Praca czy związek...?

19.06.11, 20:04
Witam!

Mam poważny problem. Otóż mój chłopak, którego bardzo kocham od stycznia tego roku dostał nową bardzo intratną pozycję. Kłopot polega na tym, że jest ona na drugim końcu Polski - jesteśmy oboje ze śląska a praca jest w Gdańsku. Początkowo miał tam być tylko przez 6 miesięcy, ale okazuje się, że bedzie tam musiał zostać jeszcze przez rok, może 2. Dotychczas przyjeżdżał do domu co jakiś czas, ale teraz gdy obejmie samodzielne stanowisko nie wiem czy bedzie to mozliwe. Chłopak bardzo chce zebym się do niego wprowadziła. Ma tam świetne perspektywy - duże zarobki, świetny pakiet socjalny, szanse rozwoju, samochód służbowy, rekompesate kosztów mieszkania itp. Ja obecnie koncze studia i nie pracuje. Problem polega na tym, że jestem, bardzo przywiązana do rodziców i znajomych i nie chce opuszczać Śląska. CO bede robiła sama gdy on bedzie w pracy??? Co mam zrobić. Pomóżcie.
    • doral2 Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:07
      terorystka napisała:

      "..Otóż mój chłopak, którego bardzo kocham..."
      "...Problem polega na tym, że jestem, bardzo przywiązana do rodziców i znajomych i nie chce
      > opuszczać Śląska..."

      jedno zaprzecza drugiemu.
      lepiej zostań z mamusią. do końca życia.
    • cafem Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:14
      > CO bede robiła sama gdy on bedzie w pracy???

      Biedactwo.
      Ja za facetem ze Szwajcarii na wyspy pojechałam, a Tobie trudno ze Śląska do Gdańska.
      Faktycznie, mocno się kochacie...
      • agnesep Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:19
        > CO bede robiła sama gdy on bedzie w pracy???

        Pojdziesz tez do pracy. Chyba, ze zamierzasz byc na jego utrzymaniu.
      • terorystka Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:19
        Eh..sytuacja jest skomplikowana - rodzice nie pracują - więc staram się im pomagać jak tylko mogę. Bardzo go kocham ale boję się wyjazdu.
        • maly.jasio Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:21
          ale po co nas pytasz ?

          gdy rodzicow bardziej kochasz,, to siedz na d...
        • klawiatura_zablokowana Re: Praca czy związek...? 20.06.11, 11:33
          No to trudno, rodzice będą musieli się usamodzielnić.
          Swoją drogą dziwne, jakbym miała taką sytuację, toby mnie matka sama kolanem wypychała, żebym pojechała do miasta, gdzie są lepsze perspektywy.
        • akle2 Re: Praca czy związek...? 21.06.11, 00:08
          To z czego Wy żyjecie? Chyba większą pomoc by mieli z pracującej córki, niż z siedzącej na tyłku.
          Gdańsk to spora metropolia, jeśli kończysz studia, to rozumiem, że za miesiąc będziesz po obronie i możesz szukać pracy na własny rachunek.
    • duchess85 Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:20
      jechać do Gdańska, skoro praca Cię na Śląsku nie trzyma. Chyba lepiej być z chłopakiem niż za nim tęsknić, prawda? Może sama znajdziesz jakąś pracę? A rodziców możesz ( a nawet powinnaś) odwiedzać :)
      • terorystka Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:26
        A znajomi, cała reszta rodziny.... Nikogo nie znam na Pomorzu...
        • six_a Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:37
          pójdziesz na plażę, poznasz jakiegoś morświna i dalej to już z górki.
        • cafem Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:46
          > Nikogo nie znam na Pomorzu...

          No tak, na Pomorzu nie ma ludzi, których można poznać:)
    • raohszana Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:26
      terorystka napisała:

      CO bede robiła sama gdy on bedzie w pracy??? Co mam zrobić. P
      > omóżcie.
      *
      No nie wiem... też wyjmiesz ręce spod dupy i pójdziesz do pracy?
      • terorystka Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:33
        Nie odbierajie mnie proszę jako nieroba. Kończe włąsnie licencjat - pracowałam przez 2 lata w knajpie jako kelnerka. Teraz nie majac jeszcze wyzszego ciezko znalesc prace. Poza tym, dopiero w lutym sie bronie. jak polaczyc studia na slaksu z ieszkaniem w gdansku?
        • raohszana Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:35
          Normalnie. Skoro bronisz w lutym - znaczy zajęć aż tylu nie masz. Bez przesady, ludzie godzą takie studia z mieszkaniem gdzie indziej i żyją.
          A praca - jeszcze nie poszukałaś a już wiesz, że nie znajdziesz, tak?

          Z takim podejściem to kup se trumnę :P
        • maly.jasio Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:36
          no kuzwa nie da sie.
          zrobic ten licencjat w lutym i nie plakac na forum.
          • doral2 Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:39
            skoro się takk kochacie, a ty ślunska i mamuni pozostawić nie możesz,, to niech on rzuci tę robotę w gdańsku i zostańcie w swoim grajdołku na ślunsku.
            i po problemie.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:37
          No to dojedź w lutym do Gdańska, jak się obronisz. A na wakacje możesz przyjechać teraz. Nad morzem miło się wakacjuje.
        • krwawa_orlica Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:54
          terorystka napisała:

          > Nie odbierajie mnie proszę jako nieroba. Kończe włąsnie licencjat - pracowałam
          > przez 2 lata w knajpie jako kelnerka. Teraz nie majac jeszcze wyzszego ciezko z
          > nalesc prace. Poza tym, dopiero w lutym sie bronie. jak polaczyc studia na slak
          > su z ieszkaniem w gdansku?


          Bzdura, ja przez swoje wieczne studiowanie, też nie mam wyższego, a z pracą nigdy nie miałam większych problemów.
        • rotkaeppchen1 Re: Praca czy związek...? 20.06.11, 08:57
          Skoro robisz licencjat to kolejnym logicznym krokiem beda studia magisterskie. W Gdansku. A do tego mozesz isc do pracy, zeby nie byc finansowo zalezna od chlopaka. Jak skonczysz prace pojdziesz do pracy i bedziesz mogla finansowo pomoc rodzicom, skoro nie pracuja. Siedzeniem w domu im nie pomozesz. A odwiedzac zawsze mozesz.
    • six_a Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:34
      >dostał nową bardzo intratną pozycję.
      wertykalno czy horyzontalno?
      • terorystka Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:36
        propozycję miało być. Nie czepiaj ię prosze słówek. Spójrz na własne - powinno być wertykalną czy horyznontalną jak już coś;)
        • six_a Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:38
          horyznontalną?
          jezu to za trudne, chyba sobie zapiszę, możesz przeliterować? więc mówisz, że licencjat?
          • izabellaz1 Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 21:19
            No aaaaaleeeee Ci dopiebszyyyyyła, co? :D
            • six_a Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 21:22
              tak naprawdę dobił mnie ten licencjat. jak można tak znęcać się nad ludźmi sprzed reformy edukacji?
    • zamysleniee Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 20:36
      Kończysz studia, podejmiesz pracę w nowym miejscu.
      Jeżeli związek się nie uda, zawsze możesz wrócić w rodzinne strony. Możesz też zostać tam gdzie byłaś z nim, ale zawsze odwiedzać tak często jak to będziesz możliwe, rodzinę, znajomych.
    • black-sandra Re: Praca czy związek...? 19.06.11, 21:03
      terorystka napisała: .

      Problem p
      > olega na tym, że jestem, bardzo przywiązana do rodziców i znajomych i nie chce
      > opuszczać Śląska.

      Będziesz ich odwiedzała , istnieje jeszcze net i telefon .

      CO bede robiła sama gdy on bedzie w pracy???

      Pójdziesz do pracy na pewno masz jakies zainteresowania i bedziesz umiała sobie zapełnic czas .

      Co mam zrobić. P
      > omóżcie.

      Nieważne gdzie - ważne z kim . Jeśli kochasz swojego faceta to nie powinnaś mieć żadnych wątpliwości co masz robić .
      Pozdrawiam


    • toska26 Ja miałam identyczną sytuację 19.06.11, 21:06
      Tak jak Ty pochodzę ze Sląska, mój mężczyzna z Trójmiasta. Przez pół roku jeździliśmy do siebie pociągami, aż po tych 6ciu miesiącach zdecydowałam się do Niego przenieść. Też musialam zostawić rodziców, rodzeństwo, przyjaciół, swoją pasję jaką był taniec, i najważniejszę REWELACYJNĄ i bardzo dobrze platną pracę. Było mi ogromnie ciężko, też nikogo tutaj nie znałam. Po 1,5 roku od przeprowadzki zostaliśmy małżeństwem, mamy dwójkę wspaniałych dzieci. Znalazłam pracę, mam wielu przyjaciół, a przede wszystkim WSPANIAŁEGO męża. Nigdy nie żałowałam swojej decyzji i podjęłabym ją jeszcze raz gdyby istaniała taka konieczność. Jednak ja nigdy nie mialam wątpliwości co powinnam i co chcę zrobić, jeśli Ty masz ich tyle to może wcale nie jesteś przekonana do tej milości??
    • alienka20 Re: Praca czy związek...? 20.06.11, 02:39
      No to Cie pociesze - już masz jedna znajoma - mnie :). Zwiałam z domu do Gdańska i jakoś sobie radze ukrywając wyższe wykształcenie w tych cefałkach, w których nie ma co się nim chwalić. Początki były ciężkie, ale żyję i mam się dobrze :).
      A Gdańsk jest super i warto go pozwiedzać, nawet samej, Ja dopiero teraz odkrywam inne dzielnice poza Wrzeszczem, Oliwą, Zaspą i Starym Miastem xD, do których się ograniczałam będąc tu 2 lata na studiach. Naprawdę fajnie jest zacząć życie na własny rachunek, pamiętając, że bliskich zawsze można odwiedzić, porozmawiać przez telefon, gg. Te znajomości, które mają przetrwać przetrwają, resztę zastąpisz innymi, może trwalszymi, fajniejszymi. Weź też pod uwagę to, że facet ma tam ustabilizowaną sytuację i nie zaczniesz całkiem od zera (a to już wymaga sporej odwagi).
      ----
      Ja mam swój świat i swoje kredki, więc spadaj mi z tymi flamastrami....
    • dorotajank Re: Praca czy związek...? 20.06.11, 14:03
      Ja tez jestem ze Slaska. Po studiach mieszkalam z rodzicami pol roku bo nei moglam znalezc pracy pojawila sie fajna oferta w Lodzi i bez zawachania pojechalam i pracuje tu juz prawie dwa lata. Prawda jest taka ze gdzie nasza praca lub szcescie tam nasz dom. Jezeli niejestes pewna zwiazku nie tesknisz az tak bardzo nei jedz, ale jezeli czujesz ze to cos powaznego to cie nei rozumiem. Koncz te studia a jak jes skonczysz (zaliczysz rok) to jedz do neigo. Z prpmotorem mozesz sie umawiac i dojezdzac chocby raz w miesiacu. A potem szukaj tam pracy.
    • mala_mee Re: Praca czy związek...? 20.06.11, 20:27
      No cóż. Pora go zostawić. Z chłopaka ze studiów i tak nic nie wyjdzie. Lepiej puścić wolno, skończyć tą szkołę, dorosnąć i poszukać nowego.
      Rodzice się ucieszą.
      • mariela1987 Re: Praca czy związek...? 21.06.11, 00:43
        nie wierze... dziwię się że kończysz studia. Ja teraz też kończę i wyprowadzam się do Gdyni nie znając kompletnie nikogo !!! Na śląsku nie masz perspektyw to ja nie wiem na co ty czekasz ? Może, ze problem leży w tym ze go nie kochasz... nie wiem o co ci chodzi... zachowujesz się jakbys miała 12 lat
    • karmmi Re: Praca czy związek...? 21.06.11, 07:40
      Dziwny jest już sam tytuł wątku. Tak jakby Twój facet miał problem a nie Ty. Skoro piszesz, to pisz ze swojej perspektywy, a więc :"mamusia czy związek????".
      Każdy, mający normalne relacje rodzinne, człowiek jest przywiązany do rodziców - ba! większość ich nawet kocha, ale to nie jest żaden powód do tego by się usamodzielnić i wyfrunąć z gniazda. Znam dwie takie co mając trzydziestkę z okładem nie mają "mamy i taty" tylko "mamusię i tatusia". Ich faceci to życiowi przegrani. Mamusie i tatusiowie tworzą bardzo udany związek z córkami, gdzie zięciowie są tylko smutnym, acz koniecznym dodatkiem. I śmieszno i straszno. Jeśli bliżej Ci do mamy i taty niż do Twojego mężczyzny, to wyświadcz mu przysługę i wyloguj się z tego związku. Szkoda chłopaka.
      • simply_z Re: Praca czy związek...? 21.06.11, 10:11
        slask a Gdansk i ty sie jeszcze wahasz?
    • kosc_ksiezyca Re: Praca czy związek...? 21.06.11, 14:29
      Może ja jestem nienormalna jakaś, ale czułabym się na Twoim miejscu podekscytowana - nowym miejscem, perspektywami, MORZEM, do cholery! Rozumiem, że boisz się rozstania z rodzicami, ale - być może Cię zaskoczę - to będzie musiało kiedyś zastąpić. No chyba, że planujesz mieszkać z nimi do 40. albo i dłużej to wtedy faktycznie, jak Ci tu już radzili: chłopaka rzuć w cholerę i szukaj jakiegoś bez większych perspektyw.

      Nie jest powiedziane, że musicie już na stałe być w Trójmieście, może po zakończeniu kontraktu chłopaka wrócicie na Śląsk, może pojedziecie gdzie indziej. Ciesz się, że masz zaradnego, docenianego zawodowo chłopaka, który dodatkowo myśli o Tobie poważnie, skoro chce Cię do siebie ściągnąć i zamieszkać razem. Serio, nie wymyślaj sobie problemów.

      A teraz hop, to chłopaka do Gdańska i szukaj pracy - jeżeli masz doświadczenie jako kelnerka, to już w ogóle nie kumam sprawy - znajdziesz ją bez problemu, do końca września tam możesz być, a później faktycznie - ostatni semestr, dogadaj się z promotorem, dasz radę.

      Kopa w tyłek na zachętę i do roboty!
    • roza06 Re: Praca czy związek...? 21.06.11, 15:56
      Daj spokój chłopakowi niech znajdzie sobie jakąś normalna dziewczynę a nie beksę co to mamusi spódnicy musi się trzymać. Przecież i tak nie będzie miał z ciebie żadnego pożytku bo będziesz siedziała na dupie i użalała się nad sobą.
    • miau_weglowy Re: Praca czy związek...? 21.06.11, 17:11
      nie wierze,ze gto jest problem osoby, ktora rzekomo konczy studia
      no nie wierze
Pełna wersja