Dodaj do ulubionych

Wprowadził się....

24.05.11, 19:32
No i się szczeniak do mnie "wprowadził" :) Tylko teraz mam problem z imieniem...w dodatku żółtodziób ze mnie....biedactwo piszczy...jakieś rady na najbliższy okres? :)
Obserwuj wątek
    • stephanie.plum Re: Wprowadził się.... 24.05.11, 20:05
      chciałam nazwać psy Żywiec i Warka,
      ale wyszło inaczej.
      imię wymyślała długo i żmudnie cała rodzina.

      karma? ja mojemu gotowałam ryż z mięsem i marchewą, karmę dodawałam powoli. teraz psisko jest w sile wieku, na śniadanie ma karmę a na kolacje kaszę z wołowiną i warzywami.

      też miał spać na posłaniu, ale do łóżka się pchał. kompromisowo sypia na posłaniu tuż przy łóżku.

      w najbliższym czasie Twoim największym sukcesem będzie nauczenie go załatwiania się na spacerze. metoda - częste wychodzenie, i pochwały :~)
      możesz też wymyślić jakiś sygnał, który będziesz "nadawać" zawsze przed podaniem mu michy. po pewnym czasie ów sygnał będzie działał jak bezwarunkowy przywoływacz.

      tak w ogóle - gratulacje!
      • bonnie79 Re: Wprowadził się.... 24.05.11, 21:00
        byliśmy na spacerze z 6 razy i za każdym razem załatwia się zaraz po powrocie na podłodze....smakołyków nie chce ruszyć....musze znaleźć na niego sposób... wieczornego posiłku nie dotknął....
        dziękuję za wsparcie i grautlacje :)
        • nelamela Re: Wprowadził się.... 24.05.11, 21:58
          Boski jest!!!A z tym spaniem w lozku to zycie pewnie zweryfikuje Twe poglady hehehe.Co do karmy poczatkowo 90 procent starej reszta nowa i tak az do wymiany na lepsza.Co do siku to najszybciej nauczyc na gazete(oprocz systematycznych spacerow-bardzo czestych na poczatek).A tak na koniec to gratuluje bo psiak superowy.No i nie zapomnij o szczepieniach i cos na odkleszczenie bo tego cholerstwa masa jest w tym roku.Pozdrawiam.
          • bonnie79 Re: Wprowadził się.... 24.05.11, 22:04
            dziękuję - jutro idziemy do weterynarza, więc napewno nie zapomnę o jego zdrowiu :) karma mnie martwi bo to była ta z tych znanych i reklamowanych, które najzwyczajniej w świecie "uzależniają" psinkę....kupiłam maty do nauki czystości, ale on je omija szerokim łukiem, więc chyba skończy się na gazetach.....z tym łożkiem to faktycznie zobaczymy bo póki co trzyma się blisko mnie. Spróbuję mu wcisnąc mojego kapcia do legowiska :)
    • berta-death Re: Wprowadził się.... 24.05.11, 23:39
      Nie zmieniaj mu karmy, bo naprawdę sraczki dostanie. Szczeniaki mają bardzo delikatne żołądki. A ze spacerami to sobie odpuść, bo on jeszcze jest za mały, żeby sikał na zewnątrz. On jeszcze nie sika, tylko się moczy, tak jak każde niemowlę. Jak mu dojrzeje układ moczowy i nerwowy, to sam przestanie lać w domu. A jak piszczy to się go bierze do łóżka, przecież jest w ciężkim stresie po odłączeniu go od matki i rodzeństwa. Każdy pies śpi w łóżku, tylko nie wszyscy się do tego przyznają. Możesz mu ewentualnie fotel sprezentować i postawić go obok łóżka. Tylko teraz to zapewne zeżre ten fotel.
      • bonnie79 Re: Wprowadził się.... 25.05.11, 06:43
        Sraczke już dostał....faktycznie sikaniem tego nie można nazwać. Dzisiaj spał w swoim legowisku z moim kapciem...ale o 4 30 zrobił akcję zabawa - skakał ile sił żeby się do łóżka dostać....teraz sobie smacznie spi, a ja ledwo na oczy widzę :)
          • berta-death Re: Wprowadził się.... 25.05.11, 09:16
            Akurat psy to nie lubią siedzenia na rękach, więc warto skorzystać z okazji, że jest mały i sam się domaga i przyzwyczaić go do bycia na rękach. Potem będzie jak znalazł jak go trzeba będzie gdzieś przenieść, albo wnieść np do sklepu. Z wiercącym i wyrywającym się psem jest to trudne i niebezpieczne bo może wypaść i się połamać. To nie kot, nie umie bezawaryjnie zeskakiwać z dużej wysokości. I nie ma opcji, że będzie się kazał nosić. Na ziemi i na własnych łapach dużo atrakcyjniej.
        • yoko0202 Re: Wprowadził się.... 25.05.11, 11:30
          bonnie79 napisała:

          > dzisiaj idziemy odrobaczać :) z wybieganiem może być problem bo po paru minutac
          > h się wspina i chce na ręce...

          mój na początku tuż po wyjściu z klatki siadał na trawie pod blokiem i za nic nie chciał się dalej ruszyć, więc faktycznie "wybieganie" to się zaczęło nieco później :)
    • brms Re: Wprowadził się.... 25.05.11, 11:52
      Strasznie fajny szczeniak! Gratulacje (dla obojga ;)
      Na początek inwestuj w zaufanie, miłość i przywiązanie. Potem będzie łatwo go edukować (słowo klucz: konsekwencja).
      Czy on jest rasowy, a jeśli nie to do kogo podobny?
      Jeśli wprowadził się wczoraj, to były imieniny Tomira i Oriona (Cieszysława też!), ale możesz go nazwać Forum. Podaj łapę!
      • pikpiku Re: maltan? 25.05.11, 19:46
        Czy to maltańczyk (niewyraźne zdjęcie) ? Jeśli tak, to nie zrezygnuje ze spania na butach, mój ma już prawie 2 lata i nadal śpi w przedpokoju na kapciach ;) co do karmy to szaleje za royalem, innej nie chce. Poza tym one bardzo szybko się uczą, zauważyłam też, że są bardzo ruchliwe i często szaleją, biegają jak wściekłe ;)
        • bonnie79 Re: maltan? 25.05.11, 20:09
          tak to maltańczyk - biega jak wściekły to prawda i obija się o wszystko co się na drodze znajdzie. widać taka uroda maltańczyków, że lubią spać na kapciach :) Czy twój też tak gryzł jak był szczeniaczkiem? ten zamiast interesować się zabawkami interesuje się tylko mną....gryzie całkiem mocno. Narazie jestem w trakcie zmiany karmy z pedigree junior na Acana puppu small...póki co niezbyt mu smakuje, ale to pewnie wina poprzedniej karmy ehh
    • bonnie79 Re: Wprowadził się.... 27.05.11, 06:52
      Imię zostało wybrane - mały wabi się Pavo....ale chyba mu zmienię imię na Obesrołek....cały się obsrał dzisiaj w nocy, a weterynarz odradził kąpanie malucha...i co ja mam z nim począć?
    • mariolkadg Re: Wprowadził się.... 14.07.11, 12:40
      Przepraszam, że się wtrącę... Ile tygodni powinien mieć szczeniak, żeby go zabrać do domu? Oczywiście chodzi o maltańczyka. W domu zawsze ktoś będzie, maleństwo nie zostanie samo, ale chciałabym wiedzieć, żeby za wcześnie go nie odrywać od matki. Wydaje mi się, że powinien już biegać, bawić się, (sikać gdzie popadnie - to też wiem), ale żeby od "względnego początku" był z nami.
      • salma75 Re: Wprowadził się.... 14.07.11, 12:47
        mariolkadg napisała:

        > Przepraszam, że się wtrącę... Ile tygodni powinien mieć szczeniak, żeby go zabr
        > ać do domu? Oczywiście chodzi o maltańczyka. W domu zawsze ktoś będzie, maleńst
        > wo nie zostanie samo, ale chciałabym wiedzieć, żeby za wcześnie go nie odrywać
        > od matki. Wydaje mi się, że powinien już biegać, bawić się, (sikać gdzie popadn
        > ie - to też wiem), ale żeby od "względnego początku" był z nami.


        9-10 tygodni
        • mariolkadg Re: Wprowadził się.... 14.07.11, 12:55
          Dzięki za szybką odpowiedź.
          Ciekawi mnie jeszcze kiedy pierwszy raz należy wybrać się z psem do fryzjera. Preferowałabym krótką fryzurę plus wąsiki. Z półrocznym szczeniakiem należy już chodzić na strzyżenie? Czy może to zależy od szybkości wzrostu włosa?

          Być może moje pytania są infantylne, ale ile stron o maltańczykach, tyle różnych zdań. Nie mam żadnej znajomej osoby, która mając maltańczyka mogłaby udzielić mi odpowiedzi.
          • salma75 Re: Wprowadził się.... 14.07.11, 13:21
            mariolkadg napisała:

            > Dzięki za szybką odpowiedź.
            > Ciekawi mnie jeszcze kiedy pierwszy raz należy wybrać się z psem do fryzjera. P
            > referowałabym krótką fryzurę plus wąsiki. Z półrocznym szczeniakiem należy już
            > chodzić na strzyżenie? Czy może to zależy od szybkości wzrostu włosa?
            >
            > Być może moje pytania są infantylne, ale ile stron o maltańczykach, tyle różnyc
            > h zdań. Nie mam żadnej znajomej osoby, która mając maltańczyka mogłaby udzielić
            > mi odpowiedzi.


            A hodowca u którego masz zamiar kupić psa?
              • salma75 Re: Wprowadził się.... 14.07.11, 13:32
                mariolkadg napisała:

                > Nie szukałam jeszcze ale zabiorę się do tego niebawem. Może nawet zaryzykuję ku
                > pno psa nie z hodowli, tylko od prywatnej osoby - dlatego zbieram informacje.


                Żebyś potem nie żałowała. Dobrze się zastanów zanim kupisz psa niewiadomego pochodzenia.
                • mariolkadg Re: Wprowadził się.... 14.07.11, 13:42
                  Zastanawiam się, ale raczej wolałabym pewnego psa - nie chciałabym, żeby cierpiał na jakąś chorobę, miał problemy "zatajone". Dziś akurat najbliższa siedziba związku kynologicznego nie odbiera telefonów, muszę poczekać, albo szukać hodowli na własną rękę. Psa planujemy kupić około września, kiedy będziemy mieli urlop - razem nauczymy się obcować z nowym członkiem rodziny.
                  Wydawało mi się, że na szczenię trzeba "złożyć zamówienie " wcześniej, a tu się okazuje, że od ręki można brać. Hah, dziś wszystko mnie zaskakuje.
    • the_vicious_one Re: Wprowadził się.... 14.07.11, 14:58
      Praktyczne imie: Ty Draniu.

      Wychowanie musisz sobie wyguglac, na poczatek czesto wyprowadzaj na spacerki, zeby sie nauczyl zalatwiac poza domem. Jak piszczy i nie chce spac, wrzuc mu jakas swoja przepocona koszulke na poslanie (serio), poczuje sie bezpieczniej z zapachem opiekuna i bedzie spal jak zloto :-)

      Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka