problem z pieniędzmi w nowym związku

11.04.11, 09:50
Mam do Was pytanie dot. zachowania mojego chłopaka. Jesteśmy razem krótko, ok. miesiąca, jest bardzo fajnie, ale jest rzecz, która mnie martwi.

Zawsze, jeśli gdzieś wychodzimy, ja płacę za siebie. Nie przeszkadza mi to, bo nie lubię, kiedy ktoś za mnie płaci, ale jeśli zaprasza mnie na obiad, to uważam, że powinien za mnie zapłacić, albo przynajmniej zaproponować,że to zrobi. Niestety, taka propozycja nigdy nie padła. Poza tym, na 2 randkę przyniósł mi kwiaty, wczoraj niestety stwierdził, że bardzo się wykosztował, bo wydał na nie...aż 25zł! Byłam w takim szoku, że w sumie nic na to nie odpowiedziałam. Kiedy u mnie ostatnio nocował, przyszedł z lodami, jak podkreślił, dla siebie. Owszem, zapytał czy chcę, ale kiedy poczęstowałam się, więcej już mnie nie zapytał czy chcę. Poza tym, wszystko sprowadza do kasy, jakie to wszystko drogie, w weekend do kina nie, bo drogo.
Ja tu czegoś chyba nie rozumiem. On pracuje już kilka lat, bo już skończył studia kilka lat temu, ja nadal jestem studentką, do tego pracuję, ale nie liczę się z każdą złotówką, a zarabiam zdecydowanie mniej niż on.

Jest mi przykro, bo nie czuję przez to, że mu zależy (owszem, jest we mnie wpatrzony, widać, że mu się podobam, ale kwestia z pieniędzmi nie daje mi spokoju, przez co nie czuję się nawet zauroczona). Nie chcę z nim zrywać, bo oprócz tego "problemu" z kasą, jest na prawdę fajny.

Czy mogę w jakiś sposób z nim o tym porozmawiać? Chcę mu o wszystkim powiedzieć, jeśli się obrazi, tzn., że to nie ten. Ale z drugiej strony, zależy mi, więc nie chcę go tracić.
    • chersona Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 10:27
      uważam, że i tak jesteś młodą, tolerancyjną osobą. sknerstwo i szczypanie się to cechy, które z miejsca dyskwalifikują u mnie mężczyznę. o dziwo, u kobiet mi to nie przeszkadza. nie siliłam się na rozmowy i tłumaczenia, zostawiałam kolegę, który nawet nie wiedział, o co poszło. Przy czym nigdy, ale to przenigdy nie naciągałam na nic kolegów. z rzeczy, które mój facet dla mnie kupił pamiętam jedynie Historię życia prywatnego i ogromny bukiet róż-gigantów, który dostałam z okazji obrony. mnie po prostu wystarcza świadomość, że on nie jest skąpy.
      • ciasteczkowy_diabelek Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 10:37
        No właśnie, chodzi o tę świadomość, że nie jest skąpy. Ja nie wymagam, żeby przychodził codziennie z bukietem róż, ale jeśli już mi je przyniósł, to po jaką cholerę mówi mi, że były drogie i o zgrozo, ile kosztowały?! Już wolałabym ich wcale nie dostać :/

        W takim razie, co ja powinnam teraz zrobić? :(
        • kretynofil Uciekaj gdzie pieprz rośnie! 11.04.11, 12:29
          Serio - nie chcesz z takim facetem związać się na całe życie...

          Poczytaj sobie ten wątek, powinno Ci to dać do myślenia:

          forum.gazeta.pl/forum/w,16,72618380,72618380.html
          Tego kwiatu jest pół światu. Szkoda tracić życia na takich pacjentów...
          • czarnekowboje Re: Uciekaj gdzie pieprz rośnie! 11.04.11, 14:20
            tym razem zgadzam się z poprzednikiem - daj sobie z nim spokój!
          • aeris Re: Uciekaj gdzie pieprz rośnie! 11.04.11, 15:42
            kretynofilu, myslisz ze autorka nie zna tego watku? przeciez na jego podstawie trolluje. Wie ze to bedzie chodliwy temat :P
            • kretynofil Naprawdę tak myślisz? 11.04.11, 16:46
              To wredna, przebiegła trollica! Oby niestrawność ją dopadła i kury przestały jej się nieść :)
        • jonaszewski Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 15:38
          Gdzieś tu był artykuł o życiu ze sknerą, który ciągle mówi o pieniądzach i wszystko wylicza. Wnioski nie były miłe dla kobiet, które z takimi facetami musiały wytrzymywać. Może powinnaś przemyśleć, czy wytrzymasz całe życie takiego zachowania. Jesteście ze sobą krótko, ale to odpowiedni czas, żeby podjąć decyzję.
      • bladamery Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 10:39
        Też kiedyś tak miałam z takim jednym. Wynikało to z tego, że byłam jego pierwszą randkową dziewczyną od x czasu. Później się wyrobił :)

        Może facet długo nie spotykał się z żadną dziewczyną, zapomniał jakie są reguły przyzwoitego zachowania, może odzywają sie w nim jakies brzydkie samcze, kawalerskie nawyki?

        Daj mu czas.
        • trans.sib Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 12.04.11, 11:48
          bladamery napisała:
          > Może facet długo nie spotykał się z żadną dziewczyną, zapomniał jakie są reguły
          > przyzwoitego zachowania, może odzywają sie w nim jakies brzydkie samcze, kawal
          > erskie nawyki?

          Tu raczej chodzi o samicze nawyki ugrywania dupą dóbr i usług.
    • izabellaz1 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 10:38
      Krótka piłka. Daję panu na bilet powrotny do domu :)
      • ciasteczkowy_diabelek Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 10:41
        hehehe :) fajna rada :D

        Chciałabym z nim najpierw pogadać, nie chcę tego kończyć zanim tak na prawdę się zaczęło, ale obawiam się, że skąpstwo jest tak głęboko w człowieku zakorzenione, że ciężko mi będzie to "wyplewić" :(
        • izabellaz1 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 10:44
          Pogadanka czasem pomaga w relacjach z 5latkiem. Z dorosłym już nic nie daje :)
        • poecia1 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 10:44
          Wiesz jak mu powiesz, że chodzi o skapstwo, to facet przypnie Ci łatkę lecącej na kasę i jeszcze będzie miał satysfakcję, że się nie dał "wydymać". Jeśli nie chcesz zrywać od razu poobserwuj go jeszcze trochę, ale zacznij narzekać jaka to ty biedna studentka ledwo wiążaca koniec z końcem, może sam się zmyje.
          • piotr_57 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 10:52
            poecia1 napisała:

            > Wiesz jak mu powiesz, że chodzi o skapstwo, to facet przypnie Ci łatkę lecącej
            > na kasę i jeszcze będzie miał satysfakcję, że się nie dał "wydymać".

            A co ją to może obchodzić?

            Jeśli nie
            > chcesz zrywać od razu poobserwuj go jeszcze trochę,

            To zawsze można. Jak chce u niej przenocować niech mu policzy 150zł za nocleg(bez śniadania).

            ale zacznij narzekać jaka t
            > o ty biedna studentka ledwo wiążaca koniec z końcem, może sam się zmyje.
            >
            Nie radziłbym. Nie dość, że zostanie sama to jeszcze upokorzona opowiadaniem o sobie głupot.
            >
            • poecia1 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 11:14
              > A co ją to może obchodzić?

              Wiesz ja bym nie chciała dac satysfakcji tego tyu bucowi i to na żadnym polu.

              > Nie radziłbym. Nie dość, że zostanie sama to jeszcze upokorzona opowiadaniem o
              > sobie głupot.

              To miało być z przymrużeniem oka ;)
              • piotr_57 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 11:29
                poecia1 napisała:
                >
                > Wiesz ja bym nie chciała dac satysfakcji tego tyu bucowi i to na żadnym polu.
                >

                A ja już dawno wyleczyłem się z potrzeby poprawiania świata. Kopnąłbym go w doope i niech się następna martwi jak to rozwiązać.
                >
                > To miało być z przymrużeniem oka ;)

                Aaaa, to ok.
                >
                • poecia1 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 11:34
                  > A ja już dawno wyleczyłem się z potrzeby poprawiania świata. Kopnąłbym go w doo
                  > pe i niech się następna martwi jak to rozwiązać.

                  Pewnie masz rację, mnie by to jakoś uwierało.
    • poecia1 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 10:40
      Wyszukaj sobie tutaj ranking najbardziej skąpy facet świata, będziesz miała pogląd co Cie czeka w przyszłości z tego typu panem.
      Dla mnie hitem był facet, który po rozstaniu nie chciał zwrócić połowy kasay za środki antykoncepcyjne za poprzedni miesiąc, bo stwierdził że nie uprawiali seksu tak często jak on chciał. Tacy ludzi istnieją naprawdę, bardzo pouczająca lektura.
      • grassant Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:30
        rewel! daj linka! :))
        • grassant Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:31
          [b]na tego:

          stwierdził że nie uprawiali seksu tak często jak on chciał.
          • poecia1 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:45
            forum.gazeta.pl/forum/w,16,72618380,,Najbardziej_skapy_facet_ranking_.html?s=0
            To było w tym wątku, jedyne 900 stron do przekopania:) Czytałam to już jakis czas temu, ale ten tekst o antykoncepcji mocno utkwił mi w pamięci. Wręcz wrył się pozostawiając tam na zawsze rysę :D
            • grassant Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 14:05
              Dzięki :D
    • hotally Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 10:41
      zabaw się z nim i zapominaj portfela- ZAWSZE ;)))
      GWARANTUJĘ DOBRĄ ZABAWĘ :D
      • aeris Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 15:34
        Hotally, czyzbys sobie cos wstrzyknela w usta? przeciez to niezdrowe!:)
    • polifonia1983 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 10:57
      Po pierwsze, powiedz mu o tym.
      Po drugie, wyobraź sobie, że mieszkacie razem, ew. macie dzieci i się nadal rozliczacie w ten sposób.
      Co to za człowiek, który idąc do kogoś, przynosi coś tylko dla siebie? Albo wypomina kwiatki?
      Mój poprzedni związek rozpadł się m.in. z powodu pieniędzy. I nie chciałabym się więcej bawić w związek, w którym mam inne zdanie na temat finansów niż mój partner.
      • marripossa Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:43
        > Co to za człowiek, który idąc do kogoś, przynosi coś tylko dla siebie?

        Rózni chorzy są na świecie. '
        Ja idąc do byłego raz przyniosłam koszyczek truskawek myśląć (o ja naiwna!), że sobie pojemy razem. Nic z tego. Facet koszyczek wziął, zapytał się mnie czy chcę skosztować (no chcę, w końcu po to je przyniosłam), wzięłam jedną, on też jedną i zmył się z koszyczkiem do kuchni. Myślałam, że poszedł je umyć, wyłożyć na miskę czy co, ale nic z tego.

        Wrócił z kuchni, podziękował za truskawki dodając przy tym, abym następnym razem uważniej je wybierała, bo niektóre są nie tak dojrzałe jak on lubi. Zaniemówiłam. W ogóle przy tym osobniku to wiele przypadków zaniemówienia miałam.
    • moonogamistka Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 11:34
      Ja bym jeszcze go poobserwowala.Niektorzy faceci to ufo i nie wiedza jak sie zachowac. Do tego jak wczesniej spotkali w swoimzyciu kobiete, ktora nazwala ich dupkiem- wlasnie dlatego, ze chcieli za nia zaplacic ;)- moga czuc sie nieco pogubieni.
      Tekst o cenie bukietu moglas skwitowac z usmiechem- "czy zawsze daje prezenty z metka ";))
      Obserwuj-moze sie ogarnie, a jak wyjdzie skapstwo -pogon w cholere.
    • baba67 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 12:04
      Sknera wionie na kilometr nawet przez monitor! Ja bym sie nawet nie czepiala tego ze nie proponuje placenia, ale to ze przyszedl do kogos w gosci i przyniosl wiktual DLA SIEBIE. Nie dosc ze sknera to jeszcze burak.
      • ciasteczkowy_diabelek Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 12:11
        Wg większości z Was powinnam go rzucić :( On teraz przez dłuższy czas (ponad rok) nie miał nikogo, może faktycznie "zapomniał" o dobrych manierach? Może faktycznie ma złe doświadczenia? Nie wiem. Ale zastanawianie się nad tym już mnie męczy. Miałam 5 letni związek, w którym było bardzo źle i nie chcę kolejnego kijowego związku. Dlatego na prawdę nie wiem co zrobić :(
        • very.martini Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:20
          SKoro przez 5 lat bylaws w zwiazku w ktorym bylo, jjak to okreslasz, "kijowo", to najwyrazniej lubisz kijowe zwiazki - domyslam sie wiec ,ze na forum przyszlas po to ,zeby ludzie poglaskali CIe po glowce i kazali trwac i probowac dalej, on sie moze zmieni ,jak bedziesz cierpliwa.
          To chcialas uslyszec?

          Na marginesie, ciekawa jestem, jak sie rozkladaja koszty antykoncepcji w Waszym zwiazku... Bez zlosliwosci i ironii, po prostu jestem ciekawa;)

          16%VOL
          22%VAT
        • grassant Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:43
          cóż...przyjemność kosztuje. przyjaźń też. :)
        • miau_weglowy Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 14:57
          ciasteczkowy_diabelek napisała:

          > Wg większości z Was powinnam go rzucić :( On teraz przez dłuższy czas (ponad ro
          > k) nie miał nikogo, może faktycznie "zapomniał" o dobrych manierach?

          ze co?!
          az musialam sie zalogowac przez Ciebie! :D
          zapomnial o dobrym wychowaniu? goraczke masz piszac to?
        • mohinder Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 15:54
          Nie wiem czy można coś zrobić.
          Czasem takie zachowani wynikają z głupoty/niedojrzałości/nieobycia. Być może, w pewnym wieku są jeszcze zrozumiałe (do pewnego stopnia). Ale to co piszesz: "(...) przyszedł z lodami, jak podkreślił, dla siebie." to zupełnie jakaś patologia. I on jest po studiach, parę lat pracuje? Są ludzie b.oszczędni - ale co inne nie wydawać za często pieniędzy na ekstrawagancje, a co innego być aż tak nie empatycznym. To nie jest problem pieniędzy - to właśnie problemu uczuć, i umiejętności postawienia się w sytuacji drugiej osoby. A to źle świadczy na przyszłość. Może się okazać, że nie zrozumie że źle się czujesz, czy że jesteś wykończona po cały dniu. Bo on czuje się świetnie.
          Z perspektyw czasu, to nie wiem, czy pieniądze nie są tak samo ważne w związku jak seks :-) Znacząca część naszego życia obraca się wokół pracy (żeby mieć pieniądze) i wydatków - koniecznych i tych dla przyjemności. Jeżeli w tej dziedzinie nie będziecie się zgadzać - czeka Was albo ciągła wojna, albo poczucie klęski przez jedną stronę (obawiam się, że w tym przypadku Ty będziesz tą przegraną - a nie życzę Ci tego).
      • grassant Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:42
        a ja cżęsto idę w gości z własnym alkoholem i nie wynika to z mojego skąpstwa. jezeli już, to ze skąpstwa gospodarzy, tak sądzę :))
        • spicy_orange Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 12.04.11, 18:08
          > a ja cżęsto idę w gości z własnym alkoholem i nie wynika to z mojego skąpstwa.
          > jezeli już, to ze skąpstwa gospodarzy, tak sądzę :))

          ale stawiasz flaszkę i mówisz że przyniosłaś SOBIE alkohol?
    • koronkowa_kokardka Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 12:11
      Uwazam,ze powinnas jeszcze poczekac i zobaczyc czy podobne sytuacje beda jeszcze mialy miejsce....Jezeli tak to mimo wszystkich jego innych licznych walorow lepiej sobie odpusc.
      Skapstwo to przepaskudna cecha charakteru zwlaszcza w relacjach damsko-meskich.
      • trans.sib Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 12.04.11, 11:22
        koronkowa_kokardka napisała:

        > Uwazam,ze powinnas jeszcze poczekac i zobaczyc czy podobne sytuacje beda jeszcz
        > e mialy miejsce....Jezeli tak to mimo wszystkich jego innych licznych walorow l
        > epiej sobie odpusc.
        > Skapstwo to przepaskudna cecha charakteru zwlaszcza w relacjach damsko-meskich.

        Tiaaa, zwłaszcza w relacji od mężczyzny do kobiety. Wiadomo, samicy gen prostytutki nie tak łatwo w sobie zadusić.
        • triismegistos Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 13.04.11, 21:56
          Tak piszesz o genie prostytutki, a powiedz serio. Uważasz, przyjść do kogokolwiek, niekoniecznie do kobiety, z lodami "dla siebie" jest ok?
    • 10iwonka10 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 12:18
      >>>>.Poza tym, na 2 randkę przyniósł mi kwiaty, wczoraj niestety stwierdził, że bardzo się wykosztował, bo wydał na nie...aż 25zł! Byłam w takim szoku, że w sumie nic na to nie odpowiedziałam. Kiedy u mnie ostatnio nocował, przyszedł z lodami, jak podkreślił, dla siebie. >>>

      To nie tylko skapstwo ale rowniez KOMPLETNE ZERO KLASY. Te dwa przyklady ktore podalas odrzucily by mnie na kilometr....
      • maxgazeta.pl Ten facet to kretyn 11.04.11, 12:34
        Gdybym byl kobieta to bym go wysmial(a) i pozegnal ozieble. Niech szuka idotki na swoim poziomie.A jesli Ci to nie przeszkadza i chcesz z nim byc to nie placz i nie narzekaj bo masz to na swoje wlasne zyczenie.
        • ciasteczkowy_diabelek Re: Ten facet to kretyn 11.04.11, 12:54
          Ale ja nie płaczę. Ja po prostu pytam bardziej doświadczonych ode mnie co by zrobili na moim miejscu. Bo zastanawiam się, czy to u niego czyste skąpstwo, czy brak klasy, czy może nieumijętność życia w relacji damsko-męskiej, czy może wszystko razem. Nie wiem czy dać mu szansę i pogadać o tym (jeśli tak, to jak, bo nie chciałabym wyjść na materialistkę).
          • horpyna4 Re: Ten facet to kretyn 11.04.11, 12:57
            Powiedz, że rozstajecie się, bo nie odpowiada Ci przeliczanie uczuć na pieniądze i bycie z facetem, za którego zachowanie musiałabyś się wstydzić przed otoczeniem. Proste?
          • killarney5 Re: Ten facet to kretyn 11.04.11, 13:08
            Dawanie mu szansy to pomyłka. Zamiast tego, powiedz mu, że kończysz z nim znajomość, bo nie interesuje Cię związek ze skąpcem i burakiem. To wystarczy.
          • grassant Re: Ten facet to kretyn 11.04.11, 13:46
            powiedz mu, ze dziwki z agencji, czy cichodajki kosztują tyle, a tyle. Niech to sobie przemyśli. :)
            • trans.sib Re: Ten facet to kretyn 12.04.11, 11:25
              grassant napisał:

              > powiedz mu, ze dziwki z agencji, czy cichodajki kosztują tyle, a tyle. Niech to
              > sobie przemyśli. :)

              No ale to mu wyjdzie, że do burdelu taniej niż na randkę z "ukochaną, która nie przelicza miłości na pieniądze".
          • jonaszewski Re: Ten facet to kretyn 11.04.11, 15:43
            Pogadać na pewno zawsze warto. Musisz powiedzieć mu jak się czujesz. Potem wyjścia są dwa - albo on się nie zmieni i uzna, że przesadzasz, albo rzeczywiście nie zdaje sobie sprawy z tego, jak takie skąpstwo drażni, bo robi to bezwiednie - więc spróbuje się opanować.
            Powiedzieć mu musisz. Co dalej, to już Wasza sprawa. Jeśli jednak on się nie zmieni, to wyobraź sobie 50 czy 60 lat życia z kimś takim, komu pewnie będzie to skąpstwo z biegiem czasu narastało. Wyobraź sobie kupowanie domu, samochodu, wychowywanie dzieci... I zastanów się, czy Ci to odpowiada, czy nie. Przemyśl też, czy poza tą jedną wadą on ma jakieś inne, czy ma zalety, które to równoważą.
          • mohinder Re: Ten facet to kretyn 11.04.11, 16:00
            Jeżeli po rozmowie, powie Ci, że jesteś materialistką - a to prawdopodobne, to znaczy, że jest nie do uratowania ;-). Twoje zastrzeżenia do jego zachowania są zupełnie słuszne. Na pewno nie jesteś materialistką (przynajmniej nic nie wskazuje w twoich postach). Jeżeli Ci tak zasugeruje - rozważ poważanie jak najszybsze zerwanie z nim (możesz zrobić sobie wizualizację: wkładasz do wózka w supermarkecie Pampersy dla Waszego dziecka, a on zaczyna przy ludziach na Ciebie krzyczeć, że zwariowałaś, że te najtańsze są równie dobre, że jesteś rozrzutna).
      • horpyna4 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 12:55
        Po prostu burak. Jak się idzie do kogoś z czymś do żarcia "dla siebie", to należy wszystkich tym poczęstować (zaproponować). Mamusia tego mu nie powiedziała? Bo takie rzeczy to wynosi się z domu i są utrwalone. Późniejsze związki nie mają nic do rzeczy.

    • brms Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:03
      Może być tak rzeczywiście, że facet jest niewyrobiony.
      Jeśli miesiąc był intensywny i potraficie przegadać niejeden wieczór, proponuję grę w otwarte karty, nie obrażając nikogo, mówiąc o swoich odczuciach i niejasnościach.
      Przykład:wczoraj niestety stwierdził, że bardzo się wykosztował, bo wydał na nie...aż 25zł a Ty na to: dlaczego mi o tym mówisz? albo żartem: nie martw się, oddam Ci połowę. Żeby sobie zdał sprawę, że zrobiło Ci się przykro, bo niektórzy nie mają wyczucia.
      Inna sytuacja: przyszedł z lodami, jak podkreślił, dla siebie a Ty na to: fajnie, a dla mnie co przyniosłeś? Albo: a dlaczego tylko dla siebie?
      Ale jeśli to skąpiec, to jest na to tylko jedna rada i Ty wiesz jaka. Smutne jest życie skąpców.
      • bladamery Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:19
        Skoro facet przez rok był sam i myślał tylko o własnej doooopie, to nic dziwnego że w pierwszym miesiącu "związkowania się" może wypadać na buraka.

        Ja tam takiemu "burakowi" dałam szansę i była to najlepsza rzecz jaką mogłam zrobić. Mój tez zachowywał się co najmniej dziwnie i kilka sytuacji nadawałoby się do wątku o najbardziej skąpych facetach. Do tej pory nie wim co było tego powodem. Może miał jakieś przejściowe kłopoty finansowe, może ciężko mu się było wkręcić w związek.... W każdym razie nie ma co go skreślać na początku, apeluję jeszcze raz: DAJ MU SZANSĘ :)
      • jacek226315 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 15.04.11, 15:28
        brms napisala:
        >" moze byc tak rzeczywiscie,ze facet jest niewyrobiony.
        On jest niedoje.....ny. To gdzie i z\ kim on chodzil do szkoly,czy chowal sie w lesie wsrod dzikow.
        Zadne rozmowy mu nie pomoga,tymbardziej delikatne,a ironi niezrozumie ,wiec szkoda czasu na niego,uciekaj jak najdalej
    • asfo Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:10
      Pomyśl co będzie jak za niego wyjdziesz, urodzisz dziecko, będziesz musiała zrezygnować na jakiś czas z pracy, a on Ci tak będzie wypominał każdy grosz - okaże się, że nie wolno Ci kupić sobie ubrania innego niż używane, do jedzenia masz przecenione kartofle z cebulą, zabawki dla dziecka to zbędny luksus...

      Jeśli już na początku, kiedy się stara zrobić na Tobie wrażenie jest taki skąpy, to później będzie tylko gorzej.

      Normalnie zakochany facet tak się nie zachowuje - raczej stara się przekonać kobietę, że stać go na bycie mężem i utrzymanie rodziny, w związku z czym funduje różne rzeczy, daje prezenty, chwali się dobrą pracą itd.
      • bladamery Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:22
        Litości!!!! Są ze sobą miesiąc!!!!

        asfo napisała:

        > Pomyśl co będzie jak za niego wyjdziesz, urodzisz dziecko, będziesz musiała zre
        > zygnować na jakiś czas z pracy, a on Ci tak będzie wypominał każdy grosz .....
        • asfo Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:48
          bladamery napisała:

          > Litości!!!! Są ze sobą miesiąc!!!!

          No właśnie. On powinien płynąć na pierwszej fali romantycznego zauroczenia, a wypomina jej cenę (niedrogiego zresztą) bukietu. To wygląda fatalnie.
    • polifonia1983 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:17
      Pytanie brzmi, czy chce Ci się go wychowywać. Może lepiej zamiast poświęcać czas i energię na wychowanie kogoś kto nie ma klasy, poświęcić go na znalezienie kogoś sensownego?
      Facet, który się zachowuje jest bubkiem, może i braki wynikają z róznych powodów (mama nie nauczyła, długo nie był w związku), ale moim zdaniem dorośli ludzie potrafią zobaczyć swoje błędy i sami się wychowują na podstawie obserwacji innych. Skoro tego nie robi, tzn, że jest niedojrzały i uważa,że to co robi jest w porządku. Nie chciałoby mi się tracić czasu na tłumaczenie. Albo inaczej, zmarnowałam pięć lat na tłumaczenie i nie wytłumaczyłam :)
    • grassant Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:21
      . On pracuje już kilka lat, bo już skończył studia kilka lat temu, ja nadal jestem studentką, do tego pracuję, ale nie liczę się z każdą złotówką, a zarabiam zdecydowanie mniej niż on.

      on myśli o przyszłości, Ty o teraźniejszości. dobry kandydat na dymanego faceta :)
    • amj6 kopa w d* mu ;p 11.04.11, 13:23
      skoro to już dorosły facet to raczej skąpstwa nie wyplewisz - ale jak Ci zależy możesz dać mu do zrozumienia że jego zachowanie to szczyt buractwa i poczekać czy coś się zmieni... (oczywiście poczekać można góra miesiąc - a nawet krócej jeśli widujecie się częściej niż raz na tydzień)
      na wstępie proponuję przy następnym spotkaniu wyciągnąć 25 zł i mu wręczyć z tekstem, że nie daje Ci to ciągle spokoju iż kupił Ci kwiatki a następnie poinformował ile kosztowały i że to dla niego tak dużo - powiedz, że prezentów z metką nie przyjmujesz, i skoro był to dla niego taki wydatek to nie powinien się na niego porywać bo wypomniany prezent to gorsze niż nic
      powiedz mu też że bardzo go lubisz no ale nie wiesz czy jego sposób zachowania w związku wynika z długiej przerwy czy po prostu uważa że to jest normalne
      poinformuj go że jeśli chce Cię gdzieś zaprosić - np na obiad, do kina itp to traktujesz to jako zaproszenie - czyli on płaci za całe wyjście a Ty nie bierzesz portfela
      co innego gdy jesteście akurat na mieście, zgłodnieliście i stwierdzacie że skoczycie coś zjeść - to wspólna decyzja a nie zaproszenie z wyprzedzeniem - i wtedy jak najbardziej jest ok że każdy płaci za siebie
      powiedz mu, że jeśli chciał się spotykać z feministką to źle trafił, a jeśli chce abyście po prostu byli kuplami a nie parą to niech da po prostu znać - jednak w obu przypadkach sytuacja z lodami jest nie do zaakceptowania :/

      weź też pod uwagę, że może on tak naprawdę jest biedniejszy od Ciebie - ukończenie studiów i praca nie oznacza wcale że jest prawnikiem - równie dobrze może wykładać towar na półki w sklepie... pytanie czy Ty w ogóle wiesz gdzie on pracuje i jakie studia skończył? czy jedno z drugim jest powiązane? czy jesteś pewna że to co Ci powiedział to prawda a nie po prostu wstydzi się przyznać że ma taką pracę (w stylu wykładania towarów w sklepie) i że dla niego te 25 zł to naprawdę spora część pieniędzy które ma? oczywiście nawet jeśli tak jest nie usprawiedliwia to jego zachowania - bo facet pokazał kompletny brak klasy, a biedni ludzie chyba tym bardziej powinni być zmuszeni do nauczenia się lepszej organizacji wydatków, oszczędzania... - jednak powinnaś mieć te informację by wiedzieć jakie są jego ambicje/zdolności/umiejętności, bo jeśli facet po paru latach pracy nie ma 40 zł żeby zaprać Cię do kina to są niestety jakieś żarty a nie facet - chyba że chcesz w przyszłości utrzymywać jakiegoś nieroba

      przykra prawda jest taka, że na randkowanie facet musi mieć kasę, lub musi mieć niezłe pomysły - ale to tylko w przypadku okresu do końca studiów, bo w wypadku faceta który skończył studia i od kilku lat pracuje, brak kasy aby zaprosić kobietę od czasu do czasu do kina czy restauracji powinien dać do myślenia --> kompletny brak ambicji, głupota, rozrzutność na swoje zachcianki, uzależnienie od czegoś co pochłania całe jego pieniądze? wypadałoby się zastanowić bo to raczej nie najlepiej o nim świadczy

      ja osobiście nawet bym się nie zastanawiała... no ale raczej od razu bym mu powiedziała co myślę po uwadze o kwiatkach... ;p

      i prawda jest taka - powinnaś mu to powiedzieć, wszystko - kwiatki, zaproszenia, przyjście z własnym "jedzeniem" do kogoś tylko dla siebie? powiedz mu że są pewne granice i są sytuacje w których facet powinien zachować się jak facet, że nie tolerujesz skąpstwa i wypominalstwa
      i albo on jest tylko "zakurzony" i nie wie że zachowuje się jak palant, ale jednocześnie jest na tyle dojrzały i ogarnięty, że będzie potrafił przyjąć te słowa krytyki i coś z tym zrobić, nawet z Tobą - albo jest głupim dzieciakiem i się obrazi - a powinnaś to wiedzieć zanim wpakujesz się w dłuższy związek.

      ale pamiętaj - nawet jeśli stwierdzisz, że nie ma sensu tego ciągnąc powiedz mu dlaczego to koniec - zrób to dla następnej dziewczyny z którą będzie się spotykał - żeby ona może nie musiała przez to przechodzić ;) bo później taki facet nawet nie wie co z nim nie tak...

      powodzenia :)
      • ciasteczkowy_diabelek Re: kopa w d* mu ;p 11.04.11, 13:34
        amj6 bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź na moje pytania! :)

        rzeczywiście zacznę od oddania mu tych 25 zł za kwiaty, po czym przejdę do dalszej rozmowy na ten temat.

        plusem tej sytuacji jest to, że mnie jeszcze "nie wzięło", dlatego nie będę miała większego problemu z zerwaniem.

        aa jeśli chodzi o antykoncepcję, to jeszcze nie współżyliśmy (spaliśmy razem kilka razy, ale nie kochaliśmy się, on nie nalegał, ja również), zatem sama ponoszę koszty antykoncepcji, ale to dlatego, że muszę je brać, bo mam zaburzenia hormonalne.
        • mitko32 Re: kopa w d* mu ;p 11.04.11, 14:13
          Ech, napisz chociaż potem jak zareagował.. Żeby pozostali czytelnicy wiedzieli, czego oczekiwać w podobnej sytuacji.
    • ursyda Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:24
      ciasteczkowy_diabelek napisała:

      . Kiedy u mnie ostatnio nocował, przyszedł z lodami, jak podkreślił, dla siebie.

      Rozumiem, że pastę do zębów, mydło, ręcznik i pościel na zmianę też przyniósł dla siebie? Oraz sniadanie?
      • grassant Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:29
        :)) przecież ona biedna studentka. Przyniósł i zostawił :))
        • ursyda Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:31
          w sumie jak z własnym lodem przyszedł to jeden problem z głowy;)
          • grassant Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:38
            hehehehehehhe, ręce też zabrał ze sobą :))
    • odcienie.szarosci Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:29
      Dla mnie dziwne tym bardziej, ze ty studiujesz on pracuje. Rozumiem jesli pieniedzy nie ma ale sam pracuje, nie ma rodziny na utrzymaniu wiec tym bardziej dziwne. jesli juz teraz tak na tobie oszczedza to ja nie wiem co bedzie pozniej. Lody tylko dla sibie?? dostałam szoku, albo wypominanie ze kupił ci kwaitki za całe 25 zł, nie no szok to po co ci kupuje? skoro pozniej ci wypomina???????????????

      Nie spotkalam sie nigdy z takim zachowaniem u chlopaka. Nawet niezamozni koledzy zawsze proponuja mi piwo, jakby mieli lody to na pewno by sie ze mna podzielili, bo zachowanie twojego chlopaka to jakby sie w jakiejs puszczy wychowywal i savoir-vivru nie znal.

      Ja lubie jak chłopak za mnie placi, czuje sie jak kobieta. Ty popytaj, moze ewidentnie pieniedzy nie ma. Jezeli tak skapi na Ciebie zastanow sie nad sensem zwiazku i budowanie przyszlosci z nim.
      • odcienie.szarosci Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:39
        Tez takiego pana spotkałam w swoim zyciu, ciasto z kawa mi wypominał, ze za ta cene moglabym upiec dwie blachy takiego ciasta. I w tym momencie ciastko mi stanelo w gardle i nie wiedzialam, czy dalej je jesc czy moze oddac i przeprosic. Ale chlopak byl ze skromnej rodziny ale bronic go i tak nie bede.

        Chłopak powinien rozpieszczac swoja kobiete, nie oszczedzac na niej. Nie rozumiem czemu tutaj dziewczyny myslą, ze jak mu wypomni to chlopak pomysli, ze leci na kase, a niech swoje mysli. Ale moze w koncu sie czegos nauczy. Dżentelmeństwo, dobre maniery do pewnych zachowań zobowiązują.
        • trans.sib Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 12.04.11, 13:23
          odcienie.szarosci napisała:

          > Chłopak powinien rozpieszczac swoja kobiete, nie oszczedzac na niej. Nie rozumi
          > em czemu tutaj dziewczyny myslą, ze jak mu wypomni to chlopak pomysli, ze leci
          > na kase, a niech swoje mysli. Ale moze w koncu sie czegos nauczy. Dżentelmeństw
          > o, dobre maniery do pewnych zachowań zobowiązują.

          Kurestwo w końcu też do pewnych zachowań zobowiązuje.
          Dżentelmeństwo, uahahahhaha :D no wprost nie mogę wytrzymać.
      • ciasteczkowy_diabelek Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:40
        Mnie też ta sytuacja dziwi i szokuje, bo również spotykałam się z tym, że nawet koledzy zazwyczaj proponują mi, że za mnie zapłacą. A tu własny chłopak wywija takie numery.

        Jeśli chodzi o jego pracę, to skończył studia inżynierskie, pracuje w dużej, międzynarodowej firmie i 1 tys. zł nie zarabia (informacje pewne, bo pracuje z moim bardzo dobrym kolegą, poza tym, znam też innych jego kilku kolegów z pracy).
        • odcienie.szarosci Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:51
          No ale cos tam zawsze zarobi, nie bron go jak czujeszcze, ze naprawde ci skapi, zwiewaj juz teraz. I chłopak kokosów nie zarabia ale licza sie checi.....................czyli- kupiłem lody za 6zł pol litra, to nie zjem ich sam ale podziele sie z moja dziewczyna, idziemy do malej knajpki gdzie małe ciastko nie kosztuje 25zł tylko po 2zł50gr........jak juz kupuje bukiet, to nie mowie ceny i nie narzekam, jakie to drogie było. Jak sie zdecydujesz z nim rozstac, to powiedz mu to prtzynajmneij wyciagnie jakies wnioski ze swojego zachowania.

        • grassant Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:53
          ciasteczkowy_diabelek napisała:

          Jeśli chodzi o jego pracę, to skończył studia inżynierskie, pracuje w dużej, międzynarodowej firmie.

          może to ich korporacyjny dreskod?
      • 10iwonka10 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:45
        Ale przyklad z lodami? Jak go nie stac na 2 lody (!!!!) to niech swoj trzyma w domu i zje jak wroci. Ale przynosic z zastrzezeniem ze to tylko dla mnie...Nie wiem przypuszczam ze takie relacja moga byc pomiedzy rodzenstwem. Moze mu sie cos pomylilo?

        A kwiaty? mogl kupic jedna roze i byloby taniej i wciaz romantycznie...

        Gosc dla mnie beznadziejny. Pewne normy zachowan wynosi sie jednak z domu.
        • odcienie.szarosci Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:52
          dla mnie tez gosc beznadzieny...............
          • mukazy1988 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 21:32
            bo skapy, prawda? Jak chcesz hojnego to idz pod dobry hotel a unajdzie sie taki z gestem.

            Powodzenia, moze kupisz sobie za to rozumek...
            • ap_u Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 22:14
              mukazy1988 napisała:

              > bo skapy, prawda? Jak chcesz hojnego to idz pod dobry hotel a unajdzie sie taki
              > z gestem.


              raczej niewychowany. Rozumiem, że nie widzisz nic złego w wypominaniu ceny prezentów?
      • trans.sib Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 12.04.11, 13:20
        odcienie.szarosci napisała:

        > Ja lubie jak chłopak za mnie placi, czuje sie jak kobieta.

        To najbardziej kobieco czują się prostytutki, z czym zresztą zgadzam się w 100%!
    • polifonia1983 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:49
      Zaczynam podejrzewać, że spotykasz się z moim ex.
      Jeśli tak, nie idź tą drogą :)))
    • mahadeva Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:55
      faceci sa zwykle bardzo oszczedni - ale dzieki temu sa w stanie kupic mieszkanie za gotowke - dla nich kredyt to 'smycz'... z drugiej strony - czy to znaczy, ze macie nie isc do kina, jesli za niego nie zaplacisz?
      ja w moim zwiazku place za siebie - to jest ok. ale sprawe kina mozesz drazyc!
      • six_a Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 15:36
        >faceci sa zwykle bardzo oszczedni - ale dzieki temu sa w stanie kupic mieszkanie za gotowke
        jeśli ich oszczędność polega na tym, że ktoś ich utrzymuje, to ja podziękuję za taką oszczędność.
        • trans.sib Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 12.04.11, 13:45
          six_a napisała:

          > jeśli ich oszczędność polega na tym, że ktoś ich utrzymuje, to ja podziękuję za
          > taką oszczędność.

          Jak utrzymuje?! Na razie, to człowieka mieszacie z błotem za to, że "nie rozpieszczał" (naturalnie finansowo) swojej oblubienicy i nie chciał sponsorować rozrywek, za które każdy powinien płacić sobie sam.
          Ale idiotki żyjcie sobie w waszym urojonym świecie, którego wzór wam wpajają w TVNowskich serialach wzorowanych na latynoamerykańskich telenowelach; byle za swoje pieniądze!
    • sweet_pink Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 13:59
      Pal licho płacenie w restauracji, bo na to są różne mody i teorie i faktycznie jak ktoś iks czasu nie randkował to się może pogubić w tym co jest normą.
      Pal licho bycie oszczędnym na pograniczu skąpstwa, bo pod tym względem (jak oprócz tego egzemplarz ma jakieś ludzkie odruchy) jeszcze da się kogoś trochę urobić i przyzwyczaić do życia z takim osobnikiem jak się to odpowiednio oswoi.
      Problem prawdziwy leży w głębokich brakach w sv, które dają zachowania wybitnie przykre dla otoczenia:
      1. Cena prezentu, to że się o niej nie informuje, nie przechwala i nie wypomina do wiedza na poziomie pierwszaka w podstawówce, który się uczy tego na etapie klasowych mikołajek.
      2. Przynoszenie jedzenia w gości. To że obdarowujemy nim gospodarza, jako wkład w wizytę i że to co przyniesiemy zostanie podane na stół dla wszystkich to wiedza, którą już ogrania dobrze wychowany przedszkolak odwiedzający kolegów na wspólną zabawę.
      Wniosek jest taki, że u pana występują braki wychowaniu od lat dziecięcych...myślę rozmowa tego nie nadrobisz, a złe nawyki są mocno zakorzenione i za pewne pan ma 101 argumentów i teorii na poprawność swoich zachowań. To raz.
      A dwa, zastanów się z jakiego on jest domu, że nie nauczono go takich podstaw dobrego wychowania i życzliwości.
      A trzy, zastanów się jak świadczy o jego charakterze i postrzeganiu innych jeśli przez tyle lat nie zorientował się w swoich brakach w wychowaniu i tego nie nadrobił.

      Możesz albo pana posłać w diabły, albo uczyć sv (wprost lub przez asertywne reakcje na jego zachowania)...to drugie to moim zdaniem walka z wiatrakami...chyba że pan przeprosi za wpadki i weźmie sobie kwestie przyswojenia dobrych obyczajów do serca (wasz cuda się zdarzają).
      • ciasteczkowy_diabelek Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 14:06
        Porozmawiam z nim o tym, dam mu ostatnią szansę, chociaż będę się czuła strasznie zażenowana, że w ogóle będę musiała o tym rozmawiać.

        Tym bardziej dziwi mnie ta sytuacja, bo ma 2 braci, dlatego powinien umieć się dzielić, ale już do myślenia dało mi to, że kiedyś pożyczył bratu niewiele ponad 100 zł,a tamten do tej pory mu nie oddał, a on to przeżywa do dzisiaj.

        Obawiam się, że nie mam ani siły, ani ochoty, ani też czasu na nauczanie go podstawowych zasad wychowania i znów będę szczęśliwą singielką bez zbędnych zmartwień :)

        Ale jak napisałam na wstępie, dam mu ostatnią szansę. Zobaczymy jak się wytłumaczy.
    • bandit600 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 14:01
      oj bidulko, czy zawsze czujesz się tak niepewnie w relacjach międzyludzkich? bo niestety wszystko wskazuje na to, że jesli zaczniesz wchodzić w dialog na temat zachowań zwyczajnie chamskich, to prędzej dasz się przekonać, że jest w tym jakiś sens niż osiągniesz jakiekolwiek pozytywne skutki. ale jeśli naprawdę chcesz żeby ów chłopczyk przemyślał swoje problemy to najmądrzej będzie użyć właśnie cynizmu, tak jak zasugerowano wyżej... fundując sknerze bilet powrotny do domu. nic tak nie daje do myślenia jak upokorzenie. ten pomysł naprawdę mi się podoba, widać, ze dziewczyna ma doświadczenie z ludźmi. :) i dopiero realne zrozumienie problemu daje szansę, że świat będzie lepszy.
    • mallwia Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 14:08
      Kupił lody i zeżarł sam???kwiatki wypomniał?kazałaś mu je kupować? Co za obwieś.Sorrrrry,ale
      naprawdę zasługuje na takie miano.

      Ucieeeeeeekaj Ucieeeekaj Ucieeeeeeeekaj!!!!!!!!!!!!!Jeszcze nie jest za późno!

    • kochanic.a.francuza Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 14:11
      Kiedys, w liceum matematyk nie chcial kawy, wiec zanioslam ta kawe polonistce(zeby sie nie zmarnowala;). Pani sczesliwa, ze ma takie powodzenie u mlodziezy. Byla rozpromieniona. Na drugi dzien powiedziala, ze jej kolkien w gardle kawa stanela, gdy dowiedziala sie, ze dostala ja jako "odpad". Mowila to kulturalnie, rzeczowo, ale stanowczo. Dodala, ze tez miala wpadki w mlodosci i nie gniewa sie, ale zeby tak nie robic w przyszlosci. Zrozumialysmy, ze nasza kawa to tez "buractwo", poszlysmy przeprosic i bylo OK. Czasem ktos jest niewyrobiony, niewychowany, nikt nigdy mu nie zwrocil uwagi, chcia;by dobrze ale nie wie co mozna, a co nie. Co praystoi, a co nie. Skoro mu na Tobie zalezy, napweno wyslucha i zrozumie.
      Musisz jednak artykulowac swoje zdziwienie. Otwarcie mowic, ze Ci kolkiem kwiaty za 20 zl stanely. Przypatrz sie jego minie jak to bedziesz mowic: on nie jest swiadomy, ze Cie to razi, bedzie zdziwiony, ze tylko sie cenom zdziwil. Jesli powiesz to bez zlosci, bedzie staral sie zmienic. Ale musisz powiedziec jasno co Cie razi i ze nie zyczysz sobie wypominania, albo przynoszenia wiktu tylko sobie.
      No i musisz wiedzic, ze jest kategoria mezczyzn, ktorych duchowosc ogranicza sie do zarcia i seksu. Wiecej nic nie czuja. Sprawdz czy Twoj do tej kategorii nie nalezy. Jesli nalezy nie ciagnij glupoty 5 lat. Takie miesieczne "chodzenie" szybko sie zapomina, nie bedzie bolalo.
    • princess_yo_yo Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 14:12
      twoj 'chlopak' to niewychowany cham, nie wiem moze wychowal sie wsrod stada wilkow w lesie, rozne sa przypadki :-) po co ci ktos kto nie zna podstawowych zasad wspolzycia w spoleczenstwie.
      1. jak sie idzie w gosci to sie nie przynosi jedzenia/ napitku tylko dla siebie
      2. jak sie komus daje prezent to sie nie wpomina ani tymbardziej nie wypomina ile prezent kosztowal

      to ile zarabia, jakie ma wydatki nie ma z powyzszym nic wspolnego. po prostu nie pasujecie do siebie, facet musi sobie znalezc osobe rownie pie...ieta jesli chodzi o podejscie do pieniadza i rownie niewychowana i beda wtedy zyli dlugo i szczesliwie. amen
    • slavko.matejovic Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 14:36
      Aha rozumiem że na forum występują same księżniczki co to uważają, że gdy kobieta zapłaci za siebie to straszliwa zniewaga honoru i czci, natomiast wyłącznym obowiązkiem faceta jest płacenie zawsze i wszędzie za swoją bogdankę, niezależnie od okoliczności i męskość takiego faceta mierzy się gotowością wydawania pieniędzy. Proszę proszę, jakie to panie samodzielne i niezależne.
      • three-gun-max Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 14:46
        Najlepsze, że ile razy nie wejdę na to forum to na każdy problem tutejsze niunie mają tylko jedno rozwiązanie: rzuć go ;)
        • princess_yo_yo Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 14:55
          te niunia, moze ty sie z nami podzielisz genialnym sposobem na inne rozwiazanie dla problemu watkodawczyni?
        • asfo Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 15:13
          Zawsze jak się pojawia wątek o skąpym facecie, to w końcu zmaterializuje się jakiś pan, co się solidaryzuje z owym i powołuje przy tym na feminizm.

          Tylko pojawia się kwestia, drodzy panowie, że kobiecie taki skąpy facet nie jest w zasadzie do niczego potrzebny.

          Pokazać się z nim nie można, bo wstyd. Liczyć na pomoc też nie - bo jeśli nawet pomoże, to potem wystawi rachunek z odsetkami. Stworzyć partnerskiego związku też się nie da, bo taki facet owszem schabowego kupionego i usmażonego przez kobietę chętnie zje, ale swoim deserem już się nie podzieli. Romantyzmu się z takiego osobnika również nie wykrzesze, bo potem przyleci żądając zwrotu połowy kosztów za wynajem łódki, którą romantycznie pływaliście sobie o zachodzie słońca po jeziorku. A jak się dziecko pojawi to o zabawki dla dziecka trzeba będzie prosić u dziadka, bo tatuś stwierdzi, że to zbędny wydatek.

          Jak nie popatrzysz, tak do bani.
          • trans.sib Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 12.04.11, 13:53
            asfo napisała:

            > Zawsze jak się pojawia wątek o skąpym facecie, to w końcu zmaterializuje się ja
            > kiś pan, co się solidaryzuje z owym i powołuje przy tym na feminizm.
            >
            > Tylko pojawia się kwestia, drodzy panowie, że kobiecie taki skąpy facet nie jes
            > t w zasadzie do niczego potrzebny.

            Buahahahha, a ty myślisz, że mężczyźnie, taka materialna dziwka jest do czegoś potrzebna?
            No litości! Galerianki w sklepach za dżinsy, panny lekkich obyczajów, na prywatnych ogłoszeniach rozpisują się co będą wyczyniać za 130 zł, jeśli nie wyglądasz jak zmora, to dochodzą klubowe dupodajki za drinki po 9 zł, a wy nadal sądzicie, że znajdziecie sponsorów na swoje zabawy, którzy dodatkowo będą chcieli znosić wasze humorki, za możliwość przeogromnej satysfakcji z dotknięcia cycka?!
        • six_a Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 15:35
          > Najlepsze, że ile razy nie wejdę na to forum
          proszpaństwa, cud, ile razy NIE wejdzie, tyle razy wie, co się na forumie dzieje.
      • dzioucha_z_lasu Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 14:47
        Aha, ty z tych, co to wręczając kwiatka - dajesz również paragon? W domu nie nauczyli, że jak się kogoś zaprasza, to się płaci? Bez względu na płeć? Jak się przynosi coś do jedzenia idąc w gości - to jest to przeznaczone dla wszystkich, a nie, ze przynoszący pożera to w jakimś kącie? Buractwo nie ma nic wspólnego z płcią, tylko z brakami w wychowaniu.
        • e.i.t.h.e.l Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 21:52
          Hmm ale może on ją traktuje już nie jako gościa, ale jako swoją kobietę, swoją babę :) Ja gdy idę do mojego chłopaka czy to po pracy, czy na jakiś dłuższy czas i wiem, że będę głodna to kupuję sobie coś do jedzenia, ale też kupuję to dla siebie, np. jakąś zapiekankę itp.
          • ap_u Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 22:12
            hmmm... jesteś jedynaczką? ;P
      • komorka25 Re: problem z pieniędzmi w nowym związku 11.04.11, 14:58
        slavko.matejovic napisał:

        > Aha rozumiem że na forum występują same księżniczki co to uważają, że gdy kobie
        > ta zapłaci za siebie to straszliwa zniewaga honoru i czci,

        Wzrok ci nie dopisuje, doradzam wizytę u okulisty. Kobieta może płacić za siebie, jak
        najbardziej, ale trudno wymagać, żeby jej sie podobało, jak musi jeszcze płacić za zachcianki faceta.

        > natomiast wyłącznymobowiązkiem faceta jest płacenie zawsze i wszędzie za swoją
        > bogdankę, niezależnie od okoliczności

        Za skorzystanie z toalety może nie płacic. Niemniej jak już palant gdzies kobietę zaprasza, to powinien przynajmniej wtedy liczyc sie z kosztami.

        >i męskość takiego faceta mierzy się gotowością wydawania pieniędzy.

        Nie męskośc, tylko dobre wychowanie.

        > Proszę proszę, jakie to panie samodzielne i niezależne.

        Bo są. Zreszta trudno nie być, jak się ma do czynienia z burakiem, który kukuje lody tylko dla siebie, a ofiarowanego kwiatka wypomina jako ekspens.
      • miau_weglowy do slavko 11.04.11, 15:22
        jak sie komus cos daje, to sie nie wypomina ceny
        tak samo z przynoszeniem czegos dobrego jako gosc, a potem 'ograniczaniem dostepu', koszmar...
        tez poznalam kiedys takie indywiduum i, chociaz inteligentne i z poczuciem humoru, to perspektywy na wspolne zycie slabe. plus - kiedy ja go odwiedzilam- niemal kazda godzina razem spedzona przynosila nowe zdziwienie, w sensie nowe rozczarowanie rzecz jasna (= co moge robic, czego nie, bo bla bla bla, teraz zjemy troszke, a to zostawimy na potem (!)... ;)) teraz moge z tego zartowac ale wtedy czulam sie nieciekawie...
        epizod 'z kwiatami' rowniez zdarzylo mi sie zaliczyc w zyciu...
        i uprzedze pytanie: umiem placic za siebie, wiem, co znaczy, jesli ja kogos ja zapraszam (=jasne,ze ja mam zamiar zaplacic)
Pełna wersja