A czy mnie się uda przeskoczyć? :)

26.05.11, 13:28
Praca jest ok, wszystko inne też, mieszkanie spoko, pewność siebie w normie, uroda też. Ogólnie: dobrze mi w życiu ze wszystkim. Te mityczne "pasje", też mam :) Tylko: jestem chorobliwie nieśmiała w kontakcie z mężczyznami, którzy mi się podobają. Staram się nie pokazać, że mi się podobają, nie być zbyt oczywista, być niezależna, oni chyba dochodzą do wniosku, że nie jestem zainteresowana. Coś takiego już słyszałam o sobie. Jak stać się aktywniejsza i zdobyć go?
    • wersja_robocza Re: A czy mnie się uda przeskoczyć? :) 26.05.11, 13:32
      Właśnie okazać zainteresowanie. Dać znak przyzwolenia. Brama otwarta zamiast dotychczasowych zasieków.
      To chyba niezbyt dobra odpowiedź, bo zbyt oczywista.
      • queenfanka Re: A czy mnie się uda przeskoczyć? :) 26.05.11, 13:36
        Dobra :) Ale jak to w praktyce ma wyglądać? Poznaję faceta i zaczynamy rozmawiać... dalej?
        • wersja_robocza Re: A czy mnie się uda przeskoczyć? :) 26.05.11, 13:40
          Siadasz mu na kolanach, robisz blokadę na szyi i krzyczysz, że już go nie puścisz, więc niech nawet nie próbuje się wyplątać.:D

          A co robiłaś do tej pory?;)
    • princessjobaggy Re: A czy mnie się uda przeskoczyć? :) 26.05.11, 14:57
      Nie wiem. Ja bylam taka sama. Im bardziej mi sie ktos podobal, tym bardziej na dystans go trzymalam.

      Moj chlop mi pozniej opowiadal, ze mial mnie na oku, ale byl przekonany, ze go wrecz nie lubie. Powodzenia. :)
      • queenfanka Re: A czy mnie się uda przeskoczyć? :) 26.05.11, 15:20
        I jak dałaś mu znać, że jednak Ci się podoba? Czy tak masochistycznie zaczął Cię nękać sądząc, że nawet go nie lubisz?
        • princessjobaggy Re: A czy mnie się uda przeskoczyć? :) 26.05.11, 15:51
          Moge Ci opowiedziec, ale to juz na privie :)
    • bar.anek Re: A czy mnie się uda przeskoczyć? :) 26.05.11, 14:57
      znajdź paskudę
    • kochanic.a.francuza Re: A czy mnie się uda przeskoczyć? :) 26.05.11, 15:36
      Ja tez taka bylam: im bardziej chlopak mi sie podobal tym bardziej sie zamykalam.
      Moja rada: skoro czujesz, ze mu sie podobaszto znaczy, ze tak jest. Kobieta ma intucje. Mowisz, ze dostalas dwa bilety do kina i sie zmarnuja jak on z Toba nie pojdzie. Jak juz bedziecie w tym kinie to tez sie sama musisz zabrac za chlopa, bo dzisiejszy chlop jakis bojazliwy, kawe na lawe mu trz wylozyc inaczej nie zrozumie.
      • bar.anek Re: A czy mnie się uda przeskoczyć? :) 26.05.11, 15:59
        mogli by do kina porno pójść
    • alaryk_zabojca Re: A czy mnie się uda przeskoczyć? :) 26.05.11, 15:44
      Weźcie mi wyjaśnijcie na czym polega ta psychologiczna zagrywka, że im bardziej wam się facet podoba tym mniej mu to okazujecie? Bo za cholerę tego nie rozumiem.
      • princessjobaggy Re: A czy mnie się uda przeskoczyć? :) 26.05.11, 16:00
        Nie wiem na czym polega. Po prostu sie zamykam i otworzyc nie moge. To silniejsze ode mnie. Moze to strach przed odrzuceniem? Moze zdradzenie sie z wlasnymi uczuciami jest przez niektorych postrzegane jako slabosc? Mezczyzni tez tak miewaja. Graf chyba o tym nawet pisal w ktoryms z watkow.
      • queenfanka Re: A czy mnie się uda przeskoczyć? :) 26.05.11, 16:07
        Tak jak pisze Princess, to kwestia obawy przed odrzuceniem. Tylko osoby ważne są w stanie nas zranić. Ta sama krytyka, reakcja mniej niż entuzjastyczna od kogoś obcego w ogóle nie rusza, od bliskiej osoby (albo takiej, która mogłaby być bliska) rani.

        Poza tym, flirt w początkowym stadium zwykle nie odbywa się sam na sam, przynajmniej w moim przypadku - nie chodzę na randki "z internetu", raczej wśród przyjaciół, znajomych. Jeśli będziesz kimś w widoczny sposób zachwycona, inni też to wyłapią i przy negatywnej reakcji tej osoby błaźnisz się również przed nimi albo będziesz oiektem plotek ("x jej nie chciał").
        • alaryk_zabojca Re: A czy mnie się uda przeskoczyć? :) 26.05.11, 16:37
          To bardzo egoistyczne podejście ze strony kobiet bo w tym momencie przyjmują postawę aby to facet podjął działanie - w dodatku w niesprzyjających dla siebie warunkach. To jest cedowanie na jego barki tegoż właśnie strachu przed odrzuceniem.
          • queenfanka Re: A czy mnie się uda przeskoczyć? :) 26.05.11, 16:48
            Ale co to znaczy "egoistyczne" w tym kontekście? :) Równie dobrze można by powiedzieć: altruistycznie, pozwalając mężczyźnie podjąć decyzję :) Poza tym, nie wszytkie przecież tak mają, ja piszę tylko o sobie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja