ja_to_dobrz_znam Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 16.06.11, 02:47 Zabawna jest Twoja wizja, ze po wyjawieniu przyjaciolce prawdy ona rzuci meza. Po prostu smieszne, jak niektorzy sa w sobie zadufani. Otoz musisz miec swiadomosc, ze po wyjawieniu jej prawdy, ona nie tylko nie rzuci meza, ale to oni oboje trzymajac sie mocno za rece stworza front przeciwko tobie taki, ze bedziesz zalowala, ze sie urodzilas. Jedynym sensownym rozwiazaniem w tej sytuacji jest mozliwie najwieksze, a zarazem najmniej podejrzane rozluznienie stosunkow z ta rodzina, mozliwie calkowite zerwanie wszelkich indywidualnych stosunkow z tym panem i poszukanie sobie nowej przyjaciolki i wlasnego, a nie cudzego adoratora. Odpowiedz Link Zgłoś
adela38 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 16.06.11, 09:03 Ze swojego doswiadczenia( a mam kilku takich zakochanych) reagowac z usmiechem , podziekowac za zainteresowanie, powiedziec, ze jest super facetem ale niestety nie jest wolny a ty masz swoje zasady i dlatego szanujmy sie i pozostanmy przyjaciolmi... Potem byc soba tak jakby nic sie nie zdarzylo. Ja do tej pory mam w ten sposob przyjaciol gotowych zawsze mi pomoc gdy tego potrzebuje (sprawdzone w praktyce) i chetnych by pogadac czy spotkac sie na kawie i dluzej podyskutowac. Gdy jednoczesnie zadnemu nie daje mozliwosci na kontakt fizyczny nie mamy zadnych problemow. Panowie sobie kochaja i lubia a to przeciez nie grzech... Odpowiedz Link Zgłoś
aniiatka Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 16.06.11, 10:05 Po pierwszych kwiatach trzeba było zareagować, nie wiem jak możesz nazywać przyjaciółkę przyjaciółką, ja w takiej sytuacji od razu bym z nią porozmawiała na ten temat. Ty już jesteś nie lojalna, o nim nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 16.06.11, 10:18 Co za wredny facet. O zdradzie zony przemilcze, ale jak on Ciebie traktuje? Kocha i jednoczesnie stawia w TAKIEJ sytuacji. Jakbym Cie kochala, tobym rzucila obecnego partnera bys nigdy nie poczula dyskomfortu, jako nielojalna przyjaciolka, i dopiero wtedy zaczelabym Cie zdobywac. On co najwyzej glupa pali a nie kocha. Gowniana milosc, powiedz mu to. Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 16.06.11, 19:27 kochanic.a.francuza napisała: > Co za wredny facet. O zdradzie zony przemilcze, ale jak on Ciebie traktuje? > Kocha i jednoczesnie stawia w TAKIEJ sytuacji. Jakbym Cie kochala, tobym rzucil > a obecnego partnera bys nigdy nie poczula dyskomfortu, jako nielojalna przyjaci > olka, i dopiero wtedy zaczelabym Cie zdobywac. On co najwyzej glupa pali a nie > kocha. Gowniana milosc, powiedz mu to. * Ciociu Kochanico, czy ja mogę cytować tę Twoją wypowiedź? Fantastycznie oddaje prawdę o zajętych kochankach płci obojga! Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 16.06.11, 11:50 Nie wiem. Partnerzy moich koleżanek, czy przyjaciółek są nietykalni. Co do poinformowania o tym fakcie, to zależy od kobiety. Dla jednych przemilczenie byłoby dobre, dla drugich nie. Ale ja bym chyba powiedziała. Bo jeśli nie będzie adorował mnie, to będzie adorował kogoś innego i przyjaciółce i tak doprawi rogi. Twój błąd to było przyjmowanie takich dowodów uznania przez dłuższy czas. To już było nielojalne. I ja chyba tak bym to odebrała na miejscu Twojej przyjaciółki. Odpowiedz Link Zgłoś
schere Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 16.06.11, 20:39 Nie używałabym tu słowa "przyjaciółka" bo nie masz pojęcia co to znaczy. Ty świnia jesteś i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
wip123 Re: schere 16.06.11, 22:20 świętojebliwa sie znalazla, takie pierwsze bez wahania żonatym facetom do łóżek wskakują, już ja poznałem pare takich co wielkie przyjaciółki a jak się trafi co do czego to juz zapominają co to słowo znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kibur Re: Lojalność wobec przyjaciółki,co tu zrobić? 16.06.11, 22:58 A ja tam ją rozumiem. Mnie się też coś takiego przydarzyło. No zalecał się tylko szum....jak się odwinęłam, podeszłam i powiedziałam:"gnoju, jeszcze raz, to kopnę w jaja tylko w gębie zadzwoni. Byle jak, ale się zachowuj. Won mi z tym!" Miłość i amory mu przeszły jak ręką odjął. Serio.....ale może ja powinnam była czekać z tym tekstem kilka miesięcy jak andzia....to wtedy byłoby mi tak trudniej, no nie:-D Odpowiedz Link Zgłoś