna wersja