andziap90
18.04.11, 00:35
Mój mąż pojechał do Francji a ja jestem tu z synkiem i drugim w drodze, jest tam dopiero 3 tyg a już mu się tak podoba że wytsarcza mu kasy na wszytko że chciałby tam zostać na stałe:/ a ja nie wyobrażam sobie wyjechać za granice, i w dodatku siedzieć ciągle na 4 literach z dzieciakami w domu:( mam tak teraz ale czesto jestem u mamy czasami wyjde z koleżankami a tam ciągle to samo i ze wszytskim sama... bo on calymi dniami w pracy... w dodatku jestem na wymarzonych studiach i chcaialabym kiedys pracowac a nie tak jak on uwaza ze nie mam po co pracowac-ja mam wychowac dzieci:( kocham synka ponad wszytko ale kazda mama mnie zrozumie ze ciagla monotonia to tez psychicznie wykancza:(
moja siostra tez wyjechala za granice i zaluje, mowila zebym tego nie zrobila co ona bo tez tylko siedzi w domu i nic poa tym bo jezyka nie zna choc cie uczy a ja francuskiego nigdy sie nie uczylam... nie wiem jestm glupia ze nie chce wyjechac?? doradzcie ale naprawde nie wyobrażam sobie wyjazdu!!!!!!!!!!!!!!!!:(