kobieta z małym dzieckiem a związek na odległość

01.04.11, 15:53
Jestem chłopakiem i sprawa dotyczy mojej byłej dziewczyny.
Dziewczyna ma niespełna 4 letniego syna. Ja spotykałem się z nią od urodzenia dziecka, zakończyliśmy się spotykać ok 4 miesiące temu.

Sprawa dotyczy:

uświadomienia mojej ex, że jej nowy chłopak przyjeżdża ją tylko bzykać.
Otóż jest z nim w związku na odległość – ok 300 km.
Ona jest niezwykle atrakcyjną dziewczyną ( 21 lat).

On: początkujący dentysta ( ukończone studia medyczne), zamożny, całe studia mieszkał w akademiku, bardzo przystojny, pieniądze nie grają roli: drogie ciuchy itp. ( tzn jak dla mnie pozer)

Uważam, że facet chce tylko pobzykać. Jej wmawia, że całe życie czekał na taką dziewczynę jak ona- że niby całe studia nikogo odpowiedniego nie znalazł ( ??!!!). Widują się tylko 2 lub 3 weekendy w miesiącu ( on przyjeżdża). Mówi, że to wspaniale, że ona ma dziecko, mówi że chce się nim opiekować i wszystko akceptuje – że w ogóle to jest w siódmym niebie. Jak wspomniałem dziewczyna jest bardzo atrakcyjna, nie pracuje, studentka, mieszka z rodzicami

Spotykają się miesiąc. Wg mnie faceta po prostu fascynuje to że może pobzykać młodą i atrakcyjną mamę, jest to dla niego pewna nowość po samych studentkach. Wg mnie nie jest możliwe aby facet tuż po studiach, który tylko imprezował, nagle dojrzał. Wg mnie facet w tygodniu ma kogoś w swoim mieście a w weekendy przyjeźdża do niej ( może pod pozorem studiowania).

Mówię swojej ex że dla dobra dziecka niech lepiej poszuka kogoś w pobliżu – dziecko wchodzi w kluczowy wiek, potrzebuje ojca. Ona na 100% nie wyprowadzi się z miasta rodzinnego przez najbliższe 2-3 lata, on nie przyjedzie do niej z uwagi na gabinet dentystyczny.

Podsumowując: czy uzasadnione są moje pretensje do swojej byłej dziewczyny, że tak daje się nabierać i nie dba o dziecko ? Faceta nie winię bo jest młody i wszystkiego chce spróbować.

Proszę abyście mój tok rozumowania albo zganili albo poparli :)
    • teletoobis Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 16:00
      a co cie obchodzi z kim i dlaczego bzyka sie twoja ex? Zazdrosc? patrz swoich spraw, a od niej sie odwal, wyjdz z jej zycia, bo niczego tam nie masz do szukania
      • zambrowicz8 Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 16:11
        zazdrości nie ma wcale.

        Trzymam stronę faceta bo młode mamy kiedyś też mnie fascynowały - bo tyle się słyszało o nich...dla młodego faceta to niesamowite doświadczenie emocjonalne -bzykać mamę

        • raohszana Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 16:13
          zambrowicz8 napisał:

          > zazdrości nie ma wcale.
          >
          > Trzymam stronę faceta bo młode mamy kiedyś też mnie fascynowały - bo tyle się s
          > łyszało o nich...dla młodego faceta to niesamowite doświadczenie emocjonalne -b
          > zykać mamę
          *
          Skoro trzymasz jego stronę, to czemu chcesz mu zepsuć bzykanie?
          • zambrowicz8 Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 16:15

            > *
            > Skoro trzymasz jego stronę, to czemu chcesz mu zepsuć bzykanie?
            >

            chcę dobra dziecka który ma 3,5 roku i właśnie teraz potrzebuje bliskości mężczyzny.
            A w ich przypadku na tą bliskość przez najbliższe 3 lata nie ma szans.
            Chciałbym aby znalazła sobie chłopaka ale bliżej bo uważam że tamten ją robi w kulki
            • raohszana Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 16:17
              zambrowicz8 napisał:

              > chcę dobra dziecka który ma 3,5 roku i właśnie teraz potrzebuje bliskości mężcz
              > yzny.
              > A w ich przypadku na tą bliskość przez najbliższe 3 lata nie ma szans.
              > Chciałbym aby znalazła sobie chłopaka ale bliżej bo uważam że tamten ją robi w
              > kulki
              *
              Znaczy co - znasz go? To Twój kumpel czy jak? Masz dokładny wgląd w ich relacje?
              A dzieckiem to się, skoro mamusia jest niepracującą studentką, raczej przedszkolanki albo dziadkowie zajmują jak na razie - ale zawsze możesz adoptować, miast ustawiać życie jego matce.
              • zambrowicz8 Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 16:19

                > A dzieckiem to się, skoro mamusia jest niepracującą studentką, raczej przedszko
                > lanki albo dziadkowie zajmują jak na razie - ale zawsze możesz adoptować, miast
                > ustawiać życie jego matce.
                >


                ok :) każda wypowiedź pozwoli mi bardziej zrozumieć siebie i otaczający nas świat :)

                a teraz czekam na opinie kolejnych osób
    • raohszana Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 16:12
      Przepraszam, a co TY masz do tego z kim ona się spotyka? Może ona chce się tylko bzykać, a Tobie mówi inaczej?
      • zambrowicz8 Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 16:18

        > Przepraszam, a co TY masz do tego z kim ona się spotyka? Może ona chce się tylk
        > o bzykać, a Tobie mówi inaczej?
        >

        jak już wspomniałem -> chciałbym aby bzykała się z kimś kto mieszka bliżej bo dzieciak powinien mieć ojca.
        Ale przerzucacie ciężar w innym kierunku : chodzi mi o punkt widzenia faceta - czy faktycznie tak się mógł młody chłopak zmienić
        • raohszana Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 16:22
          zambrowicz8 napisał:

          > jak już wspomniałem -> chciałbym aby bzykała się z kimś kto mieszka bliżej
          > bo dzieciak powinien mieć ojca.
          *
          Nie uważasz, że to nie Twoja sprawa, tylko jej? I jej wybór?

          > Ale przerzucacie ciężar w innym kierunku : chodzi mi o punkt widzenia faceta -
          > czy faktycznie tak się mógł młody chłopak zmienić
          *
          Jakie "wy"? Towarzyszu, ja jestem sztuk jeden.
          Proszę uprzejmie, męski punkt widzenia - tylko o co Ci chodzi z tym "tak się mógł młody chłopak zmienić" - do czego pijesz?
          • zambrowicz8 Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 16:28
            tylko o co Ci chodzi z tym "tak się mó
            > gł młody chłopak zmienić" - do czego pijesz?
            >

            że z zamożnego, przystojnego, imprezowego studenta zmienił się w kilka tygodni w przykładnego ojca.

            Bo ona jest święcie przekonana, że już nim będzie na całe życie - w tym jest problem- ja uważam, że i tak nie będzie.
            • raohszana Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 16:36
              zambrowicz8 napisał:

              > że z zamożnego, przystojnego, imprezowego studenta zmienił się w kilka tygodni
              > w przykładnego ojca.
              *
              Dobry człowieku - zamożny i przystojny to nie cechy charakteru, więc czemu tutaj je przywołujesz? To fakty i ich nie zmienił, bo nie zbiedniał i nie zbrzydł.
              Tak, to możliwe. Wiesz o nim, de facto, niewiele i tylko z mglistych opowieści, a co ona wie, to od niego. Mógł koloryzować żeby wypaść na bardziej luzackiego.
              Ale mógł być i luzacki wcześniej, a teraz zmienić podejście. Ludzie są różni i sytuacje są różne.
              Więc - tak, mógł się zmienić w przykładnego ojca. Proponuję żebyś na razie sobie odpuścił i poczekał, aż się sprawy wyklarują - rozumiem, że jesteś jej przyjacielem teraz?

              > Bo ona jest święcie przekonana, że już nim będzie na całe życie - w tym jest pr
              > oblem- ja uważam, że i tak nie będzie.
              *
              Nie ukrywajmy - ona jest naiwną dziewczynką, która jeszcze niewiele wie o życiu. Taki fakt - labę ma, rodzice dadzą. 21 lat to szczeniacki wiek. I jeśli tylko jest minimalnie romantycznie usposobiona to będzie tak myśleć o każdym.
              Nie wiadomo jak będzie, bo danych za mało, ale Twoje założenie jest proste w 80% przypadków, albowiem ludzie rozstają się i to z różnych powodów.
              • zambrowicz8 Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 18:26

                > Więc - tak, mógł się zmienić w przykładnego ojca.


                myślałem że jest to niemożliwe w wieku 24/25 lat
                Nasz związek właśnie przez to się rozpadł że inicjatywę zaczynałem wykazywać dopiero od roku czasu - cześniej tego nie czułem. Dopiero po spełnieniu moich marzeń z okresu dorastania wiem, że jestem gotowy na bycie ojcem - zrobiłem to co chciałem i czuję że chce iść czegoś nowego ( ojcostwo i rodzina)- wcześniej wręcz mnie to przerażało i facata oceniam względem siebie

                > I jeśli tylko
                > jest minimalnie romantycznie usposobiona to będzie tak myśleć o każdym.

                jest bardzo bardzo romantycznie usposobiona

                dziękuje za opinie
                • raohszana Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 18:41
                  zambrowicz8 napisał:

                  > myślałem że jest to niemożliwe w wieku 24/25 lat
                  *
                  Skąd taki koncept?

                  > Nasz związek właśnie przez to się rozpadł że inicjatywę zaczynałem wykazywać do
                  > piero od roku czasu - cześniej tego nie czułem. Dopiero po spełnieniu moich mar
                  > zeń z okresu dorastania wiem, że jestem gotowy na bycie ojcem - zrobiłem to co
                  > chciałem i czuję że chce iść czegoś nowego ( ojcostwo i rodzina)- wcześniej wrę
                  > cz mnie to przerażało i facata oceniam względem siebie
                  *
                  No, to Ty. Ale widzisz - nie wszyscy są Tobą, pamiętaj o tym. Ludzie są różni. Bardzo różni.

                  > jest bardzo bardzo romantycznie usposobiona
                  *
                  To pewnie przy każdym tak będzie, przynajmniej na początku, w fazie ostrego zadurzenia.

                  > dziękuje za opinie
                  *
                  Proszsz. Stawiasz kolejkę za to :P
                  • zambrowicz8 Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 19:47

                    >
                    > > myślałem że jest to niemożliwe w wieku 24/25 lat
                    > *
                    > Skąd taki koncept?


                    z siebie ;) przecież jak miałem 24 to bycie ojcem było dla mnie abstrakcją -> nie tyle bycie ojcem co zobaczenie że w życiu może być ktoś ważniejszy dla kobiety niż jej mężczyzna ( to był dla mnie szok)




                    • raohszana Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 19:52
                      zambrowicz8 napisał:

                      > z siebie ;) przecież jak miałem 24 to bycie ojcem było dla mnie abstrakcją -
                      > 2; nie tyle bycie ojcem co zobaczenie że w życiu może być ktoś ważniejszy dla k
                      > obiety niż jej mężczyzna ( to był dla mnie szok)
                      *
                      I nawet Ci przez myśl nie przeszło, że inni są... no, inni? ;)
                      A to, że zszokowało Cię to, że może być ktoś ważniejszy niż mężczyzna - świadczy o głębokim egocentryzmie, ale to typowe dla gatunku ludzkiego ;)
                      W każdym razie - dzieci nie są ważniejsze, są ważne inaczej.

                      Mam więcej lat niż Ty - i wcale nie spieszy mi się do zakładania rodziny, to tak na przykład tego, że są insze opcje i nie każdy jak Ty ;)
                      • zambrowicz8 Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 20:04

                        > Mam więcej lat niż Ty - i wcale nie spieszy mi się do zakładania rodziny, to ta
                        > k na przykład tego, że są insze opcje i nie każdy jak Ty ;)


                        i jestem ciekaw od czego to zależy..... w którym momencie następuje zwrot...
                        pieniądze ? - miałem kiedyś dużo, obecnie mi wystarcza
                        kariera ? - jednak swobodne godziny pracy we własnej działalności biorą górę
                        spełnienie marzeń? --> i jak już je spełniłem to właśnie nastąpił zwrot --> nie pieniądze, nie kariera a marzenia.
                        Stwierdziłem -> o nie, świat jest zbyt piękny aby go przeżywać samemu
                        • raohszana Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 20:13
                          zambrowicz8 napisał:

                          > i jestem ciekaw od czego to zależy..... w którym momencie następuje zwrot...
                          > pieniądze ? - miałem kiedyś dużo, obecnie mi wystarcza
                          *
                          Raczej nie. To daje owszem, poczucie bezpieczeństwa, ale raczej nie budzi chęci na ojcowanie.

                          > kariera ? - jednak swobodne godziny pracy we własnej działalności biorą górę
                          *
                          No taaak, ale to nadal nie bodziec. Tylko coś, co dobrze mieć jak już się planuje dziecko.

                          > spełnienie marzeń? --> i jak już je spełniłem to właśnie nastąpił zwrot --
                          > > nie pieniądze, nie kariera a marzenia.
                          > Stwierdziłem -> o nie, świat jest zbyt piękny aby go przeżywać samemu
                          *
                          Mnie nie brało ani w momencie, jak kasy jak lodu, ani przy działalności, ani przy domu, ani nijak. Brało mnie tylko przy okazji takiego jednego dzieciora - ale to bardziej, że ten dziecior akurat by mi się widział, a nie robić w ogóle dzieci. I jakoś mi nie wróciło do tej pory. I u każdego chęć objawi się w innym, niekoniecznie optymalnym ekonomicznie czasie. Lub nie objawi się w ogóle.
                          W końcu jedni lubią cebule, a inni nie :)
    • enith Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 16:49
      Dziewczyna nie jest twoją żoną, a jej dziecko nie jest twoim. To oznacza, że nie masz prawa decydować z kim i w jakim celu ta pani sie spotyka. Rozumiem, że żal ci małego, ale nie do ciebie należy decyzja, w jakich warunkach będzie się wychowywać. Odpuść sobie "uświadamianie" eks i zajmij się swoim życiem.
    • lusseiana Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 16:51
      Skoro sam z młodej mamy i dobra dziecka zrezygnowałeś wypisując się ze związku, to teraz nie wpieprzaj się między wódkę, a zakąskę. Nie masz do tego żadnego prawa, tym bardziej, że o ile dobrze zrozumiałam, nie jesteś nawet ojcem dziecka. Ojcem matki również nie jesteś, żeby ją pouczać i uświadamiać.

      Jeśli mam być szczera to zalatuje mi cała ta historia psem ogrodnika - sam sobie mamuśkę bzykałeś ile chciałeś przez ponad 3 lata, znudziło się(zaczęło być pod górkę/nie układało się/niepotrzebne skreślić, prawidłowe dopisać), a teraz jak znalazła sobie następcę, to odstawiasz tragikomedię pt. "dla dobra dziecka!". Jak tak Ci zależy na jego prawidłowym rozwoju, to trzeba było się poświęcić i samemu zadbać o prawidłowy wzorzec ojca dla małego - nie chciało się? No to wybacz...

      Co do samego rzeczonego dentysty - owszem, zakochany facet naprawdę może się zaskakująco zmienić. Czy ten egzemplarz również? Nie znam go - nie wiem. Twój opis jego osoby niestety jest dla mnie niewiarygodny, bo zazdrością aż ocieka. Nie piszesz nic o tym jak ją traktuje, jak odnosi się do małego (tylko 2 zdania, że małego lubi, a nią jest zachwycony, ale oczywiście Ty w to nie wierzysz, nie wiedzieć czemu), za to bardzo dużo o jego kasie, o pracy, studiach i ogólnym statusie, a także o jego byłych/obecnych panienkach (robiłeś za materac?), jak również o jego rzekomych motywacjach do związku (znasz go tak dobrze, czy dalej robisz za materac?). Bądź poważny człowieku... na jakiej podstawie wysuwasz takie wnioski? Że facet jest z nią tylko żeby pobzykać? A z jakich powodów Ty z nią byłeś? Że zaniedbuje dziecko? Dowody jakieś masz? Jeśli tak, to chyba wiesz, gdzie się z czymś takim idzie, a jeśli nie, to weź nie rób z siebie, za przeproszeniem, pajaca. Zazdrosnego pajaca gwoli ścisłości.

      Troska troską, ale zdecydowanie za daleko się posuwasz moim zdaniem.

      Pozdrawiam.
      • zambrowicz8 Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 18:32

        >
        > Jeśli mam być szczera to zalatuje mi cała ta historia psem ogrodnika - sam sobi
        > e mamuśkę bzykałeś ile chciałeś przez ponad 3 lata, znudziło się(zaczęło być po
        > d górkę/nie układało się/niepotrzebne skreślić, prawidłowe dopisać), a teraz ja
        > k znalazła sobie następcę, to odstawiasz tragikomedię pt. "dla dobra dziecka!".

        dokładnie było tak jak piszesz. Bzykałem ile wlezie nie biorąc, z uwagi na szczeniacki wiek, odpowiedzialności za dziecko. Pozmieniało mi się od około roku



        > samemu zadbać o prawidłowy wzorzec ojca dla małego - nie chciało się?

        powiem więcej - wtedy byłem tym przerażony że w tak młodym wieku już będę musiał wychowywać dziecko -> a dopiero co studia ukończyłem. Teraz jest już inaczej ( jestem dużo lat po studiach)

        > s jego osoby niestety jest dla mnie niewiarygodny, bo zazdrością aż ocieka.

        zazdrości akurat to nie ma - ja i dentysta jesteśmy, gorzej z dziewczyną

        > piszesz nic o tym jak ją traktuje, jak odnosi się do małego (tylko 2 zdania, ż
        > e małego lubi, a nią jest zachwycony, ale oczywiście Ty w to nie wierzysz, nie
        > wiedzieć czemu),

        dziecko traktuje wspaniale - i to mnie dziwi. Czy bez doświadczenia, tak nagle - tak można ? bo ja nie potrafiłem


        >
        > Troska troską, ale zdecydowanie za daleko się posuwasz moim zdaniem.

        tylko pytam :)

        dzięki za odpowiedź :)
        • lusseiana Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 18:54
          zambrowicz8 napisał:

          > dokładnie było tak jak piszesz. Bzykałem ile wlezie nie biorąc, z uwagi na szcz
          > eniacki wiek, odpowiedzialności za dziecko. Pozmieniało mi się od około roku

          Przez "pozmieniało" rozumiesz rozstanie, czy jeszcze jakieś inne zmiany się dokonały?

          > powiem więcej - wtedy byłem tym przerażony że w tak młodym wieku już będę musia
          > ł wychowywać dziecko -> a dopiero co studia ukończyłem. Teraz jest już inac
          > zej ( jestem dużo lat po studiach)

          Powtórzę się - inaczej znaczy jak? Bo jakoś niespecjalnie widać tą "zmianę na inne" skoro się rozstaliście...

          > dziecko traktuje wspaniale - i to mnie dziwi. Czy bez doświadczenia, tak nagle
          > - tak można ? bo ja nie potrafiłem

          Można. Wystarczy mieć podejście i serce do dzieci. To, że Ty nie masz i nie potrafisz, nie znaczy, że inni też tak mają. Każdy mierzy swoją miarą, to oczywiste, ale czasem można się bardzo przejechać - dlatego warto mieć z tyłu głowy wyryte, że "nie wszyscy są tacy jak ja".

          Pozdrawiam.
          • zambrowicz8 Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 19:42

            > Przez "pozmieniało" rozumiesz rozstanie, czy jeszcze jakieś inne zmiany się dok
            > onały?


            przez pozmienianie rozumiem: chęć wzięcia odpowiedzialności za dziecko, chęć bycia tatą - poprostu dorosłem założenia rodziny - wcześniej to nie wchodziło w grę absolutnie - odpowiedzialność za dziecko --to nie było na moje siły



            > Powtórzę się - inaczej znaczy jak? Bo jakoś niespecjalnie widać tą "zmianę na i
            > nne" skoro się rozstaliście...

            dorosłem za późno -> tzn nie zarzucam sobie tego. Bo w tamtym momencie poprostu musiało tak być
    • karmmi Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 18:42
      Miałeś swoje pięć minut. Dziwne, że zastanawiasz się jakie spustoszenie może zasiać nieodpowiedni amant mamy w życiu małego, skoro Ty sam zostawiłeś ją po trzech latach. Tak naprawdę należałoby napisać zostawiłeś ICH. Myślisz, że mały tego nie odczuł - porzuciłeś nie tylko matkę. Tacy dochodzący kochasie, to najgorsze co może przydarzyć się dziecku, którego matka się z takimi zadaje. Teraz nie oceniaj, nie rozkminiaj. Tylko zniknij już z ich życia i nie rób jeszcze większych szkód.
    • m.ilada Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 18:43
      czyli dziecko nie jest Twoje? Rozstanie z jej inicjatywy?
      • zambrowicz8 Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 19:48

        > czyli dziecko nie jest Twoje? Rozstanie z jej inicjatywy?

        tak
    • zamysleniee Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 19:33
      21 lat, 4-letnie dziecko, hmmm.
      • zambrowicz8 Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 19:52

        > 21 lat, 4-letnie dziecko, hmmm.

        no bywa. Facet który jej to zrobił to oszołom, ale brak świadomości antykoncepcji to swoją drogą.

        Ja zawiniłem bo nie dorosłem zbyt późno - pozatym miała chyba dobrze ze mną: mieszkanie, wczasy 3 razy w roku- jedynie czego nie potrafiłem zapewnić to opieki nad dzieckiem - szkoda mi tego że nie potrafi zrozumieć, że poprostu nie dorosłem wtedy do tego - ale skoro teraz jest już okej to mogłaby dać szansę jeszcze jedną te 2 miesiące temu a nie szukanie nowego
    • zamysleniee Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 20:12
      Dziecko sprawiło sobie dziecko. Ty również masz dziecinne podejście, wnioskując z tego co piszesz tzn. co jest dla problemem.
      • zamysleniee Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 20:20
        Ciebie*
      • zambrowicz8 Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 20:33

        > Dziecko sprawiło sobie dziecko. Ty również masz dziecinne podejście, wnioskując
        > z tego co piszesz tzn. co jest dla problemem.

        zdaję sobie doskonale sprawę, że jeszcze niedawno miałem niesamowicie dziecinne podejście - ale jak już wspomniałem wcześniej - nie jest mi głupio z tego powodu bo tak miałem w genach zaprogramowane.
        naukę wyciągnąłem :)
        • zamysleniee Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 20:42
          Więc skoro wyciągnąłeś lekcje życia, to? To chyba czas najwyższy zapomnieć o byłej koleżance.
    • izabellaz1 Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 20:40
      Cholera jeden człowiek studia kończy, jedne, drugie, trzecie, pracuje, zarabia, stara się, pnie po szczeblach kariery a tu 21 lat dziewczyna, 4letnie dziecko, kasiasty kochanek i jeszcze niepracująca na utrzymaniu rodziców. I jeszcze ex się o nią troszczy...idę wgryźć z rozpaczy zęby w parapet.
      • zambrowicz8 Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 21:03
        cóż.... uroda i kształty niczym dziewczyn z imprez bunga - bunga :)
        • izabellaz1 Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 21:12
          Nie wiem. Nie bywam. Od jakiegoś czasu już pełnoletnia jestem czyli nie ten target :)
    • devilyn Re: kobieta z małym dzieckiem a związek na odległ 01.04.11, 20:52
      Mały nie jesteś już z nią i odpuść...

      Sparzy się to jej problem nie Twój...nie bądź jak pies ogrodnika.
Pełna wersja