ula-35
01.04.11, 12:33
Sytuacja taka: stoi facet z pełnym koszykiem w kolejce do kasy.Za nim nie ma nikogo.Przypomnialo mu sie,że czegoś zapomniał.Zostawia koszyk przy kasie i idzie na sklep.W międzyczasie do kasy podchodzi kobieta.Widząc koszyk bez właściciela odsuwa go na bok i wykłada swoje zakupy a taśmę,za nia robi sie juz mała kolejka.Wraca facet,widzi swój koszyk na boku i zaczyna jazdę,że tu stał.Kobita a to,że nikogo nie widziała tylko koszyk bez właściciela.Z pierołowatej sprawy robi się afera na cały sklep.Widziałam tę akcję dziś z boku i zastanawiam się które z ich miało rację.Jak myślicie.