Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie pali

15.05.11, 17:58
do roboty...
No więc tak - ja w ciąży, pracuje i się uczę (na szczeście idą wakacje), a mój mąż nic.
Pracy nie szuka, bo stwierdził, że nie wróci do kuchni (kucharz zawodowy) bo się "wypalił".
Jest na zasiłku i mówi, że MU to wystarczy.
Nie, no za..biście! Moim zdaniem, to jest skandaliczne. Jestem tak wk..wiona i rozczarowana jego postawą, że na serio sie zastanawiam, czy go nie zostawić w diabły. NIe widze sensu bycia z kolesiem, którego nie motywuje fakt, ze będzie mial dziecko. Ja do roboty, a ten na ryby sobie idzie. Oczywiście w domu niewiele robi, bo "jest czysto". Na zakupy sam pójdzie, bo nie.
Nie kumam czegoś takiego. Podobno po to sie jest w związku, żeby mieć wsparcie i żeby było łatwej. Juz widzę jak to będzie jak urodzę.
Bez kitu, lepszym rozwiązaniem byłoby zrobić sobie dziecko z przypadkowym typem - przynajmniej nerwów bym sobie oszczędziła.
Dodam, że mamy po 33 lata więc dziecimi nie jesteśmy. I nie mieszkamy w Polsce, co dla mnie jest dodatkową porażką, bo znikąd pomocy mieć nie bedę.
    • annajustyna Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:01
      Bylas pijana, jak zaciazylas?
      • loolek Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:16
        Własnie nie byłam i żeby było śmieszniej, nie było dzieci w planach.
        Porażka po całości, bo generalnie to trzeba sobie powiedzieć, ze związek jest do dupy, to raz.
        A dwa, że zostaję z problemem sama, bo w końcu to ja jestem w ciązy a nie on.
        Przykre to, kiedyś tak nie było, jestesmy razem ponad 5 lat.
        Nie wiem co mu sie stało...
        Wynajumjemy dom, za który płacimy kupe kasy. Gdyby on miał prace, może bysmy mogli coś kupić, a on na to, że tu jest fajnie, bo on lubi nad wodą i ma blisko na ryby. HAha
        I nigdzie indziej nie bedzie mieszkał, bo tam gdzie taniej, to "zła okolica".
        Nożesz ku..wa książe sie znalazł!
        Przysięgam..
        • 0ffka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:12
          To będziesz miała dwoje dzieci na utrzymaniu... Pogoń nieroba!
        • deodyma Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 16.05.11, 12:57
          > Nie wiem co mu sie stało...



          a co mialo mu sie stac?
          facet zawsze musial taki byc, wczesniej cos musialo byc z nim nie tak a Tobie dopiero teraz spadly z oczu rozowe okulary.
          nikt nie zmienia sie z dnia na dzien , ot tak.
        • tomekjot Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 17.05.11, 21:32
          Podaj go alimenty - może sie zreflektuje :P )))
    • raohszana Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:02
      To po chwosta sobie dzieciaka z takim robiłaś?
      Oczu czy rozumu nie masz?
    • kochanic.a.francuza Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:03
      Tyle razy mowilam, ze na randkach stan konta delikwenta trzeba sprawdzac. Jak jest odpowiednia (stosowna do okolicznosci) liczba zer, znaczy, ze facet ma w glowie poukladane i dobre geny z tego beda. To mi tu od materialistek jechali. No to teraz wezcie sie skladajcie na to biedne malenstwo, ktorego matka zapierniczac na troje bedzie.
      • jan_hus_na_stosie Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:09
        kochanic.a.francuza napisała:

        > Tyle razy mowilam, ze na randkach stan konta delikwenta trzeba sprawdzac.

        taką materialistkę jak ty, to bym kopnął tak mocno w du.pę, że by leciała, leciała i leciała
        • kochanic.a.francuza Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:25
          Ale przeciez Twoja piekna tez materialistka, naukowo udowodnione. Tylko jedni owijaja slowa w bawelne a inni nie. Wez jej powiedz, ze jestes wypalony i od dzisiaj nie pracujesz. Zobaczymy kiedy ona Cie kopnie.
          • gr.eenka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:27
            :))) albo,że zmienia zawód :))
            • jan_hus_na_stosie Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:29
              a co ma do tego zawód?
              • gr.eenka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:40
                hm ciekawe czy tak samo by było, gdybyś np był sprzedawcą ?
                Myslę, że inaczej wygląda informatyk z włąsną firmą niż sprzedawca
                • gr.eenka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:42
                  ale oczywiście, sąwyjątki i zapewne Twoja luba do nich należy i jest zapatrzona w głębięTwoich błękitnych oczu :)
        • gr.eenka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:26
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > kochanic.a.francuza napisała:
          >
          > > Tyle razy mowilam, ze na randkach stan konta delikwenta trzeba sprawdzac.
          >
          > taką materialistkę jak ty, to bym kopnął tak mocno w du.pę, że by leciała, leci
          > ała i leciała
          >
          nie- no dobrze mówi kochanica :)
          a teraz to płacz i zgrzytanie zębami
          >
          >
          >
          • jan_hus_na_stosie Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:28
            no to powodzenia w poszukiwaniach
            • gr.eenka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:38
              niestety hus to działa w obie strony, tylko faceci wcześniej robią wywiad i sprawdzają czy im się opłaci :)
              juz nie bądź taki święty
              • jan_hus_na_stosie Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:05
                nie mam zielonego pojęcia o jakim wywiadzie piszesz
                • gr.eenka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:16
                  ani ja Ciebie nie mam zamiaru sprawdzać ani Ty nie będziesz sprawdzał mnie
                  pass
      • six_a Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:12
        a twój ile miał zer, że dałaś się namówić?
        • six_a Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:14
          znaczy sorry, że tak osobiście, ile zer wystarcza?
          • kochanic.a.francuza Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:22
            przecie mowie, ze w zaleznosci od okolicznosci i zdolnosci delikwenta. Jan chus, to bym obnizyla poprzeczke do trzech zer, bo mu firma kiepsko idzie, nie ma chlopak talentu:/
            • six_a Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:39
              a jak zdolności lub zapasy delikwenta się wyczerpią w trakcie, to na śmietnik?
              • kochanic.a.francuza Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:52
                jak sie wyczerpia, to jest nadzieja, ze sie odnowia. Jak nigdy zapasow nie bylo, to nadziei tez nie bedzie.
            • wartosc.energetyczna Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 16.05.11, 09:55
              trzy zera na koncie to byle zasiłek jest
    • izabellaz1 Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:10
      loolek napisała:

      > NIe widze sensu bycia z kolesiem, którego nie motywuje fakt, ze będzie mial dziecko.

      Ja nie widziałabym sensu w byciu z kolesiem, którego w ogóle nic nie motywuje.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:12
        izabellaz1 napisała:

        > loolek napisała:
        >
        > > NIe widze sensu bycia z kolesiem, którego nie motywuje fakt, ze będzie mi
        > al dziecko.
        >
        > Ja nie widziałabym sensu w byciu z kolesiem, którego w ogóle nic nie motywuje.
        >

        Ależ go motywuje. Tyle tylko że on po prostu swój poziom satysfakcji osiągnął :D

        Ale za to jak się dziecko urodzi. Małe, głośne, wali kupy, płacze, itp itd. Ciężko będzie to wytrzymać, trzeba będzie cześciej na rybki wyskakiwać. Zwłaszcza jak stara zacznie łeb o pracę suszyć...
        • izabellaz1 Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:20
          Albo jak mu się żona i dziecię dadzą we znaki, to ruszy doopę do roboty, żeby odpocząć.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:23
            izabellaz1 napisała:

            > Albo jak mu się żona i dziecię dadzą we znaki, to ruszy doopę do roboty, żeby o
            > dpocząć.
            >

            Get real, girl. :D
        • loolek Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:23
          I tu masz rację.. jemu nic nie brakuje.
          Ma gdzie mieszkać, ma kasę, ma wolny czas, jak to mówi "jest szczęsliwy" i nie wie o co mi chdzi, bo przecież "niczego nam nie brakuje, inni mają gorzej". Nie, no pewnie. W Afryce nie ma wody, a w Chinach ludzie zarabiaja 1$ na dzień.
          I co tu powiedzieć na takie argumenty :(
          • izabellaz1 Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:27
            To dlaczego z nim zaszłaś skoro "ten typ tak ma"?
            • loolek Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:40
              Tak wyszlo ;)

              Ktoś mi poradził, żebym usunęła, 10 lat temu może bym i to zrobiła, teraz nie.
              Ja sie cieszę , że będę mieć dziecko, choc sytuacja jest nieciekawa.

              Wiem, ze sobie poradze - skończe studia i mam szanse na dobrą prace.

              Tylko mi przykro, że jest jak jest.
              Ja się dwoje i troje w nieswoim kraju, a ten uważa, że wszytsko jest ok.

              Może to różnice kulturowe wychodzą, może tak go wychowano..
              Nie wiem.. nie mam odwagi porozmawiać z jego rodzicami, żeby może oni z nim prozmawiali
              :) Ale byłaby awantura!

              • izabellaz1 Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:43
                loolek napisała:

                > Może to różnice kulturowe wychodzą

                Aha, to wszystko jasne.
          • kochanic.a.francuza Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:27
            Moze sie faktycznie wypalil i potrzebuje czasu na zastanowienie?
          • pepsikola Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:38
            facet zaczyna na tobie zerowac. nie wiem, ale kobity nie potraficie powiedziec chlopu: czlowieku wez sie w gasc, zostaniesz ojcem! jak chcesz zapewnic byt dziecku?poszukaj pracy a jak nie to sp...j!
            no chyba ze chcesz chowac 2 dzieci.
            • loolek Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:07
              Jeszcze chwile poczekam i jak sie nic nie zmieni, to DOKŁADNIE to usłyszy.
          • loczek_blond_1 Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 17.05.11, 11:25
            Chyba to on do cholery jest głową rodziny!! Ma Wam zapewnić godne życie i warunki a nie usiąść książe pie*dolony a Ty będziesz w takim stanie na niego jeszcze charować?? A on sobie na rybki będzie chodził, no nie wytrzymam...On ma w ogóle do Ciebie choć trochę szacunku?????Nie był taki? Napewno taki był, tylko miał szczęście że miał jeszcze pracę, a teraz osiadł na laurach jak zobaczył, że przecież Twoja pensja starcza...Tylko ciekawe czy jak dziecko się urodzi to w ogóle będzie się poczuwał do jakiejkolwiek opieki albo odpowiedzialności... Chyba dopiero gdyby przez Twoją charówke ciąża była zagrożona, dopiero może by się ogarnął..chociaż też pewnie nie, bo przecież ma zasiłek, Ty byś miała jakieś tam pieniądze z pracy..Więc po co pracować. Jejku jak mnie takie coś irytuje, no nie mogę.. To jest k*rwa facet? Facet wie że jest od tego żeby zapier.. na rodzinę, tym bardziej że jesteś w ciąży! Gdyby Cie kochał i szanował, to zrobiłby wszystko żebyś Ty jak najwięcej sobie odpoczęła wiesz? Tak by się martwił o Ciebie i dziecko że nie chciałby Cie wypuścić do pracy! Charowałby dniami i nocami żeby Wam wszystko zapewnić a on sobie k*rwa na rybki chodzi? Nie no nie mogę......... Nie powiem Ci co mogłabyś zrobić bo nie byłam w takiej sytuacji. Ale na jedno by wyszło, gdybyś była sama. Bo on ani się o Ciebie nie troszczy, ani nie myśli poważnie, w ogóle ja nie wiem co on sobie wyobraża, że po porodzie na drugi dzień pojedziesz do pracy? Najlepiej pewnie z dzieckiem, żeby nie musiał nic przy nim robić, no i przez nie nie pójdzie sobie na rybki przecież.. Ja bym się chyba zastanawiała czy nie odejść no bo kurde i tak nic z tego nie masz że on jest z Tobą, bo ani Ciebie nie wspiera, ani nie zarabia, wątpię że kocha w ogóle..To Ty jego utrzymujesz. Ciekawe właśnie jak będzie po porodzie, czy Ci pomoże w ogóle w czymkolwiek.. No bo chyba od tego jest...Nie wydaje mi się aby to,że dziecko będzie go denerwowało, zmotywowało go do pójścia do roboty.. Współczuję Ci naprawdę. Bo co z tego że dziecka nie było w planach..Jeśli już wyszło tak, że będzie dziecko to trzeba teraz zrobić wszystko żeby dobrze się nim zaopiekować.. A jeśli naprawdę będzie Ci bardzo ciężko to może wróć do Polski, zawsze ktoś z rodziny Ci pomoże... Ale naprawdę na jedno by wyszło czy byś była z nim czy bez...
            • silic Wdech, wydech, wdech , wydech... 17.05.11, 11:44
              Teraz minuta, może dwie, czekania na obniżenie ciśnienia. Teraz możesz zacząć czytać od początku, bez czerwonej mgły przed oczami.
    • jan_hus_na_stosie Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:34
      loolek napisała:

      > Pracy nie szuka, bo stwierdził, że nie wróci do kuchni (kucharz zawodowy) bo si
      > ę "wypalił".
      > Jest na zasiłku i mówi, że MU to wystarczy.


      pytanie zasadnicze? brakuje wam pieniędzy? jeśli tak to napisz na co, konkretnie.
      bo nie wiem o co chodzi, o to, że nie chodzi do pracy jak inni czy o to, że chciałabyś wydawać więcej pieniędzy przez niego zarobionych?
      • kochanic.a.francuza Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:41
        "czy o to, że chciałabyś wydawać więcej pieniędzy przez niego zarobionych? "

        Nie, ona chcialaby wydac wiecej pieniedzy zarobionych przez obcego faceta. No bo przeciez on sie praca nie pokala, niech inni zarobia na to, ze ona chce mu cos lepszego ugotowac, czy zalozyc lokate dla dziecka.
      • gr.eenka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:45
        i czy o to, że chc
        > iałabyś wydawać więcej pieniędzy przez niego zarobionych?

        to jest ciekawe podejście. KObieta spodziewa się dziecka, przez pewien czas może być uzależniona od niego, chyba że ma świetną pracę z ubezpieczeniem i pracodawca będzie płacił w czasie ciąży pensję, jeśli to prywatna forma to wątpię. Więc zupełnie nie rozumiem czemu siędenerwuje
        • loolek Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:06
          Wlasnie chodzi o to, że ja nie jestesm uzależniona od niego, na szczęscie.
          Chiałabym jedynie, żeby on wkładał tyle samo wysiłku w nasze wspóle życie ile wkładam ja.

          Ktoś wcześniej powiedział, że ja chce wydawać jego kase.
          Nie, nie chcę.

          Gdyby poszedł do pracy, zarobiłby wiecej niż ma zasilku.
          Te nadwyżki możnaby zaoszczędzić, zainwestowć, przezanczyć na wakcje itp itd.

          • raohszana Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:08
            loolek napisała:


            > Ktoś wcześniej powiedział, że ja chce wydawać jego kase.
            > Nie, nie chcę.
            >
            > Gdyby poszedł do pracy, zarobiłby wiecej niż ma zasilku.
            > Te nadwyżki możnaby zaoszczędzić, zainwestowć, przezanczyć na wakcje itp itd.
            *
            Nieee, wcale nie chcesz dysponować jego kasą - a tu niżej zaraz dyspozycja, co tu zrobić z jego kasą, jakby już ją zarobił. Hipokrytka.
            • loolek Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:25
              Co ty mówisz? Jaka hipokrytka?
              Napisałam - możnaby!
              Nie, no przepraszam, że w ogóle myslę o tym, co możnaby zrobić z zarobionymi pięniedzmi.
              W końcu będziemy miec dziecko. Nasze dziecko!
              I jego i moja zarobiona kasa bedzie pracować na NASZE WSPÓLNE życie.
              Może i nawet jego kasa zapłaciłaby za moją szkołę.
              No i z tego?
              Po to sie jest w zwiazku, żeby sobie pomagać i budoeać cos razem, nie?

              Co to ma do hipokryzji?


              • raohszana Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:33
                To albo chcesz dysponować jego kasa albo nie. Jak chcesz to powiedz wprost.
            • anaisanais96 Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 16.05.11, 12:50
              Jezu człowieku zastanów się co mówisz. Przecież oni są razem, będą mieli wspólne dziecko tak więc kasa nie idzie na jej zachcianki, ale na ich wspólne życie. Nie napisała nic co mogłoby świadczyć o tym, że ona chce rozdysponować jego kasę. Poza tym jeśli on jest na zasiłku to on wydaje jej kasę, bo te parę groszy zapewne nie wystarczy na życie.
      • loolek Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:11
        Ok, już piszę.

        NIE mamy odłożonych pieniędzy na:
        łóżeczko, wózek, cała wyprawkę, pieluchy, i inne pierdy zwiazane z dzieckiem.

        A co ty myslałeś, że ja tu jęczę żeby on szedł do roboty, bo ja chcę torebkę Vitona sobie kupić?
    • maitresse.d.un.francais Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:40
      Jest na zasiłku i mówi, że MU to wystarczy.

      a płaci połowę opłat za chałupę z tego zasiłku?
      • loolek Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:56
        Tak, płacimy po połowie.
        Jakby on nie płacił rachunków, to by mnie juz tu nie było.

        Tylko, że tu nie o rachunki chodzi.
        Rachunki to nie wszytko.
        Ja bym chciała pojechać na wakacje i takie tam pierdoły, zasiłek na to nie wystarczy.
        Zasiłek również nie jest wieczny, czy on o tym, nie mysli?
        Zasiłek nie da kredytu na mieszkanie itp.

        Sytuacja jest taka, że ja na swje pierdoły zarabiam, płace za szkołe i za samochód, a niebawem będę płacić za wszyskto zwiazane z dzieckiem.

        Po prostu nie mogę pogodzić sie z tym, ze mamy różne widzenie świata. Ze on nie rozumie o co mi chodzi. I że nie widzi problemu w siedzeniu na zasilku! Zdrowy chłop!

        Ja też mogę się obrazić, wypalić i iśc na zasiłek.
        Ale nie chce!
        Dziekuję bardzo za taką opcję. I zaraz byłoby, przyjechała, zrobiła se dzieciaka i siedzi na socjalu.
        Nie, ja chce pracować, zarabiać kase i tego też oczukje od swojego męża.

        Czy to jest jakieś nadzwyczajne wymaganie?

        • gr.eenka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:01
          Nie, ja chce pracować, zarabiać kase
          kiedy ja tak powiedziałam swojemu szefowi to ten się mocno zdziwił
          i ja już pomyslałam, jak ja mogłam tak mysleć
        • raohszana Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:03
          Nie widziałaś z kim się wiążesz?
        • nglka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:09
          No, czyli o światopogląd chodzi.
          Ty chcesz lepszego życia, jemu wystarczy co ma(cie).
          Nie żyjecie w biedzie, więc "ten typ tak ma".
          W sumie powinnaś być złą sama na siebie bo pewne cechy człowiek przejawia "zanim", więc "kiedyś takinie był" i ta musiał przejawiać cechy - że "kiedyś taki może być".

          Jeśli Ci nie odpowiada, to postaw sprawę jasno - albo bierzesz d..ę do roboty bo nie chcę całe życie pracować za nas oboje żeby żyło nam się lepiej niż teraz, albo się rozstajemy.
          Nie piszę tego złośliwie, po prostu nie widzę tu totalnej nieodpowiedzialności o którą zahaczasz a raczej tylko taką tyci a bardziej o światopogląd. Nie wszyscy muszą chcieć żyć ponad stan, nie wszyscy chcą wyjeżdżać. Niektórzy siedzą na zasiłkach bo chcą, bo tak Im wygodnie, nie potrzeba im wyższych celów, nie kształcą się mimo, że mogą i mogliby dzięki temu zarabiać, niektórzy całkiem dobrze - są tacy ludzie, nie są to wybitnie rzadkie jednostki. Nie dobraliście się i tyle.
          • loolek Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:37
            Acha,
            czyli to, że dorosły, zdrowy facet siedzi na zasłku to nie jest przejaw nieodpowiedzialności?
            Moim zdaniem jest. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy będzie miał dziecko.
            Zasiłki nie są wieczne i nie spadają z nieba. Jak mu sie skończy ten, to nowego nie bedzie.
            Wiec to jest przejaw nieodpowiedzilności - bo co będzie później?
            Wydaje mi się, że ja nie chce żyć "ponad stan".
            Chciałabym mieć kiedyś własny kąt, a nie przez całe zycie wywalac kase w błoto płacąc czynsz. To jest życie ponad stan? Przecie ja nie mowię o willi z basenem i nie gnam chłopa do 5 roboty.
            Choc wcale by mu korona z głowy nie spadła. Gdybyśmy oboje zapieprzali przez 2 lata,dziś sytuacja byłaby inna.
            W jednym masz rację - widocznie się nie dobraliśmy.
            A - no i siedzenie na zasiłkach- bo im wygodnie - pewnie - z moich podatków, na które ja zapieprzam do 1 w nocy.
            • nglka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:48
              loolek napisała:

              > Wiec to jest przejaw nieodpowiedzilności - bo co będzie później?

              A mówił co zrobi gdy skończy się zasiłek? Bo prócz siedzenia na doopie jest opcja, że pójdzie do pracy. Rozmawiasz w ogóle ze swoim facetem, czy sam sobie odpowiadasz?
    • bijatyka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:48
      Jak się pracuje w kuchni, to można sie wypalić. Takie ryzyko zawodowe.
      • bijatyka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:54
        Ale mi się to gryzie z tytułem, że "wcale mu się nie pali". Coś tu nie gra.
        • six_a Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:02
          jest gites, tylko podpałkę trzeba przynieść.
      • izabellaz1 Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 18:58
        Ewentualnie wytopić.
        Ale można też być w gorącej wodzie kąpanym.
        • bijatyka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:45
          Rzeczony chyba przypala głupa
    • 0ffka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:10
      a jak zaciążyła?
    • jan_hus_na_stosie Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:16
      podsumowując, autorce wątku nie brakuje pieniędzy, ją do szewskiej pasji doprowadza fakt, że jej mężczyzna nie pracuje (bo nie musi), jest szczęśliwy, szczęśliwszy od niej a tak być nie może!




      • wersja_robocza Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:23
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > podsumowując, autorce wątku nie brakuje pieniędzy, ją do szewskiej pasji doprow
        > adza fakt, że jej mężczyzna nie pracuje (bo nie musi), jest szczęśliwy, szczęśl
        > iwszy od niej a tak być nie może!

        Może ktoś ma lepszą pamięć, ale kto gdzieś pisał, że ktoś, kto nie chce pracować to zwykły pasożyt i darmozjad jest?
        • gr.eenka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:29
          to nie dotyczy mężów
          • wersja_robocza Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:39
            gr.eenka napisał:

            > to nie dotyczy mężów

            Na to wygląda.
        • jan_hus_na_stosie Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:29
          skoro nie chce pracować to niech po urodzeniu dziecka zajmuje się nim a ona niech zarabia i robi karierę, mamy równouprawnienie, czasy gdy mężczyźni wypruwali sobie żyły dla kobiet aby te mogły żyć w luksusach się skończyły, o le!
          • gr.eenka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:32
            myslisz, że zajmowanie się dziećmi to łatwizna ?:) no to życzę powodzenia
            • jan_hus_na_stosie Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:37
              gr.eenka napisał:

              > myslisz, że zajmowanie się dziećmi to łatwizna ?:) no to życzę powodzenia

              w porównaniu z ciężką i stresującą pracą zawodową owszem
              • jan_hus_na_stosie Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:38
                opiekować się dziećmi każdy głupi może, zarobić tyle kasy aby rodziną żyła na wysokim poziomie już niewielu
          • loolek Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:53
            Oczywiście, że tak będzie, bo jak miałoby być inaczej?
            Przecież sie nie rozdwoje!

            Tylko, ze ja nie mówię o tym co będzie po urodzeniu, tylko o tym co jest teraz!

            Kto tu mówi o karierze? W ogóle to w twoim poście brzmi to jakoś przekąśliwie.
            Sory, jaką karierę? Ktoś musi zarabiać, nie sądzisz?

            czy może oboje mamy usiąśc na kanapie i oglądać telewizje?
            I czekać aż dadzą?
          • kochanic.a.francuza Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 16.05.11, 09:44
            A bedzie, jak on sie wychowywaniem dziecka znowu "wypali"?
        • jan_hus_na_stosie Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:44
          wersja_robocza napisała:

          > Może ktoś ma lepszą pamięć, ale kto gdzieś pisał, że ktoś, kto nie chce pracowa
          > ć to zwykły pasożyt i darmozjad jest?

          autorka wątku nie pracuje na niego! dostaje pieniądze z zasiłku, które pochodzą z podatków w okresie w którym pracował, jak się skończy zasiłek zapewne pójdzie do pracy, facet może rzeczywiście się wypalił i potrzebuje czasu aby odpocząć
      • izabellaz1 Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:31
        Ciekawe czy byłbyś szczęśliwy, że utrzymujesz jako pracująca osoba nieroba-imigranta.
        • jan_hus_na_stosie Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:42
          zasiłek nie trwa wiecznie, jak się skończy będzie musiał iść do pracy, może rzeczywiście się wypalił w pracy i potrzebuje czasu aby zregenerować siły fizyczne i psychiczne?
          • izabellaz1 Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:50
            Nie wiemy z jakim systemem socjalnym mamy do czynienia. Zresztą jaki by nie był facet prawdopodobnie będzie kombinował.
      • loolek Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:48
        Bez sensu jest to podsumowanie.

        Gdyby mój małzonek pracował i kiepsko zarabiał, może twoje podsumowanie jeszcze daloby radę.
        Ale do jasnej cholery on jest na zasiłku dla bezrobotnych! I nie dlatego, że nie ma pracy, tylko dla tego, że on nie chce do niej iść.

        NIe brakuje mi pieniedzy. Dziś nie. Ale za 9 miesięcy będzie.
        Zasiłek się skończy i co?

        MOim zdaniem to jest chore, żeby wybrać zasiłek niż prace.
        Zwykłe wygodnictwo.

        A kolega jan_hus przedstawia sprawę tak, jak to ja bym była winna, że chce mieć partnera a nie lenia za męża!
        • jan_hus_na_stosie Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:49
          od jak dawna małżonek nie pracuje?
          • loolek Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 20:04
            NIe pracuje od pół roku.
            Tylko że, mieszkamy w miejscu, gdzie praca, zawszcza w kuchni, jest sezonowa - więc teraz najlepszy czas.
            Dwa, że jak w tym roku nie pójdzie do pracy, to w przyszłym nie bedzie miał zasiłku.
            Na zasiełke, jak wszędzie- trzeba sobie zapracować.
            I nie jest powiedziane, że jak zapragnie iśc do pracy, to ją zajdzie ot tak.

            Mnie generalnie nie chodzi o to, ze on ma przerwę - bo faktycznie ostatnią pracę miał beznadziejną, wiec może i potrzebował wolngo.

            Wkurza mnie, że jak się okazało, że jestem w ciązy, a chyba to nie jest codzienna sytuacja, tym bardziej, że to pierwsze dziecko, że jego to nie zmotywowalo do działania!!!

            NIc, zero.

            Zeby było jasne, mieszamy w Stanach, gdzie jak wiadomo słuzba zdrowia płatna, edukacja płatna, więc na prawde jest o czym myśleć!!! I na co wydawać kasę!! I nie są to jakies fanaberie!
            • jan_hus_na_stosie Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 20:18
              to porozmawiaj z nim, szczerze i spokojnie, spytaj się co o on tym wszystkim myśli, dlaczego postępuje tak a nie inaczej, bez robienia awantury i wygadywania jaki to on jest nieodpowiedzialny i beznadziejny...
        • bijatyka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:56
          E no kolego ! Kolega jan hus zawsze pisze, że facet w związku ma mieć po 1sze władzę, po 2gie ma więcej zarabiać. Nie pomyliło ci się coś ?
    • bijatyka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:53
      A nie mógłby latać do marketu albo z tych złowionych ryb jakieś super-dania serwować ? Mistrza kuchni w domu mież - marzenie !!!
      • bijatyka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:54
        I nie wiem jeszcze, w jakim kraju jesteście, ale mogą być algi, węgorze, tuńczyki świeże, wino na 1 eur. Idzie przeżyć !
      • jan_hus_na_stosie Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:56
        nie oglądałaś reklamy z Markiem Kondratem? www.youtube.com/watch?v=e9vwozZfaOc

        Mężczyzna musi zarabiać! Reklamy nie kłamią!
      • loolek Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:57
        :) :)
        no no
        mówie ci mistrz kuchni nic innego nie robi po pracy, tylko gotuje wykwintne dania w domu
        :)
        • bijatyka Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 19:59
          No ale akuracik twój miszcz kuchni nie ma pracy, wienc powinien się realizować na waszej kuchence. On nie dżast do it ????
          • izabellaz1 Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 20:03
            Ale może on z tych kucharzy co to wołowinę słodko-kwaśną albo kebaba robił?
            • loolek Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 20:14
              NIe weim do czego pijesz tak szczerze, co za różnica czy on kebaba, makaron czy homary przyrządza?
          • loolek Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 20:10
            Też mi sie tak wydawało :)
            Ze skoro juz ma ten czas, żeby cos ugotować, to czemu nie?
            Ano nie!
    • rach.ell Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 20:13
      zapytaj go czy wystarczy mu tego zasilku po potraceniu alimentow....
    • dzikus0099 Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 15.05.11, 20:36
      To świetnie!-sie zapowiada;kaz mu zlapac zlota rybke-i niech bez niej nie wraca!!!!!!!!!!!!!!!!1
    • kochanic.a.francuza Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 16.05.11, 10:02
      E, pospieszylas sie z tym partnerem. Ambicje macie rozne juz na poziomie wyksztalcenia. Om kucharz, Ty studiujesz it to w nieswoim kraju. Nawet jesli on tez jest emigrantem, Ty wkladasz w zycie wiele wiecej i wiele wiecej oczekujesz. Im bardziej bedziesz go popychac, tym bardziej on sie bedzie wycofywal. Takich ambitnych kobiet sa cale tabuny. Jedne zostaja sungielkami, inne robia na swoich niembitnych "Romeow" i kazda grupa co jakis czas opisuje swoja sytuacje. Ty jestes grupa nr dwa i w tym tygodniu jestes piatym watkiem na ten sam temat: facet sie nie stara na tyle, na ile kobieta oczekuje. Nowego nie chce, bo szukanie stresuje i jak mam mu przemowic do rozsadku. Jakos zadna nie opisala happy end-u.
      Tak kazdy sie pobiera zeby mu lepeij bylo. facet chce miec w domu czysto, obiadek, seksik, podziw jaki to on silny i wspanialy. Pani chce miec opiekuna i poczucie bezpieczenstwa. Przewaznie kobiety traca na tranzakcji, bo mimo, ze sprzataj, podziwiaja, pachna i gotuja, nie otrzymuja poczucia bezpieczenstwa, ktore w dzisiejszym swiecie oznacza finanse. I jesli wudza, ze tylko daja a nic w zamian nie dostaja, to zrozumiala jest frustracja i poczucie, ze sie zostala oszukana. Skoro mszisz sama zadbac o swoje bezpieczenstwo to po kij Ci facet?
      • edi681 Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 16.05.11, 14:11
        wspomniałaś coś o różnicach kulturowych.... mozna wiedzieć, jakiej narodowości jest małżonek?
    • akle2 Re: Ja w ciąży a on bezrobotny i wcale mu sie nie 18.05.11, 17:47
      Sorry, że pytam, ale co Ciebie pchało do zakładania rodziny z osobą, która jest wiecznym dzieckiem i nie zna pojęcia "odpowiedzialność"? Czy on stracił ta pracę teraz nagle, gdy Ty byłaś już w ciąży? Chyba były jakieś ustalenia wyjściowe?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja