nocozaludzie
08.05.11, 13:57
Tak na marginesie pewnego głupawego wątku mi się nasunęło. Ile opowiadacie o sobie w pracy? Czujecie chęć zwierzania się ze swojego życia osobistego sąsiadom z biurka obok?
Ja jestem w nowym miejscu od 3 miesięcy i:
- Na marginesie luźnej rozmowy o wakacjach wspomniałam, gdzie byłam w zeszłym roku
- Przy okazji rozmów pt. "narzekanie na komunikację w mieście" powiedziałam, gdzie mniej więcej mieszkam
- Wiedzą, że mam psa, bo raz się przez bestię spóźniłam do roboty
- Wiedzą jakie studia skończyłam
Nie mówiłam natomiast nic o wieku, stanie cywilnym, zawartości portfela, planach na przyszłość, marzeniach wakacyjnych,rodzinie, religii, poglądach politycznych... Dziwadło ze mnie? Wy ile o sobie mówicie w pracy?