urody sobie nikt nie wybiera....

07.05.04, 10:38
Mój podział urody kobiet przebiega nastepująco:
Sa takie obiektywnie ładne, co wiem, że podobaja sie wszystkim (czasem jednak
nie podobaja się mi)
Są takie subiektywnie ładne, które podobaja mi się, ale wiem, że komuś moga
się nie podobać (w tej grupie jest moja żona)
Są tez takie, które jakby sie nie starać być taktownym i tematu nie dotykać
ładne ani troche nie są

Zastanawiam sie co może zrobić kobieta z grupy trzeciej, by wpłynąc na swa
atrakcyjność i nie popadac w depresje zwiazane ze swym obiektywnie
niekorzystnym położeniem. Wychodzi mi, że jedyna radą jest sto procent
kompetencji w dziedzinie x. Świadomośc swej fizycznej nieatrakcyjności i
rezygnacja z przekonywania siebie i kogokolwiek, że jest super. Czy znacie
takie kobiety, które zaakceptowały swą nieładność i nie pąsowieją na
spotkanie z dezaprobatą swego wyglądu. Mnie sie wydaje że znam takie, ale
tylko z grupy drugiej.


    • Gość: Kuku Re: urody sobie nikt nie wybiera.... IP: *.chello.pl 07.05.04, 10:50
      Ale to nas pytasz? Zapytaj soczewicę. Bedziesz miał info z pierwszej ręki.
    • miriammiriam Re: urody sobie nikt nie wybiera.... 07.05.04, 10:53
      jeśli definiujesz jakieś kryterium jako subiektywne to ze względu na brak
      poprawności metodologicznej musi ono zostać odrzucone, zatem 2 liga odpada.
      zostało ci zdecydować, czy twoja żona należy do extra klasy, czy do ligi
      okręgowej :P
      • zlewozmywak1 Re: urody sobie nikt nie wybiera.... 07.05.04, 10:59
        To nie są żadne ligi, bo ta najwyżej to tak jak i w piłce niby Real a jednak
        kupa. A co do moijej żony to jużem jej wyjaśnił, że ona jak Morientes - dla
        mnie najlepsza a pierwsza liga tak zawana jej nie chce.
    • Gość: doswiadczona Re: urody sobie nikt nie wybiera.... IP: 81.219.229.* 07.05.04, 11:30
      Znam takie. Sa z reguły na prawdę dobre w swoich dziedzinach.

      Faceci traktuja je jak ufoki. Co najwyzej z litoscią.

      Przechlapane mają.
    • Gość: Alla Re: urody sobie nikt nie wybiera.... IP: *.upc-g.chello.nl 07.05.04, 12:58

      Szczerze mowiac to zycie ciagle mnie zaskakuje, bo czesto widuje kobiety z
      grupy wydawaloby sie trzeciej (wg twojego podzialu), ktore znajduja facetow
      jakims cudem, maja dzieci i ogolnie funkcjonuja nawet lepiej od slicznotek z
      grupy 1. I do tego to nawet niektore sa biedne jak myszy i bez wyksztalcenia
      ani specjalizacji w jakiejkolwiek dziedzinie. Czasem mysle sobie, ze moze
      jakies czary albo cos.
      Ot niedawno, mam w pracy takiego kolege, naprawde mily i zabawny gosc i moglby
      sobie przygruchac super laske obiektywnie rzecz biorac, bo sam jest przystojny.
      Razem z mezem zaprosilismy go z zona do nas w odwiedziny. Zona zdecydowanie
      kwalifikuje sie do grupy trzeciej - malutka, grubsza jak dluzsza (i zawsze taka
      byla), zez rozbiezny, brzydka twarz czarownicy z haczykowatym nosem, tluste
      wlosy, krzywe nogi itp. Poza tym zadnego wyksztalcenia, zadnego zawodu, zadnej
      specjalizacji, klotliwy charakter (musieli sie wyprowadzic, bo darla koty z
      wszystkimi sasiadami), sprawdza goscia, szuka mu po kieszeniach, pilnuje jak
      zandarm, zabiera wszystkie pieniadze, nie pracuje i wmawia mu, ze kobieta jak
      ma dzieci to nie powinna pracowac. Maja biede, bo on niewiele zarabia, dzieci
      juz duze, wiec to byloby zrozumiale, gdyby zaczela pracowac - ale ona nie chce
      i ten biedny chlopina to juz wyglada jak cien czlowieka, niedawno schudl 20kg,
      bierze wszystkie fuchy i zasuwa dzien i noc.
      Jestem jeszcze w szoku, ze cos takiego jest mozliwe. Myslalam, ze to przeczy
      wszystkiemu co udalo mi sie zaobserwowac czy doswiadczyc w zyciu. To
      pocieszajace, ze nikt nie jest bez szans. Nawet najwieksze paskudy.
      • graciella nie masz innych problemow? 07.05.04, 13:33
        I dlaczego masz taki głupi nick? Czy wyglądasz jak zlewozmywak?
        Teraz jest era zmywarek, operacji plastycznych i kosmetykow. Nie ma brzydkich
        kobiet, tylko sa zaniedbane. Gusta sa rozne. Czy jak nie lubisz czerwonego
        koloru to znaczy ze on jest brzydki?

        • zlewozmywak1 Re: nie masz innych problemow? 07.05.04, 13:52
          Bo lubię głupie nicki, a kobiety brzydkie bywają, tak samo jak brzydcy bywają
          faceci, choćby niewiem co ze sobą robili. Co do czerwonego, to zaprzęgnij
          logikę i wyciagnij wnioski z tego co napisałem na początku.
    • Gość: rene Re: urody sobie nikt nie wybiera.... IP: *.zapora / 212.160.172.* 07.05.04, 13:55
      > Zastanawiam sie co może zrobić kobieta z grupy trzeciej, by wpłynąc na swa
      > atrakcyjność i nie popadac w depresje zwiazane ze swym obiektywnie
      > niekorzystnym położeniem.

      a po co ma cokolwiek robić? Dlaczego miałaby popadać w depresję? Nie rozumiem!
      Czy uroda jest kryterium człowieka?
      Kogo to obchodzi?

      Wystarczy żeby miała głowę na karku i była zadbana - i już sobie w życiu
      poradzi, często lepiej niż większość piękności, którym po paru latach
      powodzenia, wraz z przemijaniem "śliczności" kończy się pomysł na życie.

      Uroda jest ważna dla kogoś, kto ma ambicje wygrania konkursu miss piękności,
      albo na swojej urodzie opiera całe życie, bo nie ma nic innego do
      zaproponowania, żadnych umiejętności, wiedzy, etc. Wtedy może sobie zrobić
      operację plastyczną i już będzie szczęśliwa.


      A co ma zrobić facet 150 wzrostu, szpetny i z wadą wymowy, np ? Też popaść w
      depresję?

      "każda zmora znajdzie amatora" ;-)

      • zlewozmywak1 Re: urody sobie nikt nie wybiera.... 07.05.04, 14:08
        Ciekawe czy ty , też jesteś amatorką zmor? mam nowa koleżanke w pracy. Jest
        zadbana, byłbym zdziwiony gdyby miała swego amatora, ale szczerze jej tego
        życzę.
    • Gość: ona Re: urody sobie nikt nie wybiera.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 14:11
      najwazniejsze to akceptowac siebie a potem to juz z gorki
    • czort kobieta nie bedaca brzydka nie moze byc piekna! 07.05.04, 14:35
      ktos kiedys tak powiedzial. podpisuje sie obiema rekami.
      • Gość: balbina Re: kobieta nie bedaca brzydka nie moze byc piekn IP: *.bredband.comhem.se 07.05.04, 16:24
        Wlasciwíe z moich i kolezanek obserwacji wynika , ze wlasnie te z grupy 3 maja
        najbardziej udane zycie osobiste. Najprzystojnieszych mezow, kochajacych ,
        niezdradzajacych , dzieci, i wcale nie maja klopotow z praca , jesli to nie
        jest praca modelki czy hostessy
        Najgorzej laduja dziewczyny z grupy 1, trafiaja na bawidamkow, nikt nie bierze
        ich na serio, bo mysla , ze jak ladna to tylko na podryw do zabawy a nie na
        powaznie.
        Panowie boja sie takze , ze beda rzuceni szybciej niz przez te z grupy 3 , nic
        bardziej mylnego.
    • envi Re: urody sobie nikt nie wybiera.... 07.05.04, 16:33
      to ja z ciekawości zapytam do jakiej grupy zalicza się Balbina?
      ja uważam że każda kobieta,jeśli się weźmie za siebie może być atrakcyjna,tak
      że będzie w tej grupie2.Nie ma kobiet brzydkich,są kobiety niezadbane.
      • Gość: balbina Re: urody sobie nikt nie wybiera.... IP: *.bredband.comhem.se 07.05.04, 17:02
        A jak myslisz? :-))) Ja nie pisalam, ze sa kobiety "brzydkie" tylko
        odpowiedzialam autorowi watku, ze sie myli myslac , ze te " brzydkie" maja
        najgorszy start w zyciu!
        A tak na serio , to nie to najwazniejsze, osobisty urok sie liczy
        • envi Re: urody sobie nikt nie wybiera.... 07.05.04, 17:10
          no tak,ale w Twojej odpowiedzi jest dużo uogólnień dotyczących pięknych
          kobiet;że mają nie poukładane życie,że trafiają na bawidamków i nikt nie
          traktuje ich poważnie.Ja z tym się nie zgodzę.Myślę że szczęście w życiu nie
          zależy od urody,tylko od głowy.Uroda w wielu rzeczach może pomóc,to fakt,ale
          nie jest głównym wyznacznikiem szczęścia ani nieszczęścia w życiu.Piękne
          kobiety mają tyle samo szczęścia w związkach co brzydule.Wszystko jest
          wyrównane.Najlepiej inwestować w głowę.
    • betty.la.fea Re: urody sobie nikt nie wybiera.... 07.05.04, 17:13
      ja należę do 3 grupy i.. cóż zrobić, ciała sobie nie wymienię. pozostało mi to tylko zaakceptować. I nie narzekam na swoje życie, mam faceta, wykształcenie, pracę i pewnie jestem szczęśliwsza od wielu ślicznotek. I na pewno wiem, że ludzie lubią mnie ze względu na osobowość a nie wygląd :)))
    • monika265 Re: urody sobie nikt nie wybiera.... 26.05.04, 11:37
      ja niestety należę też do grupy III, ale jak w tamacie"urody się nie wybiera".
      Nie mam faceta.Mam wiele przyjaciół ale są to głównie kobiety. Prawie wszystkie
      mężatki. Czuję że oni mnie lubią i rozmawiają (ich mężowie) tylko przez
      grzeczność. Mam pracę. Ale oczywiście lepiej jestem traktowana przez
      przełożnych kobiety. Z moich obserwacji wynika że szefowie ( mężczyźni) lubią
      ładne pracownice bez względu na zajmowane przez nie stanowisko i zawsze łatwiej
      im coś załatwić u nich i są dla nich bardziej wyrozumiałe.
      Ładnym jest naprawdę łatwiej żyć.
      Patrząc na mnie nikt nie powie, że jestem sama z wyboru tylko że mnie nikt nie
      chciał.

      ale mimo tego wszystkiego ( i jeszcze wielu innych rzeczy) które spotykają
      brzydką kobietę staram się być twarda
      ale nie wiem jak długo można żyć samemu ( wytrzymać)
    • magic00 Re: urody sobie nikt nie wybiera.... 26.05.04, 14:22
      Uroda zmienia się z czasem i warunkami. Nastoletnie ślicznotki wiedną, a
      niektóre brzydule rozkwitają około trzydziestki. Ten kto uśmiechnięty i
      życzliwy a przy tym zadbany przeskakuje do wyższej grupy. Kto ma deprechę,
      mętny wzrok i smętny wyraz twarzy, spad do grupy niżej.
      • Gość: Diderot ten kto wymyslil ten tekst,ze nie ma paskudnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 14:53
        tylko sa zaniedbane , byl bardzo laskawy i litosciwy dla kobiet , a te odrazu
        to podlapaly i sie oszukuja do dnia dzisiejszego. Prawda jest taka , ze jak
        kobieta jest paskudna to nic sie nie da zrobic , ladne fatalaszki czy co tam
        nic nie da , jedynie operacja plastyczna. Paskudne maja facetow tylko i
        wylacznie , bo nie brakuje facetow ktorzy gustuja w potworach.Ladne czesto sa
        same bo sa po........., i tez czesto przyciagaja frajerow.
    • Gość: ruda Re: urody sobie nikt nie wybiera.... IP: 62.148.79.* 26.05.04, 15:06
      zlewozmywak1 napisał:

      > Są takie subiektywnie ładne, które podobaja mi się, ale wiem, że komuś moga
      > się nie podobać (w tej grupie jest moja żona)
      > Są tez takie, które jakby sie nie starać być taktownym i tematu nie dotykać
      > ładne ani troche nie są
      -
Pełna wersja