Dziecko z kochankiem?

07.04.11, 00:18
Chcialabym sie dowiedziec co myslicie. Mam juz 35 lat, nie mam dzieci, choc bardzo bardzo chcialam je miec. Moj maz jest typem ozieblym, tzn. seks byl na poczatku raz na 2 tygodnie a teraz to moze raz na miesiac i to jak sie doprosze. Powiecie pewnie, ze widzialy galy co braly. Ja w sumie dobrze czuje sie z nim, dobrze mi sie rozmawia, tylko seksu jest zdecydowanie za malo. Czlowiek ten bardzo duzo mi pomogl, jest dla mnie dobry, tylko to jedno: malo seksu. Myslalam, ze jakos uda sie mi zajsc, mimo ze seks tak rzadko ale tu mija juz 3 lata i nic. Ze mna jest raczej wszystko w porzadku - tak mowia lekarze. Wiem, ze nie doprosze sie wiecej seksu. Rozmawialam na ten temat i on nie jest w stanie wiecej. On mowi, ze zawsze nie mial takich duzych potrzeb. Kochanki nie ma, wiec w sumie on chyba nie klamie. Tak jak znam jego zycie to on raczej nie klamie. Moje pytanie jest takie: zdecydowalam sie jakis czas temu na kochanka, moj maz wie ze kogos mam. On to akceptuje pod warunkiem, ze to ktos staly. Kochanek jest podobny do meza, tzn. ma podobny kolor oczu, wlosow i ta sama grupe krwi. Coraz bardziej mysle o wpadce z kochankiem. Czas ucieka i moze to jedyna moja szansa... Jak napisalam maz wie i akceptuje kochanka ale tak naprawde to nie wiem jak zareaguje na dziecko, gdyby ono sie pojawilo. Wiem tylko, ze kochankowi nic nie powiem i jak tylko zajde to zerwe z nim kontakty (jest z innej miejscowosci). Nie wiem czy przedstawic mezowi sprawe jasno czy po prostu zajsc i nic nie mowic. Powiecie mi ze jestem niemoralna ale intuicja mi mowi, ze lepiej pozostawic tu niedomowienie: zajsc i urodzic i nic nie mowic dopoki on sie nie zapyta...
    • jan_hus_na_stosie Re: Dziecko z kochankiem? 07.04.11, 02:05
      patologia
      • triismegistos Re: Dziecko z kochankiem? 07.04.11, 15:39
        Dlaczego patologia? Ci ludzie znaleźli sposób na utrzymanie związku mimo skrajnie różnego libido. Ot, życie.
        • zawsze-soffie Re: Dziecko z kochankiem? 07.04.11, 17:44
          no tak ot sposób- kosztem kochanka i potencjalne dziecka - a co tam, ważne, że ja jestem happy.

          potwierdzam patologia i to, że życie jest jakie jest nie usprawiedliwia objętości i takowych zachowań.
          • triismegistos Re: Dziecko z kochankiem? 07.04.11, 17:55
            Nie zauważyłam tutaj niczego na temat kosztów ponoszonych przez tego nieszczęsnego kochanka. Wiemy tylko, ze i autorce i jej mężowi taki układ pasuje. A co do kosztów ponoszonych przez potencjalne dziecko, to wyjaw mi proszę sekret, jakie to one są?
            • mahadeva Re: Dziecko z kochankiem? 08.04.11, 15:55
              jesli maz chce miec (wychowywac dziecko) to wszystko ok
    • ankh_morkpork Masz męża za aż tak wielkiego głupca? 07.04.11, 08:54
      Mąż wie, że masz kochanka, tak? I myślisz, że jak zajdziesz w ciążę, to mąż sobie nie policzy, kiedy zaszłaś, i jakie jest prawdopodobieństwo, że to jego dziecko, a nie gacha?

      Jak, myślisz, jak Twój mąż będzie się odnosił do Twojego bękarta? Będzie to dziecko kochał, wychowywał, utrzymywał i przekaże mu w spadku dorobek swojego życia? Czy to dziecko będzie żylo w szczęśliwej, kochającej się rodzinie? Jakie życie Ty mu szykujesz - w kłamstwie i obłudzie, być może pogardzie i nienawiści?

      A czy Wy macie jeszcze dla siebie oboje jakikolwiek szacunek i sympatię? Jedyne uczciwe wyjście z sytuacji to powiedzenie mężowi wprost, że chcesz mieć dziecko. Ale licz się z tym, że on może nie chcieć dziecka z kobietą, która go zdradza z innym.
      • triismegistos Re: Masz męża za aż tak wielkiego głupca? 07.04.11, 15:41
        Oj tam zaraz zdradza... Ja bym tego nie nazwała zdradą, ot, mają specyficzny, nietypowy układ.
        • ola.42 Re: Masz męża za aż tak wielkiego głupca? 07.04.11, 15:58
          żeby zajśc w ciążę nie trzeba codziennie uprawiac seksu myslę ,że któreś z Was ma problem i nie wiemy czy Ty czy maż
          druga opcja; masz kochanka i próbujesz czymś zagłuszyc wyrzuty sumienia ,że jestes rozwiązła
          trzecia opcja; wyczuwam niedojrzałośc emocjonalną
      • ma_dre Re: Masz męża za aż tak wielkiego głupca? 08.04.11, 16:16
        Będzie to dziecko kochał, wychowywał, utrzymywał i przekaże mu w spadku dorobek swojego życia? Nie miesci ci sie to w glowie? Moze masz ciasna glowe?
        • ankh_morkpork Re: Masz męża za aż tak wielkiego głupca? 12.04.11, 09:00
          ma_dre napisała:

          > Będzie to dziecko kochał, wychowywał, utrzymywał i przekaże mu w spadku dorobek
          > swojego życia? Nie miesci ci sie to w glowie? Moze masz ciasna glowe?

          Tak, na akceptowanie zdrad i egoistycznego puszczalstwa, zwłaszcza gdy może ucierpieć niewinna osoba trzecia (dziecko) mam naprawdę za ciasną głowę. Jak jej mąż nie pasuje w łóżku, niech się rozwiedzie. Jak mąż nie chce mieć z nią dzieci, niech ma je z gachem, ale za zgodą i wiedzą męża. Albo rozwód i wtedy jego zgody już nie potrzebuje.
    • polifonia1983 Re: Dziecko z kochankiem? 07.04.11, 09:33
      Przepraszam Cię bardzo, ale kochanek czy nie, ma prawo wiedzieć, że ma dziecko. Co z tym dalej zrobi, to jego decyzja, ale nie masz prawa decydować za niego. To nie byłoby tylko Twoje dziecko.
    • virtual_woman Re: Dziecko z kochankiem? 07.04.11, 14:21
      Przedstaw mężowi sprawę jasno.
      • mother6 Re: Dziecko z kochankiem? 15.04.11, 19:16
        coz za porywajca historia
        z jednej strony poczulam sie zniesmaczona a z drugiej pamietam swojego ostatniego faceta i tez bardzo go kochalam ale mielismy ten sam problem i tak sobie mysle ze opcja posiadania jawnego kochanka bylaby genialnym rozwiazaniem ale jestem pewne ze on by sie nigdy na to nie zgodzil.zreszta przypuszczam niewielu jest takich mezczyzn.a wy to nawet po slubie..uwazam ze jak najbardziej powinas zostac mama ale nie rozumiem dlaczego po prostu nie pogadasz o tym ze swoim mezem.
        jesli on tego nire nie bedzie chcial zastanow sie powaznie czy chcesz z nim byc.wspomnialas ze bardzo tobie pomogl moze dlatego jest ci tak trudno podjac decyzje.ale powinnas to zrobic.jesli chodzi o twojego kochanka to nie powinnas niczego przed nim ukrywac a juz zwlaszcz nie wplatywac go w swoja intryge z posiadaniem dziecka.ZASTANOW SIE NAJPIERW CZEGO WLASCIWIE OCZEKUJEZS OD SWOJEGO ZYCIA,KIM JESTES DOKAD ZMIERZASZ BO CHYBA BARDZO SIE ZAGUBILAS W KTORYM MOMENCIE.JAK JUZ ODPOWIESZ SOBIE NA TE PYTANIA TO POGADAJ ZE SWOIMI MEZCZYZNAMI I PODEJMIJCIE JAKAS SENSOWNA DECYZJE.powodzenia
    • stedo Re: Dziecko z kochankiem? 07.04.11, 15:02
      Jeśli nie trollujesz to jednak porąbany ten Twój ślubny.Odradzałabym jednak dziecko z gachem. Już lepiej, jeśli się zgodzi małżonek na dziecko, niech dostarczy nasienie, a Ty się zainseminujesz w odpowiednim momencie.
    • triismegistos Re: Dziecko z kochankiem? 07.04.11, 15:38
      A moze spytaj męża co o tym sądzi?
    • zamysleniee Re: Dziecko z kochankiem? 07.04.11, 17:49
      Oddając się kochankowi, szybko działaj potem z mężem, zawsze masz pokrycie co do terminu (dnia) zajścia w ciążę !
    • kiira_korpi Re: Dziecko z kochankiem? 07.04.11, 19:23
      A ja tylko powiem, droga autorko, że Ty nie pytaj na forum co masz robić, tylko rób to, co uznasz za stosowne. To jest Twoje życie i Twoje decyzje.
      Chcesz mieć dziecko z kochankiem? Proszę bardzo, mnie to nie przeszkadza. Chociaż na Twoim miejscu jednak negocjowałabym z mężem oddanie nasienia, które posłuży Ci do inseminacji. Albo celujcie ten raz w miesiącu ściśle w owulację.
      Pewnie jednak uznasz, że z kochankiem zajść będzie łatwiej. Cóż, może i będzie.

      Oczywiście zakładam, iż jako osoba dorosła, zdajesz sobie sprawę, że wszystkie działania mają swoje konsekwencje.
      Może dla Twojego męża to nawet byłoby rozwiązanie do zaakceptowania, ale dziecko prędzej czy później się dowie. Więc będziesz musiała stworzyć z nim sobie silną więź, która nie zostanie zerwana, kiedy dzieciak dowie się, że tyle lat żył w kłamstwie. Bo że usłyszysz, że Cię nienawidzi, to chyba nie masz wątpliwości?
      Ale... to chyba prędzej czy później staje się udziałem każdej matki;).
      • noemi123 Re: Dziecko z kochankiem? 08.04.11, 14:02
        Dlaczego dziecko znienawidzieć ma matkę?
        Dlatego że dała mu życie pomimo tego, że jej màż nie chciał dziecka?
        A może jej màż akceptuje taki sposòb na życie.
        Być może dla niektòrych z WAs to patologia,
        Czasem kobietà nie ma innego wyjścia a bierze gòrę instynkt macierzyński, màż nie chce lub co gorsza nie może mieć dzieci pomimo kilkuletniego leczenia, badań a na adopcję kategorycznie się nie zgadza.
        To trudny temat i wszystko zależy od ustaleń między partnerami i więzi między nimi.
        • ankh_morkpork Jak to kobieta nie ma wyjścia? 12.04.11, 08:54
          > Czasem kobietà nie ma innego wyjścia a bierze gòrę instynkt macierzyń
          > ski, màż nie chce lub co gorsza nie może mieć dzieci pomimo kilkuletniego
          > leczenia, badań a na adopcję kategorycznie się nie zgadza.

          Wystarczy się rozwieść i wyjść za mąż po raz drugi za mężczyznę, który będzie szczęśliwy mogąc być ojcem jej dzieci.

          A puszczenie się żony na boku i zajście w ciążę z gachem w sytuacji gdy
          > màż nie chce lub co gorsza nie może mieć dzieci pomimo kilkuletniego leczenia... a na >adopcję kategorycznie się nie zgadza
          zostanie przez tego męża radośnie zaakceptowane?
    • mahadeva Re: Dziecko z kochankiem? 08.04.11, 15:51
      ja bym powiedziala o planach mezowi na Twoim miejscu - dlaczego Ty masz dzwigac bagaz klamstwa?? zachowanie Twojego meza jest na pewno prawna podstawa do rozwodu, takze uniewaznienia w Kosciele. nie rozumiem, dlaczego masz to brac na siebie.
    • computerro Koniecznie notariusz 09.04.11, 18:27
      Najpierw zrób z mężem zapis u notariusza, że mąż zgadza się na to, byś zaszła w ciążę z kochankiem. Inaczej możesz być zaskoczona rozwodem z Twojej winy. Dla sądu będziesz zwykłą puszczalską, wiarołomną żoną
    • miau_weglowy Re: Dziecko z kochankiem? 10.04.11, 12:49
      zycie pisze takie scenariusze,ze odradzam kopanie sobie dolu wlasnymi rekami. no ale to tylko moje skromne zdanie...
      • emily.2 Re: Dziecko z kochankiem? 15.04.11, 11:50
        Taaa...niektórzy urodzili się po to by żyć w zakłamaniu. Inaczej nie potrafią. Po co szczerość? Toć ona komplikuje życie zakłamańca. Dziecko z kochankiem a papu od męża. I jeszcze warczy o szacunek. Godności zero!!!!!!
      • emily.2 Re: Dziecko z kochankiem? 15.04.11, 11:50
        Taaa...niektórzy urodzili się po to by żyć w zakłamaniu. Inaczej nie potrafią. Po co szczerość? Toć ona komplikuje życie zakłamańca. Dziecko z kochankiem a papu od męża. I jeszcze warczy o szacunek. Godności zero!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja