Melisa.

26.03.11, 17:35
chciałabym Wam polecić.

jestem osobą impulsywną, bardzo nerwową, niezbyt odporną na stres
czasem piłam melisę na uspokojenie ale nic mi to nie dawało i wqrw był tylko większy, miałam pół roku, gdzie ćpałam perseny forte - cholera wie jakie świństwo, po kilka na dzień ale czułam się otumaniona, a nie uspokojona

jakieś 3 miesiące temu zrezygnowałam z alkoholu - nie całkowicie :D ale jednak nie piję często i szukałam jakiegoś zamiennika do picia, nie lubię wody, nie przepadam za sokami, herbaty też nie można zbyt dużo
no i najpierw wpadłam w nałogowe picie rumianku ale żeby się nie wyjałowić kupiłam sobie melisę - po to, żeby po prostu coś pić
piłam 2 kubki dziennie przez ok 3 miesiące i teraz gdy budzę się i mam nie wiedzieć czemu na dzień dobry nerwa, to piję 1 kubek, czy jak ktoś mnie wyprowadzi z równowagi i wiecie co? działa jak narkotyk, jak nie wiem co, jestem spokojna do końca dnia, nic nie jest w stanie mnie zdenerwować, czuję luz jak po dobrym masażu

wiem, że zioła działają jak je się regularnie i przez dłuższy czas stosuje ale w melise nie wierzyłam, a jednak regularne picie powoduje, że później w sytuacji kryzysowej wystarczy 200ml i jest spokój
    • eat.clitoristwood Re: Melisa. 26.03.11, 17:43
      www.youtube.com/watch?v=HQpyxh3xpv8
      • vandikia Re: Melisa. 26.03.11, 17:48
        ładne :)
    • ursyda Re: Melisa. 26.03.11, 17:47
      ponoć wystarczy łykać magnez z czym się zgadzam. łykam od paru miesiecy i widzę jak działa. Ktoś mądry kiedyś powiedział, ze gdyby ludzie brali magnez to wszyscy psychiatrzy by zbankrutowali ale ja mogę mówić tylko za siebie.
      • vandikia Re: Melisa. 26.03.11, 17:49
        ja biorę duże dawki magnezu od mniej więcej 3 lat, z innego względu
        spowalnia puls ale nie likwiduje u mnie spięcia :)
      • kadfael Re: Melisa. 26.03.11, 17:49
        Tylko nie wszystkim słuzy :P
        • ursyda Re: Melisa. 27.03.11, 11:09
          napisałam wyraźnie, że mówię tylko za siebie
      • eat.clitoristwood Re: Melisa. 26.03.11, 17:52
        ursyda napisała:
        > ponoć wystarczy łykać magnez (...) ale ja mogę mówić tylko za siebie.

        Rozumiem, teraz żaden ślusarz, tokarz czy miłośnik Matalliki, Ci się nie oprze?
        • ursyda Re: Melisa. 27.03.11, 11:10
          nigdy mi się nie opierali
      • princessjobaggy Re: Melisa. 26.03.11, 20:14
        > Ktoś mądry kiedyś powiedział, ze gdyby ludzie brali magnez to wszyscy psychiatrzy by zbankrutowali ale ja mogę mówić tylko za siebie.

        A ja z kolei mam problem, bo z jednej strony magnez powinnam uzupelniac, a z drugiej, cisnienie mam z natury tak niskie, ze po magnezie juz w ogole umieram.
        • vandikia Re: Melisa. 26.03.11, 20:17
          to magnez bierz i więcej się ruszaj :)
          ja też jestem z niskociśnieniowców i znam ten ból :/ jeszcze sobie wypiłam 3 butle domowego soku z aronii i chodziłam jak we mgle
          aronia naprawdę obniza ciśnienie, jak ktoś ma problemy, niech pije codziennie
        • ursyda Re: Melisa. 27.03.11, 11:11
          też mam niskie ale się sporo ruszam
          w sensie fitnesów i takich tam
          a teraz jak jest cieplej to sporo chodzę
    • stephanie.plum Re: Melisa. 26.03.11, 17:48
      z nieba mi spadasz!!!
      bo ja właśnie czule pożegnałam się na jakiś czas z piwem,
      i zupełnie nie wiem, co wzamian, za herbatą nie przepadam, słodkie napoje są nie do wytrzymania.
      poza tym - na uspokajający narkotyk bardzo reflektuję
      :~[]
      zaraz człapię do sklepu.
      a latem hodowała będę świeżą, tę melisę.
      • vandikia Re: Melisa. 26.03.11, 17:50
        eh świeża meliska i mięta.. mniam
        dobra jest, trzeba się na początku przyzwyczaić do smaku, nie wiem nawet czy nie uzaleznia
        ale takie uzależnienie przeżyję :D
    • kadfael Re: Melisa. 26.03.11, 17:49
      Ale persen to tez melisa. Plus waleriana. Więc to pewnie kwestia regularnego spozycia :)
      Tylko sobie sprawdź czy te melise to mozna tak łykać w nieskończoność. Zioła tez moga byc niebezpieczne.
      • vandikia Re: Melisa. 26.03.11, 17:52
        ale na persen mój kardiolog się skrzywił?
        wiem, że tam niby zioła są zawarte, nie wiem do końca więc o co chodzi :)
        co do rumianku, to mam pewność, że można pić hurtowo, o melisie faktycznie może poczytam.. pewnie przestanę w sezonie letnim, słońce zastępuje wtedy wszelkie odprężacze
        • kadfael Re: Melisa. 26.03.11, 18:09
          Może nie chodziło o skład tylko o ilość? Z pewnością w herbatce jest mniej tej melisy niz w tabletce.
          • vandikia Re: Melisa. 26.03.11, 18:15
            a nie wiem, wiem że mój kot reaguje na melisę normalnie, a jak poczuje persen - to dostaje pie...a, wet mi polecił, żebym kota nacpała (potrzebowałam go uspokoić do czegoś, może przed sylwiekm nie pamiętam już) no i mój manio zamiast się uspokoić, to dostał ADHD
            a jak brałam persen, to często chodził poddenerwowany i kilka razy zdarzyło mi się oberwać od niego po pysku jak czuł przy moich ustach ten zapach :)
            • lacido Re: Melisa. 26.03.11, 19:35
              może za duza dawka
            • tabeletka Re: Melisa. 27.03.11, 13:45
              ale to przez waleriane zawarta w persenie, nie przez melise :)
              www.youtube.com/watch?v=OnyuKg5QdKU
      • vandikia Re: Melisa. 26.03.11, 17:55
        zerknęłam na 2 art i jest napisane, że melisę ze wszystkich naturalnych uspokajaczy można pić najdłużej i jest bezpieczna
        ale zapytam w aptece na wszelki wypadek :)
    • masher Re: Melisa. 26.03.11, 19:12
      no i czego sie tak nerwujesz? co reke ci komar na grzybobraniu upierdzielil? notorycznie w gowno wchodzisz? bo wkurzac sie bez powodu to juz glupota :P wiec sie nie wkurzaj tylko idz na spacer, jak ci cisnienie skacze to zjedz ciastko. moze zwyczajnie ci potrzeba ruchu albo cukru :]
      • vandikia Re: Melisa. 26.03.11, 19:52
        jak mi ślimaki zeżrą kwiatki, które w lutym siedziały w inspekcie, w marcu były pikowane, w kiwetniu przerywane i podlewane, a w maju po pierwszym ciepłym deszczy szlag wszystko trafia
        o, to wtedy bez kija nie podchodź :D
        • masher Re: Melisa. 26.03.11, 21:55
          no to trzeba slimaki zebrac i wszamac. zdrowa zywnosc sama pcha ci sie do gara, upasiona pielegnowanym papu... grzech marnowac takie okazje ;) no w ostatecznosci zap.... slimaki butem i po krzyku ;) szkoda sie nerwowac, wszak zlosc pieknosci szkodzi
          • vandikia Re: Melisa. 26.03.11, 22:18
            trafiłeś w sedno, mieliśmy za sąsiadów francuską rodzinę i oni te nasz szkodniki zbierali na obiad, z kubełkami przychodzili
            u nas są winniczki, oni to parzyli i późńiej przygotowywali, generalnie u mnie odruch wymiotny

            ale masz rację nie ma co się denerwować, powtarzam jak mantrę ale w większości za przeproszeniem g to daje
            sama juz nie wiem jak traktować wiekszosc rzeczy sikiem prostym, odlad po operacji jestem w domu widze, ze jestem spokojna, odwiedzaja mnie przyjaciele i mowia "ale jestes wypoczeta, zrelaksowana"
            tyle, ze to nie rozwiazanie, moglabym nie pracowac, teoretycznie nie muszę ale wiecej jak kilka tygodni w domu nie wytrzymam.. znaczy musze sie uodpornic na korki, miejskie chamstwo i firmową glupotę i będzie git :F
            • masher Re: Melisa. 26.03.11, 23:57
              moje sposoby na szybkie odreagowanie w juz zupelnie kryzysowych sytuacjach to albo bluzniecie albo walniecie w cos piescia. pomaga o tyle o ile, ale reki szkoda. wzglednie sobie mowie "o ty dziadu jeden, nie wkurzysz mnie chocbys sie zesral i skichal" :D no bo co mi z tego ze jakis debil wyprowadzi mnie z rownowagi. tak czy siak byl, jest i bedzie dalej glupi, a tylko mnie wkurzy niepotrzebnie... i punktujemy debila nie dajac sie.
              jednak najlepszym jest sobie zrobic raz na jakis czas zwyczajny spacer w parku. nie gdzies alejkami ale tak wydeptanymi sciezynkami wsrod drzew. wzglednie porzadnie sie zmeczyc na rowerze. chyba tutaj raczej chodzi o rozladowanie sie w jakis sensowny sposob a nie branie prochow. nie ma sily aby po godzinie, dwoch jezdzenia rowerem po parkowych gorkach nie odpoczac, nie zrelaksowac sie i dotlenic. mnie to zawsze pomaga, jak jest stres to najlepiej rower/spacer plus muzyka :) wszelkie chemikalia wlacznie z ziolami tylko czlowieka bardziej rozstrajaja. stres to glowa. lazac czy jezdzac po parku zmeczysz cialo, zapominasz o stresie, odrywasz sie od niego. nie ma co sie truc, ruch w zielonych miejscach pomaga zawsze. mam takie jakies wrazenie ze ludzie zapominaja o ruchu w zyciu, a wala w prochy. tylko ze pozniej maja prochy na wstawanie, na spanie, na jedzenie, na sikanie, wykupczenie itd... i zrypane wszystko co sie da
              • vandikia Re: Melisa. 27.03.11, 18:35
                wiem wiem, nie zawsze jednak jest czas na życie w zgodzie z naturą :) mam to szczęście, że mam rodzinę na wsi i to w takim specyficznym, ładnym miejscu gdzie są i wille obsadzone wymyślnymi roślinami i kury, konie i łany zboża.. jeżdzę tam w sezonie wiosenno-letnim właściwie co tydzień i wracam zrelaksowana, później na jesieni 5 dni w tygodniu jestem w lesie, więc tylko zima i przedwiośnie są dla mnie okresem zamknięcia w domu
                tylko, że jeśli ma się naturę neurotyka, to wypady za miasto pomagają na 2 dni, a później znowu jest spinka :)
                nie nadużywam leków, miałam jedynie jazdę z tym persenem, wiele osób było przekonanych, że w tak trudnym czasie wspomagam się czymś mocniejszym, więc i tak nie jest źle ze mną
    • chersona Re: Melisa. 26.03.11, 19:28
      ponieważ padło słowo puls, może ktoś zna sposoby na jego obniżenie. ciśnienie mam niskie, a puls 80-100, przez co szybko się męczę i dostaję zadyszki.
      • vandikia Re: Melisa. 26.03.11, 19:58
        oh trafiłaś na mój ulubiony temat :D
        są teorie, że puls jest wysoki jesli ciśnienie jest poniżej normy - żeby organizm prawidłowo pompował krew, to musi się wszystko wyrównać
        ale
        osobiście wiem jak potrafi być to męczące, szczególnie dla osób z nadwrażliwym układem nerwowym
        ja dostałam leki od kardiologa po Holterze, bo mój puls przeciętnie w ciągu doby, to 87 ostatnio, czyli podczas snu jest na ogół 60 i okolice, a w ciągu dnia ok stówy, rano ok 120-140
        lek - minimalna dawkę biorę tylko jak mi zaczyna to bardzo przeszkadzać i spada odrazu
        można też w chwilach gdy drazni Cię zbyt wysoki wziąć krótki zimny prysznic, lub umyć twarz zimną wodą i potrzymać dłoń pod lodowatą wodą i przyłożyć na tył szyi, ewentualnie szklankę zimnej wody wypić
        pomagają długie spacery, porzucenie używek, dietetyczne jedzenie - problemy układu trawiennego często są związane ze zbyt wysokim pulsem

        magnez, melisa - również

        pomaga głębokie relaksacyjna oddychanie przeponowe - ale to też w chwilach gdy czujesz, że bije Ci za szybko, musisz usiąść i wdychać na 4, wydychac na 10 i tak przez kilka minut
        pomaga położenie się na płasko na podłodze

        generalnie metod mam obcykanych wiele :D
        • vandikia Re: Melisa. 26.03.11, 20:01
          no i wielku lekarzy powiedziało mi, że skoro jestem wysoka i chuda, to będę miała wysoki puls
          • chersona Re: Melisa. 26.03.11, 20:05
            przyznam, że ja jeszcze żadnego lekarza w tej sprawie nie odwiedziłam. jak sobie pomyslę, że mam się stawić w rejestracji przed 8.00 to mi się odechciewa.
            • vandikia Re: Melisa. 26.03.11, 20:08
              ja uderzyłam w kardiologię anin, trochę zeszło z konta ale było warto
        • chersona Re: Melisa. 26.03.11, 20:02
          z tym wysokim pulsem z rana mam tak samo jak Ty. nigdy rano nie ćwiczę, bo się 'zasapuję', a puls po paru machnięciach na rowerku sięga 190, a wiem, że sport obniża puls - sportowcy mają niskie tętno.
          • vandikia Re: Melisa. 26.03.11, 20:09
            powinnas iść moim zdaniem do lekarza, niech zdecyduje czy to u Ciebie normalne czy może możesz sobie pomóc
            palisz papierosy?
            • chersona Re: Melisa. 26.03.11, 20:23
              nie palę. wybiorę się, dojrzeję i wybiorę się.
        • princessjobaggy Re: Melisa. 26.03.11, 20:25
          > są teorie, że puls jest wysoki jesli ciśnienie jest poniżej normy - żeby organizm prawidłowo pompował krew, to musi się wszystko wyrównać

          Pierwsze slysze. Jedno z drugim nie musi miec nic wspolnego.
          Sama mam i cisnienie, i puls niskie (nawet bardzo).

          Puls zmniejsza sie u osob regularnie uprawiajacych sport, wiec najlepszym sposobem na obnizenie tetna beda cwiczenia kardio. Zawodowi sportowcy maja tetna spoczynkowe duzo ponizej 60.
    • lacido Re: Melisa. 26.03.11, 19:32
      na mnie to nie działa
      • atela Re: Melisa. 26.03.11, 19:54
        >mój kot reaguje na melisę normalnie, a jak poczuje persen - to dostaje pie...a,

        Koty reagują tak właśnie na walierianę.
        Może ktoś potrafi to naukowo wytłumaczyć?
    • rach.ell Re: Melisa. 26.03.11, 19:52
      Nie jest dobrze uzalezniac sie tak od wszystkiego. Melisa nie jest zla ale trzeba by tez tak troche nad soba panowac...
      • vandikia Re: Melisa. 26.03.11, 19:59
        No przeciez nie zabiję za brak melisy w domu :) To było napisane tonem żartobliwym.
        Uzalezniona byłam w życiu tylko od nikotyny.
    • moonogamistka Re: Melisa. 26.03.11, 20:25
      Gdzies czytalam, ze jest moda na palenie szalwi;)) swietne dzialanie halucynogenne - podobno;)))
      • rach.ell Re: Melisa. 26.03.11, 21:09
        moonogamistka napisała:

        > Gdzies czytalam, ze jest moda na palenie szalwi;)) swietne dzialanie halucynoge
        > nne - podobno;)))

        Muchomora sproboj, tylko nie przesadz!:) mezowi zaszkodzilo ale przy takiej ilosci jaka uzylam trudno sie dziwic...:)


    • kombinerki.pinocheta Re: Melisa. 26.03.11, 21:05
      Ja ostatnio jestem w hooooj nerwowy. Dzieki za informacje. Przerzuce sie na melise.
    • w_miare_normalna Re: Melisa. 26.03.11, 21:51
      mi nie pomaga.
      • karolina.delila Re: Melisa. 26.03.11, 22:19
        Ja polecam bardzo " Zioła mnicha na uspokojenie" zawierają m.in melisę, rumianek i chmiel- czyli bardzo wyciszające składniki, moim zdaniem lepsze niż melisa ( którą sama kiedyś piłam).
        • vinkamina Re: Melisa. 27.03.11, 00:22
          chmiel ma właśnie działanie łagodnie uspokajające, zmniejszające agresję i nasenne... choć może spożywanie go w dużych ilościach w połączeniach z alkoholem nie jest dobrym pomysłem. I niestety ze względu na gorycze pobudza łaknienie i trawienie.

          Więc po piwku trzeba szybko kłaść się spać, żeby głód nie zdążył wyciągnąć do lodówki:)
    • six_a Re: Melisa. 27.03.11, 10:07
      z ziółek to ja tylko miętową mogę pić bez odrzutu, reszta smakuje jak siano.

      a na nerwy melisana jest dobra, oprócz melisy jeszcze parę innych ziółek zawiera.
      www.melisana.pl/stres.html

      btw. kot i waleriana równa się odlot;)
      www.youtube.com/watch?v=OnyuKg5QdKU
      • six_a Re: Melisa. 27.03.11, 10:08
        aha. do picia to jednak woda jest najlepsza. jeśli nie lubisz samej, można z cytryną lub cytryną i miodem.
        • vandikia Re: Melisa. 27.03.11, 18:37
          piję z cytryna i miodem - ale góra 2 szklanki, bo inaczej jest efekt przeczyszczający :)
          herbatę zieloną jeszcze zaczęłam pić, lubię ale też dużo nie mogę, bo efekt jw.
      • vandikia Re: Melisa. 27.03.11, 18:36
        oj kota rano widzieliśmy jak zalinkowałaś, boski :D muszę mojego kiedyś nagrać, bo wdzięcznym obiektem jest :)
    • varna771 Re: Melisa. 27.03.11, 13:37
      tak, życie bez melisy byłoby nudne :) tez piję, nie codziennie, ale dwa razy w tygodniu. widziałam w sklepie melise z dodatkiem pomarańczy może byc wporzo.
      • vandikia Re: Melisa. 27.03.11, 18:38
        Herbapol też wypuścił melisę z jakimś dodatkiem ale wyleciało.. ja najbardziej lubię samą, niesłodzoną miodem, mocną. Wciąga :D
    • sid-the-sloth Re: Melisa. 27.03.11, 16:01
      Hmm, a bez ograniczenia alkoholu też będzie działało?:)
      • vandikia Re: Melisa. 27.03.11, 18:39
        nie sądzę, alkohol rozstraja układ nerwowy, jest depresantem i pobudza ale niezdrowo
        może złagodzić jedynie skutki picia dużych ilości alkoholu

        no chyba, że mówisz o jednym piwie czy kieliszku wina do obiadu - nie powinno mieć znaczenia :)
    • miceksad Re: Melisa. 31.07.11, 21:11
      ja znalazłem takie cos w sieci : melisa
    • salma75 Re: Melisa. 31.07.11, 21:23
      O, wątek dla mnie...
      Właśnie się zachlewam melisą w nadziei, że prześpię w końcu noc.
      Nigdy więcej nowych kotów w domu.
      Jak taki choruje to gorzej niż z dzieckiem :/.
      • lacido Re: Melisa. 31.07.11, 21:47
        jak ja się zachlewałam melisą to nie mogłam spać bo sikać mi się po nocach chciało ;)
        • salma75 Re: Melisa. 31.07.11, 21:48
          Fu.k, nie pomyślałam.
          Jak się obudzę na siku to już nie zasnę :/.
          • varna771 Re: Melisa. 31.07.11, 21:51
            o własnie dobry pomysł na melisę może trochę ukoi nerwy. Jutro po dwutygodniowym urlopie wracam do pracy i jestem bardzo zdenerwowana cały dzień :/
          • lacido Re: Melisa. 31.07.11, 21:56
            ja robiłam tak, że piłam zaparzone trzy saszetki na pół szklanki wody ;)

            ale efektów nie było ;/
    • wez_sie Re: Melisa. 31.07.11, 21:50
      aha
      • varna771 Re: Melisa. 31.07.11, 22:02
        ja w ogóle lubię zioła, ale bardziej trakuję je jako nie zaszkodzą nie pomogą.
Pełna wersja