potrzebuję rady SZYBKO

06.05.04, 22:14
siedzę, słucham natural born killers i nastrajam sie do łkania w poduszkę - i
nie wiem naprawdę nie wiem czy mam zrobić to na co mam teraz największą w
żyicu ochotę a co jasno wskazuje na uzaleznienie od faceta... nie mojego
dodajmy... ponieważ nie odzywa sie do mnie od jakichś trzech dni z powodów o
których nie będę się rozpisywać, a ja świruję, zatracam zdrowy rozsądek i
walczę z pokusą aby wysłać do niego smsa, nie wiem czy wiecie jak to jest
wysyłam i czekam aż odpisze cokolwiek rzucam się na to jakbym była głodna,
zanim odpisze modlę się żeby to zrobił, jak już odpiszę spijam każde słowo
jak następną modlitwę o więcej... nie mogę znieść tego że nie rozmawiamy, nie
jem, nie mogę pracować, chce mi się płakać, a jednoczesnie mam świadomość że
być może on nie myśli o mnie wcale albo gdy napiszę będzie miał ponurą
satysfakcję że wymiękłam, może go to bawi, może o to chodzi... marzę o nim i
chyba nie zasnę jeśli nie zrobię cokolwiek, i biję się z myślami czy to
będzie ponizęj godności, czy walić godność gdy idzie o taką potrzebę... nie
wiem, poradźcie bo uschnę...
    • aankaa Re: potrzebuję rady SZYBKO 06.05.04, 22:18
      aaricia23 napisała:

      > ... jasno wskazuje na uzaleznienie od faceta... nie mojego dodajmy...

      jakiej rady oczekujesz ?
      • aaricia23 Re: potrzebuję rady SZYBKO 06.05.04, 22:21
        >
        > jakiej rady oczekujesz ?
        >
        w zasa dzie słuszne pytanie - czy napisać do niego to teraz mój doraźny
        problem, kwestię moralną - że to nie mój facet - roztrząsałam już tysiąc razy,
        tak, jeśli ktoś zapyta czuję się winna, czuję się też nieszcześliwa, ale tym
        razem nie o to mi chodzi
        • aankaa nie pisz, zajmij się czymś/kimś innym :)) 06.05.04, 22:24

        • zakladka Re: potrzebuję rady SZYBKO 06.05.04, 22:26
          Rady ci nie dam.
          Za to rozumiem. Też tak mam .
          • aaricia23 Re: chociaż napisz jak... 06.05.04, 22:32
            bo mam ochotę wyć, błagać kogokolwiek żeby się odezwał pierwszy... wiem że nie
            wytrzymam dzisiaj i napiszę do niego
            • zakladka Re: chociaż napisz jak... 06.05.04, 22:38
              A on chociaż odpowiada?
              Zawsze ty pierwsza go zaczepiasz czy jemu też zdarzają sie spontaniczne sms-Y?
              • aaricia23 Re: chociaż napisz jak... 06.05.04, 22:40
                zakladka napisała:

                > A on chociaż odpowiada?
                > Zawsze ty pierwsza go zaczepiasz czy jemu też zdarzają sie spontaniczne sms-Y?

                zdarza się zdarza, czasem pisze czasem dzwoni najczęściej odpisuje, jak dla
                mnie - zbyt rzadko
            • cafee Re: chociaż napisz jak... 06.05.04, 22:41
              aaricia23 napisała:

              > bo mam ochotę wyć, błagać kogokolwiek żeby się odezwał pierwszy... wiem że
              nie
              > wytrzymam dzisiaj i napiszę do niego


              Skoro jakiś czas sie nie odzywa to może ma powody?
              Może wyobrazasz sobie wiecej niz jest w rzeczywistości.
              • kaja_js Re: chociaż napisz jak... 06.05.04, 22:59
                Dla ciebie zbyt rzadko, bo pragniesz wiecej, niz dostajesz.
                A czy to nie jest przypadkiem tak, ze jestes go totalnie niepewna i to z jednej
                strony Cie irytuje, ale z drugiej nakreca do dalszego dzialania?
                Powiedzenie stare, ale dla mnie wciaz aktualne: "zakazany owoc zawsze smakuje
                najlepiej"
        • cafee Re: potrzebuję rady SZYBKO 06.05.04, 22:35

          • aaricia23 Re: potrzebuję rady SZYBKO 06.05.04, 22:42
            cafee oczywiście że o to też... ale nie chce mi się o tym gadać, bo i co można
            powiedzieć
    • aankaa aaricia23 - daj sobie spokój 06.05.04, 22:45
      przecież sama piszesz, że to "cudzy" facet
      więcej godności
      • aaricia23 Re: aaricia23 - daj sobie spokój 06.05.04, 22:49
        nie cudzy - on jest sam, to ja mam kogoś
        • aankaa no to jeszcze gorzej 06.05.04, 22:54
          zastanów się co do "swojego" czujesz
          • aaricia23 Re: no to jeszcze gorzej 06.05.04, 23:01
            było nie było wysyłam... nie dam rady inaczej...
            • kaja_js Re: teraz, dopiero jest gorzej 06.05.04, 23:16
              Nie dasz rady, bo sama siebie prowokujesz, natretnymi mslami o Nim. Gdybys
              teraz sie powstrzymala, rano obudzialbys sie dumna z samej siebie, ze mialas na
              tyle silna wole, zeby nic Mu nie wysylac. I tak step by step i z dnia na dzien
              poczylabys sie coraz silniejsza
              • aaricia23 Re: teraz, dopiero jest gorzej 06.05.04, 23:17
                kaja_js napisała:

                > Nie dasz rady, bo sama siebie prowokujesz, natretnymi mslami o Nim. Gdybys
                > teraz sie powstrzymala, rano obudzialbys sie dumna z samej siebie, ze mialas
                na
                >
                > tyle silna wole, zeby nic Mu nie wysylac. I tak step by step i z dnia na
                dzien
                > poczylabys sie coraz silniejsza

                nie chcę być silna wclae nie chcę ile bym dała żeby właśnie byc tak słabą żeby
                ulec temu przeżyć to naprawdę a nie tak pokątnie, przeżyć to ze wszystkimi
                konsekwencjami jakby to była ostatnia rzecz w życiu jaką mogę zrobić!!!
                • aaricia23 Re: teraz, dopiero jest gorzej 06.05.04, 23:22
                  no to koniec - wysłałam naprawdę, obciach na całego co...
                  • kaja_js Re: teraz, dopiero jest gorzej 07.05.04, 00:25
                    aaricia23 napisała:

                    > no to koniec - wysłałam naprawdę, obciach na całego co...

                    To zalezy...
                    Zalezy co mu napisalas i co chcesz tym osiagnac.
                    Ale z drugiej strony tez Cie rozumiem. Czasem sama nie wiem ile bym dala za to
                    zeby moc przezyc zycie, nie zwazajac na konsekwencje.
                    Niestety, rano sie budze i moja odpowiedzialnosc usmiecha sie do mnie
                    promiennie :-)))
                • cafee Re: teraz, dopiero jest gorzej 06.05.04, 23:22

                  -
                  nie chcę być silna wclae nie chcę ile bym dała żeby właśnie byc tak słabą
                  żeby
                  ulec temu przeżyć to naprawdę a nie tak pokątnie,
                  przeżyć to ze wszystkimi
                  konsekwencjami jakby to była ostatnia rzecz w życiu jaką mogę zrobić!!!
                  -
                  Konsekwencje napewno będą.....,
                  to tylko wynik decyzji... :0)



                  Kazda kobieta uważa,że jest niezastąpiona,ale z powodzeniem może zastąpić kazda
                  inną.
    • biala_mysz Re: potrzebuję rady SZYBKO 06.05.04, 23:46
      Też kiedyś tak miałam. Słusznie napisałaś, że jest to uzależnienie. Żadna
      miłość, tylko uzależnienie. Ja zrozumiałam to dopiero po długim czasie, gdy
      zetknęłam się z osobami uzależnionymi od alkoholu, hazardu i innych rzeczy. To
      są te same psychologiczne mechanizmy. Myślę, że nie tyle potrzebujesz szybkiej
      rady, co psychoterapii. Przynajmniej ja potrzebowałam, choć o tym jeszcze nie
      wiedziałam. "Mój" facet zniknął z pola widzenia i jakoś to przeżyłam, ale moja
      skłonność do uzależnień pozostała. Zanim to zrozumiałam, przeżyłam wiele takich
      nocy jak Ty dzisiaj.
      Gdybyś chciała pogadać to pisz na priv.
      • bialadama ja tez tak mialam 07.05.04, 09:35
        O rany ja też tak miałam, dokładnie tak samo. Zyłam chyba tylko myślą o Nim, od
        kontaktu do kontaktu, a obok gdzieś toczyło się życie. Wydawało mi się, że
        szczytem szczęścia byłoby być razem z Nim. On odpowiadał owszem na moje
        inicjacje, doprowadziłam do tego, że byłam kimś specjalnym w jego życiu i nadal
        chyba jestem, ale tak naprawde to co z tego. Z jego strony nie otrzymałam tak
        naprawdę tego czego oczekiwałam, chociaż każda najmniejszą rzecz
        interpretowałam jako nie wiadomo co.
        Na szczęście zdołałam sie uwolnić, z czego dzisiaj jestem zadowolona. Ale też
        mam już skłonność do takich historii (uzależnień), to jest jakby adrenalina,
        która nęci. Jak to sobie człowiek uświadomi to jest lepiej.
        (nie jestem biala-mysza to tylko zbieżność nazw)
    • Gość: ona Re: potrzebuję rady SZYBKO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 14:07
      najgorsza jest miłosc bez wzajemnosci rada znajdz sobie innego
Inne wątki na temat:
Pełna wersja