nie rozumiem facetow...

13.06.11, 15:14
no dobra nie rozumiem jednego :-)
z bylym mielismy rozne przeboje prawie rok temu sie rozstalismy, pare miesiecy temu ex odnowil kontakt i niby wszystko bylo ok. chcial wrocic do tego co bylo co dla mnie nie jest opcja, mam po prostu inne priorytety i wymagania o czym mu powiedzialam, co przyjal do wiadomosci, chociaz wyraznie nie byl zachwycony bezposrednia odmowa.
a teraz do sedna, ex jest w dosc nieciekawej sytuacji, wlasnie skonczyl kontrakt i wychodzi z wojska, szuka pracy i mieszkania i ogolnie nikt za bardzo nie chcialby sie z nim zamienic na miejsca ;-) na stopie kolezenskiej zaproponowalam ze moge popytac o prace swoje stare kontakty w nieruchomosciach jesli chce, zero odzewu, pozniej zapytalam co slychac w cywilnym zyciu i totalny ignor...

nie boleje nad tym specjalnie bo nie ma powodu, ale jestem troche rozczarowana, wydawalo mi sie ze oboje jestesmy dorosli i po kilku latach roznych przebojow takie ignorowanie jest zwyczajnie dziecinne. no to wygadalam sie, mam problem troche gimnazjalny, i co forum na to???
    • tora83 Re: nie rozumiem facetow... 13.06.11, 15:17
      Na pierwszy rzut oka widac, ze meską dumę i honor urazilas ... swoja odmowa.
      Albo mu przejdzie, albo jeszcze bardziej utwierdzisz sie w przekonaniu, ze to niedojrzaly osobnik i cale szczescie, ze jest juz ex ;-)
    • jan_hus_na_stosie Re: nie rozumiem facetow... 13.06.11, 15:20
      zraniłaś jego dumę
    • princessjobaggy Re: nie rozumiem facetow... 13.06.11, 15:22
      O rany, yo_yo, nie poznaje Cie. Co z Toba, kobieto? :P
      • princess_yo_yo Re: nie rozumiem facetow... 13.06.11, 15:24
        mysle ze wroce do formy przed weekendem :-)
        • princessjobaggy Re: nie rozumiem facetow... 13.06.11, 15:27
          Wyglada mi to na urazona dume. Nie warto zawracac sobie glowy.
    • urko70 Re: nie rozumiem facetow... 13.06.11, 15:23
      princess_yo_yo napisała:

      > no to wygadalam sie, mam problem troche gimnazjalny, i co forum na to???

      Ja np uważam, że masz rację.
    • j-k ze masz problem gimnazjalny 13.06.11, 15:30
      princess_yo_yo napisała:
      mam problem roche gimnazjalny, i co forum na to???

      ze masz problem gimnazjalny.
      matka, kolezanki, eventualnie xionc.
      ostatecznie poradnia psychologiczna (za oplata)
      a nie darmocha na forum.
    • wicehrabia.julian Re: nie rozumiem facetow... 13.06.11, 15:34
      princess_yo_yo napisała:

      > mam problem t
      > roche gimnazjalny, i co forum na to???

      zdajesz sobię zatem sprawę, że ten post jest idiotyczny i nie powinien się tu znaleźć, a mimo to go napisałaś - nie rozumiem kobiet
      • princess_yo_yo Re: nie rozumiem facetow... 13.06.11, 15:40
        eee tam od razu idiotyczny, mozna sobie pouzywac na temat exow i braku zrozumienia dla ludzkich zachowan. no i admin sie nie ma do czego przyczepic...
        • facettt nie rozumiem bab... 13.06.11, 15:47
          princess_yo_yo napisała:

          > eee tam od razu idiotyczny, mozna sobie pouzywac na temat exow i braku zrozumie
          > nia dla ludzkich zachowan. no i admin sie nie ma do czego przyczepic...

          ale my, kuzwa, mamy.
          moze wiaderko do reki i w cynie spolecnym umyc klatke schodowa,
          a nie smecic tu innym na forum?
          • princess_yo_yo Re: nie rozumiem bab... 13.06.11, 15:55
            och przepraszam, moze jakis przyklad watku ktory nie smieci?
            • facettt rozumiem baby :) ... 13.06.11, 16:02
              princess_yo_yo napisała:

              > och przepraszam, moze jakis przyklad watku ktory nie smieci?

              nie napisalem - "nie smieci" - a tylko "nie SMECI"
              na te, ktore smieca - nie zwracam uwagi.

              ale masz racje - tu smeca prawie wszystkie :

              zwlaszcza ten : "faceci to swinie " :)))
              • princess_yo_yo Re: rozumiem baby :) ... 13.06.11, 16:03
                oups nie dokladnie przeczytalam, a co do tego ze moj watek smeci to sie calkowicie zgadzam :-)
    • kobieta_z_polnocy Re: nie rozumiem facetow... 13.06.11, 16:11
      Nie znam szczegółów waszego rozstania ani ostatniej rozmowy, ale czy jesteś pewna, że nie odstawiasz przedstawienia pt. "zraniłam ci serce, ale i tak chcę udawać przyjaciółkę"?

      Niewykluczone, że choć tobie jak najbardziej by pasowały zwykłe koleżeńskie relacje, to jemu nie do końca. Zaangażowanie ciebie w jego sprawy mogłoby się skończyć dla niego niezbyt przyjemnie ze względu na hipotetyczny brak dystansu emocjonalnego. Na dodatek być może interpretuje twoją chęć niesienia pomocy jako naśmiewanie się z niego: najpierw mówisz mu nie, a potem z przyjacielskim uśmiechem chcesz użalać się nad jego losem. Możliwe, że brzmi to bardzo fałszywie i nieprzyjemnie w jego uszach, bez względu na to, jaka jest twoja rzeczywista motywacja.

      Czasem warto uszanować sygnały jakie wysyła nam druga strona, zwłaszcza że, jak sama piszesz, nie chcesz do niego wrócić.
      • princess_yo_yo Re: nie rozumiem facetow... 14.06.11, 12:17
        jesli juz ktos kogos zranil to on mnie rok temu. nie mam zamiaru sie nad nim uzalac, po prostu zaoferowalam pomoc bo rynek pracy w londynie nie wyglada zachwycajaco zwlaszcza w jego sytuacji i szukanie pracy przez osobiste kontakty bardzo pomaga. nie to nie.
        oczywiscie ze szanuje jego wyrazny sygnal pt 'mam cie w dupie' i nie zamierzam sie wiecej narzucac :-) ot rozczarowalam sie bo ja bym sie tak po prostu nie zachowala.
    • miau_weglowy Re: nie rozumiem facetow... 14.06.11, 17:51
      od razu takie skomplikowane przyczyny wymyslacie, duma i takie tam (trzy kropki) a moze on juz znalazl mieszkanie, a nawet wikt i opierunek w tymze ? ;)
      • princess_yo_yo Re: nie rozumiem facetow... 16.06.11, 10:26
        tu jest troche inna rzeczywistosc, spodnie w szafie to zaden priorytet, robienie za matke terese tez nie jest specjalnie popularne, ogolnie zwiazek jako jedyny wechikul szczescia nie bardzo funkcjonuje wiec nie ma takiego parcia z obu stron.
    • happy_time Re: nie rozumiem facetow... 14.06.11, 18:26
      On chyba szuka po prostu mieszkania i utrzymania,a skoro nie jesteś chętna przygarnąć biedaczka to utrzymywanie kontaktu uznał za niepotrzebne.

      > takie ignorowanie jest zwyczajnie dziecinne. no to wygadalam sie, mam problem t
      > roche gimnazjalny, i co forum na to???

      Ty nie masz problemu. On ma :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja