bonnie79
08.05.11, 12:11
Moja przyjaciółka zachowała się wczoraj dziwnie...byłyśmy wczoraj z jej córką na zakupach i mała wyskoczyła z tekstem, że założy nowo zakupioną bluzę na dzisiejszego grilla. Moja przyjaciółka krzyknęła na nią że dzisiaj żadnego grilla przecież nie ma i mała się tylko dziwnie popatrzyła. Po czym dzisiaj podczas rozmowy telefonicznej mówi mi, że mieli wczoraj grilla hmm.... przecież nie wpycham się nigdy na żadne imprezy i grille, więc nie bardzo rozumiem o co jej chodziło...przecież nie ma obowiązku zapraszać mnie na wszystkie imprezy tym bardziej, że jak się okazało był to grill zorganizowany dla sąsiadów. Nie można poprostu normalnie się zachować tylko robić jakies sekrety, a zachwile radośnie opowiadać o grillu, który "wogóle" nie było...w dodatku naskoczyła na córkę zupełnie niesłusznie...
Dlaczego ludzie czasami zachowaują się w taki dziwaczny sposób?
Jestem na nią zła, że kłamała i mam ochote przez najbliższych kilka zaproszeń z jej strony zwyczajnie odmówić, bo poczułam się jakby każda wzmianka o imprezie obligowała ją do zaproszenia mnie. Chciałabym być zapraszana jako miły gość a nie z "obowiązku"...