cetkowana Re: Postawiłam mu ultimatum 20.05.11, 17:01 Jesteście siebie warci. Błagam, cóż za królewska para. On nie chciał uznać dziecka, a ona stawia ultimatum. Że też takie dziwaczne osobliwe istoty oddychają tym samym powietrzem co ja :( Odpowiedz Link Zgłoś
krwawa_orlica Re: Postawiłam mu ultimatum 21.05.11, 15:57 Dlatego facetom z dziećmi z poprzednich związków, mówię NIE, o czym kiedyś pisałam i za co zostałam przez zacne forumki "zjechana". A dodam, że właśnie z faktu dziecka, które miało się niebawem narodzić, zrezygnowałam z faceta, którego kochałam ponad życie. Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Postawiłam mu ultimatum 21.05.11, 16:03 kazdy musi ocenic, czy woli tego z dzieckiem, czy innego bez Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Postawiłam mu ultimatum 21.05.11, 15:58 bez sensu, oczywiscie, ze przy takim ultimatum wybierze dziecko ale po co w ogole takie rzeczy mowisz? co Ci dziecko przeszkadza? wiazesz sie z facetem z dzieckiem, to wiadomo, ze ma mniej czasu dla Ciebie, ale taki był Twoj wybor, moglabys tez wybrac pracoholika, wtedy tez mialby mniej czasu dla Ciebie chyba po prostu jestes zazdrosna o była, a o tym mozecie przeciez otwarcie porozmawiac zamiast go wspierac, bo dziecko chore, to jeszcze takie teskty - nie dziw sie, jesli Cie rzuci, zasluguje na lepsza Odpowiedz Link Zgłoś
brak.slow Re: Postawiłam mu ultimatum 21.05.11, 18:17 na co zasługuje facet, który olewał dziecko śmiem twierdzić od początku i dopiero od roku się z nim widuje? nie chcial tego dziecka uznać w dodatku. moze mi wytlumaczysz na co ten facet zasługuje? Odpowiedz Link Zgłoś
akle2 Re: Postawiłam mu ultimatum 21.05.11, 21:28 Jeśli nie jesteś trollem, to mam dla Ciebie tylko jedną radę: znajdź sobie faceta bez dziecka. Twoi rówieśnicy na ogół ich jeszcze nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś
mariela1987 Re: Postawiłam mu ultimatum 22.05.11, 08:48 rozwiązanie jest proste: nie nadajesz się do takiego zwiazku Nie uważam żeby było coś w tym złego, bo każdy ma prawo układać sobie życie tak jak chce. Tobie nie pasuje to,ze on ma dziecko, że się z nim spotyka. Będziesz chciała miec swoją rodzinę i wtedy co ? dzielone święta, wakacje itd. Ten mały będzie uczestniczył w waszym życiu już zawsze. Jezeli tego nie akceptujesz to daj sobie spokój bo to naprawde nie ma sensu. Z resztą.. on wybierze dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczochrany_jelonek Re: Postawiłam mu ultimatum 22.05.11, 09:40 może gdybyś lepiej starała się postawić mu coś innego to sytuacji wyglądałaby inaczej :) a tak to dupa blada. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila7bdg Re: Postawiłam mu ultimatum 23.05.11, 12:33 Nic na to nie poradzisz, albo to akceptuj albo się rozstań... Odpowiedz Link Zgłoś
wredna.zmija Re: Postawiłam mu ultimatum 23.05.11, 13:56 odpuśc sobie. Za mloda jestes na takie dylematy. Odpowiedz Link Zgłoś
honeyandmilk Re: Postawiłam mu ultimatum 23.05.11, 14:03 polecam ci forum : macochy. Tam dziewczyny będące w takich związkach mają podobne dylematy. Choć tak radykalnie to chyba żadna tam sprawy nie postawiła. Odpowiedz Link Zgłoś
magdaalena.e Re: Postawiłam mu ultimatum 23.05.11, 14:44 Nie wiem jak mogłaś to powiedzieć. I dziwię się, że jeszcze Cię nie zostawił. Jak możesz być taka nieczuła. Czy chciałabyś żeby ktoś pozbawił Ciebie ojca, albo żeby twoje dziecko w przyszłości wychowywało się bez taty. Nie dojrzałaś jeszcze do poważnego związku zastanów się nad sobą Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Postawiłam mu ultimatum 23.05.11, 15:55 Po pierwsze uporządkuj swoją wypowiedź, bo trudno zrozumieć, jak naprawdę wygląda sytuacja. Co znaczy "ciągłe", "częste" itp. Czy tamta kobieta dzwoni codziennie? co drugi dzień? co trzeci? Czy ten twój men wyjeżdża tam co tydzień? Po drugie spróbuj może z facetem porozmawiać, wyjaśnijcie sobie, o co chodzi tobie i jemu. Co znaczy "mamy dla siebie bardzo mało czasu"? Ile? 15 minut dziennie? godzine tygodniowo? Jeden weekend w miesiącu? Po trzecie - zastanów się, czy warto sobie nerwy szarpać. Odpowiedz Link Zgłoś
usunelamkonto Re: Postawiłam mu ultimatum 23.05.11, 17:35 przynajmniej dziewczyna chciala zawalczyc o wiekszy kontakt ze swoim mezczyzna. a jak to wyniknie to juz facet musi rozwiazac dalej. ja mam 23 lata, jako maturzystka mialam maly episod z rozwodnikiem ale na malym romansie sie skonczylo, komus z gory wielkie dzieki. mam faceta ktory nie ma obowiazkow. po drugie nie rozumiem czego sie faceta czepiace, diabel wcielony itp a co ma zrobic 20 latek na wiesc o ciazy? skakas z radosci? wiadomo ze mial watpliwosci, nie dojrzal do sytuacji wyluzujcie. niektorzy jego rowiesnicy tancza na dyskotekach, i zamiast alimentow maja studia i imprezy, a on musi nianczych bachora (nie czepiajcie sie slowek) moj 25 -latek tez sie krzywi i warczy na ciaze kobiet. ma do tego prawo Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Re: Postawiłam mu ultimatum 23.05.11, 18:59 > przynajmniej dziewczyna chciala zawalczyc o wiekszy kontakt ze swoim mezczyzna. Tylko dlaczego na "swojego mężczyznę" wybrała faceta, z którym "większego kontaktu" mieć nie będzie (z przyczyn, które sama wyjaśniła)? Chce mieć chłopa na wyłączność, niech łapie bezdzietnego. Problemem nie jest to, że nie chce podporządkowywać życia cudzemu dziecku (bo nikt nie ma prawa tego od niej ani od nikogo wymagać), tylko to, że chce zjeść ciastko (czytaj: akurat tego faceta) i mieć ciastko (nie mieć na głowie - przynajmniej pośrednio - jego dziecka). I nie kuma, że tak się nie da. > po drugie nie rozumiem czego sie faceta czepiace, diabel wcielony itp a co ma zrobic > 20 latek na wiesc o ciazy? skakas z radosci? wiadomo ze mial watpliwosci, Ciekawe, że przed spłodzeniem dziecka nikt nie pyta, co ma robić i nie ma żadnych wątpliwości. > nie dojrzal do sytuacji Do seksu dojrzał, to i do jego konsekwencji ma obowiązek dojrzeć. > niektorzy jego rowiesnicy tancza na dyskotekach, i zamiast alimentow maja studia i imprezy, On też mógł mieć. To, że nie ma, to tylko konsekwencje jego postępowania. > a on musi nianczych bachora Ktoś mu zabraniał użyć prezerwatywy? > moj 25 -latek tez sie krzywi i warczy na ciaze kobiet. ma do tego prawo Nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
usunelamkonto Re: Postawiłam mu ultimatum 23.05.11, 21:33 > Do seksu dojrzał, to i do jego konsekwencji ma obowiązek dojrzeć. seks a dziecko to dwie rozne rzeczy poza tym nie z kazdego stosunku sa dzieci ja z seksu odczuwam przyjemnosc, gdyby mi dziecko wylo o 3 w nocy to bym je wyrzucila przez okno :P > Ktoś mu zabraniał użyć prezerwatywy? nie znamy ich histori, mozemy gdybac. jesli on nie uzyl gumki to czemu matka nie uzyla pigulek - tak samo jest wspolwinna za cala sytuacje moglabym wrecz rzecz ze to jej wina ze sie dala, ma kare za to ze facet sie odwrocil > Nie ma. mamy swoje poglady. i nie musimy skakac z radosci na kazda ciaze znajomych, szczegolnie ze ona ma sie nie bardzo finansowo do sytuacji danej pary. mozemy im tylko wspolczuc moj facet krzywi sie na ojcostwo kumpla bo kumpel nie wygladal na takiego ktoremu by dziecko pasowalo. i tez biorac pod uwage ze nie zabardzo finansowo dobrze stoja. no nic, teraz to jest eks kumpel. facet ost mowi ze go skreslil, a wczesniej mowil ze dobrze sie stalo ze sie posprzeczali. zamiast browara knajpie byly by pieluchy w domu ja swojego chlopa slucham i nie chcialabym nikomu przeszkadzac z brzuchem bo sie uparlam na jego urodzenie albo ze dam sobie rade ale nikt nie musi naszych/moich pogladow podzielac dla nas dziecko jest be nie zaleznie jak do tego doszlo Odpowiedz Link Zgłoś