lolunia_1909
07.06.11, 13:27
witam jestem tu nowa,i proszę o rade może ktoś jest w podobnej sytuacji do mojej.Jestem żona i matka dwójki dzieci mam problemy z mężem,pomijając fakt że róznimy sie charakterami,mało ze soba rozmawiamy jakos da się to przezyć.... moim największym problemem jest to że mój maż prowadzi firmę ja mu pomagam ale całą kase trzyma On i oczywiscie sam decyduje i wyznacza na co ma mi dać.problem w tym że przy kazdej kłótni mąz próbuje ukarać mnie blokadą kasową,tzn jak jesteśmy pokłóceni to przyslowiowej złotówki nie chce mi dać.Jestem na studiach dziennych ,wybrałam się jak dzieci poszły do przedszkola aby zdobyć jakies wykształcenie i móc godnie zarabiać w przyszłości, zgodził sie na to a teraz czuje sie pewnie bo musze sie jego prosic o każdy grosz...błagam poradzcie co robić,rozmawianie,plakanie,obrażanie nic nie pomaga. Chciałabym te studia zrobić juz raz je przerwałam bo zaszłam w ciąże. może pozew o alimenty na mnie i na dzieci jest dobrym rozwiązaniem i nauczka dla niego..... nie wiem:(