kolega gej

09.06.11, 21:35
miałyście/macie takiego?
Mężczyzn nie pytam, bo to niebezpieczne pytanie ;)
    • sumire Re: kolega gej 09.06.11, 21:38
      tak, nawet paru mam.
    • dziewczyna_rzeznika Re: kolega gej 09.06.11, 21:38
      Mam, dwóch, są parą. I co...?
      • marguy Re: kolega gej 09.06.11, 21:40
        Sporo kolegow i jednego przyjaciela od dziestu lat.
        A co?
      • one.krymka Re: kolega gej 09.06.11, 21:45
        Wyeliminowałam
        • six_a Re: kolega gej 09.06.11, 22:09
          ale dlatego, że to geje, czy słoiki?
          • best.yjka Re: kolega gej 09.06.11, 23:51
            2w1, ciasne horyzonty są nierozciągliwe ;)
    • bonnie79 Re: kolega gej 09.06.11, 21:42
      Tak - jeden otwarcie przyzanjący się, a jeden bardzo ukrywający się (bardzo bliski przyjaciel), który niestety potrafi zawrócić pannei w głwoie tlyko po to, aby się nie wydało....potem te dziewczyny sprowadzał do mnie do odmu, a ja nie wiedziałam jak się zachować....
      • figa.biala Re: kolega gej 25.07.13, 21:23
        >niestety potrafi zawrócić pannei w głwoie tlyko po to, a
        > by się nie wydało....potem te dziewczyny sprowadzał do mnie do odmu, a ja nie w
        > iedziałam jak się zachować....

        chyba bym go normalnie "zatłukła " :)))
        jak można rozkochiwać niczego nieświadome kobiety tylko po to aby się nie wydało tchórz ! do potęgi entej ;)))
    • zamysleniee Re: kolega gej 09.06.11, 21:44
      zastanawiam się, jakie macie odczucia co do takich facetów. Ja znam jednego (kontakt ograniczony, bo wyjechał) i albo mi się wydaje, albo tacy mają zadatki na przyjaciół. Nie oceniają jako przyjaciółkę sexualnie, tylko po prostu jako przyjaciela.
      ...
      • jan_hus_na_stosie Re: kolega gej 09.06.11, 21:51
        zamysleniee napisała:

        > Nie oceniają jako przyjaciółkę sexualnie, tylko po prostu jako przyjaciela.


        i nawet można z nimi iść do galerii handlowej pooglądać ciuszki i nie będę marudzić jak przeciętny facet :D
      • sumire Re: kolega gej 10.06.11, 06:44
        a to jest stereotyp nadmuchany przed bridgetjonesopodobne filmy i książki.
    • zamysleniee Re: kolega gej 09.06.11, 21:47
      i wszystko ok, tolerancja jest, ale do momentu jak w głowie się nie odezwie myśl o ich akcie sexualnym. Wtedy mam dość i nie trawię gejów.
      • dziewczyna_rzeznika Re: kolega gej 10.06.11, 01:27
        Yyy. To jaka to tolerancja? I jak to "masz dość" gejów? Ja nie rozumiem chyba, jak można mieć dość CZYJEJŚ relacji seksualnej, lub jej nie trawić. Nie wiem, zmuszają Cię, żebyś na nich patrzyła jak to robią, czy o co chodzi?
      • sumire Re: kolega gej 10.06.11, 06:47
        a swoje psiapsiółki też sobie wyobrażasz w sytuacjach łóżkowych?
      • stephanie.plum Re: kolega gej 26.07.13, 00:22
        staram się o tym nie myśleć.

        jest sporo rzeczy, o których staram się nie myśleć.

        no po co.
    • piotr_57 Re: kolega gej 09.06.11, 21:51
      zamysleniee napisała:

      > Mężczyzn nie pytam, bo to niebezpieczne pytanie ;)

      Nie wiem dlaczego niebezpieczne.
      Kolega to za dużo powiedziane, ale znam 5 gejów którzy się do tego "przyznają".
      Na szczęście wszyscy normalni.

      • jan_hus_na_stosie Re: kolega gej 09.06.11, 21:52
        mi się do tego jakoś żaden nie przyznał, ciekawe dlaczego :D
        • zamysleniee Re: kolega gej 09.06.11, 21:59
          nie znasz dnia ani godziny:>
        • piotr_57 Re: kolega gej 09.06.11, 22:09
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > mi się do tego jakoś żaden nie przyznał, ciekawe dlaczego :D
          >
          > Napisałem przyznają w cudzysłowie. Trudno mówić o ukrywaniu się jeśli od 30 lat mieszkają razem.
          >
      • zamysleniee Re: kolega gej 09.06.11, 21:57
        piotr_57 napisał:
        >
        > Nie wiem dlaczego niebezpieczne.
        Żart :)

        > Kolega to za dużo powiedziane, ale znam 5 gejów którzy się do tego "przyznają".
        >
        > Na szczęście wszyscy normalni.

        Skoro normalni, tzn. wiedząc iż jesteś zwolennikiem kobiet, nie produkowali się, tak?
        A jako mężczyzna inaczej patrzysz na taki typ mężczyzn? Czy jest to w pełni obojętne, jeżeli są ok?
        • piotr_57 Re: kolega gej 09.06.11, 22:07
          zamysleniee napisała:
          >
          > Skoro normalni, tzn. wiedząc iż jesteś zwolennikiem kobiet, nie produkowali się
          > , tak?

          4 z nich to po prostu dwie pary. Jedną z tych par znam od czasów handlu na Rózycu, gdzieś z końca lat 80. Oni są ze sobą ze 30lat. Piąty to znajomy z neta, prowadzi forum, poznaliśmy się na forumowym spotkaniu( o ile wiem też w stałym, szczęśliwym związku).
          Jak mówię o normalności to myślę, o tym, że nie są "walczącą awangardą".

          > A jako mężczyzna inaczej patrzysz na taki typ mężczyzn? Czy jest to w pełni obo
          > jętne, jeżeli są ok?

          Widocznie zawsze byłem mało atrakcyjny, bo nigdy żaden gej nie próbował się do mnie zbliżyć. O tym, że są gejami przypominam sobie jak ktoś mnie zapyta.
          Jeżeli są normalni, nie budzą we mnie żadnych emocji.
          • zamysleniee Re: kolega gej 09.06.11, 22:13
            piotr_57 napisał:

            > 4 z nich to po prostu dwie pary. Jedną z tych par znam od czasów handlu na Rózy
            > cu, gdzieś z końca lat 80. Oni są ze sobą ze 30lat.

            A to chyab rzadziej spotykane, bo jednak częściej słyszy się, że bardzo lubią zmieniać partnerów i cieszyć się seksem z nowym partnerem.


            > Jak mówię o normalności to myślę, o tym, że nie są "walczącą awangardą".
            :)

            > Jeżeli są normalni, nie budzą we mnie żadnych emocji.

            Ja mam takie samo odczucie, ale jednak myśl jak to "robią" powoduje wykrzywienie twarzy. Ale może tylko ja mam takie odczucia.
            • piotr_57 Re: kolega gej 10.06.11, 07:26
              zamysleniee napisała:

              >
              > A to chyab rzadziej spotykane,

              Tego nie wiem, nie śledzę ani nie prowadzę żadnych badań empirycznych na temat zachowań seksualnych gejów.

              bo jednak częściej słyszy się,

              To marna podstawa do wyciągania wniosków.

              że bardzo lubią z
              > mieniać partnerów i cieszyć się seksem z nowym partnerem.

              Znam wielu hetero którzy też to lubią.


              > Ja mam takie samo odczucie, ale jednak myśl jak to "robią" powoduje wykrzywieni
              > e twarzy.

              Nawet raz nie pomyślałem. Sex, nawet własny, zawsze była dla mnie rzeczą marginalną, raczej "środkiem komunikacji" niż samoistnym celem. Sex innych nigdy mnie nie interesował, a sex gejów to już całkowity "kosmos".

              Ale może tylko ja mam takie odczucia.

              Pewnie nie tylko Ty, to taka sama dobra "kwestia" zainteresowań jak każda inna.
              Oczywiście, dopóki nie staje się obsesją.
          • best.yjka Re: kolega gej 10.06.11, 00:02
            A są jacyś nie normalni? Bo mnie to propagandą zalatuje. Nie wiem skąd się wzięło przekonanie, że każdy gej to ekshibicjonista i tylko czeka na jakąś paradę, żeby się z kimś pobzykać.
            Ludzie jak każdy inny. Chcieliby tylko odrobinę empatii i zrozumienia.
            • piotr_57 Re: kolega gej 10.06.11, 07:17
              best.yjka napisała:

              > A są jacyś nie normalni?

              Dla mnie ludzie zachowujący się w sposób obsceniczny wykazują pewien "odchył" od normy.

              Bo mnie to propagandą zalatuje.

              Skoro Ci zalatuje to może przewietrz "pomieszczenie"

              Nie wiem skąd się wzię
              > ło przekonanie, że każdy gej to ekshibicjonista

              A skąd teza, że każdy???

              i tylko czeka na jakąś paradę,
              > żeby się z kimś pobzykać.

              Nie, nie skąd. Geje w ogóle nie biorą udziału w żadnych paradach. To ja ze znajomymi je organizuję, żeby móc polizać się z Wojtkiem Kalafiorskim mieszkającym "przez ścianę".

              > Ludzie jak każdy inny.

              Cholercia, dobrze, że mi to uświadomiłaś, bo nadal myślałbym, że to jakaś inna linia człekokształtnych(jak np. Giertychy).

              Chcieliby tylko odrobinę empatii i zrozumienia.

              A Ciebie zatrudnili jako swoją rzeczniczkę? , ale z jednym masz rację, mocno zalatujesz propagandą.
              >
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: kolega gej 09.06.11, 22:11

        > Nie wiem dlaczego niebezpieczne.
        > Kolega to za dużo powiedziane, ale znam 5 gejów którzy się do tego "przyznają".
        >
        > Na szczęście wszyscy normalni.
        >

        Też na pierwszy rzut oka powiedziałbym że nie wiem dlaczego niebezpieczne, ale mam paru niezdecydowanych... I to na tej zasadzie że do kobiety nie wiedzą jak się zabrać a do facetów ich ciągnie :D
    • jan_hus_na_stosie Re: kolega gej 09.06.11, 21:59
      ja w życiu gejów o których wiedziałem, że na 100% są gejami poznałem dwóch, lesbijki żadnej...

      myślicie, że lesbijki bardziej się maskują czy po prostu mężczyźni są bardziej wyczuleni "na niemęskie" zachowania innych mężczyzn? :)
      • zamysleniee Re: kolega gej 09.06.11, 22:03
        ja geja jednego, lesbijki typowej nie, ale dwie typu raz dziewczyna, raz chłopaczek.
        Maskowanie to chyba wypośrodkowane jest i tyczy sie na równi gejów i les.
    • rzeka.chaosu Re: kolega gej 09.06.11, 22:08
      Mam wielu znajomych gejów, w tym w pracy jednego.
      Żadnego bliższego kolegi geja. Kiedyś kumplowałam się z kolesiem, który niby jest gejem. ;]
    • triismegistos Re: kolega gej 09.06.11, 22:53
      Owszem, całkiem sporo.
      • simply_z Re: kolega gej 09.06.11, 23:06
        tak ,trzech i wyjatkowo sie nie polubilismy...
        jeden z kolei jest bardzo mily , mimo to poczulam sie dziwnie kiedy w restauracji zachwycal się zgrabym tyłeczkiem kelnera..
    • matyldan Re: kolega gej 09.06.11, 23:11
      Dwóch. Jednego poznałam z 5 lat temu, drugiego z rok temu (oni się nie znają). I mam coraz gorsze zdanie o gejach. Tylko ru...anie w głowie, imprezy, komu by tu wziąć do buzi itp. Nieważne gdzie, nieważne z kim. Może mam pecha i trafiłam po prostu na gejów - szmaty :]
      • piotr_57 Re: kolega gej 10.06.11, 07:28
        matyldan napisała:

        Może mam pecha i trafiłam
        > po prostu na gejów - szmaty :]

        Skreśl "może", co do reszty masz rację :)
      • magnusg Re: kolega gej 25.07.13, 15:19
        Tym sie to srodowisko cechuje.Nie na darmo choroby zakazne przenoszone droga plciowa i weneryczne sa tam powszechne.
    • buuenos Re: kolega gej 09.06.11, 23:26
      Tak mam, od ponad 10ciu lat.cudowny, wspanialy kreatywny ( zwlaszcza na moich wlosach).czlowiek o wielkim sercu, przyjaciel po prostu. Ale nie bez wad, pare tygodni milczy, diva ma pretensje,ze nie za czesto dwonie,albo jestem nieosiagalna. Wiem,ze przejdzie mu :-)
      Moi rodzice go uwielbiaja, moj maz poczatkowo sceptyczny ( stereotypy) dzis sam dopytuje co u chlopakow i kiedy znow nas odwiedza. Jednym slowem o czym tu gadac bliski czlowiek po prostu. I jego partner tez:-)
    • cafem Re: kolega gej 09.06.11, 23:27
      Tak.
    • facettt mielismy 09.06.11, 23:29
      zamysleniee napisała:
      > Mężczyzn nie pytam, bo to niebezpieczne pytanie ;)

      mielismy.
      super kumpel
      krecily sie wokol niego fajne kobiety (kolezanki)
      - ktorymi sie potem zajmowalem
      podane - jak na talerzu :)
      • zamysleniee Re: mielismy 10.06.11, 00:03
        idziesz/szedłeś na łatwiznę:D
        • facettt Re: mielismy 26.07.13, 16:30
          zamysleniee napisała:
          > idziesz/szedłeś na łatwiznę:D

          "na latwizne" - to np. zajmowanie sie panna wstawiona...
          zajmowaniwe sie dobrze poznana osoba z towarzystwa - to najwyzej praktycyzm
          - cos jak kolezanka z klasy :)
    • sabrilla A mam... 09.06.11, 23:41
      Kumpel ze studiów, cały czas się przyjaźnimy. Facet z gatunku przyjaciół i na dobre i na złe. Znam jego chłopaka, lubi się z nimi także mój mąż.
      Ostatnio okazało się też, że jest gej w bliskiej rodzinie. I to się okazało z hukiem, gdy odeszła od niego właśnie z tego powodu żona. Przykra sprawa. Przykra w tym sensie, że na jego strachu, żeby się zdecydować, czego tak naprawdę chce ucierpiała dziewczyna, która naprawdę była w nim zakochana.
      • zamysleniee Re: A mam... 09.06.11, 23:47
        zastanawiające jest w którym momencie lub co jest powodem (np. w dzieciństwie) zmiany lub chęci zmiany orientacji.
        • sabrilla Re: A mam... 10.06.11, 00:00
          Tego nie wiem. Akurat dzieciństwo, to raczej bym zostawiła. Myślę, że to się pojawia na etapie nastoletnim. Coś na zasadzie-"chłopaków z klasy kręcą dziewczyny, a mnie ten koleś z klasy obok". Ale to takie moje domysły, mogę się kumpla zapytać...
        • best.yjka Re: A mam... 10.06.11, 00:09
          Rodzisz się taka. A później wszyscy ci wmawiają, że Pan Y jest stworzony dla ciebie. Ale ty byś wolała panią X. I pełna frustracja.
      • piotr_57 Re: A mam... 10.06.11, 07:31
        sabrilla napisał:
        I to się okazało z h
        > ukiem, gdy odeszła od niego właśnie z tego powodu żona. Przykra sprawa. Przykra
        > w tym sensie, że na jego strachu, żeby się zdecydować, czego tak naprawdę chce
        > ucierpiała dziewczyna, która naprawdę była w nim zakochana.

        Ale to jest kwestia na wątek o oszustach, a nie o gejach :)
      • malwi.4 Re: A mam... 25.07.13, 14:57
        może to nie chodzi o niezdecydowanie (czasem), może wchodzą w związki hetero, bo np chcą być ojcami
    • best.yjka Re: kolega gej 09.06.11, 23:50
      Każda kobieta powinna mieć gayfrienda, albo i dwóch.
    • buuenos Re: kolega gej 09.06.11, 23:55
      Nic nie jest powodem,po prostu tak jest. ,,MOJ" gej ma starszego brata,obaj byli zak samo wychowani, jeden ma tak drugi siak. jeden lata za dziewczynami , drugi za facetami.Mojego podziwiam za szczerosc, kiedy w wieku 18 lat podczas rodzinnej posiadowki przyznal sie do innych sklonnosci. Trzeba przyznac, odwazny, polska, male miasto..
      • zamysleniee Re: kolega gej 10.06.11, 00:01
        szczere podejście.
        Więc co o tym decyduje, geny? :-/
        • best.yjka Re: kolega gej 10.06.11, 00:24
          50% geny, drugie 50% okres prenatalny. Hormony jakie produkuje organizm matki. Soja, która zawiera estrogeny, powoduje zaburzenia. Sprawdź sobie LADYBOYS w Azji. Nadmiar estrogenów. Czyli nie powinno się jadać zbyt dużo soi będąc w ciąży, powinno się jadać w okresie menopauzy. Może to powodować homoseksualizmu, a w skrajnych przypadka transseksualizmu u chłopców. U dziewczynek nadmiar testosteronu w organizmie matki, może doprowadzić do homoseksualnej orientacji. W ZSSR robiono testy na kobietach ciężarnych. wstrzykiwano im testosteron. W kraju gdzie homoseksualizm był karany śmiercią, najgorsze skur**ństwo.
          • jael53 Re: kolega gej 10.06.11, 10:34
            Nie wiem, co wpływa na orientację. Wiem, że mam takich przyjaciół oraz znajomych. W tym gronie (jak w każdym innym) znajdzie się ludzi i ludziska. Z przyjaciół się cieszę - także z ich zaufania. Dla tego najstarszego stażem byłam powierniczką w czasie najtrudniejszym - razem dorastaliśmy, to był czas, gdy taka orientacja szokowała znacznie bardziej... czasem wspomina, że możliwość nieudawania, bez obawy o reakcję, była dla niego rodzajem luksusu.
          • lilith76 Re: kolega gej 25.07.13, 13:57
            > 50% geny, drugie 50% okres prenatalny. Hormony jakie produkuje organizm matki.

            Bliźnięta jednojajowe, gdzie jedno jest hetero, drugie homo obalają tą teorię. A są takowe.

            Inna sprawa, że hormony jakimi poddawane jest ciało matki w ciąży mają wpływ - to tylko jeden z czynników, nie ten główny.

            > Soja, która zawiera estrogeny, powoduje zaburzenia

            Wegetarianki rodzą gejów?
          • magnusg Re: kolega gej 25.07.13, 15:35
            Piszesz tak,jakbys miala na to dowody naukowe, a tymczasem to tylko jedna z wielu mozliwych wersji.
            I ciekawe dlaczego w wiezieniach stosunki homoseksualne sa podobno tak popularne.Czyzby siedzieli tam sami homoseksualisci?To moze jest jakis wspolny gen odpowiedzialny za homoseksualnosc i kryminogennosc.
            • stokrotka_a Re: kolega gej 25.07.13, 15:57
              magnusg napisał:

              > I ciekawe dlaczego w wiezieniach stosunki homoseksualne sa podobno tak popularn
              > e.Czyzby siedzieli tam sami homoseksualisci?To moze jest jakis wspolny gen odpo
              > wiedzialny za homoseksualnosc i kryminogennosc.

              A kto ci powiedział, że utrzymywanie stosunków homoseksualnych jest równoznaczne z homoseksualizmem? Przecież ludzie biseksualni też takie stosunki "uprawiają".
              • magnusg Re: kolega gej 25.07.13, 17:11
                Chcesz nagrode Nobla za ta odkrywcza teze?
                • stokrotka_a Re: kolega gej 25.07.13, 17:27
                  magnusg napisał:

                  > Chcesz nagrode Nobla za ta odkrywcza teze?

                  To nie jest teza, to jest fakt. ;-)
                • senseiek Re: kolega gej 26.07.13, 09:39
                  > Chcesz nagrode Nobla za ta odkrywcza teze?

                  Nagrody Nobla nie sa przyznawane za teorie.
    • lipsmacker Re: kolega gej 25.07.13, 13:31
      Mam, moze nie tyle kolege co znajomego (kolega byl za szkolnych lat ale to wiele lat temu), kontakt glownie przez FB. U nas na fali temat malzenstw gejow, ja jestem przeciwna ( a to bardzo niepopularny poglad w moim kraju) i nie bardzo moge sie wypowiedziec na FB bo nie chce go urazic. Pomijam milczeniem wszystkie dyskusje, wklejane artykuly i obrazki, czuje sie przy tym hipokrytka ale nie chce mu zrobic przykrosci, jest w dlugoletnim zwiazku z innym mezczyzna i pewnie wzialby ten slub gdyby mogl.
      • triismegistos Re: kolega gej 25.07.13, 18:19
        Tak z ciekawości, dlaczego jesteś przeciwko?
        • lipsmacker Re: kolega gej 26.07.13, 12:25
          Poniewaz malzenstwo jest dla mnie przede wszystkim sakramentem a rodzine tworza kobieta i mezczyzna. Nie przemawiaja do mnie argumenty ze pelno jest rodzin rozbitych, rodzicow samotnie wychowujacych dzieci, a wiec model tata + tata jest tak samo dobry jak mama + tata. Nie jest. Partnerami sobie moga byc, mozna ustawic jakis tam stan prawny pozwalajacy im po sobie dziedziczyc czy podejmowac decyzje prawne w razie choroby itd, ale niech nie bedzie to zwane malzenstwem.
          • rekreativa Re: kolega gej 26.07.13, 12:27
            A co ze związkiem zawartym w Urzędzie Stanu Cywilnego?
            Przecież to nie jest sakrament. To wtedy nie małżeństwo?
    • 10iwonka10 Re: kolega gej 25.07.13, 13:49
      Znam wielu- mieszkam w Angli tutaj jest ich pod dostatkiem ( chociaz starsze pokolenie wciaz jeszcze troche sie z tym ukrywa) i ja nie wiem jak to dziala ale ja dziele ich na 2 grupy- w mojej poprzedniej pracy byl taki gosc przesymaptyczny zawsze otoczony wianuszkiem dziewczyn ( po prostu go lubily) drugi kolega ze lat szkolnych mojego meza ( bardzo przystojny) tez przemily gosc. Ale byl tez u mnie w pracy gej humorzasty, z przesadzonym tetralnymi reakcjami za glosny smiech z czegos co nie bylo nawet smieszne, czasem dosc wredny i zlosliwy.....
      • stokrotka_a Re: kolega gej 25.07.13, 14:36
        10iwonka10 napisała:

        > (...) ale
        > ja dziele ich na 2 grupy- w mojej poprzedniej pracy byl taki gosc przesymaptycz
        > ny zawsze otoczony wianuszkiem dziewczyn ( po prostu go lubily) drugi kolega ze
        > lat szkolnych mojego meza ( bardzo przystojny) tez przemily gosc. Ale byl tez
        > u mnie w pracy gej humorzasty, z przesadzonym tetralnymi reakcjami za glosny sm
        > iech z czegos co nie bylo nawet smieszne, czasem dosc wredny i zlosliwy.....

        No i co z tych dwóch przykładów wynika? Jakieś szczególne wnioski masz? A zapytam tak przy okazji - wśród ludzi heteroseskualnych nie ma pozytywnych i negatywnych przypadków?
        • senseiek Re: kolega gej 26.07.13, 09:51
          > Ale byl tez
          > > u mnie w pracy gej humorzasty, z przesadzonym tetralnymi reakcjami za glo
          > sny sm
          > > iech z czegos co nie bylo nawet smieszne, czasem dosc wredny i zlosliwy..
          > ...
          >
          > No i co z tych dwóch przykładów wynika? Jakieś szczególne wnioski masz? A zapyt
          > am tak przy okazji - wśród ludzi heteroseskualnych nie ma pozytywnych i negatyw
          > nych przypadków?

          Jak sie kogos nie lubi to nawet jego smiech nas drazni. Gdyby go lubila, to by jego zachowanie odbierala pozytywnie.
      • kalllka Re: kolega gej 25.07.13, 17:42
        no wyglada na to, ze geje to tez ludzie.
        mimo, ze dziela sie na dwie grupy, choc w trzech osobach,teniwonowi.
    • a_nonima Re: kolega gej 25.07.13, 14:24
      Mam kilku kolegów. Wszyscy spoko.
      Moja najbliższa kuzynka jest lesbijką. Od lat mieszka ze swoja partnerką. Fajne dziewczyny.
      • stokrotka_a Re: kolega gej 25.07.13, 14:38
        a_nonima napisała:

        > Moja najbliższa kuzynka jest lesbijką. Od lat mieszka ze swoja partnerką. Fajne
        > dziewczyny.

        No właśnie. Lesbijki tak jak kobiety heteroseksualne też bywają fajne i niefajne.
        • senseiek Re: kolega gej 26.07.13, 09:49
          > No właśnie. Lesbijki tak jak kobiety heteroseksualne też bywają fajne i niefajne.

          "Fajnosc" jest subiektywnym odczuciem.
          Dla jednej osoby ktos moze byc fajnym, a dla innej, ta sama osoba, moze byc odrazajaca.
          • stokrotka_a Re: kolega gej 26.07.13, 13:08
            senseiek napisał:

            > "Fajnosc" jest subiektywnym odczuciem.
            > Dla jednej osoby ktos moze byc fajnym, a dla innej, ta sama osoba, moze byc odr
            > azajaca.

            No popatrz, a ja o tym do tej pory nie wiedziałam. Myślałam, że fajność to tak obiektywna rzecz jak 2+2=4. ;-)
            • kalllka Re: kolega gej 26.07.13, 13:23
              wiesz co deisy,
              byla raz sobie, a na dlugo przed toba- twoja 'imienniczka' i byla niezwykle interesujaca kobieta i krewna churchilla byla.
              ale nie z tego powodu nakrecono film 'nie deptac stokrotek'
              poza tym film to z pewnoscia obiektywna matematyka, choc en= ciemna masse, a sztuke cyfryzacji rzeczywistosci 'wokol posiedlismy stosunkowo niedawno'.
              rozejrzyj sie kolezanko subiektywnie.

              ps, zdaje sie ze sempaj goraco zajety obowiazkami naukowo-pracowymi, dlatemu pozwolilam odpowiedziec ... 'w jego imieniu'
              • stokrotka_a Re: kolega gej 26.07.13, 21:53
                kalllka napisała:

                > wiesz co deisy,
                > byla raz sobie, a na dlugo przed toba- twoja 'imienniczka' i byla niezwykle in
                > teresujaca kobieta i krewna churchilla byla.
                > ale nie z tego powodu nakrecono film 'nie deptac stokrotek'
                > poza tym film to z pewnoscia obiektywna matematyka, choc en= ciemna masse, a s
                > ztuke cyfryzacji rzeczywistosci 'wokol posiedlismy stosunkowo niedawno'.
                > rozejrzyj sie kolezanko subiektywnie.

                A dobrze się czujesz?

                > ps, zdaje sie ze sempaj goraco zajety obowiazkami naukowo-pracowymi, dlatemu
                > pozwolilam odpowiedziec ... 'w jego imieniu'

                Ach, jestem pod wrażeniem twojej troskliwości "w imieniu". ;-)
    • krokodil123 Re: kolega gej 25.07.13, 14:45
      Miałam i bardzo go lubiłam (nie dało się go nawrócić)
      Kobietom się podobał za to że był zawsze nienaganny i stylowo ubrany, włosy i buty-oki.
      Szarmancki i uprzejmy do kobiet.
      Za to wszystko faceci go nie lubili.
    • malwi.4 Re: kolega gej 25.07.13, 15:15
      tak sobie pomyślałam... akurat robię taki mały pakunek z rzeczą, którą dostałam w prezencie, a której nie używam, mam dziś ten "pakunek" przekazać mojej przyjaciółce a ona tym ma obdarować znajoma parę gejów właśnie, znam jednego z nich - bardzo sympatyczny, drugiego widziałam raz - nie wzbudził mojej sympatii

    • triismegistos Re: kolega gej 25.07.13, 15:36
      Mam sporo, a po co pytasz?
      • triismegistos Re: kolega gej 25.07.13, 15:52
        Kur... Znowu się do starego wątku dopisałam.
        • samuela_vimes Re: kolega gej 25.07.13, 16:18
          triismegistos napisała:

          > Kur... Znowu się do starego wątku dopisałam.


          właszka :-/
    • wielkafuria Re: kolega gej 25.07.13, 15:58
      owszem, to są moi najfajniejsi koledzy. Nie gapią sie na cycki i mozna z nimi pogadac o wszystkim bez podtekstów. i jeszcze fryzure zrobią ;)
    • samuela_vimes Re: kolega gej 25.07.13, 16:15
      bardzo dużo moich przyjaciół to geje i lesbijki.

      > Mężczyzn nie pytam, bo to niebezpieczne pytanie ;)

      hmm? mój niemąż zaprzyjaźnił się z moim przyjacielem gejem, więc nie rozumiem co dla świadomego swojej orientacji faceta może być w takiej przyjaźni niebezpieczne?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja