ciasteczkowy_diabelek
11.04.11, 09:50
Mam do Was pytanie dot. zachowania mojego chłopaka. Jesteśmy razem krótko, ok. miesiąca, jest bardzo fajnie, ale jest rzecz, która mnie martwi.
Zawsze, jeśli gdzieś wychodzimy, ja płacę za siebie. Nie przeszkadza mi to, bo nie lubię, kiedy ktoś za mnie płaci, ale jeśli zaprasza mnie na obiad, to uważam, że powinien za mnie zapłacić, albo przynajmniej zaproponować,że to zrobi. Niestety, taka propozycja nigdy nie padła. Poza tym, na 2 randkę przyniósł mi kwiaty, wczoraj niestety stwierdził, że bardzo się wykosztował, bo wydał na nie...aż 25zł! Byłam w takim szoku, że w sumie nic na to nie odpowiedziałam. Kiedy u mnie ostatnio nocował, przyszedł z lodami, jak podkreślił, dla siebie. Owszem, zapytał czy chcę, ale kiedy poczęstowałam się, więcej już mnie nie zapytał czy chcę. Poza tym, wszystko sprowadza do kasy, jakie to wszystko drogie, w weekend do kina nie, bo drogo.
Ja tu czegoś chyba nie rozumiem. On pracuje już kilka lat, bo już skończył studia kilka lat temu, ja nadal jestem studentką, do tego pracuję, ale nie liczę się z każdą złotówką, a zarabiam zdecydowanie mniej niż on.
Jest mi przykro, bo nie czuję przez to, że mu zależy (owszem, jest we mnie wpatrzony, widać, że mu się podobam, ale kwestia z pieniędzmi nie daje mi spokoju, przez co nie czuję się nawet zauroczona). Nie chcę z nim zrywać, bo oprócz tego "problemu" z kasą, jest na prawdę fajny.
Czy mogę w jakiś sposób z nim o tym porozmawiać? Chcę mu o wszystkim powiedzieć, jeśli się obrazi, tzn., że to nie ten. Ale z drugiej strony, zależy mi, więc nie chcę go tracić.