Brak dziecka po 30

06.04.11, 15:17
dziwnie się czuję
ostatnio obok mnie mnóstwo koleżanek, z pracy ze studiów zachodzi w ciąże i rodzi dzieci,a mnie, mnie to zżera. Instynkt macierzyński dopadł mnie już jakiś czas temu, ale z poprzednim chłopakiem niestety nie ułożyło się i od 2 lat jestem sama.
Mam 31lat i żadnych szans na dzieci chociaż, tak bardzo, bardzo tego pragnę
Wiem, że można żyć bez dzieci i bez rodziny i być szczęśliwym, ale ja chyba tak nie chce i nie potrafię.
sorry ze tak się użalam, ale właśnie koleżanka w pracy powiedziała mi dzisiaj , że będzie mieć bliźniaki, i trochę mnie to z nóg ścięło.
    • ursyda Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 15:22
      dlaczego piszesz, ze jesteś bez szans?
      • akle2 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 16:36
        Może za bardzo się zasugerowała niektórymi opiniami z FK, że po 30-tce to tylko położyć się do trumny i umrzeć. No i panowie 30-40 (w przeważajacej większości z odzysku), to nie za bardzo chcą/mogą się żenić. Milion powodów na "nie".
        Ja poczekam, aż troche się tu postów nabije. Temat rzeka.
        • ryszard_mis_ochodzki [...] 06.04.11, 18:22
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • akle2 ? 06.04.11, 22:35
            Ciekawe co tu było? Spóźniłam się, jaka szkoda ;P
            Bulterier miś ochodzki znowu szczeka na zajączki puszczane lusterkiem. Biedny miś.
      • senseiek Jestes feministka, ze nie myslisz? ;) 06.04.11, 19:37
        > dlaczego piszesz, ze jesteś bez szans?

        Jestes feministka, ze nie myslisz? ;)

        Bo zeby zajsc w ciaze trzeba miec faceta z ktorym uprawia sie seks.

        Ona chyba jeszcze nie jest na etapie myslenia o zaplodnieniu in vitro.
        • wersja_robocza Re: Jestes feministka, ze nie myslisz? ;) 06.04.11, 20:11
          senseiek napisał:
          >
          > Jestes feministka, ze nie myslisz? ;)

          Ty na pewno jesteś facetem, by coś takiego napisać.
          • senseiek Re: Jestes feministka, ze nie myslisz? ;) 06.04.11, 21:03
            > Ty na pewno jesteś facetem, by coś takiego napisać.

            A to moja wina, ze feministka to synonim idiotki.. ?
            • wersja_robocza Re: Jestes feministka, ze nie myslisz? ;) 06.04.11, 21:07
              senseiek napisał:

              > > Ty na pewno jesteś facetem, by coś takiego napisać.
              >
              > A to moja wina, ze feministka to synonim idiotki.. ?

              Coś na wzór faceta chama, prawda?
              • senseiek Re: Jestes feministka, ze nie myslisz? ;) 06.04.11, 21:11
                > Coś na wzór faceta chama, prawda?

                Kulturalny facet nazywa sie fachowo- gej.. ;)
                • wersja_robocza Re: Jestes feministka, ze nie myslisz? ;) 06.04.11, 21:16
                  senseiek napisał:

                  > > Coś na wzór faceta chama, prawda?
                  >
                  > Kulturalny facet nazywa sie fachowo- gej.. ;)

                  A ty z kulturą wolisz być na bakier.;)
            • zjemwaswszystkich Re: Jestes feministka, ze nie myslisz? ;) 06.04.11, 23:06
              W Twoim słowniku chyba. Leszek Miller miałby na Ciebie niezłe określenie, takie wiesz, odnośnie cyferek.
              • akle2 Re: Jestes feministka, ze nie myslisz? ;) 07.04.11, 00:02
                Fajny masz nick.
        • akle2 Re: Jestes feministka, ze nie myslisz? ;) 06.04.11, 22:39
          senseiek napisał:

          > Bo zeby zajsc w ciaze trzeba miec faceta z ktorym uprawia sie seks.
          >

          Jak mi to kiedyś wbijał do głowy pan od matematyki: "warunek konieczny, acz nie wystarczający".
          Trzeba mieć faceta, z którym uprawia się seks - bez zabezpieczenia. Przy czym to "bez" dotyczy obojga i raczej "po dobroci", bez uciekania się do przekłuwania gumek ;)
          • senseiek "Upsss.. prezerwatywa musiala byc uszkodzona.." :P 06.04.11, 23:32
            > Jak mi to kiedyś wbijał do głowy pan od matematyki: "warunek konieczny, acz nie
            > wystarczający".
            > Trzeba mieć faceta, z którym uprawia się seks - bez zabezpieczenia. Przy czym t
            > o "bez" dotyczy obojga i raczej "po dobroci", bez uciekania się do przekłuwania
            > gumek ;)

            Jako programista mam doczynienia z warunkowym wykonywaniem kodu caly dzien.. (instrukcja if() { } else if { } else { } to chyba jedna z najczesciej wykorzystywanych/wklepywanych).. ;)

            Dodal bym do tych if()'ow cala mase innych, niestandardowych o ktorych "filozofom sie nie snilo", np. facet skonczyl w ustach to udac ze sie idzie do lazienki i "zostawic na pozniej" ;)
            Jesli skonczyl w prezerwatywie, to przeciez nie wezmie i nie zabierze jej ze soba do domu, wiec rownie dobrze zamiast przekluwac ja przed akcja, to desperatka moze po prostu przelac z powrotem do siebie, jak facet sie zmyje po numerku.. ;)

            W programach czesto tez mam kod:
            if( something that should never happen )
            {
            // this should never happen..
            }

            i okazuje sie pozniej, ze to co wydawalo sie niemozliwe, w jakichs magicznych okolicznosciach sie dzieje az nader czesto.. ;)

            "Upsss.. prezerwatywa musiala byc uszkodzona.." :P
            • akle2 Re: "Upsss.. prezerwatywa musiala byc uszkodzona. 07.04.11, 00:01
              :D
              Na każdą akcję jest reakcja. Żeby desperatka z kosza na śmieci nie wygrzebała, to się wrzuca do kibla i spuszcza wodę.
              • senseiek Re: "Upsss.. prezerwatywa musiala byc uszkodzona. 07.04.11, 00:05
                > :D
                > Na każdą akcję jest reakcja. Żeby desperatka z kosza na śmieci nie wygrzebała,
                > to się wrzuca do kibla i spuszcza wodę.

                A co z pierwszym? "Polknij to i obliz sie"... ???? :P
                • akle2 Re: "Upsss.. prezerwatywa musiala byc uszkodzona. 07.04.11, 16:34
                  senseiek napisał:

                  > > :D
                  > > Na każdą akcję jest reakcja. Żeby desperatka z kosza na śmieci nie wygrze
                  > bała,
                  > > to się wrzuca do kibla i spuszcza wodę.
                  >
                  > A co z pierwszym? "Polknij to i obliz sie"... ???? :P
                  >




                  Haha, nie mogę! Gdzie mi tam z Tobą polemizować ;)
    • silic Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 15:28
      Naprawdę tak bardzo tego pragniesz ? Wdaj się w szybki romans bez zabezpieczeń i już. Możesz się też dogadać z kimś i może zapłodni cię za pieniądze.
      Chyba, że jednak wcale tak bardzo tego nie pragniesz.
      • kalimera80 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 15:42
        Szczerze , przeszło mi to przez głowę, ale jakoś nikt godny uwagi się jeszcze nie pojawił. Czasami myślę o byłym może on, ale za dużo chyba się wydarzyło między nami, żeby móc jeszcze raz próbować
        • lucusia3 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 23:02
          Biedna, Twój post wylądował na pierwszej stronie i banda frustratów się wyżywa.
          31 lat to jest fajny wiek, żeby się rozejrzeć za czymś wartościowym. Teraz wiesz czego chcesz i czego nie chcesz.
          Myślę, że wbijanie się w układ, który się nie sprawdził, żeby tylko "ułożyć sobie życie" to prosta droga do katastrofy. Lepiej zainwestuj w siebie dopieść się - idź do spa, fryzjera, kup sobie coś sexy, koniecznie świetne buty, luksusową szminkę i zacznij się uczyć siebie lubić. Nie jesteś winna, ze nie masz dzieci,nie jesteś winna, że z jakimś tam nie wyszło. Było, minęło, nie ma, a przed Tobą jeszcze dużo nowego. Otwórz wieczko puszki w której się kręcisz w kółko. W nowym znajdziesz wiele, pewnie też dziecko. Dzieci dojrzałych kobiet są średnio inteligentniejsze.
          • akle2 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 23:05
            Fajnie napisane :)
          • ivonne77 Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 00:29
            Dobrze napisane:) Ciesz sie zyciem i dbaj o siebie, ciesz sie wolnoscia. Nie szukaj na sile. I byle nie wiaz sie z kims bez milosci, tylko dla dziecka. Sama urodzilam dziecko w wieku 32 lat i wiem, ze gdyby nie byl to 'ten jedyny', macierzynstwo mogloby byc ciezka proba dla naszego zwiazku. Dziecko to nie tylko niewinny, usmiechniety slodziaczek lezacy grzecznie w lozeczku. Sa tez bardzo ciezkie chwile jak bezsenne noce, choroby dziecka, do tego dochodzi wiele frustracji nad jego opieka, wychowaniem. To czesto ciezki sprawdzian dla zwiazku...
          • kalimera80 Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 09:16
            dzięki bardzo fajnie to ujęłaś i napisałaś, dzięki za konkretne wsparcie, tylko gdzie szukać ;-)
          • ghia_kalimera80 Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 09:46
            Brawo pocieszycielko, ale skąd pewność, że "nie jesteś winna"? A może to z jej powodu "nie wyszło"? Może mając faceta szukała czegoś lepszego, próbowała się "wyszumiec", może nie traktowała tego poważnie? Trzeba też poszukać odpowiedzi na pytanie "co może być ze mną nie tak" albo "co robiłam/robię źle". Większość kobiet, które nie potrafią sobie ułożyć szczęśliwego związku ma w tym swój przyczynek, nie neguj tego, ale same tego nie widzą. Z innym wtedy też nie wyjdzie, zostanie tylko kac. Albo inny ją wykorzysta. Dlaczego inne potrafią sobie ułożyć życie rodzinne+dzieci, którego ja tak pragnę, a ja nie umiem - that is the question. Proponujesz rzucić się w kolejny wir (jak się nadarzy). Bez odpowiedzi na w/w pytania nic z tego nie wyjdzie.
        • ghia_kalimera80 Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 09:52
          To chcesz męża i dziecko, czy tylko dziecko? A co zrobiłaś wtedy w związku z bylym, żeby się udało? "Za dużo się wydarzyło" - z Twojej strony też, prawda? To zależało Ci na nim, że do tego doszło, czy traktowałaś go na zasadzie, jest bo jest, ale może trafi się coś lepszego?
      • akle2 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 16:35
        Nie takie proste. Ona się nie zabezpieczy, ale on tak (faceci mają coraz większą świadomość w tych sprawach).
        A za pieniadze to już utopia, te pieniądze to się alimenty nazywają i na jednej racie się nie kończą.
        • miastowa27 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 17:26
          ej wy chyba nie piszecie poważnie o tej ciaży z przypadku niby
          przecież nie można sobie zrobić dziecka z facetem podstępem, bo on będze ojcem całe życie, nie wolno decydowac za kogoś w tak waznej kwestii, a że się nie zabezpieczy to będzie jego błąd, ale nie na taką skalę, zeby go w dzieciaka ładowac od razu i pewnie jeszcez alimenty przez 25 lat
          a poza tym, nawet jak będziesz dumna i uniesiesz się honorem bez alimentów, to facet i tak jest ojcem i mu to we łbie siedzi już na całe życie, bo Cię macica wzywała...
          to nie do Ciebie, tylko paniz drzewka wyzej
          • berta-live Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 17:37
            A kiedys na gazecie był artykuł o panach, którzy zapładniają panie za pieniądze. Niektórzy to nawet charytatywnie. Poza tym zawsze są jeszcze banki spermy. Podobno nawet jajo do kompletu można sobie kupić, albo całego zamrożonego zarodka.
            • kochanic.a.francuza Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 18:50
              Jajo to nawet z Harvardu ma byc. Tzn. dawczyni bedzie dlugonoga studentka Harvardu za bagatela 100 tys. dolcow.
              Dziesiec takich jaj sprzeda i juz nawet studiow nie musi konczyc.
              • akle2 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 22:19
                Też o tym słyszałam, że można sobie wybrać z katalogu, do wyboru do koloru, od niebieskookiego blondyna itp. Ale to raczej przez bank spermy być musi, anonimowo, bo każde "imienne" poczęcie (przynajmniej w PL) kończy się zobowiązaniami wobec dziecka obydwojga rodziców.
          • akle2 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 22:31
            miastowa27 napisała:

            > ej wy chyba nie piszecie poważnie o tej ciaży z przypadku niby
            > przecież nie można sobie zrobić dziecka z facetem podstępem, bo on będze ojcem
            > całe życie, nie wolno decydowac za kogoś w tak waznej kwestii, a że się nie zab
            > ezpieczy to będzie jego błąd, ale nie na taką skalę, zeby go w dzieciaka ładowa
            > c od razu i pewnie jeszcez alimenty przez 25 lat
            > a poza tym, nawet jak będziesz dumna i uniesiesz się honorem bez alimentów, to
            > facet i tak jest ojcem i mu to we łbie siedzi już na całe życie, bo Cię macica
            > wzywała...
            > to nie do Ciebie, tylko paniz drzewka wyzej
            >


            Dziękuję że nie do mnie, to miłe z Twojej strony, ale odważę się powiedzieć, że bredzisz, koleżanko. Co to znaczy zrobić dziecko z facetem podstępem? To on nie wie, że beztroskie bzykanie może skończyć się dzieckiem? Każdy decyduje za siebie sam, a w szczególności "w tak ważnej kwestii". Podstępem, to jak go zgwałci (powodzenia życzę) albo przechwyci zużytego kondoma. Jakoś moja wyobraźnia dalej nie sięga.
    • berta-live Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 15:44
      Chcesz bo lubisz się dziećmi opiekować, czy chcesz bo wszystkie koleżanki mają i czujesz się odmieńcem w ich towarzystwie?

      Presja społeczna "mówi", że trzeba mieć dziecko i męża. W zasadzie dobrze mieć parkę bo jedynak to też źle. Mówi też, że nie można z tym zwlekać bo kobiety po 30 to rodzą uszkodzone dzieci a po 40 to już w ogóle. Poza tym kto to widział, żeby być babcią dla swojego dziecka.
      No i kobitki biorą sobie to do serca i kto żyw ten stara się urodzić dziecko przed 30. Z mojego otoczenia to największy urodzinowy boom był w latach jak panie kończyły 29 rż. Część z nich 2-3 lata po pierwszym decydowała się na drugie, na zasadzie, że to ostatnie dzwony. Póki babcie jeszcze młode i wnuki są w stanie odchować.
      • kalimera80 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 15:55
        ale ja naprawdę chcę , zawsze chciałam, już na studiach pamiętam dziewczyny planowały wielkie kariery a ja męża i dzieci, dzisiejsze czasy dają kobiecie wybór, a ja właśnie chciałam wybrać rodzinę i dom , zresztą i pracę też. Ale się nie złożyło, nie wyszło, przez to mam poczucie porażki życiowej, a ciąże w około tylko to pogłębiają
        • sumire Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 16:05
          no, ale jakiej porażki? dziecko możesz powić jeszcze przez ładnych parę lat.
          • lonely.stoner Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 17:13
            hm, a ja mam 29 i jakos mnie ten instynkt nie dopadl. Ogolnie to sobie mysle ze fajnie by bylo kiedys ta rodzine zalozyc, ale szczerze to im wiecej o tym mysle to tym mniej mi sie chce- rok z zycia wyrwany, zero wolnosci, za rok palnuje z moim facetem wyjechac sobie na jakis miesiac moze 2 do Indii i posiadanie dziecka to bylby jakis totalny uciazliwy balast. Ja sobie poczekam, pozwiedzam swiat, moze jeszcze poimprezuje i naciesze sie tym ze jestem pania samej siebie i o nic sie martwic nie musze i moze kiedys wreszcie zapragne sie dobrowolnie uwiklac w pieluchy, butelki, karmienie piersia,. strate figury, no i ogolnie wtedy bede mogla naprawde cieszyc sie tym ze moj maluch raczkuje, mowi pierwsze slowo, idzie do przedszkola etc. A tak to pewnie byloby mi bardziej zal straconych mozliwosci niz mialabym z tego prawdziwa radosc. A moze byc i tak ze nigdy mi sie chec posiadania potomstwa nie objawi, czasem sie tylko martwie ze moze mi sie objawic np. po 60tce, to by bylo dosc uciazliwe hehe.
        • madame_charmante nie znajdziesz tu zrozumienia :) 07.04.11, 09:23

          bo jesteś niepoprawna politycznie .. :))
          dziś nie wypada pragnąć dziecka, należy dbać jedynie o siebie i koniecznie cieszyć się wyłącznie zakupami w renomowanych butikach .. :)

          nie żebym miała coś przeciwko dbaniu o siebie i zakupom .. ale jak czytam niektóre rady .. to ręce opadają..
      • rozna Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 21:28
        To nie presja społeczna, tylko natura .... Takie są fakty medyczne :) Po 30 więcej uszkodzonych dzieci itd
        • raohszana Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 21:46
          rozna napisała:

          > To nie presja społeczna, tylko natura .... Takie są fakty medyczne :) Po 30 wię
          > cej uszkodzonych dzieci itd
          *
          Czym uszkodzonych?
        • 4v Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 01:58
          > To nie presja społeczna, tylko natura .... Takie są fakty medyczne :)

          fakty medyczne? a co to takiego? lekarz to sobie może wejść na salę, zobaczyć że na 50 nowych matek 45 jest przed 30stką, zanotować w kajeciku i wrócić do swojego kantorka by dokończyć szklankę (lub butelkę nie daj Boże).

          natomiast badaniem, czemu tak się dzieje (że jest więcej matek młodszych niż starszych, choć znacznie mniej, niż na przykład w 1911) zajmują się, no kto? ano, socjologowie właśnie.

          więc są to fakty społeczne, a nie medyczne. i w kryteriach społecznych należy to rozpatrywać. społecznej presji, przede wszystkim, choć nie tylko.

          a jeśli chcesz powiedzieć, że kobieta czuje "pęd" do dzieci przed 30stką a nie po, to wytłumacz mi czemu tak wiele kobiet chce mieć dziecko w wieku +35, ba, +40 nawet. i czemu 100 lat temu tak wiele 15-16 latek rodziło dzieci (i chwaliło sobie macierzyństwo, a jak!), a dziś prawie wcale, z wyjątkiem dzieci-żuli i innych patologii.
        • an.i.ka Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 08:46
          rozna napisała:

          > To nie presja społeczna, tylko natura

          Podaj źródło tych rewelacji.
    • slodkie_malenstwo Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 17:15
      po co komu dzieci, jak fajnie jest byc wolnym! i figury sie nie straci i w ogole super :D
      • lonely.stoner Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 17:28
        a w ogole to autorko watku tak przy okazji- nie zmien sie w jakas potworna desperatke, bo z tonu tej wypowiedzi to juz na to sie zapowiada, masz 30lat i jojczysz ze dziecka nie masz i ze niby szans na dziecko tez nie masz, ja rozumiem jakby to pisala kobieta 45letnia, a nie 30letnia. Masz spokojnie z pare lat zeby zostawic to matce naturze. Jesli zamienisz sie w jojczaca wiecznie nadasana desperatke to niestety sie to zemsci na tobie, wpadniesz w sidla samospelniajacej sie przepowiedni. Lepiej przestan o tym myslec w ogole, skup sie na tym co robisz dobrze i co jest mile i fajne. Szczescie przyciaga szczescie. Jesli w to uwierzysz i przestaniesz sie uzalac to zobaczysz ze wszsytko sie dobrze ulozy.
        • wersja_robocza Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 17:58
          lonely.stoner napisała:

          > Lepiej przestan o tym myslec w ogole, skup sie na tym co robi
          > sz dobrze i co jest mile i fajne. Szczescie przyciaga szczescie.

          Autorka powinna sobie tym wylepić cały dom i od rana powtarzać, aż uwierzy, że tak jest. Szczęście musi znaleźć w sobie, a nie uzależniać je wyłącznie od bycia matką i żoną.
          • mukunku Brak piątej klepki 06.04.11, 18:40
            o boze, co ja bym dala, zeby nie miec dziecka!!
            urodzilam mlodo, teraz mam 27 i odchowane i bym nie chciala jeszcze raz!
            nigdy
            wybij sobie ta glupe ze lba

            jest tyle bezdmonych zwierzat
            bachor to jakas imagniacja dla ciebie
            nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
            • corgan1 współczuję twojemu dziecku 07.04.11, 05:16
              naprawdę to smutne mieć matkę-wywłokę
          • lonely.stoner Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 18:41
            wersja_robocza napisała:

            > lonely.stoner napisała:
            >
            > > Lepiej przestan o tym myslec w ogole, skup sie na tym co robi
            > > sz dobrze i co jest mile i fajne. Szczescie przyciaga szczescie.
            >
            > Autorka powinna sobie tym wylepić cały dom i od rana powtarzać, aż uwierzy, że
            > tak jest. Szczęście musi znaleźć w sobie, a nie uzależniać je wyłącznie od byci
            > a matką i żoną.

            to nie tak ze nie powinna uzalezniac szczescia wylacznie od tego czy bedzie matka i zona- ludzie maja rozne marzenia, i to akurat marzenie zeby sie spelnic w roli matki i zony jest bardzo fajne. Ale sedno tkwi w tym zeby marzyc o tym w pozytywnych aspektach a nie ograniczac sie poprzez myslenie pesymistyczne jakie ma teraz autorka watku, tyou: to sie nigdy nie uda, juz za pozno na dziecko, wszyscy maja dzieci a ja nie mam, faceta tez nie mam- i tak w kolko. Po paru miesiacach mozna zwariowac albo miec niezla depresje. Lepiej to myslenie zmienic na pozytywne- i sie umacniac w tych myslach, w koncu marzenie stanie sie realne- np. jestem taka ciepla kobieta ze na pewno bede swietna mama, lubie moj usmiech na pewno sie podobam wielu fajnym mezczyzna. A oprocz tego zajac sie wlasnym zyciem, bycia lepszym w tym sie jest dobrym i odganiac kazda zla mysl. Szczescie przyciaga szczescie :) sposob myslenia potrafi zdzialac cuda, ale trzeba naprawde w to wierzyc.
    • izabellaz1 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 18:11
      Żeby być fajną matką, to trzeba widzieć trochę radości w życiu i w samej sobie.
    • alleksia Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 18:19
      Proponuje Ci, żebyś na dobry początek sprawiła sobie kota. I to nie żart. Nigdy nie byłam specjalnie pro zwierzęca. Ot, fajny piesek czy kociak ale nie u mnie własny. Swojego czasu (ok. 25 roku życia) dopadło mnie. Uśmiechałam się do wszystkich dzieci, na reklamach ryczałam, i każde, dosłownie każde dziecko wydawała mi się 8 cudem świata. A że ani odpowiedniego Pana w tamtym momencie nie było, ani możliwości przygarnęłam kota. Teraz mam 30tkę na karku, ślub w fazie organizacyjnej, i o dziecku nawet jakoś tak nie myślę. Wszystko się samo uspokoiło to i się obudzi jak będzie trzeba.
      A z tym brakiem szans to też nie marudź. Sama nie wiesz, z której strony jak Cię trzaśnie, to nóg nie pozbierasz.
      Głowa do góry.
      • kalimera80 Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 11:19

        > Proponuje Ci, żebyś na dobry początek sprawiła sobie kota

        mam psa, którego bardzo lubię, ale wiesz jednak to nie to samo, nie można chyba porównać uczuć do zwierząt z uczuciem do człowieka
    • moonogamistka Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 18:36
      Smarkula jeszcze jestes:) a piszesz tak jakbys konczyla 60-tke. Nie wiesz co Cie jeszcze czeka za zakretem :)
      Jakby Cie juz przycisnelo za ...10 lat, to spraw sobie dzieciaka, nawet jakbys miala wychowywac sama:) Ale mysle, ze Ci sie ulozy bez takich desperacji:) Easy:)
      W bardziej cywilizowanych stronach swiata- rodzenie nawet po 40 to normalka.
      • niceflower454 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:30
        DO MOONOGAMISTKA- no myślę,ze podstawą jest nie być MOONOGAMISTKA by zostac matka.Kobiety bierne w podrywaniu facetow badz monogamistka raczej matkami nie zostaną.....

        Rodzenie po 40 stce to jest norma tylko wtedy gdy to wynika z potrzeby wlasnej,a nie przymusu zyciowego....W kazdej innej sytuacji to zwyczajnie dysfunkcja.

        Takze zamiast deliberowac o braku dziecka po 30 stce to ja byc zaczela deliberowac w temacie Z KIM.Bo po 40 stce bez faceta to już chyba tylko in vitro....

        Radzę celowac w równolatków.Męzczyzni starsi beda chcieli bacjora od razu (presja wieku),ale nie beda sprawdzonymi partnerami zyciowymi.Ja napisze wiecej:zazwyczaj w ogole nimi nie beda.Takze starszych 40,50 latkow to 30 latki powinny kochac za 10 lat.

        No,chyba ze chca spaprac sobie zycie...
    • kochanic.a.francuza Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 18:45
      Chcesz, pozycze Ci moje.
      Bez awantury:
      nie umyje sie
      nie odrobi lekcji
      nie ma dobrych stopni w szkole
      nie slucha sie
      Bez niczego
      wychoduje 30 slimakow w sloiku (laza po domu)
      wymarz Ci wszystkie szminki
      narobi wstydu na cale osiedle
      wyleje farbe na nowy dywan
      zatrzyma w szfie kilogramy zlomy ("na przyszle konstrukcje")
      Zaplace jak go wezmiesz choc na rok:)))

      itd., itp
      Dzieci to nie bajka
      • moonogamistka Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 18:50
        w jakim wieku?:D bo dziwnie znajomie brzmi? Moja myszy znoszone przez kota zamiast slimakow;))))
        • kochanic.a.francuza Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 18:56
          To bylo preludium, nie chce mi sie pisac wszystkich numerow, ktore wykrecil, typu zbita szyba w szkole (oczywiscie trzeba bylo zaplacic), nowe buty co 2 miesiace, nie nadajace sie doprania ciuchy, nowe hobby co pol roku... Ile ja bym za to laptopow miala, jakichs luksusowych, albo basen za domem. Ech, wole nie liczyc.
          • moonogamistka Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:01
            eee ja mam core '96 ale bardzo zbieznie :D Moze spikniemy w przyszlosci ? ;D
            • kochanic.a.francuza Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 15:33
              Moze spikniemy w przyszlosci ? ;D

              W przyszlosci to Ok, bo na razie to on sie "babami" nie interesuje.
              A Twoja cora to nizla jak na dziewczynke:) A geny to mamusi czy po tatusiu?
      • berta-live Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:03
        I tak się ciesz, że ci się mało honorowe trafiło. Inne to po zrobieniu awantury strzelają focha i mówią, no teraz to się w ogóle przestanę myć, uczyć a nawet do szkoły chodzić. I jak mówią tak czynią. Niektóre są na tyle honorowe, że nawet przekupstwa nie działają, jak się zaprze to nie ma bata. I tak trzyma dopóki samo nie zmądrzeje. Najczęściej gdzieś tak do okresu licealnego, bo wtedy to zaczyna mieć motywację, żeby się do wybranej szkoły dostać. Pocieszające jest tylko tyle, że najczęściej wyrastają na ludzi, bo jednak człowiek musi mieć jaja, wiedzieć czego chce i nawet starym się nie dać.
        • izabellaz1 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:04
          Tylko dlaczego to niedawanie się starym musi tak sumiennie ćwiczyć?! :D
          • moonogamistka Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:07
            bylas lepsza?;))) ja koszmarna ;)) wspolczuje moim rodzicom;)
            • izabellaz1 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:10
              Uparta jak osioł po dzień dzisiejszy :D
              • moonogamistka Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:12
                :D ja rzeklabym upierdliwa;))) stad tolerancja dla mlodszego pokolenia;))
                • berta-live Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:19
                  Co wy tam wiecie o trudach rodzicielstwa i upierdliwych dzieciach. Co innego taka Jadwiga Kaczyńska. W jednym z wywiadów powiedziała, że najlepiej wspomina okres, kiedy bliźniaki były w wieku przedszkolnym. Potem poszły do szkoły i sielanka się skończyła. I z roku na rok było coraz gorzej. Dnia nie było, żeby nie była wzywana do szkoły, bo albo jeden albo drugi coś zmalował. Nie bez powodu potem ich rozdzielili i każdy do innego liceum chodził. To potem biedaczka musiała dwie szkoły obskakiwać, zamiast za jednym zamachem tłumaczyć się na jednym dywaniku, jednemu dyrektorowi z dwóch wybryków. Poza szkołą to chyba było jeszcze gorzej.
                  • moonogamistka Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:24
                    jak sie rodzi takie konusy to potem sa konsekwencje...Trza lepiej ojca dobierac, bo ponoc uroda po ojcu sie przenosi, a inteligencja po matce...;)))
                    No dobra ja Hanyska to mam spaczony wobec Wodza Prezesa i Ojca Narodu obraz swiata;))
                  • izabellaz1 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:36
                    Dlatego tak przekonująco dwóch takich co księżyc ukradli zagrali :D
          • berta-live Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:11
            Starzy to przy okazji. On niedawanie się ćwiczy na wszystkich, łącznie z kolegami. Dlatego mówię, że takie osoby rzadko kiedy schodzą na manowce, bo rzadko kiedy dają się namówić innym na robienie czegoś do czego sami nie są przekonani. I generalnie nie będzie ani ćpał i pił dlatego, ze wszyscy to robią, ani nie będzie kradł i rabował, żeby się przypodobać osiedlowym bandziorom itp. A jak mu się zachce uczyć, to też będzie miał w głębokim poważaniu to, że będą się z niego śmiać, że kujon.
    • j-k wypusc sie gdzies 06.04.11, 18:51
      kalimera80 napisała:
      i trochę mnie to z nóg ścięło.

      to sie da przeciez
      np. w Hotelu Amber (czy Bamberg) w Miedzyzdrojach jakos zalatwic.
    • sid-the-sloth Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 18:55
      Cóż, masz jeszcze +/- 10 lat na to. Poza tym fajnie by było, gdyby ludzie nie robili dzieci, bo instynkt, koleżanki mają i "ja chce, buuu", tylko odpowiedzialnie podchodzili do tematu, ale z drugiej strony w ten sposób ludzkość by wymarła.
      • rach.ell Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:38
        sid-the-sloth napisała:

        > Cóż, masz jeszcze +/- 10 lat na to. Poza tym fajnie by było, gdyby ludzie nie r
        > obili dzieci, bo instynkt, koleżanki mają i "ja chce, buuu", tylko odpowiedzial
        > nie podchodzili do tematu, ale z drugiej strony w ten sposób ludzkość by wymarł
        > a.

        Nie wymarlaby, nie martw sie, jak narazie przez te instynkty idace w parze z bezmyslnoscia albo mysleniem nieodpowiedzialnym jest za duzo ludzi, wkrotce bedziemy sobie na karki wlazic zeby miec czym oddychac, jakies normy selekcji nalezaloby obmyslic a nie nowe sposoby zapladniania nieplodnych.
        • sid-the-sloth Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:40
          Ale ja nie piszę, ze to by było źle.:) A jeśli da radę bez wymarcia gatunku, to też jestem za.
          • 4v da radę, da. i to byłby piękny świat. 07.04.11, 02:08
            Oczyma wyobraźni widzę Ziemię zamieszkiwaną przez kilkaset milionów ludzi.

            Bez żuli.
            Bez hołoty.
            Bez plebsu.

            Ludzie inteligentni, wychowani w duchu empatii. Żadnego plebsu, tłumu, swołoczy. Motłochu, z którego zbudowane są najbardziej "rozrodcze" społeczności, w myśl zasady 1000 zginie od bele czego (np od tego że są tak głupi że potoną w dzieciństwie albo się czymś zatrują) ale 100 przeżyje i znów spłodzi kolejny 1000.

            To byłby piękny świat, pełen przestrzeni, krajobrazów, pięknych miast. Ludzie mieszkaliby w pięknych historycznych centrach (resztę by się zaorało), oraz pięknych domach pośród natury.

            A odsetek ludzi inteligentnych byłby taki sam jak dziś. Więc nauka, innowacje, wszystko to by się rozwijało tak samo jak dziś. A nawet lepiej.

            Oczywiście nie byłoby złodziejskiego zamordystycznego kapitalizmu, kultu celebrytów i całego tego gówna dla mas. Bo nie byłoby mas. Tylko mądrzy, światli, świadomi ludzie.

            Piękny świat by był. Kilkaset milionów ludzi. I starczy. Jakość, nie ilość.
            • zajec Re: da radę, da. i to byłby piękny świat. 07.04.11, 08:05
              Co to, cytat z "Mein Kampf"?
              Elitarystyczne pie...lo.
              • 4v Re: da radę, da. i to byłby piękny świat. 07.04.11, 22:28
                > Co to, cytat z "Mein Kampf"?

                to cytat ze mnie. jeśli Hitler myślał tak samo, cóż. to że w innych kwestiach myślę jak Jezus, nie znaczy że jestem Jezusem, albo nawet katolikiem.

                ja bym chciał żyć w świecie elitarystycznym. zresztą wiele osób chce. nie bez powodu są te wszystkie zamknięte osiedla albo super drogie apartamentowce. część tam lgnie dla statusu i prestiżu, a część po prostu dlatego, bo ma dość bezmózgiej hołoty. np mnie boli, co oni robią ze swoim życiem. bo tak czy inaczej to się jakoś na mnie odbije. może w 2050 zadźga mnie, starca, jakiś wnuk (prawnuk? praprawnuk? przecież u nich w 30 lat są DWA pokolenia, nie jak u normalnych ludzi jedno) dzisiejszego żulerstwa, a może po prostu przez te wszystkie lata będę łożył z podatków na ich utrzymanie, na ich pieprzone renty, zapomogi i becikowe?


            • edycja_kopiuj_wklej Re: da radę, da. i to byłby piękny świat. 07.04.11, 17:56
              a kto by sprzatal chodniki, lub wywozil smiecie?
              • 4v Re: da radę, da. i to byłby piękny świat. 07.04.11, 22:20
                > a kto by sprzatal chodniki, lub wywozil smiecie?

                oczywiście roboty i automaty. tania siła robocza to hamulec postępu od tysiącleci. już w starożytnej Grecji wynaleziono automaty napędzane silnikiem parowym. jednak prace nad nimi zostały przerwane. władcy nie chcieli finansować, bo "co ja bym zrobił wtedy z niewolnikami?"

            • sid-the-sloth Re: da radę, da. i to byłby piękny świat. 07.04.11, 19:37
              Ech, rozmarzyłam się.;)
    • niceflower454 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:15
      Co to znaczy nie masz szans? Rozwiń to.Nie masz odpowiedniego faceta??!!!!

      Co do tego sformuowania:brak dziecka po 30 stce......no sorry.....ja sobie nie wyobrażam posiadania dzieci w tych czasach do 30 stki....i prowadzania nastolatka w wieku wczesnej doroslosci (20-39) do szkoły.To ZABURZNIE SPOLECZNE I ROZWOJOWE.....ponieszanie nakldanie sie na siebie pewnych etapow w zyciu...Szkodliwe niebywale,w szczegolnosci dla rozwoju dziecka (dlatego tak wiele młodocianych mam do 30 stki zostaje nauczycielka,pedagogiem czy kims takim,bo wie ,ze ianczej ZMARNUJE DZIECI).No ewentualnie pielegniarka.Nie da sie siedziec z 1 dupą na 2 krzesłach...To sie żadnej damie na swiecie nie udało.To po pierwsze.


      PO drugie mamusie do 30 stki,a wiec b.młode...mamami chca byc,lecz rola ta jest dla nich zbyt uciążliwa,by zajmowac sie nia DŁUGO....to znaczy byc dobra amtka do konca,a potem babką.Szybko cory z takich rodzin wychodza za maz,i powtarzaja ich smutny los....

      Ilosc nie przechodz w jakość.Ewidentnie.

      W moim przekonaniu najlepszy czas an dziecko to wiek 35-40 lat.Najwiecej Downow rodza kobiety do 35.Zazwyczaj blondynki (on musza szybko sie rozmnozyc bo sa podwojnie narazone na cos takiego-geny).

      A bacia fajnie jest zostac na emerytirze,65 lat....moze swoj czas poswiecic wnuczkom.Czyli wystarczy urodzic w wieku 40 lat....A nie spędzac stare lata bezproduktywnie na forach badz klepać biedę.
      • e.i.t.h.e.l Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 22:38
        Idąc za Twoją radą to babcią zostanie się nie w wieku 65 lat tylko po 80tce.
      • kalimera80 Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 11:50

        > Co to znaczy nie masz szans? Rozwiń to.Nie masz odpowiedniego faceta??!!!!

        To znaczy , że takiego nie znam i co gorsza, nie mam gdzie go poznać, na kursie językowym i na studiach podyplomowych i w pracy raczej z wyjątkami same dziewczyny. Moi znajomi to raczej małżeństwa, tak więc jakoś poprostu nie ma gdzie
      • mumia_ramzesa Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 12:52
        > Najwiecej Downow rodza kobiety do 35.Zazwyczaj blondynki
        > (on musza szybko sie rozmnozyc bo sa podwojnie narazone na cos takiego-geny).

        A skad takie rewelacje?
    • wicehrabia.julian Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:31
      kalimera80 napisała:

      > Mam 31lat i żadnych szans na dzieci chociaż, tak bardzo, bardzo tego pragnę

      ? w czasach kiedy samotne kobiety mogą się poddać zabiegowi sztucznego zapłodnienia tego typu obawy są śmieszne
      • niceflower454 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:39
        Skoncz z tymi beznadziejnymi tekstami......
        Dobry material na matke to zazwyczaj ZŁY MATERIAL NA ŻONE (partnerke).Ja jestem b.dobrym materialem na matke,jeszcze lepszym do tego co chce robic w zyciu,.ale do żeniaczki to ja jestem fatalna.Bo zazwyczaj,prawie zawsze te 2 role razem i malzenstwo sie wykluczaja!

        I widzisz...zeby zrealizowac potrzebe macierzynska musza jakas przygruchac faceta,a mnie to nie wychodzi.

        Bo tak w ogole to faceci sa zbedni.Oni przeszkadzaja...Oni sie nawet do łózka nie nadaja.
        Faceci wiec beda dozowac takiej kobiecie dostep do sexu.By ją SZANTAŻOWACTak jak mnie.Przy duzym zakochaniu....(juz do tego dochodzi).
        • wicehrabia.julian Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:45
          niceflower454 napisała:

          > Bo tak w ogole to faceci sa zbedni.Oni przeszkadzaja...Oni sie nawet do łózka n
          > ie nadaja.
          > Faceci wiec beda dozowac takiej kobiecie dostep do sexu.By ją SZANTAŻOWACTak ja
          > k mnie.Przy duzym zakochaniu....(juz do tego dochodzi).

          żałosne, swoje złe doświadczenia przenosisz na wszystkich - zapewniam cię że istnieją faceci nadający się do łóżka, tylko po prostu jeszcze takiego nie spotkałaś sądząc po twoim idiotycznym wpisie

          a co do braku faceta to już napisałem wyżej, że w dzisiejszych czasach jest on kobiecie do prokreacji niepotrzebny, no ale potem dziecko trzeba jeszcze wyprowadzić na ludzi, a tego bez ojca uczynić się nie da
          • rzeka.chaosu Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:51
            no ale potem dziecko trzeba jeszcze wyprow
            > adzić na ludzi, a tego bez ojca uczynić się nie da





            Powiedz to wszystkim porządnym ludziom, którzy wychowali się bez ojców. ;P
            • wicehrabia.julian Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:56
              rzeka.chaosu napisała:

              > Powiedz to wszystkim porządnym ludziom, którzy wychowali się bez ojców. ;P

              nie znam takich
              • rzeka.chaosu Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:57
                To, że ty nie znasz to akurat o niczym nie świadczy.

                A znasz takich, którzy ojców/matki przeklinają i zarzucają im to, ze zmarnowali im całe życie?

                Bo ja znam i takich i takich. Wyciągnij sobie wnioski.
                • wicehrabia.julian Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 20:00
                  rzeka.chaosu napisała:

                  > Bo ja znam i takich i takich. Wyciągnij sobie wnioski.

                  nie wmówisz mi, że samotnie wychowująca matka jest lepsza niż dwoje rodziców (oczywiście nie mam na myśli jakichś patologii)
                  • rzeka.chaosu Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 20:06
                    Nie mam zamiaru niczego takiego nikomu wmawiać, ale proszę nie pisz, ze nie da się dobrze wychować dziecka bez ojca.



                    PS. Mam już po dziurki w nosie forumowych nadinterpretacji. Opanuj się i ty Julian. ;P
                  • akle2 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 23:14
                    Nie jest ani lepsza, ani gorsza. Jeśli facet nie stanął na wysokości zadania (bywa, że flaszka, kochanka i kumple od rodziny ważniejsi), to ta matka musi być też ojcem w jednej osobie.
              • white_lake Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 09:54
                wicehrabia.julian napisał:

                > rzeka.chaosu napisała:
                >
                > > Powiedz to wszystkim porządnym ludziom, którzy wychowali się bez ojców. ;
                > P
                >
                > nie znam takich

                Jest ich więcej niż się spodziewasz. Polecam np wywiad z profesorem Czapińskim w DF.
                >
          • wersja_robocza Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 20:13
            wicehrabia.julian napisał:

            > a co do braku faceta to już napisałem wyżej, że w dzisiejszych czasach jest on
            > kobiecie do prokreacji niepotrzebny, no ale potem dziecko trzeba jeszcze wyprow
            > adzić na ludzi, a tego bez ojca uczynić się nie da
            >

            A to oznacza, że tutaj dookoła ludzi wychowywanych bez ojców.
        • raohszana Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 20:53
          A to co? Jakieś alter-ego iamhier? Bełkot podobny.
          • wicehrabia.julian Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 20:57
            raohszana napisał:

            > A to co? Jakieś alter-ego iamhier? Bełkot podobny.

            nawet nie wiem kto to, nikt do czytania cię nie zmusza
            • raohszana Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 21:03
              wicehrabia.julian napisał:

              > nawet nie wiem kto to, nikt do czytania cię nie zmusza
              *
              Hrabia się raczył z fotelem na głowy pomieniać? Toż nie do Cię to było, ino do miłegokwiatkacośtam. To już skomentować nie można?
              • wicehrabia.julian Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 22:23
                raohszana napisał:

                > wicehrabia.julian napisał:
                >
                > > nawet nie wiem kto to, nikt do czytania cię nie zmusza
                > *
                > Hrabia się raczył z fotelem na głowy pomieniać? Toż nie do Cię to było, ino do
                > miłegokwiatkacośtam.

                no drzewko pokazuje, że to do mnie, ale luz widocznie mimyłka
          • wersja_robocza Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 21:02
            raohszana napisał:

            > A to co? Jakieś alter-ego iamhier? Bełkot podobny.
            >

            Trafiłaś w 10.:)
            • raohszana Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 21:04
              wersja_robocza napisała:

              > Trafiłaś w 10.:)
              *
              Taaa, niżej widać doskonale. Pani zmieniła nicka i liczyła, że się nie wyda :D
          • e.i.t.h.e.l Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 22:41
            Ej dokładnie to samo pomyślałam. Ten sam styl pisania i argumentacji. I WYSZCZEGÓLNIANIA niektórych rzeczy wielkimi LITERAMI, żeby podkreślić mądrość swych słów.
    • kiira_korpi Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:34
      kalimera80 napisała:

      > Mam 31lat i żadnych szans na dzieci chociaż, tak bardzo, bardzo tego pragnę

      No coś Ty, dziewczyno, co ty opowiadasz! Masz DOPIERO 31 lat i mnóstwo czasu (co najmniej do 40.stki) na znalezienie odpowiedniego partnera i urodzenie dziecka.
      W kręgu moich znajomych co i rusz słyszę o przypadkach kobiet, które pierwsze i kolejne dzieci rodzą po 40.stce.
      Oczywiście nie każę Ci tak długo czekać, zakładam, że znajdzie się jakiś fajny facet w najbliższej pięciolatce;).

      > Wiem, że można żyć bez dzieci i bez rodziny i być szczęśliwym, ale ja chyba tak
      > nie chce i nie potrafię

      A to akurat jest prawda, czego moja skromna osoba jest najlepszym przykładem;). Jestem dwa lata od Ciebie starsza, no i gdzieś ten instynkt tam się przewija, ale stwierdzam, że ja mam naprawdę fajne życie. I szkoda zmarnować tę jego 'fajność' na wikłanie się w pieluchy.
      IWięc zamiast planować kupowanie wyprawki, to wolę planować kolejne podróże, tym razem tułaczka po Etiopii lub RPA mi się marzy:).
      A ostatnio nawet powiedziałam mojemu MMŻetowi, że może byśmy zostali jednak sami, we dwoje. Oczywiście kilka dni później już to odwołałam:).

      Więc, reasumując, piszę to też po to, abyś otworzyła się na możliwości alternatywnego życia, żebyś nie zafiksowała się na idei urodzenia dzieci jako jedynego sensu Twojego życia.
      Bo zapewniam, że można mieć bardzo udane życie bez przychówku.
      • niceflower454 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:44
        bo kobieta,ktora jest w stałym zwiazku i ciagle umie byc w zwiazku z mezczyzna będzie fatalną matką! A te ułomne w związkowaniu zazwyczaj sa świetnymi matkami.Tych ról nie da sie wbrew pozorom pogodzic na tip-top.....

        Ja jestem typem mamuśki,kochanki (lubie byc atrakcyjna dla facetow)....ale do stałego związku to ja sie nie nadaje! Facet przeszkadza mi we wszystkim.I ja wątpie by on mi był w gole potrzebny jak hipotetycznie bym sie rozmnozyla...Dla mnie to intruz!
        • niceflower454 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:46
          bo te zle matki maja dzieci wylacznie by podtrzymac zwiazek,a te dobre chca je mieć wylacznie DLA SIEBIE!
        • kiira_korpi Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:52
          Czy Twój poprzedni nick, to 'iamhier', koleżanko?
          No więc chciałam powiedzieć, że nie wystarczy zmienić nicka, kiedy się ma tak charakterystyczny, bełkotliwy styl.
          A poza tym, to nie wzięłaś dziś tych swoich małych pigułek, które trzymałyby Cię w ryzach;).
          -
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/md/cf/negb/ED3G7vnMgKOq3aFyHA.jpg
          • niceflower454 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:54
            DO KIRA-KORPI-a o co ci chodzi? ty nie musisz akceptowac moich pogladow i mnie obrazac..
            • crises Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 21:14
              Poglądy-śmoglądy, Ty po prostu i w warstwie językowej, i w warstwie merytorycznej nadajesz, jakby Twój dealer wczoraj słoiki pomylił.
              • e.i.t.h.e.l Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 22:43
                Ale najczęściej to sama sobie odpowiada, więc jest ok :)
      • rzeka.chaosu Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:56
        Kiira mam chyba podobnie. Z jednej strony dziecko chcę mieć, ale z drugiej strony bycie matką jakoś mnie przeraża. Nie wyobrażam sobie siebie w tej roli, chcę się jeszcze wyszaleć sama [sic!]. A niestety takie rozdwojenie uczuć jest cholernie męczące. ;/ Bo wychodzi na to, że sama nie wiem czego chcę.
        • basic.woman222 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:59
          Masz 31 lat czy 41? Bo jakoś nie bardzo rozumiem problem. Przecież 31 to wcześnie an dziecko, normalny wiek, masz jeszcze kilkanascie lat na decyzję, znalezienie faceta i ciążę. Nie masz powazniejszych zmartwień???
          • iamhier Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 20:43
            do basic woman222-nie,to nie tak.Tu nie ma ,ze 31 to wczesnie na dziecko.To wszystko kwestia spotkania wlasciwego faceta!!
        • niceflower454 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 20:00
          do rzeka .chaosu-no tak jak kazda panna w "zwiastowaniu" w klatce.....chcesz sie oczywiscie WYSZALEC,lecz tak sie porobi ,ze nie bedziesz miala z kim lub będze za późno.A dlaczego? Ano dlatego,ze reszcie w zyciu ta sztuka nie wyszla to tobie tez NIE MOZE WYJSC?

          Zmien otoczenie,poznaj kogos nowego.To poznasz siebie i swoje prawdziwe potrzeby.

          Nie widze niczego zlego w wyszaleniu się.To najlepsze to moze potkac mezczyzne i kobiete....
          • niceflower454 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 20:03
            bo sobie tak pomysl....od 20 stego roku zycia wiekszosc ma jednego partnera,jest po porodach i co?? koledzy,kolezanki wolni,atrakcyjni ,młodzi.Oni JUZ TO UTRACILI.

            Wiec skoro nam nie wolno to im tez niech bedzie nie wolno.

            Szukaj singli,obracaj sie tylko w ich towarzystwie i nie daj sie sterroryzowac frustratom zcyiowym i sektom z bachorami.
          • rzeka.chaosu Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 20:03
            E?
          • akle2 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 23:42
            Do rzeka chaosu, szalej póki możesz :P
        • kiira_korpi Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 20:09
          Ano. Wiem, co czujesz.
          Ale stwierdziłam, że nie będę sobie łamać głowy, bo dochodziło do tego, że godzinami rozmyślałam (np. podczas jazdy samochodem - wtedy najlepiej mi się główkuje), czego ja tak naprawdę chcę od życia, jak nim pokierować, w którym iść kierunku.
          I w końcu powiedziałam sobie: pier#olę to, bo tylko mnie głowa od tych rozmyślań rozbolała a ponadto poczułam się przygnieciona odpowiedzialnością za nieodwracalne decyzje, które podejmę.
          Teraz czekam na ten moment, w którym po prostu poczuję, czego chcę (chcę dziecka, nie chcę dziecka) i będę na to gotowa.
          Ty jesteś parę lat młodsza, więc luzik, masz sporo czasu na decyzje, które zaważą na Twoim życiu:).
          • rzeka.chaosu Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 20:13
            Ja niby też już to olałam (próbuję) i staram się żyć chwilą.

            > Ty jesteś parę lat młodsza, więc luzik, masz sporo czasu na decyzje, które zawa
            > żą na Twoim życiu:).


            Moje samczysko mnie ciśnie na bobacha. ;) On już ma prawie 30 lat i mu się udzielił klimat pieluchowy. :)
            • gocha221 Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 20:44
              To postaraj sie wytłumaczyć samcowi, kto z was poniesie większość konsekwencji urodzenia dziecka, czy zajścia w ciążę i że to powinna być przede wszystkim decyzja tej strony. Naciskać to on może na wyjście na imprezę, czy kupienie dżemu truskawkowego :)
              A dziecko to trochę zbyt poważna sprawa, szczególnie dla kobiety, żeby naciskać.

              Szczególnie, ze większość facetów sobie kiepsko zdaje sprawę, z tego jak wygląda opieka nad maleńkim dzieckiem. Po 2 tyg urlopie wracają do pracy i przyjmują gratulacje, ale nie siedzą 24h zamknięte w domu z pijawką na cycku, rozstępami i szwami na kroczu :))) (oczywiście trochę demonizuję, ale wiesz o co chodzi).
              • iamhier Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 20:55
                do gocha221- ja nie rozumiem twego postu? kto ma ponosic konsekwencje? ty.no przeciez on za ciebie dziecka nie urodzi!!!!!!

                ja jestem wyzwolona,ale jak slysze te pokutnice co dziecko robia w popłochu by goscia złapac,a potem sztukują swoje zycia i sa takie wiecznie obrazone....na krocze,na piersi,na szwy....ojejeje.j.....to sie śmieje do ROZPUKU! Mam wiele zrozumienia dla kobiet,ale to przekracza juz moje ponoc wysokie IQ.

                i to sa wlasnie okazy co budżet swoj wlasny reperuja dzieckiem...
              • corgan1 Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 05:21
                > To postaraj sie wytłumaczyć samcowi, kto z was poniesie większość konsekwencji
                > urodzenia dziecka,

                > Po 2 tyg urlopie wracają do pracy i przyjmują gratulacje

                Konsekwencje? Facet na to dziecko będzie zasuwał w robocie do emerytury w tym robiąc nadgodziny o ile się da i modląc się żeby nie stracił pracy bo nie będzie za co utrzymać rodziny. A jak ją straci to będzie musiał szukać nowej choć niekoniecznie w Polsce niestety.
                • gocha221 Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 08:12
                  Tak, no bo kobiety nie pracuja i nie utrzymują domu.
                  jasne, jest przecież XV w i kobiety siedzą całe życie w domu.
                  Nie rozmieszaj mnie.

            • akle2 Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 00:04
              rzeka.chaosu napisała:

              >
              > Moje samczysko mnie ciśnie na bobacha. ;) On już ma prawie 30 lat i mu się udzielił klimat > pieluchowy. :)
              >

              To wbrew prawom fizyki, czyli FK ;)
              Facetowi?
    • rzeka.chaosu Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 19:45
      Aha
    • antykonformista instynkt mać. nie istnieje w takim przypadku!!! 06.04.11, 20:27
      instynkt macierzyński to dopada kobiety które już mają dzieci. i to nie zawsze. i ma to na celu skierowanie jej działań na opiekę nad dzieckiem, myślenie o nim, ochronę kogoś, kto sam się nie ochroni. ot, archetyp z czasów, gdy moralności nie było i inteligencji nie było, a przynajmniej to wszystko było znacznie mniej rozwinięte u ludzi.

      Ciebie to dopadło społeczne gó..., wdrukowywane przez lata w rodzinie, otoczeniu, media, filmy, książki. A szczególnie widok tych dzieciatych koleżanek, które oczywiście udają że jest cacy a po nocach płaczą nad swoim życiem.

      Ot, konformizm. Lećmy za ślepym tłumem.

      Nie to że jestem jakiś anty-dzieciaty, ale denerwuje mnie to, że ludzie dają się tak społeczeństwu manipulować, wciągać w tę zasraną pułapkę. Bo co innego jak jest dwoje kochających się od lat ludzi co są gotowi do założenia rodziny, a co innego takie żałosne coś....

      uwierz, ludzie to nie zwierzęta, i jak procesy myślowe nie będą przez lata (lub przeciwnie, pod wpływem impulsu) nastawiać się na potomstwo to do takich pragnień nie dojdzie.

      A ty chcesz mieć dziecko na tej zasadzie, co mała dziewczynka chce mieć pieska. Bo inne koleżanki mają i bo pieski są fajne. To nie instynkt macierzyński tylko jakaś niedojrzałość, manipulacja i głupota.

      Wiesz jak łatwo logiką zabić w sobie to "marzenie"? Tylko nie za bardzo chyba chcesz..... wolisz się nakręcać jeszcze bardziej. Smutne.
      • iamhier Re: instynkt mać. nie istnieje w takim przypadku! 06.04.11, 20:46
        ble,ble,ble...a natura sprawe załatwi na stojąco lub chodząco.I to w zasadzie jest najlepsze zazwyczaj!

        Ona pisze ,ze chce miec dziecko.I pisze,ze nie ma nikogo nawet na oku.

        TO CHORE.Wiec albo kogos łapie na dziecko,albo chce uwiesic sie jakiegos goscia,ktory nie chce miec dziecka z nia.Jak zwykle dzialanie pod wplywem zagrozenia!

        Generalnie głupi post tej "anki".
        • simply_z Re: instynkt mać. nie istnieje w takim przypadku! 06.04.11, 20:52
          posiadanie dziecka to ciezka robota ,kiedys nikt sie nimi nie przejmowal ,na wsiach dziecmi zajmowalo sie mlodsze rodzenstwo ,zreszta polowa nie dozywala doroslego wieku ,na dworach z kolei mamki i nianki wychowywaly paniczow.
          nie dziwie sie ,ze kobietom nie pali sie do macierzynstwa ,ledwie czlowiek zakosztuje zycia ,a tu przesrane kolejne 20 lat.. czasem podwojnie no ale co robic z instynktem.
          • berta-live Re: instynkt mać. nie istnieje w takim przypadku! 07.04.11, 00:52
            Coś w tym jest. W zasadzie to współczesne wielodzietne rodziny też twierdzą, że uroki rodzicielstwa zaczęli odkrywać wraz z przyjściem na świat 5 czy 6 dziecka.
            O wiele mniej roboty i mniej stresów. Nie dość, że się same sobą zajmą, to jeszcze prace domowe można na nie zwalić. W końcu samemu i tak by się nie dało oporządzić 10 albo i więcej osób, musi ktoś pomóc a na służbę mało kogo stać. I krok po kroku można dojść do etapu, kiedy dzieciska wszystko same robią. Stresów też nie ma, bo przy takiej ilości dzieci, to człowiek bardzo szybko uczy się odróżniać rzeczy poważne od pierdół. I tak krok po kroku w miarę coraz to kolejnych wybryków, praktycznie wszystko zostaje zdegradowane do nieistotnej pierdółki, którą nie ma co sobie głowy zawracać. No i martwić się też nie muszą. Staś ma dysleksję, to nic, za to Krzyś wygrał konkurs ortograficzny. Józio to matoł, któremu grozi zostawienie na następny rok, też nic, bo za to Jasio to prymus. I tak dalej.
      • sid-the-sloth Re: instynkt mać. nie istnieje w takim przypadku! 07.04.11, 19:36
        > Ciebie to dopadło społeczne gó..., wdrukowywane przez lata w rodzinie, otoczeniu,
        > media, filmy, książki. A szczególnie widok tych dzieciatych koleżanek, które oczywiście
        > udają że jest cacy a po nocach płaczą nad swoim życiem.
        >
        > Ot, konformizm. Lećmy za ślepym tłumem.
        >
        > Nie to że jestem jakiś anty-dzieciaty, ale denerwuje mnie to, że ludzie dają się tak
        > społeczeństwu manipulować, wciągać w tę zasraną pułapkę. Bo co innego jak jest dwoje
        > kochających się od lat ludzi co są gotowi do założenia rodziny, a co innego takie żałosne coś....
        >
        > uwierz, ludzie to nie zwierzęta, i jak procesy myślowe nie będą przez lata (lub przeciwnie,
        > pod wpływem impulsu) nastawiać się na potomstwo to do takich pragnień nie dojdzie.
        >
        > A ty chcesz mieć dziecko na tej zasadzie, co mała dziewczynka chce mieć pieska.
        > Bo inne koleżanki mają i bo pieski są fajne. To nie instynkt macierzyński tylko jakaś
        > niedojrzałość, manipulacja i głupota.

        Oklaski dla tego pana!:)
    • mahadeva Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 20:53
      pozwól sie poinformowac, ze aby miec dzieci wystarczy doprowadzic do zaplodnienia - chyba wiesz jak to sie robi! :)
      ps. dzieci to nie zabawki
    • katiko Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 20:56
      Swietnie Cie rozumiem. Ja tez po 30 i dzieciaka brak. Jedyne szczescie, ze moj luby sie wlasnie zaczal tematem interesowac i sam zaproponowal bym antykoncepcje odstawila.

      Swoja droga to warto moze wyjechac na fajne wakacje?
      Jak sie odprezysz, zrelaksujesz to na pewno bedzie Ci latwiej kogos ciekawego znalezc. Kobiety usmiechniete i szczesliwe przyciagaja mezczyzn. Nie wazne czy piekne czy brzydkie, anie czy mlode czy stare.

      A jak juz bedziesz bardzo zdeterminowana to daj znac. Moj znajomy z Austrii organizuje "wypady singli" - nigdy na nich nie bylam, ale z listy tych, ktorzy sie tam udzielaja i ze zdjec, wiem, ze to ludzie mlodzi(20-40), zdolni, wyksztalceni i z kasa. Tzw. dobre materialy genetyczne, ktore sie ciesza zyciem. Jak znasz niemiecki, angielski lub wloski i dobrze wygladasz to Cie polece.
      Podejrzewam, ze koszt takiego weekendu zamyka sie w 1000euro.
      Problemem moze byc "timing" twojego cyklu i terminu wypadu.
      • iamhier Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 21:03
        taaaaaaa.....zapewne na horyzoncie lepszy material genetyczny sie dla lubego pojawil i panienka w popłoch wpadła.Jak ladniejsza i tak za nia poleci,z ciaza twą czy bez.To chyba widac i czuć,nie?
        • raohszana Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 21:05
          Czemu Ty tak nie lubisz wszystkich ludzi?
      • wersja_robocza Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 21:06
        katiko napisała:

        Moj znajomy z Austrii org
        > anizuje "wypady singli" - nigdy na nich nie bylam, ale z listy tych, ktorzy sie
        > tam udzielaja i ze zdjec, wiem, ze to ludzie mlodzi(20-40), zdolni, wyksztalce
        > ni i z kasa. Tzw. dobre materialy genetyczne, ktore sie ciesza zyciem. Jak znas
        > z niemiecki, angielski lub wloski i dobrze wygladasz to Cie polece.
        > Podejrzewam, ze koszt takiego weekendu zamyka sie w 1000euro.
        > Problemem moze byc "timing" twojego cyklu i terminu wypadu.

        Zabrzmiało jak zachęta do udziału w jakiejś farmie, na której można zostać zapłodnioną. Za jedyne 1000 euro.
      • sumire Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 21:14
        wielkie nieba, cóż oni tam robią, że pojedynczy weekend 1000 euro kosztuje? czasem wystarczy pójść na rolki do parku, żeby niejeden dobry materiał genetyczny zauważyć...
        • simply_z Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 21:21

          A jak juz bedziesz bardzo zdeterminowana to daj znac. Moj znajomy z Austrii organizuje "wypady singli" - nigdy na nich nie bylam, ale z listy tych, ktorzy sie tam udzielaja i ze zdjec, wiem, ze to ludzie mlodzi(20-40), zdolni, wyksztalceni i z kasa. Tzw. dobre materialy genetyczne, ktore sie ciesza zyciem. Jak znasz niemiecki, angielski lub wloski i dobrze wygladasz to Cie polece.
          Podejrzewam, ze koszt takiego weekendu zamyka sie w 1000euro.
          Problemem moze byc "timing" twojego cyklu i terminu wypadu.

          obrzydliwe.....
    • minasz Re: Brak dziecka po 30 06.04.11, 22:24
      jak sie nie ma dzieci to sie nie odczuwa ich braku a jak sa i maja juz te pare lat i ma sie z nimi fajny kontakt to dziwnie by było jakby nagle tego kontakty zabrakło
    • rozbojnick Moim zdaniem, wcale cię nie dopadł instynkt 06.04.11, 23:37
      Moim zdaniem, wcale cię nie dopadł instynkt macierzyński, tylko nie chcesz odstawać od wspomnianych przez koleżanek. Zresztą, ten cały, polski baby-boom o którym ostatnio tak głośno, przypomina efekt owczego pędu, bo nikt mi nie powie, że ni z gruszki ni z pietruszki, tysiące polaków zapragnęło się płodzić na potęgę. Obecna gonitwa za potomstwem, przypomina gonitwę za portalami społecznościowymi na których konto po prostu WYPADA mieć.
      • berta-live Re: Moim zdaniem, wcale cię nie dopadł instynkt 07.04.11, 00:45
        Ten baby boom, to efekt tego, że w wiek reprodukcyjny wszedł wyż demograficzny z lat 70 i początku 80. Lada moment się skończy i znów szkoły będą świeciły pustkami.
        • yvona73pol Re: Moim zdaniem, wcale cię nie dopadł instynkt 07.04.11, 05:00
          Instynkt macierzynski moze dopasc, potwierdzam, i to takie zatwardziale okazy, co to na widok dzieci dostawaly wqrwa i mialy ochote pozamykac wszystkie w ciemnej piwnicy :P
          Nie rozumialy, co kolezanki widza w tych malych sliniacych sie, ryczacych i wydalajacych bobasach...
          A pozniej same patrza w kazdy wozek prawie z zawiscia ;)

          To troche o mnie. Aha, w wieku 31 lat nie sadzilam, ze w ogole znajde swoja polowke. Mylilam sie. Teraz mam malego pieknego synka, prawie roczek (ja 36) i 10 tyg. z nastepnym :)
          Fakt, ze pozno, ale tak nam sie zycie poukladalo, czerpiemy z niego co najlepsze, nie roztrzasamy tego co bylo i pracujemy nad przyszloscia
      • martaka1only Re: Moim zdaniem, wcale cię nie dopadł instynkt 07.04.11, 09:21
        coś do mąki dosypują
    • three-gun-max Re: Kup sobie kota 07.04.11, 08:22
      Nie rób potencjalnemu dziecku krzywdy rodząc je po 30, ani tym bardziej nie skazuj go na dorastanie z samotną matką.
      Weź przykład z wyzwolonych feministek i załatw sobie misia i 4 koty.
    • kukok po kolei 07.04.11, 08:54
      Co z tego, że znajomi mają już dziecko? Najpierw trza skończyć studia, zdobyć dobrze płatną pracę, kupić duże mieszkanie, wyjeździć się po świecie (jeśli ktoś ma taką potrzebę), wyszumieć się (wszak "po 30" to kwiat wieku), awansować co by zarabiać godne sumki i dopiero brać za robienie dzieci. Nie chciałbym być dzieckiem, któremu, tak jak mi kiedyś, rodzice nie mogli zapłacić za kurs angielskiego, wycieczkę, czy basen, bo przeze mnie nie mogli skończyć dobrych studiów.

      srecenzje.blox.pl/html
      • three-gun-max Re: po kolei 07.04.11, 10:15
        W momencie, o którym mówisz to trzeba sobie już powoli trumnę szykować a nie dopiero zabierać się za robienie dzieci. Tak więc zamiast szukać usprawiedliwień znajdź sobie dziewczynę :>
    • forencka Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 09:47
      Ty nie masz a byś chciała, ja mam, a bym nie chciała, tak to jest. Tylko się nie nakręcaj!
    • bumibear Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 10:20
      a ja mam 36 i zero instynktu, stac mnie na dziecko, mam dobrego fajnego meza, ktory jest pedagogiem:) ale wiedzialam juz jako nastolatka, że to opcja nie dla mnie i uwazam konsekwentnie, ze lepiej swiadomie dokonac przemyslanych wyborow w temacie (to na całe zycie!) niz tworzyc sztuczne sytuacje spelnaijac oczekiwania tesciow, unieszczesliwiając siebie i dziecko/ dzieci
      poza tym po tylu latach brania pigulek prawdopodobienstwo ciązy mnogiej jest juz duze:)
    • kum-nye Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 12:27
      Ciekawy jest ten trend wynikający z dyskusji, a ukazujący, że kobieta sama z siebie nie może chcieć dziecka, a jedynie znajduje się pod presją otoczenia. A do tego jeśli chce je przez 30-stką to już w ogóle nienormalna, bo przecież trzeba najpierw zrobić to i tamto, wyszaleć się, zarobić górę pieniędzy. Tak jakby 25-letnia dziewczyna nie mogła w życiu zakosztować więcej przygód niż niejeden 50-ciolatek, a pieniądze były jedyną wartością w życiu, od której wszystko trzeba uzależniać. A dodatkowo- jak dziecko się pojawi to już mogiła na 20 lat i można zapomnieć o samorealizacji i jakichkolwiek przyjemnościach.

      No ludzie no!
      • kalimera80 Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 13:06
        to ja założycielka wątku. Dobrze to napisałaś, większość próbuje mi tu wmówić, że jeszcze czas na to na tamto, ale ja naprawdę mam już 31 lat i wiele za sobą skończyłam studia jedne, skończyłam podyplomowe, 2 lata pracowałam zagranica, mam psa, pracę, mieszkanie tylko co z tego. Wiele dziewczyn pisało ja nie mam instynktu ja nie chcę mieć dzieci. A ja chcę i co i nic ok
        Współczesny świat daje kobiecie wybór i ja chcę pójść drogą rodziny męża i dzieci czy to źle ???
        • kum-nye Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 13:17
          Z mojego punktu widzenia pójście drogą TYLKO dzieci i TYLKO męża to akurat nie jest najszczęśliwszy wybór i prawdopodobnie prędzej czy później prowadzi do frustracji:) No ale nie wiem co ty rozumiesz pod tym pojęciem.

          Ja osobiście zgadzam się z poprzednikami- najgorzej jest czekać z utęsknieniem i desperacją na odpowiedniego mężczyznę. Chyba trochę trzeba sobie odpuścić, a pewnie sam się zjawi. I rzeczywiście- 31 lat to jeszcze nie koniec świata i nie ma co panikować:)
          • three-gun-max Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 15:19
            Jak będzie siedzieć i czekać to sam się może nie zjawić.
            • kum-nye Re: Brak dziecka po 30 07.04.11, 15:27
              Ale ja nie mówię o siedzeniu na czterech literach w domu, tylko o próbie nie myślenia o tym obsesyjnie i nie szukania gdzie popadnie i byle by był.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja