nallaszka
17.05.11, 18:05
Ma 33 lata i zeszlym roku go tak naszlo na astronomie. Najpierw byly obserwacje golym okiem, korespondencje z ludzmi bardziej doswiadczonymi z odpowiednich stron tematycznych, przysylanie na poczte map nieba, kupowanie jakis atlasow nieba, romowy na forach z ludzmi. W marcu kupil sobie teleskop( 1500 zl cholera!!!- to prawie dwa czynsze). Teraz jak jest pogodne nibo w nocy to go nie ma. chodzi na polane na skraju osiedla bierze sobie rozkladane krzeselko , teleskop i wraca o 1-2 w nocy. Spi 5-6 godzin. Normalnie to jest jak jest brzydko i pochmurno, mam wtedy romowy, przytulanie i kochanie. Poszlam kiedys na ta polane, zobaczyc czy mnie przypadkiem nie sciemnia bo pomyslalam, ze tym teleskopem to moze chce se upiec dwa dania na jednym ruszcie i ma jakas kobiete na boku, ale nie- siedzial sobie sam z piwem i gapil sie w te gwiazdy... Powiedzialam, ze mnie to wkurza, a on , ze powinam sie cieszyc, ze ma takie zainteresowania i sie rozwija i ze powinnam tez gdzies sie zapisac , a nie narzekac. Powiedzialam mu, ze zapisze sie na kurs szydelkowania, albo robienia na rutach i mu zrobie sweter , albo czapke, bedzie przynajmniej jakis pozytek bo z jego pasji ja nic nie mam. Dobrze, ze dzisiaj jest brzydko to przynajmniej seks bede miala.