Problemy z chlopakiem

10.06.11, 17:10
WItam was.
mam ostatnio spory problem i chcialam spytac was o porade.
Z moim chlopakiem jestesmy razem 9 miesiecy. Naprawde go kocham i nie wyobrazam sobie zycia bez niego. Tak samo wiem, ze on rowniez kocha mnie i wszyscy mowia ze to widac. Problem polega jednak na tym,ze ciagle sie klocimy. Chodze przez to na okraglo przygnebiona, w zlym humorze. Dodatkowych mysli przysparzaja jego koledzy, ktorzy we wszystko sie wtracaja i wszystko komplikuja. O wszystkim rozmawialismy, nie potrafimy poprostu z chlopakiem nigdy znalezc wspolnego rozwiazania i porozumienia. Mysle nawet, ze lepiej by bylo gdybysmy sie rozeszli, bo nie czuje sie w momencie bardzo szczesliwa, ale nie wyobrazam sobie zycia bez niego. Wiecie moze co zrobic? jak sie zachowac?
    • cafem Re: Problemy z chlopakiem 10.06.11, 17:14
      > Wiecie moze co zrobic? jak sie zachowac?

      Dorosnąć i zrozumieć, że na świecie jest więcej mężczyzn. I że jeśli z ukochanym dramatycznie nie potraficie się porozumieć w pierwszym roku związku, to raczej się już nie naprawi.
    • iebakolesny Re: Problemy z chlopakiem 10.06.11, 17:47
      no jasne, że wiemy, powinnaś zzzzt zerwać bzzzt trrrr zostać brrrrr zzzzzt

      proste, co?
      • tora83 Re: Problemy z chlopakiem 10.06.11, 17:51
        Jak to mowi moj guru - jesli to boli, to znaczy, ze to nie milosc, o!
    • vandikia Re: Problemy z chlopakiem 10.06.11, 17:53
      piszesz jak dość młoda osoba
      gdy byłam nastolatką i miałam chłopaków, to po to, żeby było przyjemnie
      jak nie było przyjemnie, to się rozstawaliśmy i już, "nie naprawiałam" związków w wieku 16-17 lat, wchodziłam w inne
    • ma-niusia Re: Problemy z chlopakiem 10.06.11, 17:56
      ja mam 18 a on 20 lat. Nie chce tak poprostu sie rozstac bo "nie jest przyjemnie". Mimo wszystko jestem dosc dojrzala na swoj wiek a to takie dziecinne zachowanie. Gdybym chciala go poprostu zostawic i znalezc nowego to bym nikomu tym glowy nie zawracala, problem, ze tego nie chce...
      • iebakolesny Re: Problemy z chlopakiem 10.06.11, 18:09
        musisz więc zostać, nie ma wyjścia; zostań, lecz nie zapomnij na niego nawrzeszczeć przy najbliższej okazji... żartuję
        ty go kochasz, a on ciebie? może on ciebie nie kocha? dopytaj się
        • ma-niusia Re: Problemy z chlopakiem 10.06.11, 18:11
          Rozmawialismy o tym juz duzo razy.On za kazdym razem powtarza jak mnie kocha i sie cieszy, ze mnie ma. Ale niestety jest jak jest i to jest wlasnie takie trudne
          • raohszana Re: Problemy z chlopakiem 10.06.11, 18:32
            Widzisz, ponoć dojrzała dziecinko, nie to świadczy o człowieku i o jego intencja co gada, a to, co robi.
            Trafiło czy wyklarować?
      • vandikia Re: Problemy z chlopakiem 10.06.11, 18:21
        no jeśli dla Ciebie to dziecinne, to męcz się z nim dalej, naprawiaj go, wasz związek i tak kolejne 50 lat zamiast znaleźć kogoś z kim złapiesz falę i nie zmarnujesz życia na wiecznej udręce
        powodzenia!
        • raohszana Re: Problemy z chlopakiem 10.06.11, 18:33
          Cicho, ciotka! On się po ślubie zmieni! A jak nie po ślubie to po pierwszym dziecku czy tam po drugim.
    • maitresse.d.un.francais a koledzy to po co? 10.06.11, 18:53
      tyle się narzeka na wtrącające się teściowe, a myślę, że wtrącający się koledzy mogą być zmorą

      uświadom go, że tworzycie związek we dwoje, nie z kolegami
      • lonely.stoner Re: a koledzy to po co? 10.06.11, 19:07
        ja bym prosila o wytlumaczenie tego: koledzy sie wtracaja. Jakto sie wtracaja???? jakos ciezko mi wyobrazic ze ktos sie wtraca, o ile ma zapowiedziane zeby tego nie robil, bo jak zrobi to fora ze dwora.
        • maitresse.d.un.francais Re: a koledzy to po co? 10.06.11, 19:11
          lonely.stoner napisała:

          > ja bym prosila o wytlumaczenie tego: koledzy sie wtracaja.

          Pośrednio.

          Wraca taki ze spotkania z kolegami i mówi: słuchaj, a Wiesiek mówił, że powinniśmy w naszym związku zmienić to, a Zdzicho, że owo.
    • mumia_ramzesa Re: Problemy z chlopakiem 10.06.11, 19:04
      > Naprawde go kocham i nie wyobrazam sobie zycia bez niego.

      A wyobrazasz sobie zycie z ciaglymi klotniami? Nie dobraliscie sie charakterami i tyle.
    • mirtillo25 Re: Problemy z chlopakiem 10.06.11, 19:44
      Skoro piszesz, że się kochacie, to może jesteście po prostu taką parą - dwa uparciuchy i każde z Was chce rządzić ;P
      Jestem 3 lata po ślubie, a z mężem drę koty przynajmniej raz w tygodniu ;P , więc częstotliwość Waszych kłótni nie musi jeszcze oznaczać braku miłości.
      A jak się kłócicie? Przekraczacie jakieś granice? Wyzywacie się od najgorszych czy raczej są to typowe fochy? Jeśli w ruch idą najgorsze wyzwiska, to lepiej uciekaj z tego związku.
      I czemu chodzisz przygnębiona? Może za bardzo przejmujesz się tym, co powiedział? Pamiętaj, że w złości mówi się różne rzeczy, niekoniecznie prawdziwe ;) Spróbuj nabrać dystansu do tych kłótni, bo się, Kochana, wykończysz.
    • coralina1982 Re: Problemy z chlopakiem 10.06.11, 21:43
      To jak Ci na nim aż tak bardzo zależy, to weź się w garść i nie kłóć się z nim o pierdoły. Wiem, że to trudne, ale sama mówisz, że nie wyobrażasz sobie swojego życia bez niego, więc zaciśnij zęby i ucz się czym jest kompromis, bo bez tego niestety nie pociągnie się związku. Oczywiście to z czasem powinno działać w dwie strony. Pokaż mu, że można więcej zyskać takim właśnie podejściem.

      Chyba że wasze problemy są wyższego rzędy. Są czasem takie sprawy, co do których nie da się pójść na kompromis, ale nie sądzę, byś o takich problemach mówiła.
    • lolcia-olcia Re: Problemy z chlopakiem 10.06.11, 21:57
      masz 15 lat ?
      • ma-niusia Re: Problemy z chlopakiem 11.06.11, 09:48
        lolcia-olcia napisała:

        > masz 15 lat ?

        Jak juz pisalam 18.
        Klocic sie klocimy o wiele rzeczy. Najgorsze ze obydwoje jestesmy rownie uparci i trzymamy sie swojego zdania. On niestety zadko potrafi przyznac sie do winy, zawsze ja na koniec jestem ta zla. Czesto jest tak, ze on jakby nie slucham co ja mowie. Wypowiada swoje zdanie, powtarza je w kolko i czasami zdaza mu sie w zlosci powiedziec pare nie milych rzeczy lub w stylu "znajdz sobie innego jak ci nie pasuje". Jak juz klotnia ucichnie to niby mowi, ze on nie mial tego tak na mysli, ze tylko sie jakos musial bronic i bym zdenerewowany. Niestety meczy mnie to, ze o takie male rzeczy czasami wychodzi klotnia. Niestety nie mam tez do niego zaufania do konca w sensie wlasnie tych malych rzeczy. Obiecal mi np. 2 razy ze nie bedzie palic, jednak (dzien po rozmowie powaznej o tym) przylapalam go na tym i on wcale nie czul sie winny, jeszcze mi sie "oberwalo" bo bylam na niego zla. Jest tak, ze niektore rzeczy dla niego male dla mnie maja wieksze znaczenie i on tego nie potrafi zrozumiec. Nie ukrywam, ze czasem sama czepiam sie o glupoty, jednak taki mam charakter i on dobrze o tym wie. Mowilam mu nawet ze sie powstrzymuje, ale czasem nie idzie i musi to zrozumiec. Najgorsze jest to, ze sie klocimy, pozniej jest juz dobrze, przepraszamy sie, ze tak nie bedzie, a pare dni pozniej znowu awantura. A z jego kolegami jest taka sprawa ze poprostu mnie nie akceptuja i robia wszystko zeby nas sklocic. Jak rozmawiamy o czyms i oni sa w poblizu to sie wtracaja, nieraz prowokuja mnie glupimi tekstami typu"znajdzie sobie lepsza" i ja im cos odpowiem to przekrecaja to tak, ze powiedzialam zle na mojego chlopaka. Rozmawialam z nim o tym , i jeden z nich sie tez przeprosil, ale nie jest zbyt inaczej.
        • princessjobaggy Re: Problemy z chlopakiem 11.06.11, 10:14
          Moze sprobuj nieco mniej emocjonalnie podchodzic do tych waszych klotni. I ogolnie wyluzuj, przestan byc taka zasadnicza. Ludzie sa rozni, co wiecej, mezczyzni sa z innej planety, nie mozesz od niego oczekiwac, ze bedzie myslal i przezywal sytuacje dokladnie jak ty.

          Zamiast klotni, sprobuj poprowadzic rzeczowa rozmowe, bez zbednych emocji i oskarzen. Zobacz czy to cos zmieni.


          • fuks0 Re: Problemy z chlopakiem 11.06.11, 10:32
            Ale co z tego, że ona spróbuje skoro jej "partner" tego nie spróbuje, ba... nie widzi nawet w tym nic złego?
        • fuks0 Re: Problemy z chlopakiem 11.06.11, 10:30
          Bardziej bym się skłaniał ku temu, że się uzależniłaś emocjonalnie od tej relacji niż jesteś w nim zakochana. Poza tym na podstawie tego co piszesz wynika, ze koleś jest niezrównoważony emocjonalnie. Jeżeli nie chcesz być wrakiem emocjonalnym za kilka lat ani nie masz skłonności masochistycznych, to sobie lepiej poszukaj kogoś innego.
        • iebakolesny Re: Problemy z chlopakiem 11.06.11, 11:52
          jego koledzy się z ciebie nabijają i po prostu nie traktuj niczego co mówią poważnie, jak tak dalej będziecie się kłócić, to jedno z was w końcu może nie wytrzymać psychicznie i zerwać i może to nawet będziesz ty, najważniejsze to wiedzieć co jest ważne, a co mniej, bo skończy się na tym, że wasz związek zakończy się przez (jak się później okaże) jakąś mało istotną głupotę i oboje będziecie żałować


          ma-niusia napisała:

          > lolcia-olcia napisała:
          >
          > > masz 15 lat ?
          >
          > Jak juz pisalam 18.
          > Klocic sie klocimy o wiele rzeczy. Najgorsze ze obydwoje jestesmy rownie uparci
          > i trzymamy sie swojego zdania. On niestety zadko potrafi przyznac sie do winy,
          > zawsze ja na koniec jestem ta zla. Czesto jest tak, ze on jakby nie slucham co
          > ja mowie. Wypowiada swoje zdanie, powtarza je w kolko i czasami zdaza mu sie w
          > zlosci powiedziec pare nie milych rzeczy lub w stylu "znajdz sobie innego jak
          > ci nie pasuje". Jak juz klotnia ucichnie to niby mowi, ze on nie mial tego tak
          > na mysli, ze tylko sie jakos musial bronic i bym zdenerewowany. Niestety meczy
          > mnie to, ze o takie male rzeczy czasami wychodzi klotnia. Niestety nie mam tez
          > do niego zaufania do konca w sensie wlasnie tych malych rzeczy. Obiecal mi np.
          > 2 razy ze nie bedzie palic, jednak (dzien po rozmowie powaznej o tym) przylapal
          > am go na tym i on wcale nie czul sie winny, jeszcze mi sie "oberwalo" bo bylam
          > na niego zla. Jest tak, ze niektore rzeczy dla niego male dla mnie maja wieksze
          > znaczenie i on tego nie potrafi zrozumiec. Nie ukrywam, ze czasem sama czepiam
          > sie o glupoty, jednak taki mam charakter i on dobrze o tym wie. Mowilam mu naw
          > et ze sie powstrzymuje, ale czasem nie idzie i musi to zrozumiec. Najgorsze jes
          > t to, ze sie klocimy, pozniej jest juz dobrze, przepraszamy sie, ze tak nie bed
          > zie, a pare dni pozniej znowu awantura. A z jego kolegami jest taka sprawa ze p
          > oprostu mnie nie akceptuja i robia wszystko zeby nas sklocic. Jak rozmawiamy o
          > czyms i oni sa w poblizu to sie wtracaja, nieraz prowokuja mnie glupimi tekstam
          > i typu"znajdzie sobie lepsza" i ja im cos odpowiem to przekrecaja to tak, ze po
          > wiedzialam zle na mojego chlopaka. Rozmawialam z nim o tym , i jeden z nich sie
          > tez przeprosil, ale nie jest zbyt inaczej.
        • raohszana Re: Problemy z chlopakiem 11.06.11, 22:08
          ma-niusia napisała:

          > Nie ukrywam, ze czasem sama czepiam
          > sie o glupoty, jednak taki mam charakter i on dobrze o tym wie. Mowilam mu naw
          > et ze sie powstrzymuje, ale czasem nie idzie i musi to zrozumiec.
          *
          Aha. On "musi zrozumieć", ale on ma robić też tak, żeby Tobie się podobało. Standard - dostosuj się chłopie do baby, ale ona do Ciebie ni cholery, bo "nie idzie"
          Hipokrytka.
        • ingeborg Re: Problemy z chlopakiem 12.06.11, 01:36
          I co, koledzy chłopaka mówią ci takie rzeczy a on co, głupio się uśmiecha? Jeśli nie bierze cię w obronę publicznie przed facetami, to moim zdaniem kwalifikuje się do ekspresowego kopasa w dupasa za brak jaj.
    • ingeborg Re: Problemy z chlopakiem 11.06.11, 06:40
      Ale żeście na nią wsiadły baby.

      Z jednej strony nie ma się co męczyć, ale z drugiej strony związek wymaga pewnego wysiłku, jak się będzie zostawiać faceta przy byle trudnościach to do niczego się nie dojdzie. Trzeba być trochę elastycznym (pod warunkiem że druga strona też się ku temu skłania).
      Trochę niejasno jest to napisane - o co konkretnie się kłócicie? O to samo cały czas czy ciągle o coś nowego? I co to znaczy, że koledzy się wtrącają? On im powtarza wszystkie szczegóły waszego życia, oni łaskawie wydają opinię i on ci ją powtarza? Powiedz, że nie życzysz sobie powtarzania kolegom o wazych intymnych relacjach.

      Trochę niepokojące jest to, że czujesz się przez te kłótnie źle. Jak się kłócicie? My też się z Edłardo kłócimy, ale wiem, że jak jestem wściekła to po prostu krzyczę mu w twarz to samo co powiedziałabym mu na spokojnie. Nie ma poniżania, ranienia, robienia rzeczy na złość, wywoływania zazdrości, tego typu chwytów poniżej pasa. On czasem zamiast dążyć do rozwiązania problemu, używa ironii żeby zyskać przewagę. Nie cierpię tego, ale nie jest to jakiś strasznie duży problem. Dlatego nie czuję się bardzo strasznie źle po takich kłótniach. U was takie rzeczy są?

      Aha, jedna rada - jak się kłócicie to skup(cie) się na tym co czujesz (czujecie). Czyli nie "Bo ty nigdy nie opuszczasz deski, robisz mi to na złość, chłopak Anki zawsze opuszcza deskę, na pewno już mnie nie kochasz" tylko "Nie lubię/denerwuje mnie to/źle się czuję z tym, że nie opuszczasz deski, dlatego proszę zadaj sobie trud i dla mojego zdrowia psychicznego pamiętaj o desce w kiblu".
      • mariela1987 Re: Problemy z chlopakiem 11.06.11, 09:54
        sama sobie odpowiedziałaś na pytanie- męczysz się i nie jesteś z nim szczęśliwa. A to,ze nie możesz bez niego żyć- to się nazywa UZALEŻNIENIE OD PARTNERA. Nie myl z milością
    • princessjobaggy Re: Problemy z chlopakiem 11.06.11, 10:08
      > Z moim chlopakiem jestesmy razem 9 miesiecy. Naprawde go kocham i nie wyobrazam
      > sobie zycia bez niego.

      Nie za wczesnie troche na takie podsumowania?

      • ma-niusia Re: Problemy z chlopakiem 11.06.11, 10:10
        Ciesze sie, ze tyle osob mi odpowiada i chce pomoc, ale wolalabym abyscie pomagaly, a nie zadawaly pytania typu "nie za wczesnie jeszcze..." Moze i nie jestesmy razem dlugo, ale ja przedstawiam sytuacje jak wyglada teraz i co czuje. Jakbym miala myslec, ze za wczesnie zeby go kochac i zostawic bo sa jakies problemy to co za sens mialby ten caly zwiazek.
        • princessjobaggy Re: Problemy z chlopakiem 11.06.11, 10:21
          Nie o to chodzi. Nie skupiaj sie zbytnio na tym, co czujesz i jak bardzo nie wyobrazasz sobie zycia bez niego, bo przez to jeszcze bardziej sie spinasz. Czesto jest tak, ze im bardziej nam na kims zalezy, tym bardziej zazarte robia sie klotnie. Sztuka jest nauczyc sie spokojnej rozmowy. Dotyczy to i ciebie, i jego. Podejrzewam, ze oboje wzajemnie sie podczas tych klotni napedzacie.

          Tak jak pisalam gdzies wyzej - niepotrzebne emocje i analiza kazdego szczegolu na bok. W przeciwnym razie nigdy sie nie dogadacie.
          • fuks0 Re: Problemy z chlopakiem 11.06.11, 10:24
            > Czest
            > o jest tak, ze im bardziej nam na kims zalezy, tym bardziej zazarte robia sie k
            > lotnie. Sztuka jest nauczyc sie spokojnej rozmowy.

            Jeżeli ktoś tak ma, to powinien się do psychologa przejść.
        • mariko8 Re: Problemy z chlopakiem 11.06.11, 22:43
          Jak na swój wiek podchodzisz do twego związku bardzo poważnie, chcesz go ratować, rozmawiać ale twój chłopak choć jest o 2 lata starszy, to może być jeszcze bardzo dziecinny i z tego co opisujesz koledzy i środowisko są dla niego teraz bardzo ważne.
          Pytanie czy on chce ratować ten związek, bo jak nie to sama się umęczysz i tu dziewczyny z forum mają rację, związek w którym jedna strona się szarpie, naprawia i cierpi, szczególnie w tak młodym wieku powinnyśmy sobie odpuścić. Dlatego że warto cieszyć się życiem a nie być męczennicą w imię miłości, tym bardziej ze twój chłopak ma zupełnie inne podejście do miłości.
          Widać że opinia kolegów jest bardzo ważna, ma 20 lat może chce się jeszcze bawić, być w grupie kimś a nie "ciepłymi kluchami", widocznie uważa że jak ciebie posłucha to trafi na znaczeniu wśród kumpli, wiec nic nie poradzisz a im bardziej będziesz się z nim kłócić to zakończy się to waszym rozstaniem.
          Koledzy doradzą mu żeby wziął sobie miła dziewczynę, może być głupiutka, ważne żeby było fajnie a nie rozmowy, rozmowy itp męczące sytuacje.
          Dlatego pomyśl albo zniżysz się do poziomu swojego chłopaka i jego kumpli, bez obrazy, ale widać ze potrzebuje bezproblemowej dziewczyny albo się uszarpiesz. A skoro jesteś dojrzalsza to szukaj sobie dojrzałego chłopaka.
          Zobacz że w obecnym związku jest tłoczno - Ty, twój facet i jego kumple i dopóki on nie zachce tego zmienić to Ty nic nie poradzisz.
    • qw994 Re: Problemy z chlopakiem 11.06.11, 10:20
      Mam dla ciebie pocieszenie - takie zachowania rodem z przedszkola (i jego, i twoje, i kolegów) za parę lat powinny zaniknąć. To adolescencja, przechodzi z wiekiem. U niektórych osobników płci męskiej wraca w nieco zmienionej formie jako kryzys wieku średniego, ale to dopiero za jakieś 20 lat.
      • princessjobaggy Re: Problemy z chlopakiem 11.06.11, 10:26
        Protekcjonalne to twoje 'pocieszenie'. Ona, mimo, ze rzeczywiscie bardzo mloda, tkwi w tym tu i teraz.
        • qw994 Re: Problemy z chlopakiem 11.06.11, 10:28
          Racja. Ale ja jakoś dzisiaj nie mam cierpliwości. Autorkę przepraszam.
    • miau_weglowy Re: Problemy z chlopakiem 11.06.11, 11:58
      ogolnie wiadomo,ze ciagle klotnie sa najlepszym swiadectwem dozgonnej nieustajacej milosci
    • moonogamistka Re: Problemy z chlopakiem 11.06.11, 22:36
      Zerwac, dorosnac, wrocic do siebie za 5, 10 lat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja