brak wsparcia w ciąży

12.05.11, 23:39
Być może jestem naiwna jeśli oczekuję wsparcia akurat tutaj ale naprawdę nie mam do kogo się zwrócić. Muszę się po prostu wyżalić.
Otóż mam 22 lata i jestem obecnie w 7 miesiącu ciąży. Ojciec dziecka, bo nie nazywam go już swoim partnerem, gdy dowiedział się o ciąży namawiał mnie na usunięcie poprzez tabletki wczesnoporonne. Nie zgodziłam się bo nie potrafiłabym odebrać życia własnemu dziecku. Mimo że byliśmy para przez 3 lata, on wyrzekł się mnie zupełnie jakby to nie był jego problem, unika mnie, nie interesuje się mną i Małym. Gdybym miała z kim o tym porozmawiać byłoby mi łatwiej, ale niestety. Moja mama nie żyje, z ojcem nie mam kontaktu i jest on zresztą alkoholikiem. Nikt o mojej ciąży nie wie. Nie powiedziałam też jego rodzinie bo wiem jakimi ludźmi są i jaka będzie ich reakcja: że złapałam go na dziecko.
Postanowiłam już w sumie że oddam dzieciątko do adopcji ale na samą myśl że nie będę patrzeć jak dorasta, rozwija się -odechciewa mi się żyć. Kocham je całym sercem, od samego początku. Uwielbiam kiedy się we mnie porusza, jest takie żywe i kochane. Wiem że gdy tylko je zobaczę nie będę go chciała oddać. Ale nie mam warunków aby dać mu godne życie, w ogóle jakiekolwiek...
Z drugiej strony czuję rozgoryczenie że facet mnie z tym zostawił, okazał się kompletnym gó...arzem, mimo że padło wiele pięknych słów i zapewnień o cudownej przyszłości, rodzinie, którą razem stworzymy. Czuję straszną potrzebę zemsty na nim. Bo on chyba nie dostrzega jak okrutny jest wobec swojego dziecka i że skazuje mnie na tak trudny wybór jak oddanie własnego dziecka.
Stąd też moje pytanie, czy znacie kogoś albo czy same byłyście w takiej sytuacji? Czy są może jakieś ośrodki pomagające młodym mamom. Boję się a rozwiązanie coraz bliżej.
    • vandikia Re: brak wsparcia w ciąży 12.05.11, 23:46
      a co oznacza godne życie? kasa czy emocje i uczucia?
      facet łachy nie robi, wyrzekac się może do woli ale alimenty będzie musiał płacić
      • zawsze_o_co_kaman Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 20:07
        Alimenty będzie musiał płacić także jej...
        • raohszana Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 20:08
          A jej z jakiej paki?
          • zawsze_o_co_kaman Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 20:22
            Sorki... nie wczytałam się dokładnie w post - należałyby się jej alimenty gdyby była jego żoną ale wyczytałam, że byli tylko parą - to w takiej sytuacji kasa tylko dla dziecka...
          • zawsze_o_co_kaman Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 20:27
            Matka dziecka pochodzącego ze związku pozamałżeńskiego może domagać się od ojca dziecka środków na utrzymanie się przez okres 3 miesięcy w okresie porodu. Brak istnienia stosunku prawno – rodzinnego pomiędzy ojcem a matką dziecka nie ma tu żadnego znaczenia. Ona w trakcie porodu i połogu nie będzie mogła się utrzymać (zarabiać) więc przez 3 m-ce on ma obowiązek utrzymywać też ją (i dziecko)

            • zawsze_o_co_kaman Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 20:30
              Roszczenia przed porodem
              Matka dziecka może żądać od ojca dziecka pieniędzy na utrzymanie jej i dziecka przez okres 3 miesięcy od urodzenia się dziecka. Oznacza to, że matka dziecka ma prawo do roszczeń pieniężnych od ojca dziecka jeszcze przed porodem.

              Istnieje jednak pewien warunek do spełnienia. Ojcostwo dziecka musi zostać uwiarygodnione. Muszą istnieć dowody na to, że dany mężczyzna jest ojcem dziecka, które ma urodzić kobieta. Uwiarygodnienie nie może opierać się tylko na oświadczeniu matki o ojcostwie danego mężczyzny. Muszą za tym przemawiać określone i mocne dowody.

              Roszczeń tych matka dziecka może żądać w każdym okresie ciąży i nie musi wnosić pozwu o ustalenie ojcostwa. Wystarczy, że uwiarygodni ojcostwo dziecka.

              Ważne!!!
              Roszczenia te gasną w momencie urodzenia się dziecka
              • raohszana Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 20:43
                Again - to nie są alimenty.
              • only_zolza do zawsze_o_co_kaman 14.05.11, 16:40
                Gosciu jak czytam takie solidarnosciowo-jajnikowe glupoty to az sie smieje. Pewnie masz srednie i se czytasz jakie artykuliki w necie i uwazasz sie za ydwokata. ;)

                Ja moge Ci powiedziec autorko watku z perspektywy kogos kto mial bardzo dobrego prawnika z prawa rodzinnego (oczywiscie z praktyka zawodowa)wykladajacego na studiach.

                Jedyne co matka dziecka musi zrobic to znalezc ktos potwierdzi ze widzial,ze trzymali sie za reke a reszta juz jest niewazna.

                W razie pytan szczegolowych autorke watku prosze o odezwanie sie.
                Ja w razie jakby co wysylam juz maila do Ciebie.
                Glowa do gory kochana.
                Pozdro.
            • raohszana Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 20:42
              To nie są alimenty wtedy.
              • zawsze_o_co_kaman Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 20:44
                Nie no nie są ale utrzymanie na 3 m-ce jej się należy... zaraz podam link do strony skąd to wzięłam...
                • raohszana Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 20:57
                  Nie musisz podawać. KRiO, art.141 w dziale "Obowiązek alimentacyjny"
              • zawsze_o_co_kaman Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 20:46
                alimenty.wieszjak.pl/alimenty-na-dziecko/77839,Alimenty-dla-dziecka-pochodzacego-ze-zwiazku-pozamalzenskiego.html
    • bijatyka Re: brak wsparcia w ciąży 12.05.11, 23:51
      Przesada
    • lacido Re: brak wsparcia w ciąży 12.05.11, 23:54
      zawsze możesz zastosować sprawdzoną metodę ogłoszenia
      • bijatyka Re: brak wsparcia w ciąży 12.05.11, 23:55
        Na drzewie
        • piotr_57 Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 07:53
          bijatyka napisała:

          > Na drzewie


          No co ty? , to straszna. Jak wbijesz pinezkę, to drzewko będzie cierpiało, a jak przykleisz taśmą to będzie mu duszno, jesteś bez serca.
    • ka-mi-la789 Re: brak wsparcia w ciąży 12.05.11, 23:56
      Przede wszystkim powinnaś go pozwać o ustalenie ojcostwa (jeżeli nie chce uznać dziecka) i o alimenty. Z tego, co wiem alimenty można zasądzić jeszcze przed porodem (zwłaszcza, że jesteś w trudnej sytuacji materialnej i życiowej), ale o szczegóły musiałabyś zapytać prawnika. Jeżeli cię nie stać na poradę adwokata, spróbuj w miejskim albo powiatowym ośrodku pomocy rodzinie. W miastach, w których są wydziały prawa, studenci czasem udzielają bezpłatnych porad w ramach praktyk - jeżeli mieszkasz w takim miejscu, możesz zapytać o to na uczelni. Z zemstą daj sobie spokój. Teraz musisz się skupić na sobie i dziecku, a złe uczucia nie zrobią wam dobrze.
      • 83kimi Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 00:01
        Facet ma płacić alimenty na dziecko. Skoro sama jakoś żyjesz, to z alimentami i dziecko wychowasz, a może w międzyczasie dostaniesz lepszą pracę.
    • jan_hus_na_stosie Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 00:02
      a następnym razem bierz pigułki, ewentualnie karz używać partnerowi prezerwatyw
    • mega-n89 Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 00:23
      psychicznie nie daję rady, wszystkie obawy duszę w sobie. Wiem że pozwę go o te alimenty, jeśli zdecyduję się zatrzymać dziecko. Ale mimo tego że nie wiem jakbym chciała to nie stać mnie na nie. Obecnie mieszkam daleko od domu rodzinnego, kończę studia, nie mam stałego mieszkania a z pracy musiałam zrezygnować przez zły stan zdrowia w ostatnich tygodniach. Zresztą to praca tylko dorywcza.
      Wiem że to teraz takie użalanie się nad sobą ale nie mam siły żeby przeciwko niemu walczyć. Nawet głupie wyjście do sklepu sprawia mi problemy. Czuję się upokorzona oszukana.
      • berta-death Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 00:32
        Może cię łapie jakaś depresja ciążowa skoro nie masz na nic siły i masz wszystkiego dość. To się leczy, trzeba tylko wybrać się do psychiatry, który ma doświadczenie z dobieraniem leków ciężarnym. A jak ci się samopoczucie poprawi, to zaczniesz trzeźwiej myśleć i podejmiesz jakąś decyzję.
        • nestea1 Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 15:47
          dziewczyna ma wszystkiego dość i nie ma siły, bo jest w sytuacji beznadziejnej, a Twoja rada jest naprawde o kant dupyyy.......w innym wątku piszesz, że ciąża to nie choroba. Nie masz zielonego pojęcia o tym jak widać, wiec sie nie wypowiadaj z wyższością laika, bo żal straszny
          • berta-death Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 15:59
            Ciąża to nie choroba, ale też nie jest to stan, który chroni przed zapadnięciem na choroby. I jak juz choroba się przytrafi, to trzeba ją leczyć. I może podedukuj się trochę zamiast trollować, bo ten twój wpis nie miał nic wspólnego z merytoryczną wypowiedzią w dyskusji na zadany temat.
          • triismegistos Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 16:44
            Rada berty akurat jest bardzo rozsądna.
      • uleczka_k Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 07:43
        Z jakiego miasta jesteś? Może jest ktoś, nawet z tego forum, z kim mogłabyś się spotkać. Choćby po to, żeby dostać wsparcie. Może się okazać, że sytuacja nie jest tak zła, jak się to teraz wydaje.
      • aniagaja Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 08:21
        Masz bardzo trudną sytuację, sama nie wiem co bym zrobiła na twoim miejscu. Musisz się zastanowić nad tą adopcją, może istnieje jakieś wyjście. Może jest jakiś członek rodziny, który będzie Ci mógł pomóc. Jeżeli już zupełnie nie będziesz miała wyjścia to są domy dla samotnych matek z dziećmi. Zorientuj się na jakich zasadach tam przyjmują, z tego co wiem będziesz mogła tam przebywać około 1 roku. Tam będziesz miała czas na przemyślenie wszystkiego, koniecznie walcz o alimenty na dziecko. Trzymaj się ciepło!
      • zawsze_o_co_kaman Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 20:18
        Mój mąż zawsze mówi że z ch...em i granatem nie ma żartów... I to prawda.
        Po pierwsze nie oddawaj dziecka, zgłoś się do rodziny chłopaka o pomoc (nie chodzi tu o kasę ale o fakt, że będą dziadkami i wypadałoby to wyznać). Ja mam siostrę której nie znam. Mój ojciec zachował się dokładnie jak Twój eks ale on miał wtedy 17 lat więc nie miał nic do gadania. Jak się mu córka urodziła to moja babka płaciła alimenty dziecku do 2-go roku życia a potem przez kolejne 3 lata płacił już mój (i jej) tata. Znalazł pracę i płacił ale potem matka siostry zakochała się w jakimś Niemcu i obie z nim wyjechały. Jesteś młoda (22 lata to jeszcze tak naprawdę szczenięce lata), przerażona ale już nie sama. Jest Was teraz dwoje. Czas ekspresowo dorosnąć. Idź do sądu rodzinnego i do Opieki społecznej i tam się wszystkiego dowiesz... Nie oddawaj dziecka!!!
    • tabeletka Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 15:36
      a moze zglosisz sie do domu samotnej matki? pomieszkasz tam kilka miesiecy az sie wszystko ustatkuje.
    • mega-n89 Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 15:45
      nie wiem czy to przedłużanie ma sens. Dopiero kończę studia, pracy od razu nie dostanę, mieszkać nie mam gdzie. a i tak najgorsze jest to że ze wszystkim muszę walczyć sama. To że mam stany depresyjne nie jest dla mnie tajemnicą. Trudno ich nie mieć.
      • berta-death Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 15:56
        Stany depresyjne się leczy, bez względu na to czym zostały spowodowane. Sam problem się nie rozwiąże a twój stan psychiczny też nie za bardzo pozwoli ci się samodzielnie z tym wszystkim uporać. I albo położysz się do łóżka, zaczniesz użalać nad sobą i czekać na cud, albo weźmiesz się za leczenie. Nikt ci niczego sensownego nie doradzi. Sama musisz podjąć decyzję czy oddać dziecko do adopcji czy nie. I to z wszystkimi tego konsekwencjami, żeby się nie okazało, że jak nie oddasz teraz, to za kilka miesięcy odbierze ci je opieka społeczna. Bo nie licz na to, że depresja przejdzie ci z dnia na dzień i jak tylko urodzisz, to dostaniesz powera, który pozwoli ci pracować, opiekować się dzieckiem, kończyć studia i jeszcze ułożyć sobie życie osobiste. I oczywiście odczuwać pełnię szczęścia i spełnienia.
      • facettt przeciez sa osrodki 13.05.11, 15:57
        nie tylko koscielne.
        poszukaj, popytaj.
      • doral2 Re: brak wsparcia w ciąży 14.05.11, 20:22
        mega-n89 napisała:

        > nie wiem czy to przedłużanie ma sens. Dopiero kończę studia, pracy od razu nie
        > dostanę, mieszkać nie mam gdzie...'

        i w takiej sytuacji zdecydowałaś się na ciążę??
        rozumu masz tyle co kura...
    • triismegistos Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 16:43
      Strasznie Ci współczuję. Po pierwsze, od byłego należą Ci się alimenty. Po drugie, zajrzyj na fora aborcyjne, siedzą tam kobiety, które zajmują się pomocą kobietom w takiej sytuacji jak Ty.
      Odradzam oddanie dziecka do adopcji, z tego co piszesz, wynika, ze byłoby to dla Ciebie traumatyczne przeżycie. Zajmij sie organizacją waszego życia. Nie mozesz trzymać swojego stanu w tajemnicy, ani wstydzić się swojej sytuacji, to ojciec powinien się wstydzić swojego zachowania.
      • mega-n89 Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 16:47
        nigdy nie usunęłabym go! Jeśli nawet nie przyszło mi to na myśl kiedy on tego żądał na początku ciąży, to co dopiero teraz. Nigdy!
        Można powiedzieć że już podjęłam decyzję co do adopcji, mimo tego jak będzie mi z tym ciężko to chyba najlepsze rozwiązanie dla dziecka.
        • triismegistos Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 16:54
          Absolutnie nie sugeruję aborcji! Z resztą w siódmym mc. to nie byłaby żadna aborcja, tylko morderstwo. Ale na forach aborcyjnych są babki, które zajmują sie odwodzeniem dziewczyn od tej decyzji, oferują również konkretnie wsparcie, porady prawne i takie tam.
          • mega-n89 Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 16:58
            nie trzeba mnie odwodzić od aborcji, żadnego głupstwa sobie nie zrobię dopóki noszę Małe w sobie.
            Tylko jakoś tak trudno...
            • triismegistos Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 17:05
              Toteż dlatego proponuję skontaktować się z tymi osobami. One oferują konkretną, realną pomoc. Nie odważyłabym się podjąć za Ciebie tak ważnej życiowo decyzji, ale sama piszesz, że na myśl o oddaniu dziecka wszystko się w Tobie buntuje. Może warto poszukać innej alternatywy?
            • only_zolza kochana sprawdz poczte bo nie moge napisac do Cieb 14.05.11, 16:55
              Autorko watku sprawdz ustawienia swojej poczty bo nie moge do Ciebie napisac.

              Pozdrawiam.
      • jan_hus_na_stosie Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 16:51
        triismegistos napisała:

        > Strasznie Ci współczuję. Po pierwsze, od byłego należą Ci się alimenty. Po drug
        > ie, zajrzyj na fora aborcyjne, siedzą tam kobiety, które zajmują się pomocą kob
        > ietom w takiej sytuacji jak Ty.


        trzeba mieć mentalność rzeźnika aby dziewczynie w 7 miesiącu ciąży doradzać aborcję...
        • triismegistos Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 16:56
          Nie sugeruję jej aborcji. Jw. w siódmym miesiącu to żadna aborcja tylko morderstwo.
        • annajustyna Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 20:14
          Kto komu sugeruje aborcje?!
    • kochanic.a.francuza Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 17:27
      Bardzo mi przykro czytac, ze masz taki problem. W takiej sytuacji malo kto radzi sobie bez stanow depresyjnych. W ciazy jakos kobieta dozy do szczesliwego rozwiazania, ale po porodzie, dziewczyny nie majace takich problemow wpadaj w depresje poporodowa. Sama, bez matki i ojca, bez zywej duszy do wsparcia? Bedzie Ci ciezko. Najpierw potrzebujesz CZLOWIEKA, kogos, kto bedzie z Toba. Zapytak o miejsce w domu samotnej matki. Powinni przyjac przed porodem, zdobedziesz znajome i wsparcie personelu. Zle emocje, chec zemsty zwiekszaja poziom hormonow stresu, ktore dobre dla mieszkanca Twojego ciala nie sa. Sa rzeczy, ktore zawsze Cie cieszyly prawda? Moze nimi si podbudowuj, rob co lubisz. I, jak radzi berta, poradz sie specjalisty. Im wiecej ludzi znasz, tym wieksza szansa na pomoc. Taki lekarz tez ma kontakty z roznymi osrodkami. POwiedz szczerze w jakiej jestes sytuacji. Dobrych ludzi, wbrew pozorom duzo jest. Trzeba do nich wyjsc:)
    • kochanic.a.francuza Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 17:36
      Domy Samotnej Matki przeznaczone są dla matek lub przyszłych matek, które znalazły się w wyjątkowo trudnej sytuacji - nie mają gdzie mieszkać i są bez środków do życia, a przy tym nie mogą liczyć na wsparcie najbliższej rodziny.
      Takie placówki organizowane są przez administrację rządową i samorządy. Współpracują one z fundacjami, stowarzyszeniami i organizacjami społecznymi. Można w nich znaleźć nie tylko czasowe zakwaterowanie, ale utrzymanie, opiekę medyczną i pomoc psychologa. Podczas pobytu w Domu Samotnej Matki opiekunowie społeczni pomagają w znalezieniu pracy, mieszkania i miejsca dla dziecka w żłobku lub przedszkolu. Działają tak, by samotna mama mogła się usamodzielnić.
    • lubie.tulipany i dlatego do sexu nalezy dorosnąć 13.05.11, 18:13
      Wspolczuje Ci bardzo ale chyba mialas pojecie w wieku 22lat jaka jest konsekwencja seksu?i nie zauwazalas ze masz tak nieodpowiedzialnego partnera? u mnie przed seksem dlugo, dlugo byly rozmowy o konsekwencji, o dzieciach itd poznalam rodzine mezczyzny, wiedzialam ze jest odpowiedzialny i pochodzi z normalnej, cieplekj rodziny i w razie czego mam wsparcie.

      Moze masz jakies przyjaciolki? to kto Cie teraz utrzymuje?powinnas miec rente rodzinna dopoki studiujesz i nie masz mamy, rzadaj od ojca alimentow. Idz do jego rodziców- zapewne tez młody chłopak i powiedz ze potrzebujesz w tym stanie wsparcia. Ze beda miec wnuka:). Skoro facet gowniarz to niech jego rodzice konsekwencje poniosa
      • psotkaaa Re: i dlatego do sexu nalezy dorosnąć 13.05.11, 20:30
        Posłuchaj bardzo Ci współczuję. Wiem, że Ci trudno i że czujesz się samotna. Trafiłaś n anie tego i już. A co do oddania dziecka to zastanów się jeszcze. Nie bedzie Ci łatwo zapewne ale czy chcesz je oddac? A co do sfery materialnej to nie wiem czy mas zprace itd. Może napiszesz coś wiecej? A od faceta zarządaj alimentów ( idz do prawnika i niech pomoże Ci złożyć pisno do sądu o ustalenie ojcostwa, a pózniej o alimenty- bedzie sprawa w sądzie ale za to bedzie płacił na dziecko, niech też poneisie jakies konsekwencje a Wam to pomoże. Następna sprawa to : po porodzie możesz iść do gminy i tak złożyć wniosek o zasiłek rodzinny, jeśli zarabisz to bedzie trudniej ale zapytać sie warto bo to NIE WSTYD WALCZYC O SIEBIE I SWOJA RODZINE. A jako samotna matka to zawsze bezdeisz miała pierszeństwo do żłobka, przedszkola itd w razie Twojej pracy. Nie będzie tak zle. Tylko nie podadwaj sie;) Pózniej bedzies zdziekowała Bogu, że podarował Ci to maleństwo. Powodzenia.
        • psotkaaa Re: i dlatego do sexu nalezy dorosnąć 13.05.11, 20:34
          Nie wiem czy dobrze zrozumiałam ale nie mas zgdzie meiszkać? Jeśli tak to poszukaj meijsca w DOMU SAMOTNEJ MATKI. to tymczasowe rozwiazanie ale zawsze coś na poczatek. Bedzie dobrze.
      • alpepe Re: i dlatego do sexu nalezy dorosnąć 13.05.11, 20:36
        Mało to historii o facetach nalegających na dziecko, którzy się zmyli, jak usłyszeli, że ich żona w ciąży?
    • mumia_ramzesa Re: brak wsparcia w ciąży 13.05.11, 21:07
      Idz do najblizszego Osrodka Pomocy Spolecznej - tam maja obowiazek Ci pomoc: skierowac gdzies, gdzie dostaniesz nocleg, pomoc w uzyskaniu alimentow od ojca dziecka i od Twojego ojca (zatrudniaja prawnika). Zapytaj tez jak mozesz dostac zasilek na swoje
      utrzymanie.
      Masz przeciez jakas dalsza rodzine. Dlaczego im nie powiesz o swojej sytuacji?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja