ded-ee
07.06.11, 22:09
Dziewczyny poradźcie coś, bo ja już sama nie wiem. Otóż dostałam stypendium za granicą w dość egzotycznym kraju - w Malezji :) Jestem szczęśliwa, nie ukrywam i to bardzo, to było moje marzenie, które się spełniło, właściwie, które będzie się spełniać. Chodzi wiadomo o co, o pieniądze. Teraz się tak niefortunnie złożyło, że jestem bez pracy więc nie mogę dalej oszczędzać pieniędzy, nie wiem czy znajdę nową pracę. Stypendium, które tam dostanę wystarczy na wynajęcie mieszkania i skromne jedzenie i na nic więcej. Nie chcę tam żyć tak skromnie, zakładam, że będę musiała pożyczyć pieniądze (ok. 6-8 tys. zł), nigdy nie pożyczałam większych sum, trochę się tego obawiam, być może moje obawy są dla Was śmieszne, to powiedzcie mi to, bo ja zamiast cieszyć się z wyjazdu, to zaczynam się martwić. Ale logicznie patrząc, kiedy wrócę, będę musiała iść do pracy więc będę mogła i oddać w ratach, przecież będę pracować. Wpędziłam się w jakieś błędne koło myślowe i nie mogę z niego wyjść. Cieszę się i martwię zarazem, ale te kwestie finansowe po prostu nie dają mi spokoju :/