kondziokondzio
27.04.11, 22:24
Z siostrą żony od zawsze miałem baaardzo dobry kontakt, zawsze uwazałem ją za wspaniałą kobietę z którą miałem dużo tematów, krótko mowiąc przyjaźniliśmy sie.
Kilka lat temu doszło między nami do "pocałunku". Poczułem ze jestem dla niej kimś więcej niż szwagrem i ja również nagle spojrzałem na nią inaczej. Przestraszyliśmy się oboje. Nasze kontakty nieco sie schłodziły. Ostatnio ona rozstała się z męzem, znowu zaczeliśmy rozmawiać, wspierałem ją jak mogłem, czuje że jest mi bliska, bliższa niż kiedykolwiek.
Ona dziwnie sie zachowuje, najpierw szuka kontaktu ze mną, sama dzwoni, prosi o radę (częściej mnie niż siostrę,to mi sie wyzala,a nie siostrze!) a potem nagle chlodno sie zegna, zmienia ton.Zachowuje sie tak jak by chciała być blisko mnie a jednocześnie jest lojalna wobec siostry.Nie rozumiem jej zachowania.
Dodam, że bardzo kocham moją żone,jest mi z nią dobrze,nigdy jej nie zdradziłem (no chyba ze ktos uzna ten pocalunek za zdrade), jednakze jej siostra rownież jest mi bardzo bliska.Czy ona mysli że miedzy nami mogłoby dojść do czegoś wiecej i dlatego tak dziwnie sie zachowuje.O co jej chodzi?
kobiety odpowiedzcie bo ja tego nie rozumiem