Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić?

13.06.11, 17:41
Nie wiem jak powinnam zachować sie w takiej sytuacji...
Mąz mojej najlepszej przyjaciołki od wielu miesięcy kokietuje mnie, pisze do mnie piękne maile, dzwoni , czasem przesyła kwiaty. Na początku mi to troche schlebiało, bo on jest bardzo przystojnym mężczyzną, a ja jestem od wielu lat sama i brakowało mi takich komplementów. Zawsze mieliśmy dużo wspólnych tematów, dobrze czuliśmy się w swoim towarzystwie. Jednak on ostatnio powiedzial mi ze "żałuje że nie spotkał mnie wczesniej (przed żoną), że chciałby być ze mną, że mnie kocha".
Poczułam ze to wszystko idzie za daleko, ze jestem bardzo nielojalna. Zrozumiałam że moja przyjaciółka jest dla mnie ważniejsza, że nie chce jej zranić, zniszczyć jej rodziny.Nie wiem co powinnam teraz zrobic, odsunąć się od nich (?), a moze powiedzieć jej o wszystkim i tym samym przyczynić sie że do tego ze to ona go zostawi co i tak zakończy przyjaźń ze mną bo ona będzie uważała że to moja wina...A moze to naprawde jest wylącznie moja wina bo nie powinnam pozwolić jej meżowi na to wszystko, nie powinnam pozwolić mu by do mnie pisał, by przysyłał kwiaty, może powinnam powiedziec jej o tym od razu gdy tylko on wyznał mi miłość?
A moze udawać że nic się nie dzieje, ja w końcu nigdy nie powiedziałam mu, ze coś do niego czuje,zawsze traktowałam go jak męża przyjaciółki.

Nie wiem co powinnam teraz zrobić :(
    • kupka1232 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 18:03
      kobieto, na choler ci przyjaciola. Maci faceta a jestes samotna od iwelu lat
      bierz
      • replika1978 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 16.06.11, 01:29
        na przyjazn pracuje sie latami, na romans chwile, uwazasz ze to madre zniszczyc przyjazn w imie jakichkolwiek meskich gaci? Szczerze odradzam.
    • zaklopotana87 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 18:59
      Jednak on ostatnio powiedzial mi ze "żałuje że nie spotkał mnie wczesniej (przed żoną), że chciałby być ze mną, że mnie kocha".
      To znaczy tyle co: chcę cię przelecieć, ale żeby żona się nie dowiedziała.
      moze powiedzieć jej o wszystkim i tym samym przyczynić sie że do tego ze to ona go zostawi
      Cóż za altruizm i poświęcenie!
      moze powiedzieć jej o wszystkim
      Świetna z ciebie przyjaciółka. Powiedz! Wszystko między nimi zepsujesz, a on ciebie oleje. Nawet nie będzie mu się chciało cię przelecieć po takim numerze.
      gdy tylko on wyznał mi miłość?
      Żałosna jesteś...
      • andzia.12345 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 19:11
        > Jednak on ostatnio powiedzial mi ze "żałuje że nie spotkał mnie wczesniej (p
        > rzed żoną), że chciałby być ze mną, że mnie kocha".


        Ja tego tak nie odbieram.
        Skoro ty to tak odbierasz to znaczy, że ciebie wielu chciało "przelecieć".Współczuje, że trafiasz właśnie na takich mężczyzn.

        > moze powiedzieć jej o wszystkim
        > Świetna z ciebie przyjaciółka. Powiedz! Wszystko między nimi zepsujesz, a on ci
        > ebie oleje.
        Ja właśnie nie wiem, czy powinnam to zrobić, dlatego pytam co Wy byście zrobiły na moim miejscu.


        Nawet nie będzie mu się chciało cię przelecieć po takim numerze.

        Nie zależy mi na tym, być może tobie by zalezało, mi nie.
        > gdy tylko on wyznał mi miłość?
        > Żałosna jesteś...


        Dlaczego?, bo mu wierze?
        Zazwyczaj staram się wierzyć ludziom.
        • zaklopotana87 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 19:14
          Nie mam takich doświadczeń jak ty, ale wiem jedno - współczuję twojej przyjaciółce... Jesteś żałosna, bo "bierzesz" się za faceta przyjaciółki, jakby nie było już żadnych singli.
          • andzia.12345 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 20:16
            zaklopotana87 napisała:

            > Nie mam takich doświadczeń jak ty, ale wiem jedno - współczuję twojej przyjació
            > łce... Jesteś żałosna, bo "bierzesz" się za faceta przyjaciółki, jakby nie było
            > już żadnych singli.

            A dlaczego uważasz że sie biorę?
            Przecież ja mu nigdy nie okazałam, ze cokolwiek czuje do niego, ze mi się podoba, nigdy nie spojrzalam na niego jak na "faceta", ignorowałam go jak moglam, nie odpisywalam na jego czułe słowa, nie odpowiadałam na gesty.Jedyną swoja winę mogę dostrzec w tym, ze po pierwszym geście z jego strony nie powiedziałam o wszystkim przyjaciółce, może bałam się jej reakcji (?).
            Uważam, że stwierdzenie "bierzesz sie za faceta przyjaciółki" jest zdecydowanie przesadzone.
            • zaklopotana87 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 20:28
              "Kokietował mnie, a ja długo jestem sama... Trwało to kilka miesięcy." Czy jakoś tak to szło. Nie pogrążaj się jeszcze bardziej. Oczywiście facet jest idiotą i wcale swoim "niewinnym" zachowaniem go prowokowałaś. Sam sobie wymyślił, że wkręciłaś się w jego opowieści na tyle, że może ci powiedzieć jakieś bajki o rzekomej miłości do ciebie, a ty nie piśniesz o tym słówka żonie.
              "To nie moja wina. Chcę być lojalna wobec przyjaciółki, ale nie wiem co mam zrobić." Wiesz co? Nie kontaktuj się z nią ani jej mężem. Nie robi się takich rzeczy bliskim.
              • zaklopotana87 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 20:28
                *swoim "niewinnym" zachowaniem go nie prowokowałaś
                • andzia.12345 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 20:41
                  Nie będę ci na siłę udowadniać, że NIC nie zrobiłam, by on tak sie wobec mnie zachowywał, nie prowokowałam, nie kusiłam.Mozesz mieć swoje zdanie i ja nie bede dłużej przekonywać cie że w tej kwestii nie mam sobie nic do zarzucenia.
                  • zaklopotana87 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 20:48
                    Nie chcę być niegrzeczna i nie chciałabym nikogo obrazić, ale jak to mawiają: jak suka nie da, to pies nie weźmie.
                    • lidka_77 powiedz to zgwałconym kobietom 13.06.11, 22:35
                      czepiasz się autorki postu bezpodstawnie. kobieta czuje się zakłopotana, chce się zachować fair, a Ty na nią naskakujesz. przebija przez to jakieś osoiste doświadczenie? bo w tym momencie sama jestes żałosna - jak w ogóle można było autorce wątku napisac, że jest żałosna.
                      idź się ogarnij kobieto.
                      • zaklopotana87 Re: powiedz to zgwałconym kobietom 13.06.11, 22:51
                        chce się zachować fair
                        Rychło w czas.
                        Skoro tak uważasz to może się zaprzyjaźnicie? :)
                      • zaklopotana87 BTW co wątek ma do zgwałconych kobiet?? 13.06.11, 22:53
                        Szwankuje czytanie ze zrozumieniem.
                        • andzia.12345 Re: zaklopotana87 14.06.11, 20:24
                          To ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, o czym pisałam dzisiaj ponizej w tym wątku.
                          I od razu przeczytaj co napisał "simply_z", tak mnie to zaciekawiło, ze aż musze odszukac i poczytać tamten wątek.
                          Bo najłatwiej jest uczyć moralności innych a samemu byc niemoralnym.
                          • raohszana Re: zaklopotana87 14.06.11, 20:31
                            To uczciwe relacje są niemoralne,ale już przyjmowanie kwiatów, komplementów i zalotów cudzych mężów tak? :D
                            • andzia.12345 Re: raohszana 15.06.11, 16:35
                              raohszana napisał:

                              > To uczciwe relacje są niemoralne,ale już przyjmowanie kwiatów, komplementów i z
                              > alotów cudzych mężów tak? :D
                              ________-----
                              Nie.Ale ja moralności nikogo nie uczę.
                    • simply_z Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 14.06.11, 16:28
                      zaklopotana87 napisała:

                      > Nie chcę być niegrzeczna i nie chciałabym nikogo obrazić, ale jak to mawiają: j
                      > ak suka nie da, to pies nie weźmie.
                      po pierwsze atakujesz bezpodstawnie kobiete ,po drugie zaiste ciekawa masz moralnosc. Przypomniec ci twoje watki o fuck friendach i inne takie?:)
                    • cantucci Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 15.06.11, 11:30
                      Boże kobieto z takimi durnymi hasłami to do Ciemnogrodu powinni Cie posłac. Jak suka nie da.. zenada. Naprawde aż wstyd mi ze tej samej płci jesteśmy i ze to KOBIETA takie bzdety wypisuje. Żenada.
                  • raohszana Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 20:52
                    Aha, a to całe - on dzwoni, tyle tematów, świetnie czuliśmy się razem - to Ty nic nie robisz, taaak? Zaniechanie to też forma działania. Nie skończyłaś tego, tylko pławiłaś się, bo "dawnoś chłopa nie miała"
              • replika1978 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 16.06.11, 01:36
                Zaklopotana, mimo ze masz odrobine racji, Twoj napastliwy ton i oceniajaca postawa dyskwalifikuja Cie jako osobe powazna. Zastanow sie lepiej nad tym, co moze zrobic osoba w sytuacji Andzi. Co syaloby sie gdyby zaraz to uciela?? Co staloby sie gdyby zaraz powiedziala przyjaciolce? Nie wiesz tego! Wiec nie oceniaj tak surowo.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 19:22
          andzia.12345 napisała:

          > > Jednak on ostatnio powiedzial mi ze "żałuje że nie spotkał mnie wczesn
          > iej (p
          > > rzed żoną), że chciałby być ze mną, że mnie kocha".

          >
          > Ja tego tak nie odbieram.
          > Skoro ty to tak odbierasz to znaczy, że ciebie wielu chciało "przelecieć".Współ
          > czuje, że trafiasz właśnie na takich mężczyzn.

          Ty najwyraźniej nie trafiasz na żadnych, i pierwszego który się nawinął idealizujesz.
        • majaa Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 19:37
          andzia.12345 napisała:

          > Dlaczego?, bo mu wierze?
          > Zazwyczaj staram się wierzyć ludziom.

          Facet najwyraźniej dobrze Cię wyczuł...Nie bądź naiwna, żonaci przeważnie tak mówią, jak chcą sobie uciąć mały romansik. Najwyższa pora się otrząsnąć i przestać wypatrywać oczy za mężem przyjaciółki. Jeśli faktycznie chcesz się "zrehabilitować", to powiedz facetowi wyraźnie i stanowczo, że z flircikami koniec... i bądź konsekwentna - nie reaguj na jego dalsze umizgi, nie prowokuj, unikaj okazji. Przyjacółki póki co nie uświadamiaj. Jak facet taki w Tobie zakochany, to niech sam powie o tym żonie.
      • tiuia Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 16.06.11, 09:45
        Nigdy nie widziałam posta mniej wnoszącego do dyskusji.

        Jak już zabierasz głos w jakiejś dyskusji, to może podziel się radą. Bo zapewne jakąś masz dla autorki wątku, oprócz tego światłego spostrzeżenia, że wszystko co sama wymyśliła jest według Ciebie do d...
    • triismegistos Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 19:05
      Kapkę za późno na takie dylematy. Powinnaś to na samym początku uciąc i pogadac z przyjaciółką. Nic straconego, porozmawiaj z nią poważnie. Najprawdopodobniej Tobie się oberwie, że rozwalasz rodzinę, a pan wyjdzie z całej historii bez szwanku, ale przynajmniej będziesz mogła spokojnie spojrzec w lustro.
      Normalnie nie oceniam romansowania z zajętymi facetami. Jest to głupoa, ale moralnie... To facet jest winny lojalnośc swojej kobiecie. Tutaj jednak sytuacja jest inna. To Twoja przyjaciółka i również jesteś jej winna lojalnośc.
      Źle zrobilaś. Dobrze, ze się opamiętalaś.
    • zamysleniee Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 19:06
      zadaj pytanie przyjaciółce co masz zrobić, z pewnością doradzi, w końcu jesteście PRZYJACIÓŁKAMI.
      • zaklopotana87 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 19:15
        :D
    • dokladka Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 19:22
      "...od wielu miesięcy kokietuje mnie, pisze do mnie piękne maile, dzwoni , czasem przesyła kwiaty. Na początku mi to troche schlebiało, bo on jest bardzo przystojnym mężczyzną, a ja jestem od wielu lat sama i brakowało mi takich komplementów..."
      I tutaj skonczyla sie lojalnosc wobec przyjaciolki. I Ty to tak ciagniesz przez wiele miesiecy??? wspolczuje przyjaciolce; nie chcialabym miec takiej jak Ty
    • sweet_pink Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 19:36
      Po pierwsze nie powinnaś pozwolić. Jak dostałeś kwiaty bez okazji to trzeba było je zanieść przyjaciółce ze słowami, że jej mąż pomylił adres.
      Po drugie pozwoliłaś bo facet dobrze wiedział czego Ci brak i zastosował dokładnie takie chwyty by "wejść" jak w masło.
      Po trzecie jedyna rozsądną reakcją na wyznania miłosne było natychmiastowe zerwanie kontaktów, jakichkolwiek.
      Przyjaciółkę już straciłaś. Teraz możesz, albo zerwać kontakty i jak najszybciej zapomnieć o tym i zacząć żyć z tym jakoś, zapomnieć po jakimś czasie...liczyć że jak miną lata to ona Ci wybaczy/zrozumie/ Albo ciągnąć to dalej i nurzać się w toksycznym gó...e z którego trudno wyjść latami...bo sory ale tego faceta normalna babka kijem by nie tknęła...gó... w pozłotku i tyle.
      • replika1978 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 16.06.11, 01:47
        sweet_pink napisała:

        > Po pierwsze nie powinnaś pozwolić. Jak dostałeś kwiaty bez okazji to trzeba był
        > o je zanieść przyjaciółce ze słowami, że jej mąż pomylił adres.
        Jasne, trzeba bylo zranic przyjaciolke, a co, niech wie jakiego ma meza lajdaka, grunt to prawdomownosc, szkoda ze pomylona z okrucienstwem
        > Po drugie pozwoliłaś bo facet dobrze wiedział czego Ci brak i zastosował dokład
        > nie takie chwyty by "wejść" jak w masło.
        Pozwolila?? wszak maz przyjaciolki wiedzial o samotnosci Andzi, wiec mogla mu pozwalac... do upadlego nawet.
        > Po trzecie jedyna rozsądną reakcją na wyznania miłosne było natychmiastowe zerw
        > anie kontaktów, jakichkolwiek.
        A w imie czego Andzia ma tracic przyjaz skoro to Malżowi odwalila palma???
        > Przyjaciółkę już straciłaś. Teraz możesz, albo zerwać kontakty i jak najszybcie
        > j zapomnieć o tym i zacząć żyć z tym jakoś, zapomnieć po jakimś czasie...liczyć
        > że jak miną lata to ona Ci wybaczy/zrozumie/ Albo ciągnąć to dalej i nurzać si
        > ę w toksycznym gó...e z którego trudno wyjść latami...bo sory ale tego faceta n
        > ormalna babka kijem by nie tknęła...gó... w pozłotku i tyle.
        Otoz niekoniecznie... Uwazam, ze Andzia przede wszystkim powinna okreslic czego ONA chce: przyjazni czy kochanka. Jesli kochanka to po sprawie. Jesli przyjazni to powinna jasno sprawe postawic Małżowi- spadaj, to nie jest zabawne, przyjaznie sie z twoja zona, a ty jestes zbednym dodatkiem.
        Mowienie przyjaciolce o tym nieszczesnym zadurzeniu Małza uwazam za niepotrzebne okrucienstwo.

    • wicehrabia.julian Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 20:43
      andzia.12345 napisała:

      > Nie wiem jak powinnam zachować sie w takiej sytuacji...
      > Mąz mojej najlepszej przyjaciołki od wielu miesięcy kokietuje mnie, pisze do mn
      > ie piękne maile, dzwoni , czasem przesyła kwiaty.

      jak to się stało, że od razu nie poinformowałaś przyjaciółki? od wielu miesięcy? śmierdzi trollem
      • andzia.12345 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 20:54
        Chyba sie bałam, ze coś popsuje między nimi, a nie chciałam tego.Bałam sie że coś popsuje między nami, ze ona uwierzy jemu a mnie uzna (jak zresztą co niektóre powyżej) za kokietke, za winną, ze to ja swoją niewinnością uwodziłam i prowokowałam.Bałam się ze tak właśnie pomyśli i ze to będzie koniec naszej przyjaźni, albo koniec jej małżeństwa, albo i jednego i drugiego.No i tak to sie ciągneło i nadal trwa, bo gdy sie spotykamy, gdy gdzieś razem wyjeżdzamy to widzę, że on ciągle na mnie patrzy, ze tworzy sytuacjie byśmy jak najdłuzej byli sami.Chyba najlepszym wyjściem byłoby zostawić ich w spokoju, unikać.Tylko troche mi szkoda tej przyjaźni.
        • raohszana Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 21:43
          O bogowie, a Ty dalej o tej niewinności...
        • miau_weglowy Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 21:57
          andzia.12345 napisała:
          > e powyżej) za kokietke, za winną, ze to ja swoją niewinnością uwodziłam

          mega rotfl
          niewinna sie znalazla
          • kaja5 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 22:03
            na forum kobieta takich wątków się nie pisze, tu obiektywnej oceny nie otrzymasz, choć byś była lesbijka zawsze będziesz winna, uwodziłaś i tyle!
            • raohszana Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 22:08
              Wiadomo, zżeramy świętojebliwych na surowo.
              • kaja5 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 22:11
                taa...bo ci najbardziej świętojebliwi pierwsi lubią rzucać kamień.
                • raohszana Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 22:15
                  To ktoś ma kamień? Pacz pani, na forum z niebezpiecznym narzędziem... no chyba, że to jego zwierzątko, ale zwierzątkiem rzucać?
        • gazetowy.mail Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 15.06.11, 19:28
          Nie martw się małżenstwa im to nie rozwali.

          Rada na przyszłość; jak pan mówi, że żaluje że Cię nie spotkał przed swoim ślubem to tylko tak mówi.
          Nie wierzysz? Bo wierzysz w ucziwość? Powiedz mu, że ma się rozwieśc i czekasz na niego a do tej pory ma nie kontaktować sie z Tobą... Wiecej go nie zobaczysz :-)
    • insomnia0 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 20:52
      chroń mnie Boże przed takimi "przyjaciółkami"...
      • zaklopotana87 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 20:56
        Amen.
      • andzia.12345 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 20:59
        insomnia0 napisała:

        > chroń mnie Boże przed takimi "przyjaciółkami"...
        Przed jakimi?
        Bo to brzmi tak jak bym uwodziła przyjaciółce męża i pytała na forum "jak odbić męża przyjaciółce"
        A tak nie jest.
        A ty jesteś taką nieskazitelną istotka, wierną przyjaciółką, ciekawe co ty byś zrobiła,pewnie postępowalabys tak samo a tutaj oceniasz kogos udając świętobliwośc.Tak najłatwiej.Nic nie doradzic tylko pisać "chron mnie Boze"
        • oxf Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 21:17
          jedyne co mozna ci doradzic to abys stanowczo powiedziala temu mezowi zeby sobie to odpuscil i tyle, i musisz byc stanowcza aby on w to uwierzyl ze tak jest i to niezaleznie od tego czy bylby wolny. Poza tym jak twoja przyjaciolka cos wywacha to straci zaufanie to was obojga nawet jesli ty nie czujesz sie winna. to juz nie ma znaczenia, skoro jej maz jest w tobie zakochany, to sdliski temat. on chyba widzi przyszlosc z toba skoro zdobyl sie na jasne deklaracje, a ty chyba myslisz jedno ale wysylasz mu jakies sygnaly ktore go motywuja do dzialania. mysle ze balansujecie na krawedzi. chyba bedziesz sie musiala odseparowac.
        • insomnia0 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 21:40
          święta nie jestem..ale mam zasady.
          Męzowie/faceci moich koleżanek/przyjaciólek są własnie święci- czyli aseksualni dla mnie.
          Gdybym była komplementowana szybko bym się odgryzła.
          Nie pozwoliłabym na kwiaty- nie przyjełabym.
          I w prost bym gosciowi powiedziała, że sobie nie zycze takich zachowań.
          Wiem co mówię.. bo tak kiedys postąpiłam.

          Dziwię się, że szybko tego nie zakończyłaś a nie ciągnełaś parę miesięcy.
          To jest nielojalne i nie chciałabym mieć kogoś takiego w swoim otoczeniu.

          Może i Cię to miło łechtało i to w tym przypadku było nie fair wobec przyjaciółki.

          Dlatego powtórzę: chroń mnie przed takimi pseudo przyjaciółkami.

          A teraz:
          Zakończyłabym to szybko i zrezygnowałabym ze znajomości z nimi( z tym małżeństwem)

          • andzia.12345 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 21:49
            Zakończyłabym to szybko i zrezygnowałabym ze znajomości z nimi( z tym małżeństw
            > em)

            A czy wcześniej byś jej o wszyskim powiedziała, czy po prostu zakonczyla tę znajomość dając im szanse na odbudowanie swojego malzenstwa?
            • oxf Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 22:13
              mowiac twojej kolezance ze jej maz ma plany wobec ciebie odbudujesz ich malzenstwo???????
              • zaklopotana87 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 22:28
                Logika autorki głównego :D
                • andzia.12345 Re: zaklopotana 87 14.06.11, 16:11
                  zaklopotana87 napisała:

                  > Logika autorki głównego :D



                  a ty kolejna myślaca logicznie a mająca trudności z czytaniem ze zrozumieniem, hehe
                  • oxf Re: zaklopotana 87 14.06.11, 20:54
                    andzia ja na ciebie nie nastakuje tylko uwazam ze przeginasz. najpierw pozwalasz mu na te adoracje i zachowujesz oczywiscie czystosc sumienia, teraz raptem on posunal sie za daleko a ty dalej masz czyste sumienie wiec zastanawiasz sie czy go nie wpuscic w kanal. rozumiem ze on moze cie nawet tym urazil ale ty jakies sygnaly mu tez wysylalas. rozumiem ze klimat romansu to nie z toba, bo mogl sie wrecz urazic taka w sumie propozycja. wiec po prostu porozmawiaj z nim jak dorosly z doroslym ze traktujesz go jak kolege i nie zyczysz sobie jakiejs draki rodzinnej na karku z twoim udzialem. nie oceniaj go zle, ludzie sie zakochuja tak byla. chyba ze to cynik, ja go nie znam moze sie faktycznie niewinnie zakochal a moze to zwykly fucker ktory roluje zone na lewo i prawo bez wyrzutow sumienia w tym drugim wypadku moze powinnas zlitowac sie nad ta zona i swoja przyjaciolka przeciez.
              • andzia.12345 Re oxf 14.06.11, 16:09
                oxf napisał:

                > mowiac twojej kolezance ze jej maz ma plany wobec ciebie odbudujesz ich malzens
                > two??
                Przeczytaj ze zrozumieniem co napisalam.
                Jak masz z tym problem - napisze bardziej dosadnie...
                Napisalam czy lepiej jej powiedzieć o wszystkim czy po prostu zakonczyć tę znajomość (nie mówiąc nic) dając im szanse na odbudwanie małżeństwa.
                • karmmi Re: Re oxf 14.06.11, 20:14
                  O niczym nie mówić. Stracisz przyjaciółkę, a on i tak się wyłga - skończy się tak, że Cię oczerni i wymyśli bajeczkę jak go kokietowałaś. Odsuń się czym prędzej, to trudne, ale tak postąpiłby prawdziwy przyjaciel. I na przyszłość nie dopuszczaj do takich sytuacji. Kwiaty odsyłaj, na zaczepki reaguj stanowczym "nie". Brak reakcji wielu mężczyzn traktuje jak przyzwolenie.
                • oxf Re: Re oxf 14.06.11, 20:28
                  nie mow, co to zmieni? przeciez sama tego oczekiwalac na poczatku a teraz chcesz mowic. tak byla, zakochal sie, to nie przestepstwo. po prostu powiedz mu ze nic z tego, skoro go nie chcesz przeciez. i tyle, on sie uspokoi a ty bedziesz sie dalej zadawac z ta kumpela.
            • insomnia0 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 22:57
              nic bym zonie nie mówiła.
              Nie wiesz jak to wyglądało z boku..może on uważa, ze go uwodziłaś.. a moze tak było? piekne gadki..usmieszki.. tak naprawdę moze i nie świadome..
              Nie chce wnikać..

              Odsuń sie od nich i tyle...
              po co Ci problemy.
              • andzia.12345 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 14.06.11, 16:31
                I tak chyba zrobie, tak bedzie najlepiej dla wszystkich.
            • klawiatura_zablokowana Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 14.06.11, 17:21
              Naprawdę masz ochotę na tłumaczenie, czemu przyjmowałaś te kwiaty i dawałaś się podrywać i jakoś wcześniej ci się nie zebrało na ucięcie tego?
              Bo to by było moje pierwsze pytanie na miejscu twojej rzekomej przyjaciółki.
        • miau_weglowy Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 22:02
          ja ci powiem, co ja zrobilam,panno niewinna w podobnej sytuacji:
          przyjaciel mojego meza dostal niezly opier. na pierwszy tekst tego typu. ze wskazaniem, aby zajal sie swoja zona
      • anais_66 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 15.06.11, 02:21
        insomnia0 napisała:

        > chroń mnie Boże przed takimi "przyjaciółkami"...

        A przed takim "mężem" nie chciałabyś być chroniona?...
    • lolcia-olcia Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 21:18
      powiedz jej w końcu wasz przyjaźń i tak się skończy
    • mirtillo25 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 21:20
      Zacznę od tego, że z chwilą spokojnego przyjęcia od jej męża komplementu, a tym bardziej kwiatów, stałaś się wobec niej nielojalna. Doskonale wiedziałaś, że nie były one niewinnie do Ciebie wysłane. Nie rób więc z siebie niewiniątka.
      Po drugie - jesteś tak samo winna jak jej mąż. Powinnaś zareagować od razu. Facet nie bez powodu wysyłał Ci dalej słodkie wiadomości. Musiałaś na nie odpowiednio reagować.

    • sofija_biala Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 22:09
      1. Pana odstawić od piersi natychmiast. Zakazać kontaktów pod groźbą.
      2. Nie szukać rozgrzeszenia dla swojej egoistycznej i gó...arskiej postawy u przyjacółki. Chyba, że chcesz od niej polecieć z całą opowieścią tylko po to, by rozwalić małżeństwo i zabrać misia dlasiebie?
      3. Pozwolić, aby małżonkowie swoje brudy prali sami.
      4. Dorosnąć.
    • maitresse.d.un.francais Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 13.06.11, 22:22
      Odkopać chłopa. Przyjaciółce się ewentualnie przyznać ZA JAKIEŚ TRZYDZIEŚCI LAT, o ile atmosfera będzie sprzyjająca. Bo może nie będzie.
    • lidka_77 chyba jestes zbyt miła i nieasertywna 13.06.11, 22:40
      i takie efekty, że nagle zabrnęło to jakoś niebezpiecznie daleko. Chyba jedyne wyjście to powiedziec sajonara i uciąć kontakty. Znajdź inną przyjaciółkę, chociaż może lepiej przyjaciela, bo kobiety sa jednak jakieś dziwne.
    • berta-death Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 14.06.11, 17:15
      Cudownie się wątek rozwinął. Wyszło, ze jak zwykle niewinny miś został wykorzystany przez wredną sukę. I oczywiście żadnej konkretnej porady, tylko takie w stylu, że jakbyś skreśliła na wtorkowym kuponie lotka te liczby, które padły w środowym losowaniu, to dzisiaj byłabyś milionerką. A, że jesteś idiotką i skreśliłaś inne, to tylko straciłaś 2PLN.

      Im dłużej będziesz zwlekać, żeby pana romansowego spuścić ze schodów, tym będzie ci trudniej wybrnąć z tej sytuacji. Twój brak asertywności tylko go rozzuchwala i powoduje, że staje się coraz bardziej nachalny. Jest spora szansa na to, że jak nie dojdzie do romansu w najbliższym czasie, to znudzi się i zacznie się dobierać do kogoś innego. Najwyraźniej albo ma ochotę na romans, albo jest nałogowym flirciarzem, który lubi się powygłupiać i nie planuje żadnego skoku w bok. Być może on tak wiele kobiet podrywa i być może jego żona nawet wie o tym. Tak czy owak, skoro w ogóle tak się zachowuje, to najprawdopodobniej w ich małżeństwie nie dzieje sie najlepiej.

      Wydaje mi się, że możesz delikatnie zwrócić przyjaciółce uwagę na niestosowność zachowania jej męża. Powiedz wprost, że być może on tylko stara się być miły, że może jest to jego sposób na okazanie szarmanckości, może uważa, że mężczyzna tak właśnie powinien traktować kobiety, może zachowuje się w ten sposób do wszystkich kobiet, może w środowisku w jakim się wychował i w jakim teraz przebywa, np w pracy tak mężczyźni się zachowują, ale dla ciebie jest to niezręczne. I w związku z tym wolałabyś unikać sytuacji wspólnych wyjazdów, bo cię to krępuje. I, że w końcu to ona jest twoją przyjaciółką a nie jej mąż. Bo jak odsuniesz się tak nagle i niespodziewanie, to tym bardziej będzie to wyglądać jakbyś miała cos na sumieniu.
    • kol.3 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 14.06.11, 19:00
      Nie chce mi się czytać wszystkich postów - powiem krótko jeśli sobie nie życzyłaś poufałości i wyznań trzeba było ukrócić zachowanie faceta w zarodku. Powiedzieć, że nic z tego nie będzie. Jeśli nie reagowałaś stanowczo na jego zachowanie, robiłaś źle.
    • zmienna_elfka Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 14.06.11, 20:40
      Boż... broń mnie przed takimi przyjaciółmi jak Ty! Od samego początku powinnaś to uciąć, powiedzieć twardo facetowi, że nie życzysz sobie takiego zachowania z jego strony i być fair w stosunku do przyjaciółki!!! Nie rozumiem jak można tego nie widzieć, przecież to oczywiste!!! A teraz sama się w to wpakowałaś to sama musisz się wypakować. Ach i myślę, że w Twoich ustach słowo przyjaciółka oznacza coś zupełnie innego niż dla mnie!!
      • lonely.stoner Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 14.06.11, 20:57
        hmm, zawinilas jedynie tyle ze dalas sie adorowac- ale jak sama widzisz z wpisow ktore ci tu rozne damy zostawily- ostatecznie jesli powiesz o tym przyjaciolce to ona oceni cie wlasnie tak jak pozostale baby z forum -' wredna sucz ktor ostrzyla pazury na mego niewinnego misia, bo on tak sam z siebie na pewno by nikomu kwiatow nie posylal, bo on taki kochany jest i moj, tylko pewnie go kusilas i specjlanie z nim flirtowalas, majac na celu odbicie go i rozbicie mego malzenstwa'. Pewnie jak powiesz o tym kolezance to maz sie wylga z calej sytuacji, i jesli nawet pokazesz jej meile od niego to bedzie miala do Ciebie zal. Po prostu.
        Ciezko sie pryzjaznic z rywalka ktora maz podrywa, chcacy czy niechcacy.

        Ja bym ci doradzila oziebic mocno kontakty z tym facetem, i ogolnie z ta para. Nic dobrego z tego nie wyjdzie.

        A dodam na zakonczenie ze bedac pare razy w sytuacji takiej- kiedy to maz wlasnie takiej przyjaciolki mnie podrywal czy prawil komplementy, na jej oczach, dodam, to oczywiscie wyszlo na to zawsze zawsze zawsze i nie ma odstepstwa od reguly- ze to ja bylam sucz ktora perfidnie odbija faceta, a on chocby z wywieszonym jezorem jak pies sie na mnie gapil byl nie winny.
    • a_nonima Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 15.06.11, 10:11

      sofija_biala 13.06.11, 22:09 Odpowiedz
      1. Pana odstawić od piersi natychmiast. Zakazać kontaktów pod groźbą.
      2. Nie szukać rozgrzeszenia dla swojej egoistycznej i gó...arskiej postawy u przyjacółki. Chyba, że chcesz od niej polecieć z całą opowieścią tylko po to, by rozwalić małżeństwo i zabrać misia dlasiebie?
      3. Pozwolić, aby małżonkowie swoje brudy prali sami.
      4. Dorosnąć.

      Zgadzam się w 100%!!!!
    • organza26 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 15.06.11, 10:22
      Aż żal czytać ten wątek i posty głupich bab. Ktoś mądry powiedział, że kobiety są najwierniejszymi strażniczkami patriarchatu i to widać w tym wątasie jak na dłoni.
      To że Andzia nieasertywna jest i powinna ukrócić zachowanie męża przyjaciółki jest oczywiste, ale że właśnie nieasertywna była to nic nie zrobiła. Gdyby mnie się coś takiego zdarzyło to przez pierwszych kilka, może nawet kilkanaście razy też nie wiedziałabym jak się zachować i pewnie wmawiałabym sobie, że mi się wydaje. Poza tym to niesamowite, że w jednej sytuacji ignorowanie oznacza odmowę a w innej już przyzwolenie i jak bardzo to jest subiektywne i zależy od 'punktu siedzenia'.

      Laska w końcu nic złego nie zrobiła, a tu najazd jak na tirówkę jakąś - żal do potęgi n-tej.
      • fieldsofgold Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 15.06.11, 10:51
        dokladnie....najlepiej to by ja jak jagne na wozie z gnojem wywiozly...zycze wam takich facetow, ze nawet jak ta wasza "suka" da, to on nie wezmie, hahahha
        • organza26 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 15.06.11, 11:02
          'ze nawet jak ta wasza "suka" da, to on nie wezmie'

          Zaiste ciekawe, to powiedzenie tez mi się skojarzyło z mentalnością pań udzielających się w tym wątku...
      • majaa Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 15.06.11, 12:31
        organza26 napisała:

        > Laska w końcu nic złego nie zrobiła, a tu najazd jak na tirówkę jakąś - żal do
        > potęgi n-tej.

        Z tą tirówką to przesaaaadzasz...
        No niby nic złego nie zrobiła, ale... ciężko uwierzyć, że dorosła kobieta nie zdaje sobie sprawy do czego prowadzą męskie komplementy, liściki, kwiaty itp. Autorka sama przyznaje, że sprawiało jej to przyjemność, kontaktów z mężem przyjaciółki bynajmniej nie unikała, fajnie im się rozmawiało, więc nie zrobiła nic, żeby zdławić w zarodku jego "niezdrowe" zainteresowanie. To było bardzo nie w porządku wobec przyjaciółki, ale też i wobec tego faceta, jeśli założymy, że naprawdę się zakochał (w co osobiście wątpię). I wcale nie zamierzam go bronić, bo niewątpliwie postąpił z żoną po świńsku, ale nie można nie zauważać faktu, że autorka wątku mu w tym pomagała swoim brakiem zdecydowania.
        • organza26 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 15.06.11, 17:16
          Pozwolę sobie siebie zacytować:

          Aż żal czytać ten wątek i posty głupich bab. Ktoś mądry powiedział, że kobiety są najwierniejszymi strażniczkami patriarchatu i to widać w tym wątasie jak na dłoni.
          To że Andzia nieasertywna jest i powinna ukrócić zachowanie męża przyjaciółki jest oczywiste, ale że właśnie nieasertywna była to nic nie zrobiła. Gdyby mnie się coś takiego zdarzyło to przez pierwszych kilka, może nawet kilkanaście razy też nie wiedziałabym jak się zachować i pewnie wmawiałabym sobie, że mi się wydaje. Poza tym to niesamowite, że w jednej sytuacji ignorowanie oznacza odmowę a w innej już przyzwolenie i jak bardzo to jest subiektywne i zależy od 'punktu siedzenia'.
          • majaa Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 15.06.11, 20:26
            :) Niepotrzebnie się powtarzasz, bo pamiętam, co napisałaś. Tyle tylko, że mnie to nie przekonuje. Nieasertywna powiadasz... Zdajesz się jednak zapominać, że autorce przez jakiś czas po prostu podobało się nadskakiwanie męża przyjaciółki. Sumienie ruszyło ją dopiero wtedy, gdy sytuacja stała się już podbramkowa i teraz "biedaczka" udaje zwierzę w potrzasku:/
    • pepsikola Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 15.06.11, 10:58
      jestes nielojalna wobec przyjaciolki, bo pozwalasz by byla z takim ch....m. nie ty to na 80% znadzie sobie nastepna. facet kochajacy zone by sie tak nie zachowywal ! gdybym byla w Twojej sytuacji to jezeli facet by nie reagowal na moja prosbe odpiep...a sie, jak rowniez na brak reakcji z mojej strony tzn. nie odpisywanie na sms, nie odbieranie tel. to uznalabym, ze jest to jakis natretny, psychiczny facet i powiedzialabym przyjaciolce. sa pewne granice!!
    • amanda-lear Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 15.06.11, 11:33
      Andzia, powiem krótko, nie wiem ile masz lat, ale są pewne zasady, które obowiązują. Nie są ujęte w żaden kodeks, a jednak normalni ludzie to po prostu wyczuwają. Te zasady to przyzwoitość. Ona nie pozwala posunąć się nam za daleko właśnie po to, by nie ranić osób na których nam zależy. Jeżeli jak piszesz zależało Ci na najlepszej przyjaciółce, powinnaś gościa spławić zaraz po pierwszym komplemencie i odesłać kwiaty które od niego dostałaś, zamieniając bilecik jego żonie, po prostu. Teraz międlisz sprawę na forum udając niewinną liliję, bo przecież Ty nie chciałaś, to On wszystkiemu winny. Być może to tylko trollowanie z Twej strony, ale powiem Ci jedno, od kiedy jestem samotną kobietą lubię pogadać z facetami na czacie czy na forum. Pierwsza moja aktywność skierowana jest na to by dowiedzieć się czy facet jest wolny czy żonaty. Druga na to by sprawdzić czego ode mnie oczekuje. Wszystkim panom żonatym szukającym kochanek, przyjaciółek i łóżkowych pocieszycielek zadaję pytanie co o tym sądzi jego żona. Dowiaduję się ciekawych rzeczy. jedni mówią,że żona ich zdradza, drudzy, że nie musi wiedzieć, trzeci mówią że oni mają związki otwarte. Po tym przychodzi czas na mój komunikat i tu mówię konkretnie, lubię rozmawiać stan cywilny mi w tym nie przeszkadza, ale siłą rzeczy rozmowa z żonatym będzie inaczej wyglądała niż z wolnym. Dlaczego? Ano dlatego,że ja nie chcę by ktoś przeze mnie cierpiał, nieważne, że nie znam tych kobiet, ważne że wiem jakie mam zasady, których nie złamię. Dla Ciebie te zasady nie istnieją, albo są bardzo ale to bardzo niewyraźne. Natomiast nie o to pytasz. Uważam, że powinnaś porozmawiać z mężem przyjaciółki i postawić sprawę jasno. Nie będziesz z Nim, a sytuacja rozwinęła się nie tak jak myślałaś. Przeprosić go,że dałaś mu nadzieję, której jednak nie spełnisz, powiedzieć i przyrzec, że nigdy w życiu nie będziesz tego wyciągać i nigdy w życiu nie wpłyniesz na jego małżeństwo. Uderz się w pierś dziewczyno i zrób sobie rachunek sumienia. Gdybyś zgasiła sprawę w zarodku, nigdy by nie doszło do deklaracji z jego strony. Mogłaś to zrobić, nie zrobiłaś. Jego żona a Twoja przyjaciółka nie może działać tu jako wywabiacz plam na Twym honorze. Ona z całej waszej trójki jest tu najmniej winna, a ma spijać piwo, któregoście nawarzyli? Jest takie piękne stare powiedzenie: "Prawda jest godłem najwyższej potęgi, prawda jest godna przysięgi za prawdę wielkie szczęście Cię czeka lecz jeśli za prawdę masz zgubić człowieka...wtedy kłam" I właśnie dlatego, teraz nie wolno Ci mówić o tym żonie, jej mężowi wyjaśnij swoje zachowanie i powiedz, że to już koniec gry w podchody i uszanuj decyzję jeśli nawet on nie będzie chciał byś kontynuowała znajomość z jego żoną. Może się przecież zwyczajnie obawiać, że jego nielojalność wobec niej wyjdzie w praniu. Zalecam wycofanie się z relacji i oszczędzenie im i sobie dodatkowych atrakcji. Życie pełne fajerwerków się nie sprawdza, to nie film w stylu James Bond gdzie akcja goni akcję, raczej każde z nas woli normalny zwyczajny serial...
    • my.norka Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 15.06.11, 13:21
      Faktycznie twoja sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. Prawda jest taka,że cokolwiek zrobisz wyjdzie źle. Nie możesz powiedzieć o wszystkim twojej przyjaciółce, bo ona raczej będzie chciała zobaczyć twoją winę -tak to działa. Ja na twoim miejscu ograniczyłabym z tą parą kontakty
    • urko70 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 15.06.11, 13:30
      andzia.12345 napisała:

      > Nie wiem co powinnam teraz zrobić :(

      Jak nie wiesz jak się zachować to na wszelki wypadek zachowaj się przyzwoicie.
    • moonogamistka Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 15.06.11, 20:29
      Odstaw go, bedz niedostepna, zablokuj jego nr tel, nie przyjmuj kwiatow.
      Dalas mu zle sygnaly, robilas nadzieje- na tym polega Twoja wina.
      Kolezanki nie informuj- bo to Ty staniesz sie wrogiem nr 1 .
      I tak ja zdradzi tak czy inaczej, ale Ty do tego reki nie przykladaj.
    • mariola121212 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 16.06.11, 00:31
      Proponuję abyś pounikała ich trochę, a szczególnie jego. Oddal się...ale nie rób gwałtownych "ruchów". Bo możesz stracić przyjaciółkę, możliwe że ona zobaczy wroga w Tobie. A facetowi powiedz jasno i wyraźnie żeby spieprzał. Jego komplementy nie są warte przyjaxni.
      • replika1978 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 16.06.11, 01:59
        czytalam ze zdumieniem te napastliwe teksty... Cale szczescie ze kilka ostatnich wpisow bylo bardziej wywazonych i rozsadnych.
        Nie moglam pojac skad tyle jadu, skad takie potepienie. Ja sama bylam w takiej sytuacji. Ucielam to w zarodku. Problemem zostalo to, czy mam powiedziec przyjaciolce czy nie. I wtedy zdalam sobie sprawe z tego, Ze bede musiala to zrobic tylko w jednym wypadku: kiedy ona bedzie chciala sie z tym facetem zwiazac na stale( byl narzeczonym a nie mezem). Milczalam poki moglam, ale w koncu powiedzialam. Przyjaciolka mnie nie porzucila, porzucila natomiast niewiernego faceta.
        Dlatego jesli przyjaciolce wiedza o tym zajsciu nie jest potrzebna, w sensie- nic nie zmieni, to mozna ja darowac sobie. Ale Malża pogonic !
        A wszystkim krytykujacym powiem tylko jedno: nie znacie dnia ani godziny kiedy wasza lojalnosc moze byc wystawiona na pokuszenie. Wspomnijcie wtedy na swoje dobre rady i na swoja pewnosc siebie. Jesli ktos z was jest bez grzechu....
        • raohszana Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 16.06.11, 07:00
          replika1978 napisała:

          >. Wspomnijcie wtedy na swoje
          > dobre rady i na swoja pewnosc siebie. Jesli ktos z was jest bez grzechu....
          *
          <usłużnie ciska głazem narzutowym>
        • majaa Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 16.06.11, 10:46
          Wprawdzie nie czytałam absolutnie wszystkich postów, ale zdecydowaną większość - tak i odniosłam wrażenie, że autorka krytykowana jest nie za fakt, że w ogóle znalazła się w takiej niezręcznej sytuacji, tj. nie za to, że facet ją bajerował, ale właśnie za to, że nie zdusiła tego w zarodku, tylko pozwoliła na rozwój sytuacji. Sama napisałaś, że od razu na samym początku ukręciłaś łeb takiej akcji. Dlaczego ona tego nie zrobiła? Dla mnie mąż przyjaciółki to "śmierdzące jajo" i gdyby zaczął wykręcać mi takie numery, to pogoniłabym od razu, żeby nie było między nami żadnych niedomówień. Tylko żeby to zrobić, to trzeba wiedzieć czego się naprawdę chce, a nie potem zgrywać niewiniątko.
        • miau_weglowy Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 16.06.11, 19:59
          replika1978 napisała:
          > A wszystkim krytykujacym powiem tylko jedno: nie znacie dnia ani godziny kiedy
          > wasza lojalnosc moze byc wystawiona na pokuszenie. Wspomnijcie wtedy na swoje
          > dobre rady i na swoja pewnosc siebie.

          bardzo wygodna wymowka. zaczekajmy, az nasz lojalnosc zostanie wystawiona na pokuszenie i wtedy, po rozpatrzeniu za i przeciw, zdecydujemy, co robic. po co nam jakies krepujace zasady...

          a co do kuszenia... owszem, pamietam te dni, a nawet godziny. pewne zachowania w moim zyciu nie wchodza jednak w gre (obojetnie jak bardzo kuszace raje roztaczalbyby sie przede mna). jest to zasada nadrzedna, wiec moge sobie pozwalac w tej kwestii i na dobre rady i na pewnosc siebie ;P
          • replika1978 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 17.06.11, 00:36


            > bardzo wygodna wymowka. zaczekajmy, az nasz lojalnosc zostanie wystawiona na po
            > kuszenie i wtedy, po rozpatrzeniu za i przeciw, zdecydujemy, co robic. po co na
            > m jakies krepujace zasady...
            Coz to za cnota kiedy nie jest na pokuse wystawiona :) To nie cnota, to zwykle zycie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja