Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa

10.05.11, 21:43
Girls,

zjecie mnie pewnie, bo to już było wałkowane i zostawszy objechana z góry na dół, ale... Ja chyba nie umiem być szczęśliwa. Kiedy wszystko jest okej, czepiam się każdej pierdoły, aby udowodnić sobie samej (i biednemu jemu), że jest źle. Obiektywnie nie mam co narzekać, ale naprawdę, zawsze uda mi się coś znaleźć. A to, że mniej czasu ze mną spędza, a to, że inaczej powiedział/zrobił, niż zwykle. Chore? Co powinnam z tym zrobić? Myślę o psychologu, ale z drugiej strony wydaje mi się, że powinnam sobie z tym poradzić. Martwi mnie, że zatruwam sobie życie, a nam fajny, udany związek.

I jak poprzednio - nie jedźcie za mocno :)
    • tygrysio_misio Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 21:45
      pierwsza
      • krwawa_orlica Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 21:45
        druga
        • soulshunter2 Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 21:46
          pierszy
          • krwawa_orlica Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 21:49
            piersi
            • jej_torebka Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 22:14
              piesi
              • bijatyka Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 23:14
                PSI
                • tygrysio_misio Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 23:28
                  3.14

                  wygralam ;]
    • mahadeva Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 22:07
      na pewno masz fajny zwiazek..
      • soulshunter2 Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 22:08
        solidarnosc walczaca.
    • raohszana Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 22:15
      A boysy się mają nie wypowiadać? :(
      Z deka to porypane - tak się wszystkiego czepiać. Daje Ci to coś czy nawet satysfakcji z tego ni ma?
      • kosc_ksiezyca Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 22:29
        Czepianie się? Sama nie wiem. Po prostu chyba 'nie może być za dobrze'. Jak jest dobrze, to mi się włącza lampka, że jak to? Przecież to niemożliwe. I leci... Uch. Głupiam.
        • raohszana Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 22:33
          kosc_ksiezyca napisała:

          > Czepianie się? Sama nie wiem. Po prostu chyba 'nie może być za dobrze'. Jak jes
          > t dobrze, to mi się włącza lampka, że jak to? Przecież to niemożliwe. I leci...
          > Uch. Głupiam.
          *
          Przynajmniej świadomaś.
          A czemu nie może być dobrze? Jakaś ustawa wyszła a ja nic nie wiem? ;)
          • kosc_ksiezyca Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 22:57
            Tak, ta niedobra PO na pewno coś wprowadziła :P

            Wiesz, czytałam kiedyś taki b. dobry wywiad z psychologiem w WO: Jeżeli nie mam wystarczająco wysokiego poczucia wartości i ważności, to ciągle się boję, że mój partner odkryje, jaki jestem naprawdę, i odejdzie. Na świecie przecież jest dużo innych, przeważnie atrakcyjniejszych osób.

            I u mnie chyba tak jest. Czyli niska samoocena. Tak. :(
            • raohszana Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 23:01
              kosc_ksiezyca napisała:

              > Tak, ta niedobra PO na pewno coś wprowadziła :P
              *
              Czyjaś wina musi być!

              > Wiesz, czytałam kiedyś taki b. dobry wywiad z psychologiem w WO: Jeżeli nie mam wystarczająco wysokiego poczucia wartości i wa
              > żności, to ciągle się boję, że mój partner odkryje, jaki jestem naprawdę, i ode
              > jdzie. Na świecie przecież jest dużo innych, przeważnie atrakcyjniejszych osób.
              >

              >
              > I u mnie chyba tak jest. Czyli niska samoocena. Tak. :(
              *
              I coś zamierzasz z tym zrobić czy tak dalej ciągnąć aż zdupi się coś tak, że da potwierdzenie wszelkim Twoim schizom?
              • kosc_ksiezyca Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 23:13
                Nie wiem, może psycholog? Może kop w dupę?
                • raohszana Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 23:27
                  Nie zaszkodzi raczej.
                  Przykopać? Bo w psychologa to mi się dzisiaj bawić nie chce.
                  • kosc_ksiezyca Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 23:39
                    Kopa w dupę poproszę. Widzę, że ze mnie zło babo. Czasem.
                    • raohszana Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 11.05.11, 08:08
                      Do złej baby to Ci jeszcze braczy.
                      Nadstaw no się, marudo, bo mię w kościach strzyka i się wysilać nadto nie chcę :P
                      A mówiłaś o swoim problemie z "jest dobrze" swemu chłopu?
                      • kosc_ksiezyca Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 11.05.11, 14:36
                        Kopłam się sama, dzień jest piękny dzisiaj, przepiękny! Wypłata wpłynęła - nareszcie - na konto, odwołano część zajęć i aż żyć się chce. No! :)
                        • raohszana Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 11.05.11, 17:28
                          Wypłata? A to dobre rady darmowe nie będą! Stawiaj ciemne zimne :P
    • wersja_robocza Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 23:31
      kosc_ksiezyca napisała:
      >
      > I jak poprzednio - nie jedźcie za mocno :)

      Poczytaj na ten temat. Dowiesz się o sobie ciekawych rzeczy. Rozwiniesz się. I może pomożesz sobie i swojemu facetowi. A może podrepczesz do psychologa czy terapeuty.

      Aaa ja nie gryzę. Łykam w całości.
      • kosc_ksiezyca Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 23:35
        Zanim napisałam tutaj, wbiłam w googla frazę "nie umiem być szczęśliwa", ale wyszły mi tylko albo dramatyczne notki na nastoletnich blogach, albo inne forumowe (nie tylko gazetowe) dyskusje. Masz może coś godnego polecenia? Będę wdzięczna.
        • wersja_robocza Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 23:57
          Jak być szczęśliwym człowiekiem?
          Kilka kolejnych artykułów.
          I znów Jak być szczęśliwym
          Nie bój się szczęścia.
          W życiu ważne są tylko chwile.
          Sens przyjemności.
          Generalnie artykuły pod znakiem: jak być szczęśliwa, a nie tak jak ty szukałaś nie potrafię.;)
          Przeanalizuj sytuacje i okoliczności, w których szukasz dziury w całym. Przypomnij sobie, jak funkcjonowała twoja rodzina, kiedy byłaś mała. Tam szukaj wskazówek, a może i klucza.;)

          I... nie myśl o sobie: nie umiem być szczęśliwa... nie potrafię... nie mogę... Afirmuj: chcę być szczęśliwa! Chcę, chcę, chcę. Nawet nie chciałabym, a chcę. Konkretnie. Chcę być szczęśliwa.;)
          • kosc_ksiezyca Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 11.05.11, 00:30
            Bardzo dziękuję, zapoznam się jeszcze dziś :)
    • suesslein Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 23:32
      proponuje lekture :
      Zygmunt Baumann "sztuka zycia"
      • kosc_ksiezyca Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 10.05.11, 23:34
        Nawet chyba gdzieś na półce się szlaja, muszę zobaczyć :)
    • lusseiana Re: Wychodzi na to, że nie umiem być szczęśliwa 11.05.11, 00:36
      Też tak czasem mam, ale trenuję myślenie przed czepianiem się, oraz przepraszanie po czepieniu się bezzasadnym. Zauważam poprawę. Nie martw się, wyjdziesz z tego - zdajesz sobie sprawę z własnych poczynań, a to dobrze rokuje na przyszłość. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja