Dlaczego on nie kocha, a ona za nim szaleje

04.05.04, 12:31
Właśnie jestem w trakcie lektury książki Susan Forward oraz Joan Torres pod
tytułem, który stanowi temat wątku.

Uświadomiłam sobie przyczyny rozpadu związku i mojego własnego upadku.
Nareszcie nie mam poczucia winy.

W książce są opisy technik maniupulacji psychicznej i przemocy mężczyzn. Sa
próby wyjaśninia. Ksiażka nie jest feministyczna, autorka usiłuje zrozumieć
natuę człowieka, nie jest to książka feministyczna, uwagi kierowane są w
strone kobiet jak i mężczyzn. Uśmiwdamiam sobie mechanizmy, jakim i ja byłam
poddawana. Na szczęście zagryzająć wargi, zaciskając pięści i wyłączając
telefon - umialam odejsć

Książke polecam wszystkim nieszczęsliwym kobietom.

    • Gość: MOnika Re: Dlaczego on nie kocha, a ona za nim szaleje IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 04.05.04, 13:40
      No jakie to sa techniki w takim razie, co my takiego robimy, ze faceci za nami
      nie szaleja i ze odchodza albo trzymaja nas w tokstycznych zwiazkach.

      Bo ja sie chce odkochac, a nie wiem jak!
      • iskjerka Re: Dlaczego on nie kocha, a ona za nim szaleje 04.05.04, 13:55
        Np. podrozdział "Lęki przed porzuceniem związku o cechach nałogu" str. 266
        • iskjerka drobna usterka, kontunuuję 04.05.04, 14:05
          By zaprezentować tu książke należy mieć praw autorskich no i prepisać tych 300
          stron.
          Np. podrozdział "Lęki przed porzuceniem związku o cechach nałogu" str. 266
          wybrane lęki:
          "Nie moge żyć bez mężczyzny"
          "On mnie zniszczy jeśli bedę próbowała odejść, nigdy z nim nie wygram"
          "Nigdy nie będe kochać nikogo tak jak jego"

          Przykładowe zachwania kobiet
          Racjonalizowanie zachowań
          Szukanie winy w sobie
          Pułapka nadziei "coś się staie, a wtedy on się zmieni"
          Przykładowe zachowania mężczyzn
          Żądania mężczyzny: "Powinnaś być opoką", "Gdybyś naprawdę mnie kochała.."
          Kontrola
          I inne
          • Gość: katinka Re: drobna usterka, kontunuuję IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 04.05.04, 14:31
            Nie wiem czy taka reklama jest na pewno moralnie poprawna :) ale książkę z
            pewnością przeczytam! Dziękuję za przytoczenie tytułów podrozdziałów.
            • graciella im bardziej Puchatek zagladal do srodka 04.05.04, 15:03
              tym bardziej Prosiaczka tam nie bylo.

              Jaki to tytul, bo przegapilam chyba?


              • iskjerka Aż dostrzegł... 04.05.04, 15:20
                Kryptoreklama? Hmmmm

                wysylkowa.pl/ks248624.html
    • Gość: Lena Re: Dlaczego on nie kocha, a ona za nim szaleje IP: 80.48.96.* 04.05.04, 15:41
      Problem z takimi poradnikami polega na tym, że one też ludźmi manipulują. Nie
      czytałam książki o której piszesz ale to co napisałaś chyba mi wystarczy.
      Manipulowanie w przypadku kobiet jest często taką specyficzną sprawą - one same
      sobą manipulują. Wychowane są w Takiej dziwnej odpowiedzialności, od dziecka
      mają być grzeczne /grzeczniejsze od chłopców/, mają świecić przykładem, lepiej
      się uczyć i wiele rzeczy im nie wolno w przeciwnieństwie do niegrzecznych
      chłopców. One nie tylko czują się odpowiedzilne za małżeństwo, dom, wygląd
      faceta i jakoś tak ... są przez wiele środowisk za to rozliczane. I to nawet w
      ich własnej świadomości jest czymś normalnym i oczywistym. Dla wielu dziewczyn
      a później kobiet słowo "partnerstwo" jest tylko słowem. I tak niestety układają
      swoje małżeństwo, że czują się w nim i są rzeczywiście pokrzywdzone,
      wykorzystywane i jeszcze oceniane. Książka taka, która wykazuje im jak
      mężczyzna nimi manipulował jest chyba jeszcze bardziej szkodliwa. To nie inni
      nami manipulują, to my pozwalamy sobą manipulować. Kobieta musi mieć poczucie
      własnej wartości i pewnej odrębności od swojego mężczyzny, dawać ale i wymagać.
      Kobieta która pozwala manipulować sobą jednemu męzczyźnie pozwoli i następnemu
      szukając takich którzy nią nie będą manipulować i nawet jej do głowy nie
      przyjdzie, że ona sama ma na to wpływ.
      • iskjerka Re: Dlaczego on nie kocha, a ona za nim szaleje 04.05.04, 16:02
        "To nie inni
        > nami manipulują, to my pozwalamy sobą manipulować. Kobieta musi mieć poczucie
        > własnej wartości i pewnej odrębności od swojego mężczyzny, dawać ale i wymagać."

        Zgadzam się. Ale żeby do dostrzec nalezy mieć świadomość. Nie każdy potrafi sam
        zaobserwować pewne "manipulacje". Czasami przyjęcie innego punktu widzenia jest
        pomocne.

        Pod wpływem takich książek kobiety mogą się buntować przeciwko założeniu rodzin,
        uwierzyć w ważność samorealizacji. Jeśli ktoś chce jedynie samego siebie
        zrealizować - czy może założyć rodzinę w której jednak traci się z siebie.. ?

        Poza tym, książka opisuje amerykańskie realia, mentalność kulturę. To też ma
        znaczenie.

        Tym niemniej dla mnie lektura okazała się przydatna.
        • Gość: w_b realia amerykanskie sa podobne do polskich IP: 217.153.97.* 05.05.04, 15:44
          w kwestii mesko-damskiej.
      • Gość: balbinka Re: Dlaczego on nie kocha, a ona za nim szaleje IP: *.bredband.comhem.se 04.05.04, 16:03
        Nie czytalas ksiazki i nie bylas w zwiazku mizogonistycznym to nie bardzo
        mozesz sie na ten temat wypowiedziec.
        Wlasnie ta ksiazka daje rady kobieta jak sie nie dac manipulowac soba (bo jak
        sama piszesz jestesmy nauczone do uslugiwania) i pokazuje droge do wyzwolenia
        sie ze szpon "mizogonisty".
        Niestety silne kobiety tez maja problemy w takich zwiazkach, sa czesto bite,
        gdy stawiaja opor, dolowane...
        • Gość: Lena Re: Dlaczego on nie kocha, a ona za nim szaleje IP: 80.48.96.* 04.05.04, 16:51
          Mogłabym coś na ten temat. Moja teściowa była taką "wyłącznie sterującą" i mój
          mąż też ma dużo z niej. Ich problem ze mną polega na tym, ze mam poczucie
          własnej wartości /nikt nigdy do mnie w życiu nie mówił co wolno a co nie wolno
          dziewczynce/ i jestem mało sterowalna. Nie interesują mnie seterotypy, nie
          uważam, ze w małżeństwie muszę tracić siebie by zyskała rodzina, wręcz
          przeciwnie - uważam, że im bardziej się rozwijam tym bardziej zyskuje rodzina,
          nie mam poczucia, że rodzina mnie pochłonęła. Gotuję, sprzątam /częściej mąż/,
          piorę, prasuję ale nie uważam, że tym właśnie mam jakąś misję do spełnienia.
          Wszystko w życiu musi mieć swoje miejsce.
          • Gość: baba do Leny IP: *.acn.waw.pl 04.05.04, 17:06

            Twoj maz najprawdopodobniej nie jest zadnym mizogynem, tylko facetem, ktory
            lubi miec rodzine pod kontrola. A to jest zupelnie co innego.
            Z Twoich wypowiedzi wynika, ze jestes silna, rozsadna kobieta,naprawde nie
            sadze, zebys mogla trwac w toksycznym zwiazku.
            Myzogyn kontroluje obsesyjnie i ma quasi psychopatyczna, bardzo niedojrzala
            osobowosc, trudno reformowalna-zwiazek przez niego stworzony nie moze byc
            szczesliwy naprawde i trwale.Po chwilach sielankowych przychodzi upokarzanie,
            nadmierne zadania nierzadko konczace sie na rekoczynach.
            Faceci, ktorzy lubia rzadzic moga byc bardzo dobrymi, odpowiedzialnymi mezami
            i ojcami, choc to fakt, nie kazda kobieta bedzie z nimi w pelni szczesliwa.
      • Gość: katinka Re: Dlaczego on nie kocha, a ona za nim szaleje IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 05.05.04, 14:04
        > Wychowane są w Takiej dziwnej odpowiedzialności, od dziecka
        > mają być grzeczne /grzeczniejsze od chłopców/, mają świecić przykładem,
        >lepiej się uczyć i wiele rzeczy im nie wolno w przeciwnieństwie do
        >niegrzecznych chłopców. One nie tylko czują się odpowiedzilne za małżeństwo,
        >dom, wygląd

        Takie podejście bardzo przypomina mi przesłanie ksiązki "Grzeczne dziewczynki
        idą do nieba, niegrzeczne idą tam, gdzie chcą" Ute Ehrhardt - czytałaś?? Tytuł
        bardzo prowokujący. Niestety, treść znacznie mniej atrakcyjna...
        • Gość: Lena Re: Dlaczego on nie kocha, a ona za nim szaleje IP: 80.48.96.* 05.05.04, 14:28
          Nie, nie czytałam. Obserwuję to w wielu rodzinach i to do dziś. Zauważyłam np,
          że rodziny, gdzie dziećmi są sami chłopcy - rodzice /głównie matka/ wychowują
          ich do wszystkich obowiązków, gdzie jest dziewczynka i chłopak lub dziewczynki
          i chłopcy to rozgraniczenie jest widoczne.
      • Gość: w_b ale to jest w tej ksiazce IP: 217.153.97.* 05.05.04, 15:43
        leno. to wlasnie jest w tej ksiazce o czym piszesz. ksiazki foreward sa
        jedynymi dobrymi ksiazkami psychologicznymi, bo nie sa moralizatorskie, a sa
        proste, logiczne.
    • Gość: Randall Re: Dlaczego on nie kocha, a ona za nim szaleje IP: 195.245.217.* 04.05.04, 18:03
      A nie ma podobnej książki dla manipulowanych facetów?... Miałaby na pewno spore
      powodzenie.
      • katja Re: Dlaczego on nie kocha, a ona za nim szaleje 04.05.04, 22:59
        Mysle ,ze ta ksiazka nadaje sie takze dla mezczyzn ktorzy sa manipulowani przez
        kobiety. Jesli istnieja kobiety-psychopatki to rady sa obustronne.
Pełna wersja