samotne macierzyństwo

18.04.11, 00:00
Witam ,

jestem w 4 miesiącu ciąży i już wiem że przez kolejne kilka lat będę sama. Przeraża mnie to i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Wpadłam z chłopakiem po 3 miesiącach znajomość. On niechce dziecka i ogólnie jest wystraszony. Wyjachalam za granicę gdyż tutaj będę mogła żyć normalnie podczas wychowywania dziecka zanim pójdzie do przedszkola. Niema komu mi pomóc. Tatuś dziecka czasami się odezwie dając mi porady co powinnam załatwić żeby państwo mi płaciło jako samotnej matce. Mamy po 32 lata. Jest mi przykro że faceci tak późno dojrzewają i wiem że jak już będzie dzidzius to tatuś będzie wtedy chciał decydować o losie dziecka - oczywiście ja mam to finansować bo on zbiera do pełnego miliona.

Jak do tej pory w niczym mi nie pomógł i w sumie nie pomoże.
Co mam z nim zrobić jak bedzie dzwonił udzielał rad? Myślę zeby zerwać całkowicie kontakt bo on nic nie wnosi a tylko mnie stresuje.
Pewnie zadzwoni jak go coś najdzie................

Co tu robić? Boli mnie to że on kiedyś przyjdzie na gotowe, a ja teraz i jak się urodzi bede musiala sama walczyć. Nawet nie wiem gdzie bede mieszkać ;-(
Pomóżcie zapomnieć
    • niebieski_lisek Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 00:07
      > Jest mi przykro że faceci tak późno dojrzewają

      Sorki, ale to ten egzemplarz jest niepełnowartościowy. Są faceci, którzy stanęliby na wysokości zadania i w takiej sytuacji, więc nie uogólniaj.

      Co do reszty - wyjechałaś z kraju na wieść o ciąży? Trochę mi to nie pasuje i pozwala na domysły że jesteś trolem. Ciąża to nie czas na rewolucje, w wieku 32 lat zapewne miałaś pracę, mieszkanie dlaczego to rzuciłaś?
      • cosette32 Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 00:14
        Z pracą byłoby ok ale nie na utrzymanie siebie i dziecka. Poza tym jak sie urodzi to co z nim zrobie? Przez przynajmniej rok muszę z Nim być w domu i nikt w Polsce nie da mi na życie i opłaty. Mieszkania swojego nie mam.
        • niebieski_lisek Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 00:30
          A za granicą ci ktoś da na życie? W Polsce miałabyś 5 m-cy macierzyńskiego. Mieszkania nie masz, ale gdzieś mieszkałaś, prawda? Ciężko mi uwierzyć że na wieść o ciąży rzucasz wszystko i wyjeżdżasz do innego kraju w ciemno.
          • akle2 Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 00:36
            A jeśli pracowała na czarno lub na tak zwaną umowę cywilnoprawną? Wtedy to chyba tylko jakieś okresowe zapomogi, ale na pewno nie macierzyński.
      • zamysleniee Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 00:14
        Mogę skrzywdzić moją oceną autorkę, ale też mi jedzie trollem, tyle sprzeczności w wątku tytułowym.
        • cosette32 Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 00:17
          a co to znaczy ten troll ? wyjasnijcie bo nie rozumiem ;-)
        • bijatyka Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 00:22
          Tu nie jedzie trollem tylki adminem
          • akle2 Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 00:39
            Myslisz, że za dużo wątków za mało kobiecych powstało? ;P
            Np "Gdzie się patrzycie idąc ulicą? Albo "szczur"?
    • akle2 Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 00:35
      Oj, kobieto, zjedzą Cię tutaj żywcem. Że niby się nie zabezpieczyłaś i takie tam. Oczywiście tatuś dziecka z zabezpieczania zwolniony :]
      Wiadomo, że lepiej mieć dziecko oczekiwane i zaplanowane przez oboje, ale lepiej że się przytrafiło teraz, niż gdybyś miała rwać włosy z głowy za 10 lat, że czas ucieka, a Ty nie masz z kim. To masz już za sobą :))
      Rozumiem, ze wyjazd był tym "mniejszym złem" ale mam nadzieję, że niezależnie od tego masz wszystkie dane do złożenia wniosku o alimenty?

    • raohszana Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 10:01
      Coś kręcisz.

      W kraju nie masz za co żyć - a za granicą to nagle cudownie się znajdą pieniądze?
      I złożyłaś wniosek o alimenty?
      • czytelnikforum Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 11:20
        Boisz się i uciekłaś.Ale jak dasz sobie rade za granica? masz tam jakieś dochody? kto pomoże Ci tam, skoro w Polsce nikt nie chce?
        Współczuję Ci, straszna wiadomość.
        Co do faceta, szkoda gadać, ponad 30 na karku a odpowiedzialności zero. Omijałabym z daleka, nie chce odpowiedzialności, niech płaci i spada.
    • krwawa_orlica Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 18:58
      Faceci późno dojrzewają, a Ty w wieku 32 lat sobie wpadasz z jakimś kretynem? Zastanów się kto tutaj jest niedojrzały?
      • raohszana Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 19:00
        Jak Ty możesz, przecież on też mógł się zabezpieczyć!
        • krwawa_orlica Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 19:05
          No i trza go było przypilnować, żeby to uczynił, to w końcu samiec i w takich sytuacjach nie myśli logicznie. :P
          • raohszana Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 19:06
            I za brak logiki będzie płacił przez następne 25 lat, w ratach miesięcznych :]
            • krwawa_orlica Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 19:47
              No z tego co opisuje autorka wątku, wnioskuję, że nawet z alimentami będzie mieć problem nieudacznik.
              • raohszana Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 19:52
                Co nieudacznik - jak on do milijona zbiera! ;)
                • krwawa_orlica Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 19:54
                  Miljona puszek po piwie chyba. :D
                  • raohszana Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 19:54
                    Co się czepiasz - hobby chłopina ma, a tu jakiś dziecior mu ma przeszkadzać?!
                    :P
                    • krwawa_orlica Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 19:58
                      Taką mam naturę czepliwą swą.

                      A przeszkadzać to w przyszłości dzieciorowi będzie ojciec półgłówek i lekkomyślna mamusia. <wyzyla sie>
                      • raohszana Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 20:04
                        krwawa_orlica napisała:

                        > Taką mam naturę czepliwą swą.
                        *
                        I dopsz.

                        > A przeszkadzać to w przyszłości dzieciorowi będzie ojciec półgłówek i lekkomyśl
                        > na mamusia. <wyzyla sie>
                        *
                        E, ojca to pewnie nie będzie, bo mu się nie będzie chciało cennego czasu poświęcać. Więc tylko z mamusią będzie się dzieć użerał.
              • cosette32 Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 19:59
                z alimentami jezeli bedzie mial problem to tylko z chytrości bo pieniądze ma i jest to najważniejsza rzecz w jego życiu - kasa. Nie bede go namawiala zeby placil - sam musi to robic, z wlasnej woli.
                Pytałam się czy utrzymywać z nim kontakt pomimo że mnie olewa i nic poza radami nie daje. Teraz sie nie odzywa ale pozniej bedzie chcial miec staly kontakt z dzieckiem.

                W sumie juz zaplacil za to zeby tego dziecka nie bylo a wiec może uznać że już je usunął?
                • raohszana Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 20:03
                  cosette32 napisała:

                  > z alimentami jezeli bedzie mial problem to tylko z chytrości bo pieniądze ma i
                  > jest to najważniejsza rzecz w jego życiu - kasa. Nie bede go namawiala zeby pl
                  > acil - sam musi to robic, z wlasnej woli.
                  *
                  Ahaaa, uniesiesz się honorem?

                  > Pytałam się czy utrzymywać z nim kontakt pomimo że mnie olewa i nic poza radami
                  > nie daje. Teraz sie nie odzywa ale pozniej bedzie chcial miec staly kontakt z
                  > dzieckiem.
                  *
                  A skąd wiesz, co będzie chciał? I co Ty się nim tak przejmujesz?

                  > W sumie juz zaplacil za to zeby tego dziecka nie bylo a wiec może uznać że już
                  > je usunął?
                  *
                  Na jakiej podstawie miałby tak uznać?
                  • cosette32 Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 20:42
                    racja, nie wiem w ogole po co sie nim przejmuje.............. ale tez wiem ze bedzie dzwonil i bedzie mnie to bolało

                    nie chciał dziecka i wydal na to kase zeby sie pozbyc i na tej podstawie mógłby już uznać że pozbył się problemu, usunął i nie ma ............

                    a zreszta nic nie wnosi
                    • raohszana Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 20:48
                      cosette32 napisała:

                      > racja, nie wiem w ogole po co sie nim przejmuje.............. ale tez wiem ze
                      > bedzie dzwonil i bedzie mnie to bolało
                      *
                      To zmień numer. Co Ty, pięć lat masz?

                      > nie chciał dziecka i wydal na to kase zeby sie pozbyc i na tej podstawie mógłby
                      > już uznać że pozbył się problemu, usunął i nie ma ............
                      *
                      Dziecko drogie, o czym Ty pierniczysz? Od wydania pieniędzy ciąża nie znika. Od aborcji - owszem.

                      > a zreszta nic nie wnosi
                      Nie bardzo.
                • krwawa_orlica Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 20:31
                  Nie bede go namawiala zeby pl
                  > acil - sam musi to robic, z wlasnej woli.

                  Aha...... czyli wolisz, żeby dziecko z głodu zmarło? Jak ma się dziecko, to się chowa dumę w kieszeń, bo żyje się już dla jego dobra, a nie dla siebie.
                  • raohszana Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 20:32
                    krwawa_orlica napisała:

                    > Aha...... czyli wolisz, żeby dziecko z głodu zmarło? Jak ma się dziecko, to się
                    > chowa dumę w kieszeń, bo żyje się już dla jego dobra, a nie dla siebie.
                    *
                    Ciotka, nie pij tyle, bo się empatyczno-odpowiedzialna robisz :P
                • krwawa_orlica Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 20:32
                  > W sumie juz zaplacil za to zeby tego dziecka nie bylo a wiec może uznać że już
                  > je usunął?

                  A to jest z punku widzenia prawa karalne, koleżanko.
                  • urko70 Re: samotne macierzyństwo 19.04.11, 10:11
                    krwawa_orlica napisała:

                    > > W sumie juz zaplacil za to zeby tego dziecka nie bylo a wiec może uznać ż
                    > e już
                    > > je usunął?
                    >
                    > A to jest z punku widzenia prawa karalne, koleżanko.

                    Danie komuś pieniędzy na dany cel jest karalne?
          • urko70 Re: samotne macierzyństwo 19.04.11, 10:25
            krwawa_orlica napisała:

            > No i trza go było przypilnować, żeby to uczynił, to w końcu samiec i w takich s
            > ytuacjach nie myśli logicznie. :P

            Myślał bardzo logicznie :), seks z gumką nie jest fajny więc po co gumka. Nie ma ślubu, może zniknąć, znalazł naiwną .... to czemu nie(?) [ofc piszę to cynicznie]
    • mahadeva Re: samotne macierzyństwo 18.04.11, 19:28
      ja bym rzucila takiego
      wroc do rodziny, przyjaciol - nie wiem po co wyjezdzasz tak, gdzie bedziesz sama
    • zolla78 Re: samotne macierzyństwo 19.04.11, 09:58
      Jeśli nie jesteś trolle to od strony czysto prawnej radziłabym:
      1. zbieraj dowody, że się nie interesuje, wnieś o ustalenie jego ojcostwa, jeżeli sam dziecka nie uzna i pozbaw go praw rodzicielskich - masz kłopot z głowy, że kiedyś będzie chciał decydować coś o dziecku, dziecko będzie miało twoje nazwisko. Jak kiedyś ułożysz sobie życie z kimś innym, będzie mógł je przysposobić.
      2. pozwij go alimenty. Nie ma co unosić się honorem. Zaszkodzisz tym dziecku tylko.
      3. Ignoruj poza tym jak można. Jak się nawet za kilka lat upomni o kontakty z dzieckiem, to mało który sąd pozwoli mu na więcej niż kilka godzin i to w twoje obecności a potem dziecko będzie już na tyle duże, że samo będzie decydować.
      Powodzenia.
      • cosette32 Re: samotne macierzyństwo 19.04.11, 22:51
        Dziekuję Ci za porady. Nie wiem czy bozbawiać praw rodzicielskich bo niby kogo skoro jego tutaj nie bedzie i nie uzna ojcostwa. Chyba ze do alimentow bedzie to potrzebne ale wolę mieć święty spokój i żadnych kontaktów.

        Dzięki
    • urko70 Re: samotne macierzyństwo 19.04.11, 10:23
      Pierwszy raz słyszę aby ktoś w takiej sytuacji nagle wyjezdzal za granicę - dziwne to.

      Co do JEGO dojrzałości to Twoja nie jest lepsza. Skoro on nie chce dziecka to pytanie czemu nie zabezpieczyłaś się ? Przypadkowy chłopak (nie facet tylko chłopak), seks bez zabezpieczenia...
      A było słuchać babki i proboszcza, ze najpier narzeczeństwo, potem ślub a potem łup łup... :) (zsz)
      Co masz zrobić:
      1. możliwie szybko zapewnić sobie byt na czas po urodzeniu (schować dumę w kieszeń i jakkolwiek zapewnić sobie środki)
      2. po urodzeniu, wnieść o ustalenie ojcostwa i alimenty.
      3. zobaczyć czy jego stosunek do Ciebie i dziecka (dać mu / Wam szansę) zmienai się.
      4. jeśli nic się nie zmieni, wnieśc o pozbawienie władzy rodzicielskiej
      5. opowiadać swoją historię innym lekkomyślnym.
      • cosette32 Re: samotne macierzyństwo 19.04.11, 20:17
        Dziekuje Ci urko ;-) Teraz moje zycie bedzie latwiejsze dzieki Twoim sugestiom ............
        • urko70 Re: samotne macierzyństwo 19.04.11, 22:06
          cosette32 napisała:

          > Dziekuje Ci urko ;-)

          Drobiazg.
Pełna wersja