wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek!

05.06.11, 19:56
Nie wiem co robić o co myśleć. Mam narzeczonego, zaczęliśmy planować ślub. Spontanicznie zdecydowaliśmy się na przyszły rok. Jednak pod wpływem rozmów z rodzicami, i po przemyśleniu tego wszystkiego chciałam porozmawiać z narzeczonym odłożeniu naszego na ślubu na rok kolejny (ze względu, na moje studia, które chciałabym skończyć przed weselem, ustabilizowanie finansów).
On odebrał to jako narzucanie mu mojego zdania. Stwierdził, że wszystko jest ważniejsze od niego i, że widocznie nie kocham go tam mocno jak on mnie. Pokłóciliśmy się okropnie i na chwilę obecną odechciało mi się wszystkiego. Sama myśl o ślubie powoduje, że się zaczynam wkurzać. Boję się, że przez to co się stało nasz związek całkiem się rozleci, a nawet jeśli nie to niemiłe wspomnienie pozostanie na zawsze.
Co z tym wszystkim zrobić ?
Kocham go, ale czasem kiedy zaczynamy się sprzeczać to zastanawiam się, czy po latach nie będzie jeszcze gorzej. Może dać temu wszystkiemu spokój. Może nie nadaję się do tego, żeby być z kimś...
    • krwawa_orlica Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 19:59
      Zastanów, się jeszcze czy chcesz, żeby ktoś taki "fosiasty" został w przyszłości Twoim mężem, bo mi takie zachowanie faceta, wybiło by ślub z głowy, ślub z nim rzecz jasna.
      • jonaszewski Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 22:15
        Chwała Bogu, uchroniłby się od głupiej laski, co myśli, że świat kręci się wokół niej i jej zmiany zdania jak tylko wiatr zawieje.
    • jan_hus_na_stosie Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 20:09
      gumis_90 napisała:

      > Stwierdził, że wszystko jest wa
      > żniejsze od niego i, że widocznie nie kocham go tam mocno jak on mnie.

      a kochasz go tak mocno jak on ciebie?
    • sweet_pink Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 20:11
      Jak mu powiedziałaś, że chcesz przesunąć datę ślubu po przemyśleniach w związku z rozmowami z rodzicami to ja się dziwię, że facet nie odwrócił się plecami i nie poszedł w piździec tak żebyś go więcej nie zobaczyła. Facet być może ma mniej gó...arskie podejście do tematu niż Ty, ceni sobie słowność i szlag go normalny trafił na twoją płochość, niepewność i zależność od rodziców. A być może jest obrażalskim dzieciakiem, strzelającym focha jak życie nie układa się według jego widzi mi się. Nie znam faceta nie stwierdzę.
      Za to moim zdaniem Ty jesteś stanowczo za młoda na małżeństwo skoro do tak poważnych spraw ślub podchodzisz ze spontaniczną lekkomyślnością pozwalająca Ci rzucać słowa na wiatr.
      • gumis_90 Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 20:16

        > Za to moim zdaniem Ty jesteś stanowczo za młoda na małżeństwo skoro do tak powa
        > żnych spraw ślub podchodzisz ze spontaniczną lekkomyślnością pozwalająca Ci rzu
        > cać słowa na wiatr.

        Ja nie rzucam słów na wiatr. Chciałam tylko porozmawiać o tym. Niczego nikomu nie narzucałam.
        • jan_hus_na_stosie Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 20:20
          a jak się nie zgodzi na zmianę daty ślubu to co będzie?
          • gumis_90 Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 20:26
            jan_hus_na_stosie napisał:

            > a jak się nie zgodzi na zmianę daty ślubu to co będzie?
            >
            Raczej się zgodzi, tylko, że nie w tym tkwi problem.
        • sweet_pink Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 20:24
          Przykro mi ale rzuciłaś....ustaliłaś coś z partnerem, ale nie poczuwasz się do zobowiązania co do tamtych, bo próbujesz teraz rozmawiać nad innymi opcjami...to że nie narzucasz swojego zdania, nie znaczy, że własnie tak to wygląda...powiedziałaś wcześniej facetowi coś do czego nie byłaś przekonana i czego nie masz chęci/pragnienia dotrzymać+ rzuciłaś ważne słowa na wiatr...wiem, że będziesz zaprzeczać, bo ten fakt stawia Cię w dość fatalnym świetle i znajdziesz 15 wyjaśnień że "to nie tak i to wcale tak nie wygląda", choćby dla przekonania samej siebie. Mi to wisi do jakich konkluzji dojdziesz, i czy wyprodukujesz to 150 argumentów, ze to nie tak jak ja piszę...ja tylko mówię jak to wygląda obiektywnie - słowa na wiatr.
          • lia.13 Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 23:36
            ja pierdzielę, luddzie, Wam się nigdy nie zdarza zmieniać zdania? Szczególnie takiego postanowionego pod wpływem chwili? Mnie to wygląda tak, była romantyczna kolacja, dziewczyna i chłopak pomrugali do siebie w świetle księżyca i uznali, że gdzieś tam za rok chcą się chajtnąć. Następnego dnia dziewczyna pogadała z rodziną, przyjaciółmi... pochwaliła się radosną nowiną, wszyscy się ogólnie ucieszyli, ale jak przyszło do omawiania szczegółów to jej uświadomili, że ślub i wesele to nie takie hop-siup i cała organizacja trochę zachodu oraz czasu wymaga. Dziewczyna chciała sprawę z chłopakiem omówić (w końcu jeszcze nie byli w urzędzie zaklepywać terminu), a ten strzelił focha. Jak dla mnie to ten facet jest niepoważny. Bo co to oznacza na przyszłość? Że gość jest niereformowalny, i to ON ustala reguły gry, ją na dodatek próbując wpędzić w poczucie winy. Jak dla mnie to ON jest tutaj niedojrzały, bo każdą sprawę, nawet taką wcześniej ustaloną, można później jeszcze raz omówić jeśli pojawiają się nowe istotne fakty.
            • ichi51e Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 06.06.11, 08:21
              Swieta prawda -koles zachowal sie jak male dziecko. Tym bardziej ze to nie sa ludzie po 30 tylko jeszcze dzieciaki - mozna sie ze 2 razy ejszcze odkochac i zakochac. Moj brat wzial slub w takich okolicznosciach - wytrzymal 7 lat. Teraz ma druga zone kolejne dziecko... pamietaj ze (teoretycznie) bedziesz juz tylko ztym kolesiem do konca zycia - a on juz jest trudny. Miszkacie razem? Zamieszkanie razem bardzo duzo uczy - okazuje sie ze ukochany ukochana ma tez wady i zycie to nie zawsze sielanka - sugeruje plan czasowy co kiedy i zamieszkanie razem. I jak sie okaze ciezki to sp£5laj.
              • ludwigvanbeethoven Do konca zycia? 06.06.11, 11:00

                Bzdura - zeniac sie czy wychodzac za maz powinno sie rowniez uwzglednic te opcje,ze mozna sie rozstac.Zycie to nie bajka,a ponad to nie zyjemy w XIX wieku zeby musiec byc z kims uwiazanym do konca zycia. Zamiast slubowac sobie "dopoki nas smierc nie rozlaczy" moze lepiej zmienic na "dopoki nasza milosc sie nie wypali" - bo potem sa sytuacje,ze - glownie kobiety - maja dziwne opory przed rozwodem. Oczywiscie nikogo nie namawiam na rozwod ale jak nie da sie z kims zyc to nie.....nic na sile
                Ja bylam mezatka 14 lat - pewne rzeczy zmienily sie na przestrzeni lat,warunki panujace w domu staly sie nie do przyjecia w XXI wieku i zdecydowalam sie na rozwod po dlugiej walce o przetrwanie naszego malzenstwa. Poznalam innego faceta - na poczatku wszystko wygladalo super ale jak sie pozyje z czlowiekiem pod jednym dachem to wychodza rozne "kwiatki"... On nawet chcial zebysmy sie pobrali jednak ja biore to na spokojnie bo juz wiem,ze z pewnymi rzeczami partnera nie bede w stanie zyc na dluzsza mete,a unieszczesliwic kogos tez nie jest ok....
                Decyzje powinno sie podejmowac po przemysleniu dwa razy bo podpisac papier w UC czy kosciele kazda malpa potrafi ale zyc pozniej z szacunkiem do tego czlowieka przez lata - to juz nie kazdy jest w stanie...Pzdr
                • jan_hus_na_stosie Re: Do konca zycia? 07.06.11, 00:18
                  to, że tobie się w życiu nie ułożyło nie znaczy, że inni będą mieli tak samo
            • realgniot Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 06.06.11, 09:38
              Bardzo słuszna teza.

              Zastanów się jeszcze raz, bo schody mogą się zacząć po ślubie.
              Jak Cię rzeczywiście kocha to nie będzie mu przeszkadzać konkubinat.
              Jeżeli nie podołałby takiemu wyzwaniu jak konkubinat, to rzuć w cholerę, bo coś musi być na rzeczy i możesz stracić kilka lat życia. Chyba, że ci na tym nie zależy, system patriarchalny jest stworzony dla ciebie i chcesz być kurą domową.
              Poczytaj fora i problemy ludzi, możesz szybko zmienić zdanie i odechce się ślubów.
            • sweet_pink Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 06.06.11, 09:58
              Na tym polega dorosłość i odpowiedzialność, że się nie młóci ozorem pod wpływem chwili....zwłaszcza w sprawach życiowo kluczowych lub delikatnych.

              Mi zdarza się zmienić zdanie w różnych sprawach, czyli najpierw uważać tak a później inaczej, ale nie zobowiązuję się/nie daje wiążącej odpowiedzi na pytanie jeśli nie mam przemyślanej decyzji. Zwyczajnie staram się nie robić z gęby cholewy. A jeśli mi się zdarzy, to albo jest to w sprawie, która mnie zupełnie nie obchodzi, wiec nie chciało mi się zastanawiać, albo ze względu na drastyczne zmiany okoliczności zewnętrznych.
    • paco_lopez Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 20:14
      z punktu widzenia 10 ciu lat wygląda na to ze osobnik jest dziwny. co jakiś czas wyda mu się z jakiegoś powodu, że go nie kochasz i będzie rozruba. jedna rozruba na tydzień, dla jednogo to dużo, a dla drugiego w sam raz.
    • kol.3 Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 20:43
      Jeżeli 90 w nicku to Twój rok urodzenia to zdecydowanie jesteś za młoda. Nie daj się popędzać, skończ studia, bo to jest absolutny priorytet, rodzice mają rację. Dlaczego narzeczony Cię tak popędza, ile lat jesteście razem, czy one jest starszy?
    • escott Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 22:06
      ta... ciekawe, gdyby pisała kobieta i skarżyła się, że faceta mamusia i tatuś namówili na odłożenie ślubu to już widzę te pioruny i błyskawice lecące na maminsynka... nie rozumiem też, skąd powszechne w narodzie przekonanie, że po ślubie nie da się dokończyć studiów? Miałam taką koleżankę, która wzięła ślub na studiach, po czym przestała chodzić na połowę zajęć, ponieważ, cytuję, "musiała przecież zająć się domem". Ale wydawało mi się zawsze, że to ona jest nienormalna a nie świat...
    • jonaszewski Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 22:15
      Co się dziwisz? Przecież jasno zakomunikowałaś facetowi "studia są ważniejsze od ciebie".
      A jak taki bzdet jak sprzeczka sprawia, że nie jesteś pewna, czy chcesz z nim być, to może nie powinnaś marnować facetowi życia swoją osobą. Skoro się oświadczył, to znaczy, że to przemyślał. Skoro ustaliliście datę, wymaga się jej trzymać. Skąd on ma wiedzieć, czy za rok nie powiesz "e, kochanie, idę na podyplomówkę jeszcze... to co, przekładamy ślubik?". Potem tak samo będzie z dziećmi, co? "Oj, muszę skończyć to... oj, jeszcze tamto... właśnie awansowałam w pracy... robię karierę, odwal się... kochanie, to że mam czterdziestkę, to jeszcze nie znaczy, że musimy już natychmiast mieć dzieci".

      Pogadajcie sobie o tym, a Ty postaraj się dotrzymywać słowa i ustalać takie rzeczy najpierw z nim, a nie ze swoimi rodzicami i resztą świata.
    • vandikia Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 22:22
      nie chcę być złym prorokiem ale jeśli wstępne rozmowy o slubie powodują tak negatywne emocje, to jest to minimum niepokojące
    • six_a Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 22:27
      myśl przyszłościowo i zacznij planować rozwód, a on niech się zajmie tym ślubem. nie będziecie sobie wchodzić w drogę.
      • cmlu Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 22:41
        nic dodac nic ujac. wogole skoro sie klocicie o takie rzeczy w tak waznej kwestii to ja was nie widze jako malzenstwa, niestety. Ja wyszlam za maz po 1. roku studiow i nikt nie widzial w tym problemu.
    • klawiatura_zablokowana Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 22:36
      Studia akurat do ślubu mają się nijak, chyba że wyznajesz przekonanie, że jak ślub, to od razu zaczynacie się starać o dziecko. Chociaż znam także jedną taką, co ohajtała się na II roku, na IV powiła, a studia też jakoś skończyła.
      Ustabilizowanie finansów bym zrozumiała, ale skoro dogadaliście się na jakąś datę, to chyba wzięliście to pod uwagę już wcześniej?
      Ja bym się na miejscu narzeczonego też lekko wnerwiła, że ustaliliście coś, a potem tobie się odwidziało, pogadałaś z rodzicami i wspólnie z NIMI podjęłaś decyzję, że chcesz ten ślub przełożyć. Po czym poszłaś zakomunikować to narzeczonemu.

      Sama myśl o ślubie powoduje, że się zaczynam wkurzać. Boję się, że przez to co się stało n
      > asz związek całkiem się rozleci, a nawet jeśli nie to niemiłe wspomnienie pozos
      > tanie na zawsze.

      Oj tam oj tam, jak z tego powodu ma się wasz związek rozlecieć, to napradwę nie powinniście tego ślubu brać. Ślub, jego forma i cała masa towarzyszących mu spraw jest niejednokrotnie polem bitwy na opinie, gusty, modele rodziny, modele ślubu i wesela wyniesione z domu... ona chce nowocześnie, on tradycyjnie albo ona chce na 300 osób, a on kameralny obiad dla najbliższej rodziny... on chce zabaw oczepinowych, bramek i rzucania welonem do rytmu muzyki cygańskiej, a ona marzy o snobistycznym bankiecie przy indie rocku... kobieto, żebyś ty wiedziała, ile ludzie mają różnic zdań, a jednak jakoś te śluby biorą. Grunt to się nie spinać i nie iść na udry. Dałaś trochę ciała z tą datą, bo primo - zaraz po ustaleniach zmieniłaś zdanie, secundo - bez konsultacji z narzeczonym, tylko z rodzicami. No nic, teraz to odkręcaj. Porozmawiajcie na spokojnie jeszcze raz - kiedy jest dla was realne wzięcie ślubu? Co się z tym ślubem wiąże? Czy teraz mieszkacie razem, czy chcecie zamieszkać po ślubie dopiero? Tylko nie wyjeżdżaj mu ze studiami, bo to nie ma nic do rzeczy. Nawet wspólnie zamieszkanie nie oznacza jeszcze, że będziesz musiała zrezygnować z nauki na rzecz lepienia pierogów. No chyba, że taki właśnie macie model rodziny.
      • cmlu Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 22:48
        Fakt, studia do slubu nijak sie maja chyba ze studiujesz zaocznie i bedziesz musiala isc do pracy zeby pomoc Jemu was utrzymac. Ja nawet, procz slubu, dziecko urodzilam na studiach i jakos daje rade bo musze, ale chcialam miec dziecko na studiach (ma to duzo zalet)
        Np teraz zamiast sie uczyc siedze na forum i marnuje cenny czas snu niemowlaka...
        Gdyby po naszych ustaleniach o slubie (w samochodzie o 24.00 w listopadzie 2008) moj facet powiedzial potem ze jednak nie, to by mnie szlag trafil. I tak mnie trafial bo ja chcialam wrzesien a on potem ze moze jednak grudzienl. Gdyby wyskoczyl ze chce przelozyc o rok to by mi sie odechcialo hajtac. No ale nam grozilo przechodzenie zwiazku a slub wiazal sie z zamieszkaniem razem. A to duzo zmienia.
        • kol.3 Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 23:49
          A to zależy, jak się narzeczony odnosi do studiów narzeczonej. bo może chce panią wziąć na łeb i do ołtarza, a potem do garów, dzieciakami obstawić i wybić jej fanaberie z głowy.
          Studia mają się jak najbardziej do ślubu, bo rozpoczęcie wspólnego życia, to konieczność utrzymania siebie i domu, trzeba zarabiać. Można studiować jeśli ktoś daje na utrzymanie, a tu rodzice cisną aby dziewczyna skupiła się na studiach, zwracają uwagę że sytuacja finansowa jest nieustabilizowana.
          • klawiatura_zablokowana Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 05.06.11, 23:54
            Ale nie wiemy, czy ktoś w tym związku zarabia, zresztą można studiować i pracować. Skoro rozmowy o ślubie zostały podjęte, to chyba jakieś perspektywy już są?
          • silic Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 06.06.11, 00:53
            > Studia mają się jak najbardziej do ślubu, bo rozpoczęcie wspólnego życia, to k
            > onieczność utrzymania siebie i domu, trzeba zarabiać.

            Jakiego domu ? To skoro są bez ślubu to mieszkają pod mostem ? Skoro teraz sobie radzą i będą sobie radzić i po podpisaniu umowy.
    • silic A co mają studia do ślubu ? 06.06.11, 00:51
      I jakie to ma znaczenie, czy je skończysz przed ślubem czy po ? Ślub to maksymalnie godzinna impreza, myślę, że nie przeszkodzi ci to w nauce. Koszt ślubu to 150 zł plus ewentualne ubrania (jak komuś się chce odświętnie ubierać). To tak jakby z rocznym czy dwuletnim wyprzedzeniem planować zakup pary butów. Bez sensu.
    • tehuana Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 06.06.11, 01:18
      A po co sie tak spieszyc? Skonczyc studia, usamodzielnic sie i wtedy zdecydowac o slubie. Bedziesz wtedy myslec rozsadniej. Jak sie facetowi nie podoba-to sobie znajdziesz innego.
      Nam udalo sie slub zaplanowac w miesiac. Bez zjazdow rodzinnych i wielkiej pompy -sprawa zalatwiona urzedowo i bez ceregieli. W zyciu sa wazniejsze rzeczy od ceremonialow.
      • mariko8 Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 06.06.11, 01:36
        zaproponuj mu jeszcze intercyzę, na pewno się chłopak ucieszy ;)
    • aionn nie żeń się, nie żeń! 06.06.11, 03:01
      Zaraz po studiach to bez sensu, brak ślubu jest naprawdę najlepszą próbą uczuć.
    • kalam07 oj dzieci dzieci 06.06.11, 07:46
      oj dzieci dzieci, w slub wam sie zachcialo zabawy ...
    • an.i.ka Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 06.06.11, 08:21
      gumis_90 napisała:
      Spon
      > tanicznie zdecydowaliśmy się na przyszły rok. Jednak pod wpływem rozmów z rodzi
      > cami
      , i (...)

      Wszystko jasne, też bym się zdenerwowała na jego miejscu...

      A może da się pójść na jakiś kompromis?
    • 73agaa Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 06.06.11, 09:42
      Ślub w teorii jest decyzją na całe życie. Nie jest to więc błaha sprawa, masz prawo mieć wątpliwości i potrzebę dłuższego czasu na decyzję. Absolutnie nie zwracaj uwagi na jakiekolwiek krytyczne uwagi innych osób odnośnie odłożenia terminu ślubu, bo nie one, ale Ty będziesz ponosiła konsekwencje decyzji o zawarciu małżeństwa. Wierz mi, że jak wróciłabyś na forum z problemem chybionej decyzji o ślubie z obecnym partnerem, to te same osoby będą Ciebie krytykować za bezmyślność. Poza tym Jesteś młoda. Czasem ludziom uda się dobrać w młodym wieku, ale to naprawdę rzadkość. Jak masz teraz wątpliwości, to jak najbardziej poczekaj jeszcze ze ślubem. Jeśli teraz coś Ci nie odpowiada w partnerze, to po ślubie z czasem będzie jeszcze gorzej, niestety. Nie ma ludzi bez wad, ale są wady do akceptacji, ale są też takie, przez które z danym człowiekiem na dłuższą metę nie da się żyć. Przeanalizuj partnera i związek pod tym kątem, tak na chłodno i w miarę możliwości obiektywnie.
    • villianna Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 06.06.11, 10:30
      W sumie nie dziwię się Twojemu narzeczonemu, bo zachowałaś się po gó...arsku.

      Jest kilka stadiów, które przerabia niemal każdy związek. Decyzja o byciu razem, wspólnym zamieszkaniu, ślubie, posiadaniu dzieci itd. I gdy jednej osobie zależy na zrobieniu kroku na przód, a druga osoba chce zrobić krok w tył to zazwyczaj zwiastuje to koniec związku.

      Decyzja o ślubie to nie jest decyzja o wspólnym pójściu na imprezę. I Twój narzeczony ma absolutną rację jeśli Twoje wątpliwości odbiera jako początek końca związku. A co Ty byś myślała, gdyby on z jakiegoś błahego powodu przesuwał datę ślubu na bliżej nieokreślony termin? Tysiące kobiet wychodzi za mąż na studiach, rodzi dzieci i robi tytuł magistra czy doktora. Dlatego studia są tutaj tylko wymówką, za którą kryje się presja Twoich rodziców, ich niechęć do partnera. On to na pewno widzi, jak również to, że tą walkę on - Twoi rodzice właśnie przegrał. Jeśli po ślubie będziesz w ten sposób brała stronę mamy i taty, zamiast kierować się interesem swojej nowej rodziny to rozwód będzie bardzo szybki.

      Dlatego proponuję albo szybką lekcję dojrzewania i odcięcie pępowiny od rodziców, którzy próbują Tobą manipulować. Albo dalej studiuj, bądź córeczką mamusi i tatusia, ale wtedy o dorosłym życiu, ślubie i związku z Twoim mężczyzną zapomnij. On w końcu daruje sobie czekanie aż dorośniesz i poszuka dorosłej kobiety.
    • komorka25 Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 06.06.11, 10:36
      gumis_90 napisała:

      > ... chciałam porozmawiać z narzeczonym odłożeniu naszego na ślubu na rok kolejny (ze
      > względu, na moje studia, które chciałabym skończyć przed weselem, ustabilizowanie
      > finansów).

      Wbrew temu, co przede mna pisały rózne osoby uważam, że masz rację. A skoro palanta nie stac na rozmowę, to niech spada.

      > On odebrał to jako narzucanie mu mojego zdania. Stwierdził, że wszystko jest wa
      > żniejsze od niego i, że widocznie nie kocham go tam mocno jak on mnie.

      Kretyn, egoista i cham w dodatku. Poza tym ma zadatki na tyrana, skoro już cię szantażuje emocjonalnie. Za parę lat będziesz musiała myslec to samo co on na każdy temat.

      > Boję się, że przez to co się stało nasz związek całkiem się rozleci, a nawet jeśli nie to
      > niemiłe wspomnienie pozodtanie na zawsze.

      Jak masz być jego niewolnicą, to lepiej niech sie rozleci. nie ma czego żałować.

      > zastanawiam się, czy po latach nie będzie jeszcze gorzej. Może dać temu wszystkiemu
      > spokój.

      Daj, szkoda twojego zdrowia.

      > Może nie nadaję się do tego, żeby być z kimś...

      O, i to jest pierwszy symptim psychicznego uzaleznienia. Palant stroi fochy, wpędza cie w poczucie winy, zaniża twoją samoocenę, a ty zamist go kppnąc wq d... to zaczynasz szukac winy w sobie.
      I nie daj się "przekonać" - jemu najwyraźniej ryzuje sie wizja ciebie jako "kapłanki domowego ogniska" z naciskiem na "domowego". wiesz, obiadki, pranie, prasowanie, sprzatanie, zmiatanie pyłu sprzed stóp mężusia....
      • abssinthe Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 06.06.11, 11:53
        podpisuje sie obiema rekami pod Komorka...

        gosc zamiast rozsadnie porozmawiac, wysluchac Twoich argumentow, od razu zyjezdza z szantazem emocjonalnym 'bo nie jestem dla ciebie wystarczajaco wazny'

        Jesli facet jest zazdrosny o studia, to jest palantem jak dla mnie - powinien byc z Ciebie dumny, ze chcesz sie rozwiajc i planowac slub na czas, kiedy wszystko juz bedzie poukladane na tym polu.

        Mam kolezanke, ktora wlasnie szykuje sie do swojego slubu- gdyby studiowala, musiala sie uczyc, pisac prace w tym samym czasie, to nie wystarczyloby jej czasu.
        Widocznie Twojemu facetowi nie zalezy na Twoim rozwoju, tylko na tym, zeby miec w domu kobiete, ktora mozna by bylo pomiatac.

        i, jeszcze - tak sie zastanawiam - byc moze Twoi rodzice widza, co z niego za bubek, i maja nadzieje, ze przez ten czas, kiedy slub bedzie odlozony, przejrzysz na oczy i sama zobaczysz - zreszta, juz troche widzisz....

        • 83kimi Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 06.06.11, 12:01
          Też uważam, że nie ma się co spieszyć ze ślubem. A zachowanie Twojego faceta jest niepoważne, to chyba normalne, że rozmawiasz z rodzicami o takich sprawach. I przecież można zmienić zdanie. Jeśli powiesz, że podobają Ci się zielone zaproszenia, ale potem zobaczysz piękne różowe, to przecież możesz zmienić zdanie. Tak samo data ślubu - przecież jeszcze nie zaklepaliście terminu. W tej kwestii obie oosby powinny być zgodne. Może nie pasujecie do siebie? I ja bym polecała przed ślubem pomieszkać razem.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 06.06.11, 12:04
      Widać rodzice nie w ciemię bici. I liczą że być może przez następny rok zmądrzejesz i Ci ochota na ślub z TYM narzeczonym przejdzie... :D
      • albacor Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 06.06.11, 12:17
        dziewczyno, masz czasu do groma i ciut ciut. daj sobie spokój ze ślubem z takim facetem. A żeby piwo wypić nie musisz od razu browar kupować.
    • tygrysio_misio Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 06.06.11, 13:23
      widzisz.. masz 21 lat, podejmujesz taka decyzje spontanicznie... Twoi rodzice moga probowac namowic Cie na pozniejszy slub nie ze wzgledu na studia, ale po to byc troche ochlonela i przemyslala sprawe

      to calkiem normalne, ze gdy mowi sie rodzicom o slubie, rodzice moga cos wspomniec w stylu "jestes pewna, moze lepiej poczekac do jakiejs tam okazji"... zaczynasz myslec, rozmawiac o tym z facetem i zmieniacie zdanie... tyle, ze w takim przypadku w Twoim poscie powinno byc zdanie: "pod wplywem rozmow z facetem"...

      pisalas o rozmowach, a nie wzmiance w pojedynczej rozmowie.. jesli tak to przedstawilas facetowi, to nie dziwie sie mu, ze sie wsciekl, ze na o waszym zyciu decydujesz nie z nim, ale z rodzicami

      jego wybuch jest przesadzony w stosunku do sytuacji... przewrazliwienie na pewnym punkcie bierze sie z traum z dziecinstwa (moze wszyscy decydowali za niego i on teraz nie toleruje odstawiania go od decyzji o jego zyciu)... a moze miedzy wami rodzi sie juz taki ciern, bo zbyt czesto rozmawiasz z rodzicami o czyms co doyczy jego?

      os jest miedzy wami nie tak... jesli nie uporacie sie z nim teraz to za rok bedziecie miec do siebie kup wrogosci kiedy z powodu glupiego koloru obrusow na stole bedziesz rozmawiac z rodzicami, a nie z nim
      • usunelamkonto Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 06.06.11, 22:45
        ja sie dziwie ze ten facet jest oburzony, powinien sie cieszyc ze nie bedzie zaobraczkowany :D

        a tak w ogole to o slubie rozmawia sie z zaintereseowanym a nie ze wszystkimi do okola. po slubie beda gadki nt dzieci - i tez polecisz do mamusi i tatusia? skoro masz narzeczonego to przyjmij na barki odpowiedzialnosc za bycie we 2
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 07.06.11, 00:10
        tygrysio_misio napisała:

        > widzisz.. masz 21 lat, podejmujesz taka decyzje spontanicznie... Twoi rodzice m
        > oga probowac namowic Cie na pozniejszy slub nie ze wzgledu na studia, ale po to
        > byc troche ochlonela i przemyslala sprawe
        >

        Błąd. Ona tej decyzji nie podjęła. Jedynie przyjęła propozycje chłopaka, a poźniej przyjęła propozycję rodziców... To najwyraźniej jeszcze nie ten wiek aby własne zdanie i decyzje mieć.
    • mirtillo25 Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 06.06.11, 23:43
      Jeśli ustaliliście, że ślub ma odbyć się za rok, ale zmieniłaś zdanie tylko dlatego, że chcesz sobie na spokojnie skończyć studia, to nie miej sobie nic do zarzucenia. Porozmawiaj z partnerem i powiedz mu, że jest dla Ciebie wszystkim i chcesz, aby to był idealny dzień, więc potrzebujesz czasu. A jak do tego dołożysz jakiś striptiz, szampana i spełnisz jego wszystkie erotyczne zachcianki, to się zgodzi nawet na to, żeby to on szedł w sukni do ołtarza, haha :D Chcesz pokonać "wroga", poznaj jego słabości ;) Tak się właśnie manipuluje facetami, a im ta manipulacja na pewno nie przeszkadza ;)
      Do oburzonych facetów: ciekawe która kobieta chciałaby zdawać egzaminy w sesji, pisać pracę magisterską i jeszcze planować wesele. Nie oszukujmy się - faceci nie robią nic poza podpisaniem czeku i przywiezieniem wódki. Wszystko spada na głowę panny młodej i jej rodziców.
      Sama organizowałam mój ślub i wesele w czasie studiów, więc znam Twoje obawy. Mówię na poważnie - odpowiednio gorąca noc i skąpe wdzianko wszystko załatwią :)
      • klawiatura_zablokowana Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 06.06.11, 23:56
        > Do oburzonych facetów: ciekawe która kobieta chciałaby zdawać egzaminy w sesji,
        > pisać pracę magisterską i jeszcze planować wesele.

        Brałam ślub na 5 roku, wesele planowałam pisząc pracę magisterską i jakoś nie umarłam od tego. Obroniłam się tydzień po ślubie, jeszcze mi tipsy zostały :D
        Szczerze mówiąc, chyba ciężej byłoby mi planować to wszystko teraz, kiedy mam regularną pracę i dydaktykę na uczelni (czyli w sumie też pracę).

        Nie oszukujmy się - faceci
        > nie robią nic poza podpisaniem czeku i przywiezieniem wódki.

        Nieprawda - to zależy od faceta. My wszystko załatwialiśmy razem, tylko arę rzeczy typu suknia ślubna, garnitur każde z nas wybierało we własnym zakresie, on przy asyście ojca, ja z mamą. Rodzina teściów w sumie dużo się angażowała w wesele, czasem nawet za dużo, od niektórych pomysłów teściowej włos mi dęba stawał ;D Ale w sumie było bardzo pozytywnie.
        • mirtillo25 Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 07.06.11, 00:13
          Widzę, że sporo udzielasz się na forum, więc chyba jednak tego czasu masz wiele pomiędzy zajęciami dydaktycznymi ;)
          Na V roku ma się z reguły 1 lub 2 dni zajęć, więc nie masz się czym chwalić ;) Mnie nawet badania nie zajęły zbyt wiele dni. Czasu jest mnóstwo - taka prawda. Obrona to pro forma, więc też nie widzę niczego godnego podziwu ;) Dziewczyna (bo o niej tu mowa, a nie o Tobie) ewidentnie nie chce mieć na głowie i studiów, i ślubu. Pochwalam. To tylko papierek. Po co się śpieszyć i po co sobie stresów niepotrzebnie gromadzić.
          Ja wyszłam za mąż na III roku studiów (pełno laborek, których nie można było czasami odrobić, pełno zaliczeń, egzaminów) i kosztowało mnie to sporo czasu, i nerwów.
          Swoją drogą: gratuluję zaradnego męża. Skoro Ci we wszystkim pomagał, to pewnie teraz też razem piszecie komentarze, hehe :D
          • klawiatura_zablokowana Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 07.06.11, 00:22
            > Na V roku ma się z reguły 1 lub 2 dni zajęć, więc nie masz się czym chwalić ;)

            Źle mnie zrozumiałaś. O tym właśnie piszę: organizacja ślubu na V roku to żaden heroizm, naprawdę.

            > Obrona to pro forma, więc też nie widzę niczego godnego podziwu ;)

            Ja tym bardziej. To nie ja napisałam, że "zrozumiałe, że ktoś nie chce mieć na głowie ślubu i obrony", dżouk :D

            > Ja wyszłam za mąż na III roku studiów (pełno laborek, których nie można było cz
            > asami odrobić, pełno zaliczeń, egzaminów) i kosztowało mnie to sporo czasu, i n
            > erwów.

            Szczerze? Ja bym na III nie dała rady. Cały tydzień zawalony plus dodatkowy kurs robiony po godzinach, 3 x w tyg. Dlatego nie rozumiem, co to za dramat organizować ślub na V.

            > Swoją drogą: gratuluję zaradnego męża. Skoro Ci we wszystkim pomagał, to pewnie
            > teraz też razem piszecie komentarze, hehe :D

            Dlaczego MNIE pomagał? To chyba był też jego ślub :P
            A komentarzy razem nie piszemy, więc nie wiem, po co ta ironia kulą w płot...to takie dziwne, że się facet angażuje we własny ślub?
    • mahadeva Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 07.06.11, 22:07
      robicie z igly widly
      slub to formalnosc, mozna w jeansach wyskoczyc do USC na chwile - i juz po slubie - i nie wplynie on wcale na Wasze zycie
      a moze chodzi Ci o cos innego, moze nie chcesz z nim byc na cale zycie?
    • akle2 Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 07.06.11, 22:14
      Nie rozumiem, co mają studia do uroczystości? Co najwyżej jeden weekend wam wyleci, ale jeśli studiujesz dziennie to i tego problemu nie ma.
      Chyba podświadomie czujesz, że to nie jest jeszcze TEN.
    • brown_aurelia Re: wstępne decyzje o ślubie niszcza nasz zwiazek 08.06.11, 08:59
      weźcie sobie na luzie ślub cywilny teraz lub w najbliższych kilku miesiącach, a po Twoich studiach kościelny i wielkie wesele (zakładając, że planujesz kościelny). W czym problem?
Pełna wersja