Czy zaprosić go na randkę?

17.06.11, 18:59
Witam, chciałam opowiedzieć swoja historie i zapytać o radę czy wypada zaprosić faceta na randkę? (mam 23 lata)
Od miesiąca pracuje w nowym miejscu (sekretariat urzędu) i pracuje ze mną bardzo przystojny facet w moim wieku (wolny!). Od początku mojej pracy jest między nami chemia, ukradkowe spojrzenia, miłe uśmiechy, uprzejmości. Jest w tym trochę napięcia bo i ja i on jesteśmy nieśmiali. Ponad tydzień temu on zrobił pierwszy krok i zapytał mnie czy wybrałabym się z nim na festyn w sobotę (widać było, że denerwował się jak to mówił, ja z resztą też miałam stresiaka:) Niestety nie pasował mi termin bo studiuję zaocznie więc odpowiedziałam, że bardzo dziękuję za zaproszenie, jestem wtedy zajęta, ale chętnie innym razem...
Od tamtej pory trochę się zawiesił i boje się, że może się zniechęcił, a ja jednak chciałabym się z nim bliżej zapoznać... Za kilka dni jest w moim mieście fajny koncert i zastanawiam się czy nie zaprosić go w ramach rewanżu. Ale czy wypada? Czy mój krok go nie spłoszy? Czy lepiej czekać na jego kolejny ruch? Podobno faceci wolą gonić króliczka...
    • kombinerki.pinocheta Re: Czy zaprosić go na randkę? 17.06.11, 19:05
      tak
    • yoko0202 Re: Czy zaprosić go na randkę? 17.06.11, 19:12
      wesper997 napisała:

      > Czy mój krok go nie spłoszy? Czy lepiej czekać na jego kolejny ruch? Podobno faceci wolą gonić króliczka...

      tak tak słuchaj dalej bzdur a przegapisz i tego i kilku następnych, którzy może by się nadawali, aż w końcu wypatrzą ich jakieś bardziej przedsiębiorcze i sobie usidlą.
      nie zgrywaj księżniczki tylko wal jak w dym z zaproszeniem :)
      • wesper997 Re: Czy zaprosić go na randkę? 17.06.11, 19:16
        Bardzo motywująca odpowiedź, dziekuję. Masz rację, nie zniosłabym gdyby mi go ktoś zajął :)
      • etiene8912 Re: Czy zaprosić go na randkę? 17.06.11, 20:32
        w sumie ja też bym się zwiesił - nie, to nie - idę szukać dalej :)

        a porada jest jak najbardziej na miejscu
    • swiete.jeze Re: Czy zaprosić go na randkę? 17.06.11, 20:39
      > Od miesiąca pracuje w nowym miejscu (sekretariat urzędu) i pracuje ze mną bardz
      > o przystojny facet w moim wieku (wolny!).

      Jedyne, co mi przychodzi do głowy jest wulgarne: „Kuda rabotajesz, tam nie jebiosz”.
      • 83kimi Re: Czy zaprosić go na randkę? 17.06.11, 20:44
        Zaprosić.
      • simply_z Re: Czy zaprosić go na randkę? 17.06.11, 23:49
        > Jedyne, co mi przychodzi do głowy jest wulgarne: „Kuda rabotajesz, tam n
        > ie jebiosz”.
        wiesz co ,tez tak zawsze mowilam i przelecialo mi pare fajnych okazji kolo nosa ,wiec takie powiedzenie mozna sobie jednak wsadzic,:)
      • liza_s Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 11:59
        Nie tylko wulgarne, ale i z błędem - "кyдa" znaczy "dokąd". Poza tym bardziej popularna jest wersja "Где живёшь, тaм не ебёшь", która lepiej się rymuje.
        • swiete.jeze Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 12:58
          liza_s napisała:

          > Nie tylko wulgarne, ale i z błędem - "кyдa" znaczy "dokąd". Poza ty
          > m bardziej popularna jest wersja "Где жив&#
          > 1105;шь, тaм не ебёш
          > ;ь", która lepiej się rymuje.

          Sorki, skopiowałam z netu. Nawet rosyjskiego nie znam.
          • xolaptop Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 13:05
            Pozwolenie na umawianie się z kobietami albo mężczyznami dopiero na emeryturze to bardzo ciekawa koncepcja.
            • swiete.jeze Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 13:20
              A czyja to koncepcja?
              • xolaptop Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 15:56
                To koncepcja prostaka, który napisał: „Kuda rabotajesz, tam nie jebiosz”.
                W dodatku idiota myli romans, z normalnym związkiem dwojga ludzi, którzy chcą ze sobą przeżyć różne koleje losu, a nie tylko pie...nie.
    • princessjobaggy Re: Czy zaprosić go na randkę? 17.06.11, 20:51
      Nie czekaj na kolejny ruch. Odbij pileczke i zapros.
    • rach.ell Re: Czy zaprosić go na randkę? 17.06.11, 21:02
      Nie rob tego! nie zapraszaj go! pozniej ci glupio bedzie, zwlaszcza jesli odpowie ze chetnie by sie umowil ale mu narzeczona nie pozwala..czy cos w tym duchu..
    • grassant Re: Czy zaprosić go na randkę? 17.06.11, 21:11
      "zapraszam cię do mnie" - to nawet nieźle brzmi.
    • czarownik79 Re: Czy zaprosić go na randkę? 17.06.11, 21:48
      Oczywiście że zaprosić ... ale pomiędzy zdaniami :-) Jeśli jest skoncentrowany na tobie na pewno wychwyci intencje.
    • barcelonalover Re: Czy zaprosić go na randkę? 17.06.11, 21:55
      nie zapraszaj go bo bedziesz wygladac jak łatwa albo jak desperatka, ale kus, uwodz, mrugaj oczami nawet bardzo bardzo jak facet nie kuma sygnałow ... jesli ty przejmiesz inicjatywe facet szybka sie toba znudzi


      badz baaaaaaaaaaaardzo mila a zaproponuje drugi raz, pozwol mu sie poczuc jak mezczyzna, pułapka nie powinna gonic za mysza
      • maitresse.d.un.francais Re: Czy zaprosić go na randkę? 17.06.11, 23:37
        ale kus, uwodz, mrugaj oczami nawet bardzo bardzo jak facet nie kuma sygnałow ...

        "właź mu na kolana, mrugaj bez przerwy przez osiem godzin pracy"
    • netsave Re: Czy zaprosić go na randkę? 17.06.11, 23:11
      Powinnaś w ramach rewanżu ( odmówiłaś mu ) zaprosić go na ten koncert
    • moonogamistka Re: Czy zaprosić go na randkę? 17.06.11, 23:15
      tak.
    • bcde Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 03:53
      Powiedziałaś mu dokładniej, dlaczego jesteś zajęta? O tych studiach zaocznych? Bo jeśli nie, to on mógł to odebrać jako spławienie. W takim wypadku zaproszenie go gdzieś przez ciebie może naprawić sytuację.
    • mirtillo25 Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 11:34
      Szczęściu czasami trzeba pomóc ;) Skoro wyszedł już raz z propozycją i uważasz, że jest między Wami chemia, to nie ma się nad czym zastanawiać :)
    • empeczy Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 12:22
      wesper997 napisała:

      > Podobno faceci wolą gonić króliczka...

      https://medicalfitnessblog.com/wp-content/uploads/2011/03/laughing.jpg

      https://1.bp.blogspot.com/_bVAWsxsE1_E/TJt6n9iQReI/AAAAAAAAAIw/FqdYRIVc0Ew/s1600/chybaTY!.png
      • wesper997 Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 12:44
        Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Niektóre są naprawdę motywujące.
        Chciałam jeszcze dodać, że kiedy nie było mnie raz w pracy to wypytywał moją współpracownice o mnie (co studiuję i gdzie, na którym roku jestem itp.)
        znaczy to, że chyba jest mną zainteresowany :-)
        Mam jeszcze poniedziałek i wtorek, koncert jest w środę więc do tego czasu będę "trzepotać rzęsami" a już dzień przed będę próbować startować.
        Ale to będzie mega stresujące...
        • yoko0202 Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 12:53
          wesper997 napisała:

          > Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Niektóre są naprawdę motywujące.
          > Chciałam jeszcze dodać, że kiedy nie było mnie raz w pracy to wypytywał moją ws
          > półpracownice o mnie (co studiuję i gdzie, na którym roku jestem itp.)
          > znaczy to, że chyba jest mną zainteresowany :-)
          > Mam jeszcze poniedziałek i wtorek, koncert jest w środę więc do tego czasu będę
          > "trzepotać rzęsami" a już dzień przed będę próbować startować.
          > Ale to będzie mega stresujące...

          dziewczyno, gdyby nie był zainteresowany, to nigdzie by cię wczesniej nie zapraszał
          gdyby wszystkie tylko trzepotały rzęsami, to dzisiaj na ziemi nie byłoby ludzi tylko same pasikoniki i agamy
          w ostatniej chwili nie polecam, bo każdy człowiek może sobie coś po prostu wcześniej zaplanować
          aha, i on też pewnie bardzo się stresował, zanim cię zaprosił
          reasumując, jeżeli nie zaprosisz go, to nie stanie się nic, jeżeli go zaprosisz to masz 50% szans na fajny wieczór, a potem któż to wie :)
          • empeczy Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 13:06
            tylko niech Ci nie wejdzie w nawyk robienie wszystkiego za niego ;]
        • e.i.t.h.e.l Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 16:21
          Nie czekaj do ostatniego dnia, bo wtedy to on może mieć już jakieś inne plany (tak jak Ty ze swoimi studiami). Zaproś go już teraz :)
    • akle2 Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 12:46
      W tych okolicznościach jak najbardziej wypada. Co innego, gdyby Twoja fascynacja była jednostronna, ale skoro już raz wykazał inicjatywę, to wykaż ją teraz Ty. Aaa i napisz później, jak poszło.
    • wez_sie "kolejna wiejska sztuka... 18.06.11, 14:51
      ...szczescia w miescie szuka"
      • akle2 Re: "kolejna wiejska sztuka... 18.06.11, 16:28
        Znacie się?
    • ikcort Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 15:44
      > Od miesiąca pracuje w nowym miejscu (sekretariat urzędu) i pracuje ze mną bardzo
      > przystojny facet w moim wieku (wolny!). Od początku mojej pracy jest między nami chemia,
      > ukradkowe spojrzenia, miłe uśmiechy, uprzejmości.

      Aha, czyli ja płacę podatki, żeby biurwa z urzędasem sobie mogli uprawiać zaloty w godzinach pracy!? Co najmniej połowa urzędników się nadaje do zwolnienia.
      • xolaptop Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 16:05
        Proponuję pójść dalej. Zrezygnować z istnienia prawa. Potem zwolnić wszystkich urzędników, rozdać rodakom karabiny i niech walczą o swoje. Dzięki temu jednocześnie podatnicy nie będą musieli płacić tak wysokich podatków i życie stanie się ciekawsze, chociaż w wielu przypadkach znacznie krótsze.
        Ponadto taki wzrost podaży może doprowadzić do obniżenia składek na zasiłki pogrzebowe, chorobowe, rentowe i wypadkowe, acz nie musi. W tym drugim przypadku zawsze będzie można zastrzelić opornych.
      • maitresse.d.un.francais Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 16:47

        > Aha, czyli ja płacę podatki, żeby biurwa z urzędasem sobie mogli uprawiać zalot
        > y w godzinach pracy!?

        Zaloty w godzinach pracy nie są zabronione, zakładając, że oboje jednocześnie ŚWIADCZĄ PRACĘ. A to wbrew twojemu mniemaniu jest możliwe.
        • ikcort Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 17:01
          > Zaloty w godzinach pracy nie są zabronione, zakładając, że oboje jednocześnie
          > ŚWIADCZĄ PRACĘ. A to wbrew twojemu mniemaniu jest możliwe.

          Ciekawe, jakim cudem można jednocześnie uprawiać zaloty i "świadczyć pracę". Ale skoro tak, to może wobec tego należałoby się zastanowić, czy Autorka jest tam w ogóle nie potrzebna; może skoro praca jest na tyle prosta, że starcza czasu i energii na romansowanie, wzmiankowany przystojny 23-letni nieśmiały absztyfikant sam sobie poradzi z jej - jak mawia błyskotliwa jurorka Maja Sablewska - "wykonem", bez pomocy Autorki. Jak sądzisz?
          • maitresse.d.un.francais Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 17:06

            > Ciekawe, jakim cudem można jednocześnie uprawiać zaloty i "świadczyć pracę"

            Normalnie.

            Zalotów nie uprawia się 8 godzin dziennie. Przyniesienie współpracownicy herbaty/uśmiechnięcie się do niej/spuentowanie uwagi odnośnie pracy/komplement już twoim zdaniem kwalifikują do wyrzucenia z roboty? Miłośnik tayloryzmu się znalazł.
            • ikcort Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 17:13
              > Zalotów nie uprawia się 8 godzin dziennie. Przyniesienie współpracownicy herbaty
              > /uśmiechnięcie się do niej/spuentowanie uwagi odnośnie pracy/komplement już twoim
              > zdaniem kwalifikują do wyrzucenia z roboty?

              A nie było przypadkiem mowy o umawianiu się na festyny? Tudzież o pokątnym, na poły wywiadowczym gromadzeniu informacji o Autorce, gdzie w charakterze osobowego źródła informacji wykorzystał on jej "współpracownicę", pewnie tu również wykorzystując swój urok osobisty (agentura tak robiła).

              Skoro gość ma czas na tego typu intrygi, to może znajdzie go również trochę, by poszukać sobie pracy, w której pensja nie będzie pochodziła z przymusowej zrzutki. Jak sądzisz? Kto wie, może i tu z pomocą przyjdzie mu wrodzony 23-letni wdzięk?
              • maitresse.d.un.francais Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 18:30

                > A nie było przypadkiem mowy o umawianiu się na festyny?

                To też jest zakazane? Rozmawiać podczas pracy nie wolno?
              • maitresse.d.un.francais Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 18:31

                > A nie było przypadkiem mowy o umawianiu się na festyny?

                Tak, to zdecydowanie przestępstwo karalne. Leć do prokuratury.
                • ikcort Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 18:39
                  > Tak, to zdecydowanie przestępstwo karalne. Leć do prokuratury.

                  Gdyby nie to, że nie mam czasu (muszę utrzymywać romansujących urzędników), chętnie bym się przeszedł.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 18:43
                    ikcort napisał:

                    > > Tak, to zdecydowanie przestępstwo karalne. Leć do prokuratury.
                    >
                    > Gdyby nie to, że nie mam czasu (muszę utrzymywać romansujących urzędników)

                    Tak, tak, bo oni NIC INNEGO w pracy nie robią.
                    • ikcort Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 19:11
                      > Tak, tak, bo oni NIC INNEGO w pracy nie robią.

                      Żeby! Ale nie, w przerwach między jednym a drugim romansem zajmują się m.in. wyniszczaniem przedsiębiorczości.
                      • maitresse.d.un.francais Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 19:19
                        ikcort napisał:

                        > > Tak, tak, bo oni NIC INNEGO w pracy nie robią.
                        >
                        > Żeby!

                        To chcesz, żeby coś robili, czy żeby tylko romansowali, bo sam sobie przeczysz?

                        Romansowanie złe, praca też zła...

                        Tak, tak, wiem, czego chcesz.

                        Ale nie, w przerwach między jednym a drugim romansem zajmują się m.in. wy
                        > niszczaniem przedsiębiorczości.
                        >
                        • ikcort Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 19:26
                          > To chcesz, żeby coś robili, czy żeby tylko romansowali, bo sam sobie przeczysz?

                          Najbardziej to bym chciał, żeby ich była z połowa tego co teraz. Jeśli to nie jest możliwe, to chciałbym, żeby się zajmowali czymś pożytecznym, a nie romansami. Jeśliby i to jest niemożliwe, to wolałbym już, żeby romansowali, niż uprawiali szkodnictwo. A ponieważ wszystkie te moje marzenia są niemożliwe do spełnienia, to będę im wytykał każdą słabość, choćbym nawet sobie przeczył (jakby mało urzędniczych przepisów sobie wzajem przeczyło).

                          A co? Mam tylko debilne papierki wypełniać, biegać na wezwania, płacić kasę, ale broń boże pół słówka nie pisnąć? Bo "przystojny 23-latek pełni bardzo ważny urząd i jest wysoko w hierarchii"!? Niedoczekanie! Nie dam się sterroryzować tej urzędniczej przemocy symbolicznej!
                          • maitresse.d.un.francais Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 19:34
                            ikcort napisał:

                            >Nie dam się sterroryzować tej
                            > urzędniczej przemocy symbolicznej!
                            >
                            Urzędowa przemoc symboliczna na wyraża się w relacjach urzędnik-petent, a nie urzędnik-urzędnik. Jak już.
                            • ikcort Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 19:51
                              > Urzędowa przemoc symboliczna na wyraża się w relacjach urzędnik-petent, a nie
                              > urzędnik-urzędnik. Jak już.

                              Cała idea administracji państwowej od zarania dziejów to jedna wielka przemoc symboliczna. Za Wikipedią:

                              "(...) podporządkowani postrzegają swoją sytuację jako naturalną lub nawet korzystną czy pożądaną dla nich samych, bo postrzegają rzeczywistość społeczną w kategoriach stworzonych przez klasy dominujące w celu legitymizacji ich dominującej pozycji."

                              Czyż nie tak właśnie działa administracja państwowa? Powiem Ci coś jeszcze: z hydrą biurokracji nie poradził sobie nawet sam towarzysz Lenin (sic!). Lenin był dyktatorem, a jego wola prawem, a mimo to nie potrafił opanować erupcji urzędnictwa (wbrew powszechnemu mitowi wcale tej erupcji nie chciał, i bardzo był pod koniec życia niepocieszony takim rozwojem sytuacji).

                              A i na naszym podwórku jest podobnie: urzędników coraz więcej i więcej. Przypominam, że aparat urzędniczy rozrasta się od upadku PRL-u! Przystojny 23-latek wysoko w hierarchii!...
                      • xolaptop Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 19:30
                        Debilu, naucz się czytać ze zrozumieniem. Ten wątek nie dotyczy romansu. Pomyliłeś wątki.
                        • ikcort Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 19:37
                          > Debilu, naucz się czytać ze zrozumieniem. Ten wątek nie dotyczy romansu. Pomyliłeś wątki.

                          Drogi kolego!

                          Otóż według słownika języka polskiego romansować to «mieć z kimś romans lub tylko flirtować z kimś». Zatem zanim następnym razem nazwiesz kogoś debilem i zarzucisz mu brak umiejętności czytania ze zrozumieniem, bądź łaskaw otworzyć słownik.

                          Pozostaję z szacunkiem i łączę pozdrowienia.
                          • xolaptop Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 19:48
                            Tu już musisz autorkę wątku zapytać, czy chce z człowiekiem flirtować, czy być. Ja zrozumiałem, że chce z nim być, a ty zniekształciłeś jej wypowiedź na swoją modłę, bo tak ci pasowało do twojej teorii.
                            • xolaptop Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 19:51
                              Tłumaczę, co znaczy być z kimś - iść z kimś przez życie, im dłużej, tym lepiej.
              • bun01 Lecz swoje frustracje i staraj sie głęboko 18.06.11, 22:01
                oddychać. Jesteś wojskowym albo księdzem? ;-)
                • ikcort Re: Lecz swoje frustracje i staraj sie głęboko 19.06.11, 09:39
                  > Lecz swoje frustracje i staraj sie głęboko oddychać. Jesteś wojskowym albo księdzem? ;-)

                  A ilu widziałeś sfrustrowanych księży? ;)
          • maitresse.d.un.francais Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 17:07
            i
            > w ogóle nie potrzebna; może skoro praca jest na tyle prosta, że starcza czasu
            > i energii na romansowanie

            jasne, praca powinna być na tyle trudna, żeby zostawiać pracownikom tylko siły na oddychanie i walenie się po robocie na barłóg

            na sikanie w czasie pracy już nie, no bo przecież TY PŁACISZ PODATKI!
            • wesper997 Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 17:53
              Jeśli mogę odnieść się do tej burzliwej dyskusji (mało związanej z tematem) to chciałam zauważyć, że ja pracuję jako sekretarka i robię to co robię (czyli papiery, komputer, telefon, fax itp.) Mój flirt odbywa się bez zaniedbywania obowiązków.
              A jeśli chodzi o NIEGO to wykonuje on bardzo ważną funkcję, pracuje zarówno w biurze jak i w terenie, jest młody ale stoi na bardzo wysokim szczeblu hierarchii tego urzędu.
              Nasze spotkania w pracy są naprawdę chwilowe, ale jak już wczesniej wspomniałam wypełnione miłymi usmiechami i krótkimi rozmowami. Nie rozumiem skąd ten bulwers, że zamiast pracować - flirtujemy. Zarabiam poniżej średniej krajowej, więc z czym do ludzi.
              • ikcort Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 18:03
                > A jeśli chodzi o NIEGO to wykonuje on bardzo ważną funkcję, pracuje zarówno w
                > biurze jak i w terenie, jest młody ale stoi na bardzo wysokim szczeblu hierarchii
                > tego urzędu.

                Ta, świat by stanął w miejscu bez usiłowań tego nieocenionego 23-latka.
              • judyta1907 Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 20:37
                Witam Cię

                Czy to nie przypadkiem wydarzenia z Biura Kontroli w Warszawie?
                • xolaptop Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 22:09
                  Biuro Kontroli, hehehe, i jak tu nie lubić Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej? Ludzie, szczególnie ci z warszafki, nigdy się nie zmienią. Stare żyje i dobrze, porządek musi być :P.
              • akle2 Re: Czy zaprosić go na randkę? 19.06.11, 10:44
                Nie przejmuj się, ludzie już tacy są, nie pojmą że można jednocześnie kserować papiery i rozmawiać. Nie łam się, tylko go zaproś, ale uwaga- musi być to odpowiedni moment, gdy nie jest zabiegany lub zły bo dostał po głowie od szefa.
    • kolorplus Randki w Urzędach to dno:) 4me 18.06.11, 18:27
      W służbach publicznych poznałem moją przyszła żone lata temu teraz nie ma już ani tego małżeństwa ani urzędu:) Romanse w pracy randkii jak dla mnie ok ale po cichu i tylko w korporacyjnych klimatach gdzie samotne i rozwódki 30+ tłukące się swoimi boskimi obcasami kołyszące biodrami przewalając się przez sterty papierów itd....
      • yoko0202 Re: Randki w Urzędach to dno:) 4me 18.06.11, 18:42
        kolorplus napisał:

        > W służbach publicznych poznałem moją przyszła żone lata temu teraz nie ma już a
        > ni tego małżeństwa ani urzędu:)

        a myślisz, że jakbyś ją poznał na festynie, to małżeństwo wciąż by trwało? :)
    • coelka Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 19:16
      Trzeba bylao isc jednak na ten festym , jeden wkład nic ci niedobrego nie zrobi , do egzaminów i tak sie tłucze z ksiązek. teraz musisz po prostu zagadac ,ze kolezanka miał iśc z toba napiwo , ale odwołal a ty sie nakreciałs i nie chcesz sama sieziec w domu, jak pójdzie to wypijecie po 2,3 piwa . bedziesz siedziała obok niby tak przypadkiem jakos przytulisz sie do niego, raczej cie obejmie skonczy sie odprowadzeniem do domu i umowieniem na nastepne spotkanie. tak wprost z randka nie wyskakuj i jeszxcze jak cie obejmie to powiedz póxniej , ale fajnie ,ze mn iempierwszy objhąłes bo ja nie miałabym odwAGI .
      • kombinerki.pinocheta Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 19:54
        Co to za porady? Dzisiaj sie tak nie podrywa. Do lozka na pierwszym spotkaniu, by sprawdzic jaki jest i jakiego ma dlugiego. W tym samym czasie niech bzyka sie ze swoim fuck friendem, ktorego zapewne posiada, jak kazda wolna, bo ze zwiazku moze nic nie wyjsc, a juz tygodniowy brak seksu szkodzi kobietom na glowe.
        • xolaptop Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 19:56
          10/10 :P
        • gr.eenka czyżbyś robił za 19.06.11, 11:01
          fuck frienda?
          Zapewne stąd ta znajomość tematu :)
    • 19dawid80 Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 22:22
      Witaj,

      Jestem facetem i powiem Ci krótko działaj.
      Do odważnych świat należy.
      Powodzenia :)
    • t.yy.r Re: Czy zaprosić go na randkę? 18.06.11, 23:37
      Jeżeli wyskoczysz z dwoma biletami na ten koncert i powiesz, że to w zamian, że wtedy odmówiłaś, to nie wierzę żeby odmówił :). Wręcz przeciwnie, powinnaś go zainteresować jako wyjątkowo nietuzinkowa kobieta. Powodzenia :)
      • wesper997 Re: Czy zaprosić go na randkę? 19.06.11, 20:39
        Nie sądziłam, że mój wątek wywoła tak burzliwą dyskusję o "wyniszczaniu przedsiębiorczości" przez flirtowanie w biurze...
        Czy mam się przez mój niedoszły romans czuć <pasożytem> ?
        Gdybym inaczej pokierowała swoim życiem i przykładowo - olała szkołę, zrobiła sobie kilkoro dzieci, została bezrobotną alkoholiczką, narkomanką itp - to państwo musiałoby utrzymywać mnie i moje dzieci. Alkoholicy w naszym kraju dostają rentę, a patologicznym rodzinom przyznaje mieszkania...
        Ja natomiast kończę studia, pracuję w państwowym urzędzie, a nawet dorabiam pracując fizycznie, płacę podatki, emigrować nie zamierzam, a marzy mi się godne życie w ciepłym domu z mężem i dziećmi.
        Myślę, że to byłby piękny kraj, gdyby żyły w nim tylko takie <pasożyty> jak ja.
        A co do "romansu" - Jestem tylko człowiekiem. 23 - letnią dziewczyną, której po prostu CHCE SIĘ CHŁOPA! Powiem nieskromnie, że na powodzenie nie narzekam, ale mam spore wymagania co do płci przeciwnej i w byle co nie wchodzę.
        A teraz mam przeczucie, że warto tę miłą znajomość spożytkować.
        W końcu po to założyłam ten wątek, żeby upewnić się w swoich działaniach.
        Dziękuję. Dobranoc.
    • szanim Re: Czy zaprosić go na randkę? 19.06.11, 20:45
      tak
Inne wątki na temat:
Pełna wersja